Zgadza się Mundziu.
Poziom wygód, zaopatrzenia w sprzęt, ilość pojazdów w przeliczeniu na uczestnika, dawniej takiego komfortu nie było. No i jeszcze to, czego dużo zostało w niedzielę...
Chciałbym kiedyś pojechać raz jeszcze PIERWSZY raz na zlot

Dzisiaj nic w sumie starego uczestnika nie zaskakuje, niektórzy zlotowicze byli już na 15 spotkaniach (jak nie więcej), ale nawet jako stali bywalcy mają cały czas frajdę z planszówek, gier z VR itd. To jest bardzo spoko. Szkoda tylko, że przez lata nie doszli nowi uczestnicy, którzy swoimi pomysłami, aktywnością mogliby kontynuować temat. Inicjatywa będzie tego warta tak długo jak istnieć bedzie seria i nasza społeczność.
Mnie wystarcza, że zobaczę parę znajomych osób, pogadam na luzie, a tę symboliczną cegiełkę w postaci quizów i oddania cząstki swojej kolekcji RE zawsze dokładałem z przyjemnością

Na zawieranie nowych znajomości w takim, że tak powiem, klimacie już jestem za stary
