Rzecz której najbardziej nie lubię to wybierać

. Miałam dylemat między Alfredem i Steve'em i ostatecznie zagłosowałam na Steve'a.
Zgadzam się co do słowa z
Deus Ex. Mój głos akurat na Steve'a wynikał min z tego, że była to postać pozytywna a z razem tragiczna i jakoś szkoda się człowiekowi robi jak widzi taki koniec całkiem fajnej postaci i miłego gościa, mogli by coś tam wymyślić żeby ostatecznie przeżył ale widocznie tak chcieli twórcy, tak zrobili i nie pora znowu ubolewać. Był jeszcze taką nowością, nowa postać nie wystąpiła w żadnej innej części i tak kończy szkoda... Fajny był też początek gry

nie ma jak to kogoś poznać kiedy o mały włos się przed sekundą tej osoby nie rozstrzelało. ( przypominają się Niemcy i Rosjanie z resztą w tym dniu jakim jest dzisiejszy to nie dziw)
Od co do Alfreda to dość zabawna postać, nabijałam się z tego że ma skłonności czy może nawet jest transseksualistą

. Najbardziej zgniótł mnie moment z tą przebieranką w kieckę

. Nie ma jak to się do siostry upodabniać XD XDD. Uwielbiam parodie z tą postacią bo zawsze ryczę ze śmiechu. No i stąd wynikał dylemat postać komediowa czy tragiczna.
Inne postacie też fajne Alexia i Rodrigo, reszta (Wesker, Chris i Claire) znana nam była z poprzednich części więc moglibyśmy na nie zagłosować w każdej innej ankiecie dotyczącej postaci <jakby była>. A to całkiem normalne że bardziej się lubi postacie znane z poprzednich gier, bo do nich ma się zwykle sentyment

.