Reszta w epizodzie 2
I po spotkaniu....
Moderator: RON!N
I po spotkaniu....
Szybko zleciało...
Reszta w epizodzie 2
Reszta w epizodzie 2
Ronin, ubiegłeś mnie w założeniu tematu 
Ze swojej strony bardzo dziękuję Zlotowiczom za przybycie i spędzenie (moim zdaniem) udanego zlotu!
Co prawda nie było "magicznej 18-stki" ale te 9 osób które były (+Były w sobotę od 9 do 18) w zupełności sprawiły, że czuło się ten rdzeń serii
Sprzętu nie było za dużo ani za mało - PS3, Xbox, laptop oraz ze sprzętu projektor oraz kozackie głośniki
Seria Resident Evil była na pierwszym planie dzięki dwóm epizodom z Resident Evil Revelations 2 oraz Trybie Szturmu
Niektórzy grali w Merce RE5 i 6 no i oczywiście w Remake Remastered
Nie tylko prym w grach wiódł RE - graliśmy też w GTA V (zwiedzając różne ciekawe miejsca
) oraz kilka osób ciorało w PES'a
Dodatkową atrakcją soboty było...ognisko
Zlot zleciał bardzo szybko, bo wszystko co dobre szybko się kończy
Jeszcze raz pragnę podziękować za przybycie : Roninowi, Mikhailowi, Zombiakowi, Diego, Cinkom, Leonowi, dr_Birkinowi oraz Byłemu, który te kilka godzin był z nami w sobotę
Z pozdrowieniami na tle Dresso Mansion
A zlot cinek opuszcza tak
Co może trzymać pod kocem? 
Ze swojej strony bardzo dziękuję Zlotowiczom za przybycie i spędzenie (moim zdaniem) udanego zlotu!
Jeszcze raz pragnę podziękować za przybycie : Roninowi, Mikhailowi, Zombiakowi, Diego, Cinkom, Leonowi, dr_Birkinowi oraz Byłemu, który te kilka godzin był z nami w sobotę
Z pozdrowieniami na tle Dresso Mansion
A zlot cinek opuszcza tak
Ostatnio zmieniony wt 10 mar, 2015 przez PaLa, łącznie zmieniany 1 raz.
"Umowy nie było, forsy też nie będzie"
Napisałbym coś wcześniej (ba, napisałem), ale forum nagle mnie wylogowało i przy okazji skasowało całego nie wysłanego jeszcze posta ;_;, a później już mi się nie chciało. Aż do teraz.
Ogólnie (jak zwykle) spotkanie było świetne. Mało osób, bo mało (kij w oko tym, którzy się wykruszyli
), ale i tak było bardzo fajnie. Super było zobaczyć dawno nie widziane mordki (Birkin i Leon - dwa lata
) oraz zobaczyć ponownie ludzi, których się widzi praktycznie już co pół roku 
Był to chyba najbardziej residentowy zlot z tych, które były organizowane ostatnimi czasy: prym wiodły REV2, REV1 oraz RE6 (haters gonna hate, gra jest świetna; a ja się w końcu nauczyłem w to grać na padzie
), trochę mniej RE5 i REmake. Dodatkowo GTA5 (czyli drewnoseksualny Trevor szuka miłości wśród roznegliżowanych pań), PES, zombie mode w CoD: BO2, Alien: Isolation oraz... Saper.
Wśród wyposażenia, o czym nie wspomniała PaLa, tym razem nie było już tylko jednego opiekacza. Tym razem były aż DWA. I całe szczęście, bo okoliczne jadłodajnie zrobiły nam niezłego psikusa: Victoria zamknięta, kebab czynny dopiero od 16:00, jedna pizzeria też zamknięta, druga... w drugiej nie byliśmy, bo dopiero co otwierali. Więc gdyby nie opiekacze to byśmy poumierali z głodu.
Fotek, prócz tradycyjnego grupowego zdjęcia, oczywiście brak. Bo przecież kto by w czasach, gdy praktycznie każdy ma zdjęcio-robiący sprzęt w kieszeni, zajmowałby się robieniem zdjęć. Pff. To nie to co kiedyś, kiedy Birkin aparatem analogowym cykał fotki wszystkim i wszystkiemu - łącznie z krzaczkami i kiełbaskom.
Ogólnie (jak zwykle) spotkanie było świetne. Mało osób, bo mało (kij w oko tym, którzy się wykruszyli
Był to chyba najbardziej residentowy zlot z tych, które były organizowane ostatnimi czasy: prym wiodły REV2, REV1 oraz RE6 (haters gonna hate, gra jest świetna; a ja się w końcu nauczyłem w to grać na padzie
Wśród wyposażenia, o czym nie wspomniała PaLa, tym razem nie było już tylko jednego opiekacza. Tym razem były aż DWA. I całe szczęście, bo okoliczne jadłodajnie zrobiły nam niezłego psikusa: Victoria zamknięta, kebab czynny dopiero od 16:00, jedna pizzeria też zamknięta, druga... w drugiej nie byliśmy, bo dopiero co otwierali. Więc gdyby nie opiekacze to byśmy poumierali z głodu.
Fotek, prócz tradycyjnego grupowego zdjęcia, oczywiście brak. Bo przecież kto by w czasach, gdy praktycznie każdy ma zdjęcio-robiący sprzęt w kieszeni, zajmowałby się robieniem zdjęć. Pff. To nie to co kiedyś, kiedy Birkin aparatem analogowym cykał fotki wszystkim i wszystkiemu - łącznie z krzaczkami i kiełbaskom.