Strona 10 z 14
: sob 13 lut, 2010
autor: xXRayXx
Witam !
Nie rozumiem co macie do Leosia, ponieważ nim się dość prosto gra ( blisko podejść-szybko zabić ). Najlepiej znaleść nim jakieś miejsce do campienia i ... BOOOM HEADSHOOT !!!
Ps. Patrzcie za siebie bo nigdy nie wiecie co można tam znaleść

: pn 07 cze, 2010
autor: J.Krauser
Mam problem z uzyskaniem 60 tys. Leonem i Weskerem na drugiej i trzeciej planszy. Ktoś da jakieś rady? Nie moge sobie z tym poradzić, bo zawsze jedynie 55 tys mi sie nabija i więcej nie moge...
: pn 07 cze, 2010
autor: Deus Ex
Wcześniejsze posty w tym temacie + poradnik autorstwa Saladyna
==>
http://www.mwrc.pl/forum/viewtopic.php?t=2250
Ewentualnie to:
==>
http://www.mwrc.pl/forum/viewtopic.php?t=1744
Powodzenia

: pn 07 cze, 2010
autor: mentos
Deus Ex pod tym pierwszym linkiem Twojego autorstwa piszesz, że Leon posiada suplexa w Mercach. Z tego co pamiętam, to w tym trybie ma tylko kopy, nawet przy klęczącym przeciwniku.
: pn 07 cze, 2010
autor: Deus Ex
mentos pisze:Deus Ex pod tym pierwszym linkiem Twojego autorstwa piszesz, że Leon posiada suplexa w Mercach. Z tego co pamiętam, to w tym trybie ma tylko kopy, nawet przy klęczącym przeciwniku.
Poradnik napisał Saladyn
Leon ma suplexy w mercach, jestem tego pewien (choć może zależy to od wersji). Tylko w wiosce nie można wykonać suplexów, bo na wieśniakach nie działają, z nieznanych powodów

. Na pozostałych planszach są.
: pn 07 cze, 2010
autor: J.Krauser
Suplex jest tylko na zamku... przynajmniej na innych mi sie nie aktywował
Recoil: Deus ma rację. Suplexu nie ma TYLKO na wiosce.
EDIT: Sprawdziłem, wszędzie jest prócz wioski. Sorry za błąd.
: pn 20 wrz, 2010
autor: Michał666666
Wczoraj zakończyłem merce zdobywając po 5 gwiazdek dla wszystkich postaci, we wszystkich planszach zdobywając w ten sposób Handcannon'a. Przyznam że najlepiej mi się grało Adą Wong a najgorzej Leonem. Oczywiście nie uznaję Leona za postać słabą, bo nim człowiek uczy się robić taktyki co zresztą jest bardzo przydatne zamiast walić z potężnego oręża we wszystko co się rusza. Najwięcej trudu sprawiła mi lokacja Water World, ponieważ tam co prawda udawało mi się zabić z łatwością Big Salvadora, ale kiedy pojawiał się drugi, to zawsze jakimś magicznym sposobem był akurat tam gdzie ja się znajdowałem, a czasami na początku gry w ogóle się nie pojawiał żeby nagle wyskoczyło ich dwóch. Mimo wszystko zdobyłem na tej planszy Leonem ponad 90k punktów wiec nie jest źle, a sama lokacja jest teraz jedną z moich ulubionych.
: pn 20 wrz, 2010
autor: J.Krauser
Ja to do Merców już siły nie mam. Mój limit punktowy to 70-80k. Rekord życiowy to 91k. HC zdobyłem po ciężkich próbach i hektolitrach wylanej krwi. Gram przeważnie na wiosce bo inne mnie nie zachwycają. Lecz na wiosce to idzie się pochlastać tępym narzędziem. Nie dość że siostrzyczki mi wylatują w ilości hurtowej (po 4 nawet 6 - co się będą szczypać. lepiej wyjść armią) to jeszcze nie potrafię utrzymać combo. Max Combo to było 20/30 z małym hakiem. Średnio tak 10-15. Wspominałem już ze nienawidzę Sióstr z zakonu szalonych pił? Nie wiem jakim cudem ale nim się obejrzę (jakieś 1.3 minuty biegania) już widzę 4 siostry. Po rozwaleniu ich w stodole (beczka i Bonus Time), otwieram drzwi i kolejne dwie lecą na mnie (bo biegiem nie można tego nazwać) w asyście miliarda Ganado. Rzucam granat i Combo nabite x10. Co z tego jak jednak kolejna siostrzyczka, która podbiegła z boku wzięła mnie na strzyżenie. Sam nie wiem skąd się tam wzięła (może jednak upozorowała zgon i ściszyła golarkę). Gdy jakimś cudem i darem z niebios udaje mi się przeżyć, biegnę pod wierzę, a tu kolejna zza wierzy wyskakuje. No problemo, amigo, bo jest sama więc karczek sobie chrupnął. Lece po granat na wierze i znowu słyszę odgłos golarki i widzę dwie siostry biegnące na mnie. Gdy gram Jackiem nie ma problemu z nimi ale gdy biegam sobie Hunkiem czy Wieśkiem, panicznie się ich boję. Albo potrzebuje masę treningu albo nie nadaję się do takich trybów. Combo nie trzyma się mnie, chyba mnie nie lubi. Gram już chyba z dwa miesiące w ten tryb i nic mi ie wychodzi. A stosuje wszystkie porady rzucone w tym wątku.
: pn 20 wrz, 2010
autor: Michał666666
Nooo przyznam się szczerze że kiedy po raz pierwszy w ogóle grałem w ten tryb to moje maksimum wynosiło 30k i to tylko na pierwszej planszy bo do reszty nie wiedziałem jak się zabrać (że o Water World nie wspomnę), ale kiedy pograłem w merce na RE 5 to już jakąś praktykę się zdobyło i dodatkowo przejrzałem parę filmików na You Tube żeby sobie zrobić jakąś taktykę. Poszło znakomicie bo za pierwszym razem Leonem zdobyłem 70 k a resztę postaci to odblokowałem Adą. Co do Bella Sisters to spróbuj moją taktykę która polegała najpierw na zebraniu wszystkich zegarków (wieśniaków też przybywało), zagonić ich do stodoły i wysadzić, zebrać fanty i zniszczyć tych co stoją na polu, czasami lepiej zajść z boku niż przez te wrota bo szanowne fryzjerki zwykle wpadają w tym samym momencie. Gdy bonusowy czas się skończy a Ciebie ścigają siostrzyczki z piekła rodem, dobrze żebyś miał pod ręką granat, zebrał wieśniaków w większą grupkę i mając pewność że Cię nie zajdą z boków, naparzasz czym popadnie do sióstr (zbieraj przy okazji fanty), gdy się nieco uspokoi, leć do kuferka z bonusem i zbieraj punkty. Nie używaj granatów wybuchających ani oślepiających dopóki nie pojawia się siostry bo to naprawdę potrafi uratować tyłek kiedy do walki włączą się jeszcze hordy wieśniaków, tam gdzie leży jakiś wieśniak to dobijaj go ze zwykłego pistoletu, no chyba że leży ich więcej to ze shotguna. Kiedy sióstr jest więcej niż 3, to lepiej żeby je zebrać w grupę i dopiero wtedy atakować granatami i shotgunem. Pamiętaj żeby mieć je cały czas na widoku, bo ja kiedyś zgubiłem jedną siostrę i kiedy rozprawiałem się z 4 to jedna mnie zaszła od tyłu i posprzątane. Tak mniej więcej wygląda mój sposób grania, ale bardzo się sprawdza jeśli gram Leonem, bo Hunkiem to zwyczajnie strzelam im po mordzie i skręcam kark a Weskerem traktuję albo Magnumem albo super pięścią. Gdyby moja taktyka Ci nie pomogła to przeglądnij parę filmików na necie, to może Cię to zainspiruje do własnych taktyk. Życzę powodzenia.
: pn 20 wrz, 2010
autor: mentos
Co do wioski to rzeczywiście najlepiej najpierw pozbierać wszystkie czasówki, dopiero później brać się za sprzątanie i wykorzystywać przy okazji bonusy punktowe.
J.Krauser masz problemy Hunkiem? Nim akurat na tym etapie gra się zdecydowanie najłatwiej, tak jak napisał kolega wyżej, strzelasz lekką serię w głowę i kiedy siostrzyczka z piłą się zachwieje podbiegasz i skręcasz jej kark, skuteczne w 100 % i wiąże się z natychmiastowym zgonem. Ewentualnie rzucasz niebieski granat i to samo.
Wesker też ma arsenał, który radzi sobie z nimi bez problemu (snajpa, Killer 7, ewentualnie strzał z pięści).
Leonem jest już trochę trudniej, chociaż dobre i tyle, że shotgun powala je na glebę i można spokojnie ładować dalej śrut w leżące truchło.
: pn 20 wrz, 2010
autor: J.Krauser
Właśnie mam takiego pecha że jak biorę Bonus to mi się wszystko sypie. Mało Ganado (nawet jak nie zabijam- chowają się czy co?) albo ja obiegam jakoś zbyt długo jakiś budynek, a oni biegną za mną. To samo ze stodołą. Luram ich jak wlezie. Widzę, biegnie chyba z 15. Czekam, czekam, czekam, wchodzę, idę na drabinę a za mną tylko 6 weszło. Gdy wychodzę wszyscy robią przyjęcie niespodziewajkę. Taktyke z granatami przetestuje. Osobiście zawsze używam na grupy, nie ważne czy jest fryzjerka czy nie. Filmiki oglądam non-stop ale nic z tego. Mam generalnie problemy z tym by "sterować" Ganado jak chce. Gdy oglądam filmiki, to widzę jak ludzie lurają ich jak chcą, a wieśniacy jedzą im z ręki. Jak sam próbuje nie wychodzi. Przyjdzie z 5 i tyle. I tak od czasu mego posta wyżej zmieniło się troszkę. Zastosowałem pewną taktykę, Ja ją nazywam "na Rambo", "na Terminatora". Po prostu biegałem jak oszalały (prawie jak Bella Sisters) i zabijałem jak wlezie. I o dziwo zadziałało. Przestałem się obawiać nie wiadomo czego. Zacząłem ich eksterminować bez skradania się (skradanie to zbyt dużo powiedziane, ale troszkę tam się skradałem) i nastukałem 104k z Max kill in row: 39. Średnio teraz wyciągam 76-89k z Combo 16-20. Jak widać za długo bawiłem się w podchody

: pn 20 wrz, 2010
autor: Deus Ex
mentos pisze:Nim akurat na tym etapie gra się zdecydowanie najłatwiej, tak jak napisał kolega wyżej, strzelasz lekką serię w głowę i kiedy siostrzyczka z piłą się zachwieje podbiegasz i skręcasz jej kark, skuteczne w 100 % i wiąże się z natychmiastowym zgonem. Ewentualnie rzucasz niebieski granat i to samo.
Ja na Bella Sisters, grając HUNKiem wykonuję manewr mający na celu jej ogłuszenie w inny sposób - prowokuję ją do wykonania zamachu piłą, robiąc w momencie jak wrzeszczy krok w tył i po chwili strzelam w głowę, wówczas nawet jeden taki shot ją ogłuszy. Trochę ryzykowne, ale ja to robię zawsze w ten właśnie sposób. Jeżeli kierujemy w jej głowę serię w TMP, może trochę potrwać zanim złapie się za głowę. Ogólnie ciosy fizyczne HUNKa nie są jakoś bardzo przydatne na zwykłych przeciwników. Animacja ze skręcaniem karku dość długo trwa, natomiast riot kick może być przydatny np. w momencie jeżeli robi się na planszy zbyt ciasno i chcemy "rozgonić" towarzystwo. HUNKiem zawsze udaje mi się ugrać najwięcej - ok 180 tys.
Weskerem w wiosce trzeba dużo korzystać z pistoletu (chikyo kick) - można w ten sposób zabić kilku przeciwników naraz (combo time'y). Oczywiście snajperka i killer7 na subbossów.
Leonem zawsze na początku zbieram czasy, granaty i amunicję do shotguna. Dzięki dużemu rozrzutowi shotgun przydaje się zwłaszcza w combo time'ach. Oszczędzam granaty na combo time'y. Leonem wyciskam ok. 130 tys.
W wiosce jest ważne aby dużo się poruszać, żeby przeciwnicy się respawnowali. Nie należy zabijać ich jak leci, wszystkich wokół, tylko metodycznie aby zachować combo. Staram się z reguły robić dwa duże comba w grze, po 50-60 kills row.
: pn 20 wrz, 2010
autor: mentos
Co do wyników punktowych to tez zależy od platformy. Na PS2 pojawia się mniej ganado (8 max) i nie da się robić takich wyników jak np na GCN (10 postaci naraz).
: pn 20 wrz, 2010
autor: Salvin
HUNKiem tak się wyspecjalizowałem, że wszystkich wieśniaków mam na jedno combo i wynosi zazwyczaj około 100. Przede wszystkim trzeba jak najwięcej ich zabijać w bonusowym czasie. Trzeba sobie "wyliczyć" czy zdąży się dobiec do kolejnego kuferka żeby nie stracić comba.
Killer 7 Weskera jest akurat cienki na Bella Sister. Trzeba w nią władować z półtora magazynka. Już szybciej padają od snajperki, ale za to bezkonkurencyjny jest w przypadku Garradora w zameczku, 2 celne strzały i pada. Z siostrzyczkami wolę nie ryzykować, zazwyczaj walę serię aż się zakręci.
: pn 20 wrz, 2010
autor: Deus Ex
Salvin pisze:HUNKiem tak się wyspecjalizowałem, że wszystkich wieśniaków mam na jedno combo i wynosi zazwyczaj około 100.
Też mi się udawało zabić setkę ganados w jednym combo, ale zawsze wyniki miałem mniejsze niż w przypadku "podzielenia" row na dwa mniejsze comba. Lepiej jest utracić combo tak w granicach 50-60, nagonić wieśniaków i zaczynając nowe combo wykorzystać na początku bonus time.
Jeżeli staram się cały czas utrzymywać combo będziemy mieć problemy z dobrym wykorzystaniem bonus time'u. Coś za coś. A bonus time w tym przypadku jest lepiej premiowany niż combo jako takie i koniec końców bardziej się opłaci. Autor tego gamefaqa doszedł z tego co pamiętam, do podobnych wniosków (tłumaczenie jest na forum)
http://www.gamefaqs.com/gamecube/535840 ... faqs/38187
: pn 20 wrz, 2010
autor: J.Krauser
Waszym zdaniem jak lepiej jest nabijać Combo? Zacząć, wbiegać do pomieszczeń i wybiec i kontynuować. Czy na samym początku pozbierać i omijać by potem im pokazać kto tu rządzi? Mam straszny problem z tym nabijaniem. Przy 20 już mi kogoś brakuje i musze się rozejrzeć, czy kogoś nie ma w okolicy i nie ma chęci na zgon. A wiadomo, zanim sie podbiegnie czy obróci można już stracić ciąg.
: pn 20 wrz, 2010
autor: Deus Ex
J.Krauser pisze:Waszym zdaniem jak lepiej jest nabijać Combo? Zacząć, wbiegać do pomieszczeń i wybiec i kontynuować.
To zależy od planszy. Np na Water World lepiej się na początek trochę dozbroić oraz doposażyć w czas oraz medykamenty. A comba może nie utrzymujesz dlatego, że zbyt szybko zabijasz. Między jednym a drugim zabiciem masz 11 sekund zanim utracisz combo. Zabijasz, szukasz wzrokiem kolejnego rywala, odsuwasz się w jakieś dalsze miejsce w poszukiwaniu kolejnych. Jeżeli nikogo nie spotkasz zabijasz tego, którego widziałeś. Generalnie, raczej na brak przeciwników nie można narzekać, trzeba ich umieć zabijać aby nie tracić combo.
Ogólnie bym polecił schemat zaczynania comba od nagonienia sporej grupy przeciwników, wzięcia bonus time'u, zabicia jak największej liczby przeciwników i kontynuowania serii tak długo jak się da. Warto zaczynać combo od bonus time'u (fakt poparty wyliczeniami

).
Na poszczególnych planszach są punkty, w których jeżeli się pojawimy może to spowodować respawn rywali.
Żeby osiągać dobre wyniki, trzeba bardzo dużo trenować i samemu wymyślać taktyki - nie ma innej rady

.
: pn 20 wrz, 2010
autor: Salvin
A to zależy gdzie. We wiosce zawsze najpierw zbierałem wszystkie czasy i amunicję omijając wrogów, a później jazda, to samo w Water World(tu warto mieć 2 Salvadorów, za dziada jest 5000). To czy będzie 2 zależy to od punktu startowego. Ale już w zamku nie. Tam od razu robiłem rzeźnie. Najgorzej jest w bazie wojskowej. Tam już nie tyle co się bawiłem w jakieś rekordy tylko, żeby w ogóle nabić te 60tys. Nie dość, że mapa jest ogromna, czasy są znacznie od siebie oddalone to chyba dają tylko po 30 sekund. Nie znoszę tej planszy. A jeżeli chodzi o rekord to w zamku nabiłem najwięcej coś około 200tys. Wskerem.
Ach Deus mnie uprzedził

: pn 20 wrz, 2010
autor: mentos
W wiosce jak brakuje przeciwników, warto na moment wbiec do chatki i wyjść, zazwyczaj ganado się respawnują.
: pn 20 wrz, 2010
autor: Saladyn
Zbieranie wszyskiego od razu nie ma sensu - traci się cenne sekundy od klepsydry do klepsydry. Trzeba miec taktyke. Atakowac i wycofywac sie.