Strona 8 z 14

: ndz 13 kwie, 2008
autor: Saladyn
Czemu przeszkadza? Giwera strzela prosto, łby pękają - wszystko jest OK.

: pn 14 kwie, 2008
autor: Saladyn
To oczywiste, coz to za porada? Trening, zdolnosci i wiedza, jakie slabe punkty maja wrogowie ewentualnie gdzie przed nimi wiac. Nim zobaczylem, ze strzaly ze strzelby stopuja super Salvadora bylem na skraju zalamania nerwowego, bo Leonem tluklem naprawde dobre punkty, a ten dzik z pila lancuchowa przezyl wybuch trzeciej beczki z rzedu i odcial postaci glowe.

: pn 14 kwie, 2008
autor: Finka
Shotgun Leona to bardzo dobra broń tylko trochę powolna np. w Waterworld pryskają głowy aż miło :D za to wieśniacy trzymają się zadziwiająco dobrze no i te plagasy...

: sob 19 kwie, 2008
autor: Deus Ex
Saladyn pisze: BTW - taka ciekawostka - grałem Weskerem, schowałem się w tym punkcie, ale miałem mało amunicji, więc zaczałem walić z Killera7. Jestem na 100% pewien, że zabiłem Garradora NIE TRAFIAJĄC W PLAGASA. Po prostu szedł po tym mostku z całą bandą mnichów za plecami, blokował strzały z pistoletu i snajpery, ale Killer7 go położył. Muszę to kiedyś sprawdzić.
Zabicie go w taki sposób jest całkiem możliwe, bo ja kiedyś, w trakcie normalnej rozgrywki naparzałem w Garradora z HC (po max dopakowaniu), ale specjalnie nie celowałem w plagasa a w nogi, po kilku strzałach boss był martwy. Więc nie trzeba chyba koniecznie trafiać w pasożyta, ale w takim wypadku stracimy bardzo dużo amunicji...
Jednakże, w mercach tego nie próbowałem, ale nie widzę powodu dla którego miałoby być inaczej z Garradorem w przypadku mercenaries i normalnej rozgrywki :rad11: .

: ndz 27 kwie, 2008
autor: Saladyn
3-4 strzały z HC (w zależności od stopnia stuningowania i celności) w klatę kładą Garradora.

BTW - zapomniałem napisać, że Krauser również ma nóż - ten znany z filmików z nim, tylko tnie nim troszkę inaczej niż Leoś, bo trzyma go do ostrzem do dołu.

: ndz 27 kwie, 2008
autor: Finka
Saladyn pisze:3-4 strzały z HC (w zależności od stopnia stuningowania i celności) w klatę kładą Garradora.
W mercenaries nie ma HC.

: ndz 27 kwie, 2008
autor: Saladyn
Pewnie, że nie ma - chodzi o to, że gdy masz porządną giwerę Garradora można skosić nie bawiąc się w mierzenie w Plagasa. Choć w takim układzie jedynie Wesker i jego KILLER7 da rade ostawić taką akcję w MERCENARIES.

: wt 02 wrz, 2008
autor: Deus Ex
Czy ktoś dysponuję punktacją wg której naliczane są punkty w mercach?

@Finka kiedyś coś wspominałaś :P.

: wt 02 wrz, 2008
autor: Saladyn
A nie działa to tak, że gwiazdka co 12 tysiaków?

: wt 02 wrz, 2008
autor: Deus Ex
Yyyy, chodzi mi o bardzo dokładną rozpiskę punktów, czyli wszystko za co są naliczane punkty.

Np. ile dostanę ekstra punktów punktów jak ubiję np. 67 ganados w row? O to mi chodzi.

Bo to, że za bossa dostanę 5000, za zwykłego 300, w combo time 1000 to wiem :).

: wt 02 wrz, 2008
autor: Finka

: śr 03 wrz, 2008
autor: Stivi
Mi został tylko do przejścia waterworld Leonem(w sensie, że na 5 gwiazdek) no i.. beznadzieja. Cały czas Pan z piłą mnie rozwala :/ Raz go rozwaliłem jak przechodził przez okienko. Wystarczyło strzelać a on spadał i znowu przechodził.. pare strzałów i padł. No ale żeby to się udało to trzeba go tam zapędzić jeśli ktoś ma lepszy pomysł to chętnie poczytam :P

: śr 03 wrz, 2008
autor: Recoil
Wydaje mi się, że Leonem najlepszy na niego sposób to strzelanie z dość bliskiej odległości z Shotguna w twarz. Jeśli dobrze strzelisz to on na moment łapie się za twarz i obraca się. Jest wtedy nieszkodliwy. I tak w kółko.

: śr 03 wrz, 2008
autor: LeonSK95
Generalnie staraj się zaganiać go koło beczek i wal w nie kiedy będzie obok.Jeśli masz granaty to rzucaj a z riot guna wal po łbie to powienien się cofać co 2-3 trafienia i jeśli tak się stanie to uciekaj do jakiejś nierozwalonej beczki i wal jak będzie obok powinien już zdechnąć bo wbrew pozorom big Salvador nie jest bardzo wytrzymały :rad12: .Ja zawsze używam tej techniki i udaje mi się zabić Salvadora. :rad2:

: śr 03 wrz, 2008
autor: Stivi
Próbowałem samym riot gunem ^^ ale nie bardzo wyszło, troche uciążliwe jest zaganianie go do beczek.. no ale cóż dzisiaj w nocy sprawdzę.

: śr 03 wrz, 2008
autor: Nemesis US
Ja przeważnie walę z Riot Gun'a po głowie, nawet jak się zachwieje, to nie uciekam, wystarczy dobrze wymierzyć, wystarczy ok. 5-6 strzałów. Z beczkami się już nie bawię, a tym bardziej z granatami.

: ndz 07 wrz, 2008
autor: Stivi
NEMESIS US pisze:Ja przeważnie walę z Riot Gun'a po głowie, nawet jak się zachwieje, to nie uciekam, wystarczy dobrze wymierzyć, wystarczy ok. 5-6 strzałów. Z beczkami się już nie bawię, a tym bardziej z granatami.
No i w końcu udało się mi nabić 5 gwiazdek na tej mapie :) (btw: Handgun wymiata ^^).

Rzeczywiście najlepiej strzelać do niego z Riot Gun'a, zanim do nas dojdzie pada(parę razy mi oczywiście ta sztuka nie wyszła :P). Warto również dodać skrzynkę jak jest po drodze.

Łatwo można go też złapać jak przechodzi przez jakąś przeszkodę (np okno) wystarczy strzelić mu w głowę, on spada, wstaje i znowu wchodzi.. i tak w kółko :P

: ndz 07 wrz, 2008
autor: LeonSK95
Dla mnie przede wszytkim najlepsza pozycja startowa na waterworldzie to oczywiście domek, Salvador pojawia się póżno i masz czas na nabicie punktów :okulary3: .Leonem nie wiem jagbym nabił 5 gwiazdek gdybym nie startował z tej pozycji. :rad12:

: ndz 07 wrz, 2008
autor: Stivi
LeonSK95 pisze:Dla mnie przede wszytkim najlepsza pozycja startowa na waterworldzie to oczywiście domek, Salvador pojawia się póżno i masz czas na nabicie punktów :okulary3: .Leonem nie wiem jagbym nabił 5 gwiazdek gdybym nie startował z tej pozycji. :rad12:

Ja startowałem z innej, tam hymm jakby na dole pod drabinkami :P

Jeśli się opanuje strzelanie z Riot Gun'a w niego to wszystko idzie gładko, dużo również zależy od szczęścia

: śr 15 paź, 2008
autor: Deus Ex
Z którego miejsca w wiosce jest najlepiej zaczynać eskapadę (z pod wieży, z dachu chaty czy z pod barmy)? :). Chodzi mi o względy czasowe, bo przy pewnym przedziale wyników każda sekunda pod koniec jest na wagę złota ;). Ja najbardziej lubię zaczynać z dachu chaty.

Jak Wam się wydaje? Bo sprawdzić to to chyba jest niełatwo...