Tryb Professional
Co prawda odkładałem przejście PRO na później, ale się skusiłem i jestem już po.
.
Mnie się wydaje, jak podejdziemy do tego. Jeżeli chce się przejść nie zważając na ranking, to nie jest wcale, aż tak trudno. Ja np. w każdym chapterze chciałem mieć 0 zgonów i w tym przypadku polecam jednak grę z kimś bo samemu miałem więcej frustracji niż przyjemności z ukończenia. Dla mnie były 3 momenty gdzie się zaciąłem na dłużej: Ndesu(tu właściwie zależy od szczęścia, czy giguś pójdzie 2 razy po głaz czy nie), Wesker&Jill(ale tu łatwo sposobem na Jill można przejść). Jednak najbardziej się chyba męczyłem przy Exelli(najgorsze są te gluty co wypuszcza). Resztę da się spokojnie przejść nie ginąc, przy standardowym uzbrojeniu, trzeba po prostu uważaćSatysfakcja po ukończeniu jest ogromna.
Mam pytanie ponieważ przeszedłem grę na easy i zacząłem na veteranie i czy będzie podobnie jak w RE4 nowe pomieszczenia i więcej przeciwników czy po prostu jest mniej amunicji i przeciwnicy więcej zabierają życia ?
Recoil: Grałeś na easy, teraz będziesz na weteranie więc czemu piszesz o tym w temacie o PRO???
Ponieważ chciałem się dowiedzieć czy coś mnie nowego spotka
Recoil: Grałeś na easy, teraz będziesz na weteranie więc czemu piszesz o tym w temacie o PRO???
Ponieważ chciałem się dowiedzieć czy coś mnie nowego spotka
Ostatnio zmieniony śr 04 lis, 2009 przez Kratos, łącznie zmieniany 5 razy.
- bloodlust72
- Posty: 196
- Rejestracja: ndz 08 lis, 2009
- Lokalizacja: Dębnica Kaszubska
Ja wszystkie tryby "robiłem" sam. To sprawa honoru (dla mnie przynajmniej). W co-opie jest prościej, owszem. Żeby poczuć prawdziwe emocje i wystawić swojego skila i manuala na próbę, to trzeba sobie samemu poradzić. Ale to oczywiście moja prywatna opinia. Niemniej, jak napisał Arek, satysfakcja jest w tym przypadku nieoceniona. Można być z siebie dumnym
.
To miasto wzywa winnych......
Nie ma co się tym aż tak przejmować,nie ty jedyny tak zrobiłeś,może i faktycznie satysfakcja jest mniejsza niż po ukończeniu bez IA ale i tak jest to duży wyczyn.Sam jak najdą mnie chęci zabiorę się bez IA ale najpierw jeszcze trochę pozbieram ammo bo jest to bardzo ważne bo na PRO jest dość mało.
Ps3Centerbloog.pl
Zbieranie zapasów ammo i IA to jeden czort. Tak czy siak jest to czit. Gra jest tak skonstruowana, że zanim możemy grać PRO musimy skończyć Veteran, a już po tym zostaje nam sporo ammo. Generalnie bardzo ciężko byłoby przejść PRO bez dodatkowej amuny więc stąd może taki krok twórców niemniej PRAWDZIWE i JEDYNE TRU przejście PRO jest wtedy, gdy przechodzimy ją za pomocą amuny znalezionej na PRO i tylko na PRO. Oczywiście nie spotkałem jeszcze chojraka, który by sobie tak poradził, sam też tego nie dokonałem, więc raczej śmiało można powiedzieć, że mało kto (jeśli ktokolwiek) z forumowiczów NAPRAWDĘ przeszedł RE5 na PRO. A jeśli jesteście naprawdę tacy kozacy to sprzedajcie wszystko co macie i zacznijcie grać PRO od podstaw
Powodzenia, enjoy, i zakupcie sobie wcześniej coś wzmacniającego włosy 
Heh,ja tak się nie posunę,przejście PRO ze standardowymi broniami oraz bez IM to jest nie lada wyczyn i naprawdę hardcorowcą się to tylko udało.Masz racje,ciężko by rzec że my ogólni żeśmy naprawdę przeszli tą grę na PRO bo prawda jest taka że nie.Jedynie jak ja spróbuję grać to może tak że wezmę po ulepszane bronie a ammo będę znajdował,będzie to duże utrudnienie bo pamiętając ilości naboi trzeba będzie nie raz oszczędzać
.
Ostatnio zmieniony czw 12 lis, 2009 przez Arek, łącznie zmieniany 1 raz.
Ps3Centerbloog.pl
Z drugiej strony przeciwnicy są bardziej wytrzymali i o wiele silniejsi. Tryb Professional chyba powstał z myślą o przechodzeniu go ze stuningowanymi broniami, dodatkowym ammo itp. Owszem, można się katować grając od podstaw, bez dodatkowej amunicji, bez upgrade'ów broni itp., ale tak właściwie to... Po co? Skoro sami twórcy zachęcają do skorzystania z tych rozwiązań (wspólne inventory dla każdego poziomu trudności, odblokowanie Pro tylko po przejściu Veterana) to ja bardzo chętnie z nich korzystałem. "Ale przecież satysfakcja jest większa!", zakrzyknie ktoś. Jasne, że tak, ale czy mam ochotę siedzieć przy grze, rzucać mięsem i powtarzać X razy jeden etap tylko dla satysfakcji...? Gra ma sprawiać przyjemność, nie frustrować. No chyba, że ktoś czerpie przyjemność z bycia sfrustrowanym - ja spasujęRecoil pisze:Juz w momencie, gdy zaczynamy z ulepszonymi giwerami jest to duże ułatwienie. Nie ma się co oszukiwać. Gdy nasza broń wypluwa 2x więcej pocisków, robi to 2x szybciej i zadaje 2x większe obrażenia niż normalna to juz mamy 2x łatwiej.
Owszem, masz rację. Ja przeszedłem PRO z tuningiem, oraz amuną z poprzedniej gry (veteran i normal) i kląłem jak szewc, i rwałem włosy z głowy, i frustracji było niemało a satysfakcja jeszcze większa. Zwróćcie uwagę, że w RE4 na PRO nie było możliwości "pożyczania" broni z innych poziomów a i hardkor był odpowiednio większy (z drugiej strony mniejszy przez to, że ogólnie RE4 było łatwiejsze na PRO, więc poniekąd się to wyrównuje), ale chodzi mi o między innymi klimat. Jak to Chris zaczyna sobie w wiosce i nagle na plecach ma gattling guna i IRLa? Nie, dziękuję. No i fakt pozostaje faktem, i temu nikt nie może zaprzeczyć - nikt, kto nie przeszedł RE5 na pro od podstaw nie może powiedzieć, że wycisnął z gry ostatnie soki 
Fakt, też się z tego uśmiałem na początku, ale to jeszcze dałoby się wytłumaczyć - ukryty zapas amunicji i broni przecież mógł pozostawać w sekretnym miejscu w wiosce. Mi to tam lotto - to tylko gra, takich niespójności w innych pozycjach jest cała masa (zawsze się zastanawiałem, dlaczego w takim Final Fantasy, gdy postać ginie wskutek ścieżki fabularnej drużyna nie rzuci po prostu Phoenix Downa?). idzie do tego przywyknąćRecoil pisze:Zwróćcie uwagę, że w RE4 na PRO nie było możliwości "pożyczania" broni z innych poziomów a i hardkor był odpowiednio większy (z drugiej strony mniejszy przez to, że ogólnie RE4 było łatwiejsze na PRO, więc poniekąd się to wyrównuje), ale chodzi mi o między innymi klimat. Jak to Chris zaczyna sobie w wiosce i nagle na plecach ma gattling guna i IRLa?
Masz mnieRecoil pisze:No i fakt pozostaje faktem, i temu nikt nie może zaprzeczyć - nikt, kto nie przeszedł RE5 na pro od podstaw nie może powiedzieć, że wycisnął z gry ostatnie soki
Ale zwróć też uwagę, że w RE4 przez większość gry biegamy sami, a jak jest Ashley, to przy strzale ładnie się chowa za pleckami Leona. Natomiast w RE5 durna Sheva biega, gdzie chce i mi na PRO właśnie ona ginęła najwięcej razy, a nie ja szczególnie przy walce z Wesker&Jill, kłaki z głowy rwałem. Wiem, że to tylko takie gdybanie, ale nie wyobrażałbym sobie walki z Verdugo czy Krauserem z komputerowym kompanem na PROZwróćcie uwagę, że w RE4 na PRO nie było możliwości "pożyczania" broni z innych poziomów a i hardkor był odpowiednio większy (z drugiej strony mniejszy przez to, że ogólnie RE4 było łatwiejsze na PRO, więc poniekąd się to wyrównuje), ale chodzi mi o między innymi klimat.
To tak jakbym widział siebie,ta za przeproszeniem idiotką bo inaczej się nie wyrażę ginęła kilkanaście razy więcej ode mnie przez całą grę,a kiedy już trzeba było żeby ona nam pomogła stała z boku i darła japę,I'm Coming itp.W RE4 właśnie to było dobre że nie mogliśmy brać broni z innych poziomów,,zaczynaliśmy od zera,ale popieram was,że w RE5 jest PRO trudniejsze i było by to może aż za trudne.Ale w końcu PRO to musi być PRO i powinno być strasznie trudne,w 4 największą trudnością było to że nie dość że musimy siebie osłaniać to jeszcze cały czas patrzeć gdzie Ashley jest,bo ta zamiast uciekać kucała ale to już inny szczegół.W 5 przynajmniej Sheva potrafiła się ogarnąć i trochę pomagała,natomiast dla mnie ona jest podobna do Ashley,w prawie wszystkich sytuacjach przeszkadza nie pomagaSalvin pisze:Natomiast w RE5 durna Sheva biega, gdzie chce i mi na PRO właśnie ona ginęła najwięcej razy, a nie ja szczególnie przy walce z Wesker&Jill, kłaki z głowy rwałem.
PS:Przepraszam za słownictwo ale do teraz nie mogę ogarnąć nerwów jak o tym pomyślę.
Ps3Centerbloog.pl
Re 4 na pro było dla mnie dużo łatwiejsze niż Re 5 a jak jeszcze przebrałeś Ashley w strój rycerza to gra była już łatwa ponieważ interesowałeś się już tylko sobą.A co Re 5 staram sobie utrudnić grę np.mam tylko infinite ammo do pistoletu m92f a reszta już standard ponieważ nie zakupywałem infinite ammo do innych broni i z gry ma znacznie już większą satysfakcje i czuje że przechodzę chociaż jeszcze nie mam do końca czego bym pragnął ale jest już lepiej .
