1. Jaka jest Twoja ulubiona część RE?
Zdecydowanie RE5.
2. Czy nadal grywasz w starsze Residenty?
Nie - odstrasza mnie sterowanie
3. Której części RE poświęciłeś najwięcej czasu?
Zastanawiam się pomiędzy RE4 a RE5, ale raczej RE5 (430 godzin).
4. Którego Residenta ukończyłeś najwięcej razy? Jesteś w stanie podać ile razy przeszedłeś tę część?
RE5, koło 5 razy, gram głównie najemników.
5. Która część RE najbardziej Cię rozczarowała?
Definitywnie Gun Survivor.
6. Jak bardzo powiększyła się Twoja wiedza na temat serii RE, odkąd jesteś zarejestrowany na forum MWRC?
Sprawdzałem parę rzeczy, więc nieco (pomocny był słownik pojęć)
7. Czy grając w RE zdarzało Ci się szukać pomocy w przejściu danego etapu/rozwiązaniu zagadki?
RE 4 - raz, RE 3 - chyba raz, RE5 - też raz (emblematy).
8. Jaki posiadasz sprzęt do grania w RE?
PC+Telefon+Emulator PSX/PS2
9. Czy liczysz na powrót serii do klasycznej formy survival-horroru? A może obecna forma RE jako gry akcji bardziej Ci odpowiada?
Tutaj jestem raczej za obecną formą - należę do młodych fanów residenta (względem gier, nie wieku), gdyż zacząłem przygodę od RE3, nie grałem w poprzednie (prócz gun survivor).
Jako gra akcji RE5 jest szalenie ciekawa, ulepszenie paru elementów pozwoliłoby na grę na naprawdę wysokim poziomie. Poza tym - to nie horror, jeśli grasz z kumplem. Największy strach jest, gdy jesteś osaczony, i samotny (to tylko moje odczucia).
10. Czy jest Resident, w którego nie masz/nie miałeś możliwości zagrać a chciałbyś?
Operation Raccoon City? xD. Żart, raczej nie ciągnie mnie do poprzednich residentów, chyba że Capcom poprawi grafikę, sterowanie i kamery.
11. Co bardziej jako fana serii Cię interesuje – fabuła serii czy granie jako takie?
To zależy od tego, co rozumiesz za granie jako takie. Nawet niewiadomo jak ciekawa fabuła w końcu się znudzi, dlatego granie jako takie musi być na bardzo wysokim poziomie, by gra dalej pociągała gracza. Można grać bez fabuły? Można. Można grać nie mając przyjemności z gry? Raczej nie. Moje zdanie - granie jako takie musi być na pierwszym miejscu, a dopiero potem fabuła. (Nawiasem mówiąc, przechodząc RE5 wcale nie trzeba znać fabuły, niestety jej się po prostu nie odczuwa - idziesz, kolejna mapa, majini, lickery, albert, znowu majini, znowu albert, koniec).
Owszem - fabuła ma znaczenie, ale co będzie jeśli w grze będzie sama fabuła, bez akcji? Moda na sukces, wersja pc?
12. Jakie są Twoje przypuszczenia co do tego jak długo wydawany będzie RE?
Do końca świata i dzień dłużej. Czemu? Nie zabija się kur znoszących złote jaja. Sam zresztą byłbym zawiedziony, słysząc, że Capcom stwierdził że RE6 jest ostatnim residentem, bo nie ma potrzeby wydawania kolejnych. Fani zawiedzeni, a gra odejdzie w niepamięć. Kiedyś nikogo nie będzie dziwiło, że dziadek Oskar czeka na Resident Evil 53 gdzie wnuk starych Chrisa i Jill musi powstrzymać świat przed prawnukiem (lub synem) tragicznie zmarłego Alberta Weskera.
13. Niektórzy fani RE mówią, że seria się już dla nich skończyła. Czy zgadzasz się z tą opinią?
Nie ma mowy - co jest RE, to jest RE. Są serie gorsze i lepsze, wzloty i upadki, ale Resident Evil 5 zawsze będzie Residentem, podobnie jak Operation Raccoon City, czy Resident Evil 2. To wszystko tworzy spójną całość, całe uniwersum, które jest po prostu ubarwiane kolejnymi przygodami. Nie można być konserwatywnym, trzeba zawsze próbować czegoś nowego - Capcom zna tę zasadę, i się jej stosuje (eksperymenty z szybszymi i silniejszymi zombie, zmiana typu gry (survival horror>akcja>FPS>?)). Póki Capcom pracuje, wszystko co nazwie Residentem, będzie dla mnie Residentem.
Gdzieniegdzie długo, gdzieniegdzie krótko, ale szczerze i od serca
