Strona 6 z 6

: wt 26 sty, 2010
autor: Chris93
A ja mam inne wytłumaczenie otóż pozostali przy życiu barykadują drzwi, aby zombie i inne kreatury nie dostały się do nich.(wiem, że to nie logiczne ale ja tak zawsze sobie to tłumaczyłem)
Dodam że zawsze myślałem, że akcja 3 dzieje sie po wydarzeniech z dwójki(a Outbreak'i pomiędzy nimi) i Jill przybywa do komisariatu jak wszyscy już tam nie żyją.

: wt 09 lut, 2010
autor: Don esteban
Moim zdaniem jest tak jak mowi kratos- a czemu, po co robic 2 plyte specjalnie dla paru pomieszczen?

zgadzam sie tez w pewnym stopniu z barrym, gdybysmy mieli do zwiedzania caly komisariat to w sumie bylyby 2 gry w 1

: wt 23 lut, 2010
autor: Szakal
Eh, to oczywiste, ze tak jest Don Esteban. My szukamy fabularnego wyjaśnienia tej sytuacji :].

: pt 26 lut, 2010
autor: Kratos
Barry Norris pisze:To akurat głupi argument, ponieważ twórcy gier obeszli takie problemy umieszczając gry na kilku płytach CD (Na przykład Final Fantasy IX zajmował aż CZTERY nośniki). Jedynym powodem dla którego moim zdaniem nie mamy dostępu w trójeczce do całego posterunku jest to, że autorzy nie chcieli dawać nam drugi raz tych samych atrakcji - Jill zwiedza tylko kilka pomieszczeń, co jest logicznie uzasadnione (ekwipunek STARS został w ich biurze po ich rozwiązaniu).
No tak zgodzę się ale resident evil 3 był postawiony na akcję ,to nie jest RPG jak final fantasy ,w takiej grze chodzi o to aby było dużo akcji, gra w miarę krótka ale zachęcająca do ponownego przejścia ,dlatego właśnie nie mamy starych pomieszczeń z RE 2 , by nas nie zanudzić.

: sob 03 lip, 2010
autor: krzyh93
A nie pomyśleliście o najprostszym wytłumaczeniu tego durnego problemu z komisariatem? Zombiaki mogły wyważyć te deski i po problemie. Skoro udało im się z pancernymi drzwiami w magazynie Dario, to co to za problem z paroma deskami zabitymi gwoździami...

: ndz 04 lip, 2010
autor: Recoil
Problem przerabiany był już setki razy. Nadal obstaję przy swoim - Capcom jest niekonsekwentny. Stąd problem gwoździ, desek i innych tego typu rzeczy. Poczytajcie temat od początku.

: ndz 04 lip, 2010
autor: Patriko6b
Ja mam swoją teorie, co do desek. Wyjaśniłem ją tu: http://www.mwrc.pl/forum/viewtopic.php?t=580&start=60
"Przedostatni post"

PS: Zombiaki nie wywarzyły "pancernych drzwi", w których był Dario. Po jakimś czasie poprostu wyszedł, ale wmaszerowały zombie, chciał uciekać, ale trafił na ślepą uliczkę i happy dead :okulary3: Jakby zombiaki dotały się do kontenera, to zwłoki nieleżały by 50 metrów od kontenera ;)

: ndz 04 lip, 2010
autor: Bogus
Wytlumaczenie jest dla mnie jedne, capcom poprostu nie spodziewal sie, ze powstanie 3 czesc przy tworzeniu 2 i dlatego jest kilka niescislosci w fabule i timeline. Mozna to tlumaczyc na rozne sposoby: zombie wywazyly deski, byla tez teza zeby mialo to cos wspolnego z Marvinem. Dla mnie sa to bledy wybaczalne biorac pod uwage caloksztalt serii.

: pn 05 lip, 2010
autor: Recoil
Bogus pisze:Wytlumaczenie jest dla mnie jedne, capcom poprostu nie spodziewal sie, ze powstanie 3 czesc przy tworzeniu 2 i dlatego jest kilka niescislosci w fabule i timeline.
Dokładnie tak, ale tworząc RE3 wiedzieli, że jest już RE2 prawda? Więc jakim problemem było dopasować to co dzieje się w RE3 do tego co dzieje się w RE2? Jeśli RE2 dzieje się później, a już powstało, to tworząc RE3 nie powinni stawiać barykad jak popadnie, ani rozsypywać desek. Wystarczyło by po prostu zamknąć drzwi beż możliwości otwarcia. I wilk syty i owca cała. Wszystko trzyma się kupy. A tak to i owszem, jest ładniej, klimatyczniej i dramatyczniej, ale za to nijak się to ma do całości.

: pn 05 lip, 2010
autor: Michał666666
A mnie zaś interesuje wytłumaczenie kwestii czasu w RE 3 Nemesis. Otóż chodzi mi dokładnie o fakt, że grę zaczynamy, jak zresztą informuje nas Jill 28 września. Następnie kiedy nasza bohaterka zostaje zainfekowana i budzi się następnego dnia to mówi że jest 29 września rano. Co w takim razie stało się z 30 września skoro pamiętamy że akcja kończy się 1 października 1998 roku po zrzuceniu bomby atomowej na Raccoon City???

: pn 05 lip, 2010
autor: Diadem
Jill budzi się pierwszego października, a nie 29 września. 29 września została dopiero zainfekowana.
October first. Night.
I woke up for the sound of falling rain...
I can't believe I'm still alive...

: śr 09 lut, 2011
autor: deepack99
A może to nie błąd w grze tylko twórcy gry specjalnie zrobili takie coś w grze aby inni mogli poczytac dlaczego tak właśnie w tej grze jest :).

: wt 26 lip, 2011
autor: Reman
Nie możemy zapomnieć do czego tak naprawdę został swtorzony Nemesis.Miał zlikwidować ocalałych członków STARS a nie jakąś miłośniczkę motocykli i świerzego glinę.Napewno bardziej był skupiony na szukaniu Jill i reszty a więc zgadzam się z Diadem'em.I jeszcze jedna dosyć dziwna sprawa.Tak naprawdę zwrócił na to uwagę mój młodszy brat mianowicie dlaczego w 3 cały czas jest noc.W 3 Jill mówi "September 28 DAYLIGHT....".Daylight czyli dzień.To już raczej nie fabuła ale warto zwrócić uwagę. :zmiesz8:

: wt 26 lip, 2011
autor: Diadem
Reman pisze:I jeszcze jedna dosyć dziwna sprawa.Tak naprawdę zwrócił na to uwagę mój młodszy brat mianowicie dlaczego w 3 cały czas jest noc.W 3 Jill mówi "September 28 DAYLIGHT....".Daylight czyli dzień.To już raczej nie fabuła ale warto zwrócić uwagę. :zmiesz8:
Ktoś już kiedyś na to zwracał uwagę, że Jill przemierza Raccoon City tylko nocą. Zrobiono to pewnie dla odpowiedniego nastroju. Przedzieranie się przez miasto w słoneczny dzień jakoś pozbawione byłoby klimatu, tym niemniej da się złożyć to do kupy tak żeby wszystko grało.

Akcja rozpoczyna się 28 września w dzień, co nie znaczy, że Jill w południe opuściła magazyn. Mogła opuścić tą miejscówkę dopiero wieczorem. Całą noc zajęło jej dotarcie pod wieżę zegarową.

29 września rano nadleciał śmigłowiec ewakuacyjny (nie ma co patrzeć na godzinę jaką pokazuje zegar na wieży, był przecież przez dłuższy czas zepsuty). Jill zostaje zainfekowana przez Nemesis i traci przytomność. W kaplicy gdzie opiekuje się nią Carlos spędza cały dzień 29 września.

Budzi się w nocy już 1 października. Pierwszy dzień października jest dniem pochmurnym, pada deszcz, trudno określić porę dnia. Spokojnie można jednak założyć, że Carlos szukał lekarstwa dla Jill przez wiele godzin. Dopiero wieczorem Valentine dochodzi do siebie i opuszcza wieże zegarową, przechodzi przez park i zabija Grave Diggera.

Noc z 1 na 2 października spędza w Death Factory i rano 2 października odlatuje wraz z Carlosem z miasta, które zostaje zniszczone.

: śr 27 lip, 2011
autor: Chris93
Reman pisze:I jeszcze jedna dosyć dziwna sprawa.Tak naprawdę zwrócił na to uwagę mój młodszy brat mianowicie dlaczego w 3 cały czas jest noc.W 3 Jill mówi "September 28 DAYLIGHT....".Daylight czyli dzień.To już raczej nie fabuła ale warto zwrócić uwagę. :zmiesz8:
Diadem pisze:Ktoś już kiedyś na to zwracał uwagę, że Jill przemierza Raccoon City tylko nocą. Zrobiono to pewnie dla odpowiedniego nastroju. Przedzieranie się przez miasto w słoneczny dzień jakoś pozbawione byłoby klimatu, tym niemniej da się złożyć to do kupy tak żeby wszystko grało.
W RE3 nie ma cały cza nocy jak wspomniał Reman ;). Jill przemierza Raccoon za dnia przynajmniej do chwili wejścia na komisariat. Myślę, że spędziła tam trochę czasu, bo po wyjściu z komisariatu jest noc.

Zwróćcie uwagę na niebo i na napis BOOKS oraz dwie latarnie w tyle (w nocy się świecą, w dzień są zgaszone)

Dzień (ulica przed wejściem na komisariat): http://imageshack.us/photo/my-images/841/rcd.png/
Noc (ulica po wyjściu z komisariatu): http://imageshack.us/photo/my-images/59/rcn.png/

Tak samo zwróćcie uwagę na latarnie oraz oświetlenie otoczenia.

Dzień ("plac główny" posterunku): http://imageshack.us/photo/my-images/638/rcd2.png/
Noc ("plac główny" posterunku): http://imageshack.us/photo/my-images/696/rcn2.png/

Tak więc mamy okazję przejść się po Raccoon za dnia :D. Widać, że niebo jest mocno zachmurzone, co nadaje klimatu samej grze :) (już parę dni wcześniej zapowiadało się na ulewę która ma miejsce 1 Października).

: śr 27 lip, 2011
autor: Reman
Wiesz Chris nigdy nie zwróciłem uwagi na oświetlenie.To znaczy widziałem ,że po wyjściu z RPD jest ciemniej aowiłem jakoś nie zastanawiałem się nad tym.