Strona 6 z 7

: śr 06 sty, 2010
autor: WESKER-DL
Motyw ten zaliczałem kilka razy na poziomie trudności PRO, taktyki pamiętam do dziś ;). Najpierw pozbycie się insektów (świetna animacja), wyszukanie słabego punktu (nieraz ekran zamazany i na oślep) a następnie odwrót jedna rakieta w JJJ i manewrowanie w dolnej cześci planszy. Przydają się również granaty, w szczególności płonące przytrzymujące wrogów na jakiś czas :rad10:

: czw 07 sty, 2010
autor: dragon149
Dla mnie walka przedfinałowa z Weskierem

: pn 08 lut, 2010
autor: CHRIS!LEON
Zgadzam się z "dragon149" walka na pozór nie była trudna, ale trochę czasu spędziłem szukając odpowiedzi na pytanie "co robić ??" :rad7: . A potem było już trochę z górki :rad2: .

: sob 27 lut, 2010
autor: Alastor
Reapery, walka z Ndesu i potem rozdział 5-3, Jill&Wesker. Na poziomie professional to jest spore wyzwanie.

: wt 22 cze, 2010
autor: Chris93
Jak dla mnie najtrudniejszym momentem było pojawienie się dwóch Reaper'ów i oczywiście dwóch Gatling Gun Majini (tych wcześniejszych się nie pozbyłem) pod koniec gry jak u większości. Dużo razy ginąłem podczas tej walki (w końcu na raz miałem 4 subbossów), a amunicji do lepszych broni mi brakowało.

: wt 22 cze, 2010
autor: Arek
No to ładnie zrobiłeś,nie dziwie się że zginąłeś bo popełniłeś duży błąd :P.Ostatnio ten moment też mi sprawił trochę problemów bo miałem mało ammo i próbowałem przechodzić z kiepskim sprzętem.Tak się bawiłem Solo,przeszedłem ale było ciężko.Ogólnie już teraz jest coraz mniej naprawdę trudnych momentów,ale z Shevą sterowaną przez kompa to dalej masakra.

: śr 23 cze, 2010
autor: Michał666666
Walka z dwoma insektami, a potem jeszcze z parą muchacho była dla mnie nie lada wyzwaniem. Pamiętam jak na samym początku, kiedy po raz pierwszy grałem w RE 5, to chciałem powiesić panów z CAPCOM-u, bo nie mogłem znaleźć słabego punktu u insektów, a jednocześnie wiedziałem że zaraz przyjdą Majini z Gatling Gunami. Zgroza, ale w tej sytuacji kupiłem dwa RL i na samym początku poczekałem aż robaki będą dostatecznie blisko siebie, a potem ten sam manewr zastosowałem w przypadku Majini. Potem gdy się zaprawiłem w boju, to zawsze stosowałem shotguna na robaki :smiech6: Drugi motyw to tradycyjnie walka Jill&Wesker na poziomie PRO, która jest po prostu szaleństwem i tu akurat udało mi się cudem przejść ten etap. Poza tymi dwoma motywami, nie uważam żeby było ciężko :rad10:

: pt 25 cze, 2010
autor: Claire93
Być może wyda wam się to śmieszne, ale najtrudniejszym momentem był dla mnie początek jak miałam "zestrzelić" kierowcę ciężarówki na moście który pędził w naszą stronę :smiech3: . Zginęłam tam wiele razy :rad10: . Drugi taki moment który sobie przypominam to ostatni poziom jak Wesker gonił Shevę i ona spadła a ja musiałam "wklepywać" QTE które nie skutkowało :pff3: i bohaterka spadała (może to ten pad od X360 :smiech2: )

: pt 25 cze, 2010
autor: Deus Ex
Trudne momenty:

- potyczka z Reaperami
- spotkanie klonów JJ'a
- wkurzająca jest też walka a Jill i Weskerem

Ale ogólnie gra trudna do przejścia nie jest.

: sob 26 cze, 2010
autor: Arek
Claire93 pisze:Być może wyda wam się to śmieszne, ale najtrudniejszym momentem był dla mnie początek jak miałam "zestrzelić" kierowcę ciężarówki na moście który pędził w naszą stronę :smiech3: . Zginęłam tam wiele razy :rad10: .
To może sprawić problem,bo ta ciężarówka kręci prawie cały czas.Najlepiej postarać się od razu jak można troszkę cofnąć i wziąć taką snajperkę przy której po każdym strzale nasza postać nie musi przeładowywać.

: sob 24 lip, 2010
autor: Accoun
1. Pierwsza walka z Majini z piłą - banał, ale Sheva skutecznie mi tą walkę utrudniała, czasami nawet zabijając się po pokonaniu wroga (poprzez strzał z shota w beczkę)
2. Wetlands, 2 Giant Majini - pierwszy fragment, z którym to ja miałem problemy, a nie przeszkadzała mi Sheva (choć ona w sumie też dokładała trochę od siebie ;))
3. Dwóch Majini z piłami - zabijałem jednego, pojawiał się drugi, walczyłem z nim, pierwszy wstawał i wpychał się na platformę, gdzie walczyliśmy.
4. Lickery - zawsze miałem z nimi problemy. Z Reaperami było OK, ale na Lickerach straciłem dobych parę(naście) granatów. Plus właśnie z ich powodu zacząłem inwestować wsnajperkę Shevy.
5. Walka z Jill i Weskerem - wstyd się przyznać, ale tu po jakimś czasie po prostu wszedłem na YT i sprawdziłem...

: pn 26 lip, 2010
autor: Slayer
1. Pierwszy Majini z piłą (oj ta Sheva , straciła dla niego głowę wiele razy)
2. Klony JJ'a + 2 Reapery - wiele razy tam zginąłem
3. No i Lickery - były dużo bardziej wytrzymałe niż myślałem że będą.

: pn 26 lip, 2010
autor: Seba_Kraków
Jeden jedyny trudny moment (gralem na easy) to wprowadzenie tego glizdo-mana do pieca z Shevą to sie nie dało

: czw 28 lip, 2011
autor: mampir
A dla mnie najtrudniejszy chapter to 5.2 od poczatku mnie to meczylo nawet na normalu :smiech3:

: sob 17 wrz, 2011
autor: ChrisRedfield54
Jak dla mnie Jill i Wesker na poziomie normalnym ponieważ zawsze mi się przed tym momentem kończy amunicja przez licker :rad10:

: śr 06 mar, 2013
autor: BlackgarPL
Było parę momentów gdzie musisz naprawdę szybko myśleć.
Najtrudniej miałem z 5-2 gidze konkretna masa ich szła a mi ammo się kończyło :D. Ale później drobne kombinacje (jak wspinają się po ścianie strzelać z jakiejkolwiek broni) i tak ten chapter stał się prosty :D. I oczywiście Weskern po ewolucji, gdzie nie jest silny ale bardzo trudno go położyć. Ale nauka nie idzie w las ( gdy już strzelisz mu w plecy i gdy ta jego fala zniknie, podbiegami i wciskamy CTRL (Obezwładnij) następnie kombinacja klawisz (raz ALT a raz CTRL) energicznie wciskamy.) I nie trzeba się męczyć bo po tym helikopter przyleci) Jak się nie poddasz to zawsze WYGRASZ!!!

: sob 16 cze, 2018
autor: a543210k
El Gigante, czy jak on tam się w piątce się nazywa. Na pro, jest po prostu w pojedynkę prawie nie do pokonania. A poza tym, to każdego jakoś bez trudu da się pokonać. Trzeba tylko podejść do tego na luzie i potraktować, jak przygodę.

: sob 16 cze, 2018
autor: WESKER-DL
Ndesu się nazywa a odnośnie rozpykania go na PRO to polecam zawsze grać używając broni poniżej, daje to minimalnie lepszy efekt z racji łatwiejszego wycelowania w stopę mutanta co czasem powoduje jego odsunięcie. Ta walka w pojedynkę wymaga duuużo cierpliwości ale jak ostatnio robiłem na ps4 to nie było z kim pyknąć i trzeba było trochę się pomęczyć.

: sob 16 cze, 2018
autor: RVRE
Eee, on taki nie był trudny na Pro. Najwięcej trudności sprawił mi na PC, bo wtedy grałem na sprzęcie złożonym za 230 zł więc nie był to setup do gier.

Nie wiem też czy RE5 podobnie jak czwórka posiada dynamiczne skalowanie poziomu trudności i po prostu jak się umrze przy Ndesu ileś tam razy, to w końcu staje się on łatwiejszy do pokonania.

: sob 16 cze, 2018
autor: PSKING
Chyba tylko czwórka to ma, przynajmniej ja ani razu w żadnym materiale o tym nie słyszałem.