[RE8] Wrażenia z gry.
- Leon. KennedY
- Posty: 1534
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
Re: [RE8] Wrażenia z gry.
Zawsze wolę kamerę z za pleców. Z oczu do pewnego czasu wręcz nie znosiłem. Potem nastał czas Metro i Obcy Izolacja. Teraz lubię tą kamerę nawet bardzo, ale zawsze wolę wiadomo jaką 
Re: [RE8] Wrażenia z gry.
Mam pewną refleksję odnośnie tej gry. O ile rozumiem, dlaczego mam problem z kilkoma współczesnymi częściami przez brak replayability, przez długość (także i tu), z Re4 przez bycie kiepskim rimejkiem (fight me!). Tutaj jednak sprawa jest głębsza i Requiem dało mi to do zrozumienia. Wspominałem w innych tematach jak to gra jest nieudanym hołdem dla Re4, ale widzę teraz dlaczego jest to też bardzo średni Resident Evil.
Tak jak w 9 historia obraca się mocno wokół znajomych wątków, tak pozwala to mocno poczuć w co gramy, gdzie Re8 to wręcz inne uniwersum. Większym grzechem jest jednak odwoływanie się do tego co jest znane w horrorach. Shooter, z wilkołakami, wampirami (Jezu, jak to brzmi z perspektywy czasu), gdzie mamy bardzo sztampowe mutanty, a nawet cholernego Magneto.
Gra przy tym się odwołuje do steampunkowego horroru, klasycznego w zamku, czy nawet paranormalnego, jak etap z lalkami czy w DLC, z pomniejszeniem i manekinami.
To bardzo dobra gra...ale przy tym po prostu horror.
Tymczasem, początek Re9... Gaszę wszystkie światła by się ukrywać. Tymczasem gra... Ukrywaj się w świetle. Kurtyna. Kocham ten moment i to był pierwszy raz, kiedy poczułem, że ta gra jest świetna, bo nie idzie za trendami a je wyznacza. Jak z podejściem do horroru w Re4/5, ze zniszczeniem tego, jak marne były współczesne pierwszoosobowe horrory w Re7, a nawet Re6 z...nie, świat nie jest wciąż gotowy na tę dyskusję.
Cieszy mnie w którą stronę poszło to teraz, bo Re8 to tylko jakiś dziwny przejściowy etap.
Jednakowoż, podkreślam. To wciąż super gra na raz.
*z okropnym Mercenaries
Tak jak w 9 historia obraca się mocno wokół znajomych wątków, tak pozwala to mocno poczuć w co gramy, gdzie Re8 to wręcz inne uniwersum. Większym grzechem jest jednak odwoływanie się do tego co jest znane w horrorach. Shooter, z wilkołakami, wampirami (Jezu, jak to brzmi z perspektywy czasu), gdzie mamy bardzo sztampowe mutanty, a nawet cholernego Magneto.
Gra przy tym się odwołuje do steampunkowego horroru, klasycznego w zamku, czy nawet paranormalnego, jak etap z lalkami czy w DLC, z pomniejszeniem i manekinami.
To bardzo dobra gra...ale przy tym po prostu horror.
Tymczasem, początek Re9... Gaszę wszystkie światła by się ukrywać. Tymczasem gra... Ukrywaj się w świetle. Kurtyna. Kocham ten moment i to był pierwszy raz, kiedy poczułem, że ta gra jest świetna, bo nie idzie za trendami a je wyznacza. Jak z podejściem do horroru w Re4/5, ze zniszczeniem tego, jak marne były współczesne pierwszoosobowe horrory w Re7, a nawet Re6 z...nie, świat nie jest wciąż gotowy na tę dyskusję.
Cieszy mnie w którą stronę poszło to teraz, bo Re8 to tylko jakiś dziwny przejściowy etap.
Jednakowoż, podkreślam. To wciąż super gra na raz.
*z okropnym Mercenaries
Re: [RE8] Wrażenia z gry.
Ciekawi mnie, czy ktoś odpowie.
Mam chyba awersję do tej gry.
Przeszedłem Maiden na PS5, po czym wziąłem się za Village, w 3 osobie.
Przecież to jest jakiś żart. Nazywałem 3os. w DLC modem, ale tutaj czuć tak totalnie.
Po Requiem to jakiś żart. Scenki w pierwszej, kamera co chwila się zmienia, Ethan w mieszkaniu wygląda jakby ledwo się mieścił i niczemu nie da się przyjrzeć.
To jest okropne.
Co gorsza...po intrze to usunąłem. Przypomniałem sobie fabułę i mi się odechciało. To naprawdę nie był Resident Evil.
Mam chyba awersję do tej gry.
Przeszedłem Maiden na PS5, po czym wziąłem się za Village, w 3 osobie.
Przecież to jest jakiś żart. Nazywałem 3os. w DLC modem, ale tutaj czuć tak totalnie.
Po Requiem to jakiś żart. Scenki w pierwszej, kamera co chwila się zmienia, Ethan w mieszkaniu wygląda jakby ledwo się mieścił i niczemu nie da się przyjrzeć.
To jest okropne.
Co gorsza...po intrze to usunąłem. Przypomniałem sobie fabułę i mi się odechciało. To naprawdę nie był Resident Evil.
- Leon. KennedY
- Posty: 1534
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
Re: [RE8] Wrażenia z gry.
Raz ograłem z tą kamerą i nie bardzo przypominam sobie jakieś wielkie problemy. Grało się ok i tyle. Co do tego czy to RE, czy nie, to wiesz, takie tam gadanie... Zdanie każdy ma swoje. Jeden powie tak, drugi tak... A zmiany zawsze są potrzebne! Chętnie wrócę zaraz po RE4 remake.
Re: [RE8] Wrażenia z gry.
To jest era, do której nie potrafię wracać, poza Adą i Re3.