Strona 10 z 11
: sob 10 kwie, 2010
autor: garg20
Haha dobre ale jak narazie wszyscy zyja i niech tak pozostanie :

: ndz 01 maja, 2011
autor: Bolek
Moim zdaniem będzie to Leon Scott Kennedy ponieważ występuje on co dwie numerkowe części RESIDENT EVIL.

[ZGINIE W 6 CZĘŚĆI TAK MI SIE WYDAJE I OBOK NIEGO BĘDZIE MARTWA ADA WONG LEŻAŁA,ZABIJĄ SIĘ NAWZAJEM]
Nie chcę żeby zginął chris bo jeśli wesker wróci to tylko on będzie w stanie go powstrzymać przynajmniej ja tak myślę.
: ndz 01 maja, 2011
autor: Riley
Zagłosowałam na Ashley z konieczności... czemu tam nie ma Ady?

Wong najmniej mi przypasowała pod każdym względem w całej historii ( wygląd, charakter i to, jakich czynów dokonywała).
No, ale skoro zagłosowałam na Ashley, to tłumaczę się: może 4-ka wypadłaby lepiej, gdyby ona zginęła pod koniec. Ciekawiej dla gracza-widza

Nie ma to jak walczyć kilka - kilkanaście godzin bohaterem o coś, na co i tak ostatecznie nie będzie się miało wpływu

Trochę dramatyzmu nikomu nie przeszkodziłaby, a budzenie jakichś większych emocji moim zdaniem wzmacnia styl gry i wprawia w większe zaskoczenie.
A najprościej rzecz ujmując: sławne już "Leon help me" i te jej krzyki doprowadzały mnie do szału. Generalnie wrażliwa jestem na dźwięki, więc mnie to bolało

: pn 02 maja, 2011
autor: pinek
Gdy by Ashley zginęła pod koniec 4-ki to czuł się oszukany, bo skoro już się z nią męczyłem przez cała grę, to chcę zobaczyć happy end. Z drugiej strony uratowanie jej jest głównym celem, a jeżeli mamy ją zabić to niech ma to miejsce na samym początku gry, o ile przyjemniej się by wtedy grało?
Rozumiem, że chodziło Ci o tragiczne zakończenie, ale nie lepiej uśmiercić ich obu?

: pn 02 maja, 2011
autor: Riley
pinek pisze:Gdy by Ashley zginęła pod koniec 4-ki to czuł się oszukany,
Na tym miałby polegać ów dramatyzm

Nie byłoby jej strasznie żal, bo poznajemy ją tylko w jednym epizodzie - i to jako krzykliwe, upierdliwe stworzonko, które trzeba pilnować i które czasami nieźle wkurza
Leona nie chciałabym widzieć jako *deceased*, bo za bardzo go lubię jako bohatera całej serii

: pn 02 maja, 2011
autor: Maestro
Ależ Wy sie tej Grahamki uczepiliście, co Wy do niej macie ?;)
Zagłosowałem na Leona. Miał już dwukrotnie swoje 5 minut, w RE2 nie do końca podobało mi się sterowanie takim leszczykiem, z kolei w 4 zbyt szybko ewoluował z leszcza w bad madafakę, co to niczego sie nie boi... Głupawe teksty dopełniły całości, bishoneniasty wygląd, brrr, weźcie go...
No i RE:Degeneration, gdzie zgrywał cwaniaka co to z niejednego miasta zombie wytępił i ogólnie był nie do końca sympatyczny...
...reasumując, nie chcę go w kolejnej części. Jest przecież tyle innych ciekawych postaci, które można by wykorzystać...
: pn 02 maja, 2011
autor: J.Krauser
Zagłosowałem na Leona. Miał już dwukrotnie swoje 5 minut, w RE2 nie do końca podobało mi się sterowanie takim leszczykiem, z kolei w 4 zbyt szybko ewoluował z leszcza w bad madafakę, co to niczego sie nie boi... Głupawe teksty dopełniły całości, bishoneniasty wygląd, brrr, weźcie go...
No i RE:Degeneration, gdzie zgrywał cwaniaka co to z niejednego miasta zombie wytępił i ogólnie był nie do końca sympatyczny...
...reasumując, nie chcę go w kolejnej części. Jest przecież tyle innych ciekawych postaci, które można by wykorzystać...
Zgadzam sie z tym całkowicie ale zagłosowałem na Sherry. (ała, nie bijcie) Czemu? Ano dlatego, bo w RE2 została zakażona, a szczepionki na wirusa nie ma. Końcówka jednak mówi co innego. Dlatego chciałbym aby najpierw zamieniła się w zombie, a potem chciałbym zobaczyć jak dostaje kulke w łeb od Leona (w końcu to taki cwaniak

). Potem Claire zabija Leona, za to co zrobił i mamy pełen zestaw.

: pn 25 lip, 2011
autor: geniusz012345
Nie wiem, dlaczego zagłosowałęm na Rebeccę. Jest mało doświadczona, na pewno zginie marnie.

: czw 06 paź, 2011
autor: Sas
Ashley albo Sherry, oby dwie były jak piate koło u wozu, grajace na newrach niczym Chopin na fortepianie.
: czw 06 paź, 2011
autor: WESKER-DL
No niby Ashley wygrywa w ankietowych głosach ale tak naprawdę czy jej śmierć wniosła by coś do serii? Raczej nie
: czw 06 paź, 2011
autor: Sas
W sumie racja bo była jednorazowym epizodem. Raz w gzre ja widzieliśmy i oby nie pojawiął się znowu.
Jeśli chodzi o śmierc bohatera która by coś tutaj wniosła, to kandydatami na odstrzał są wg mnie Leon i Chris.
: pt 07 paź, 2011
autor: WESKER-DL
i według mnie Chris powinien w epicki sposób zginąć w RE5 zamiast Wesker'a i niechodzi o to, że jestem jego oddanym fanem ale o samą otoczkę i klimat późniejszych wydarzeń. Wspominałem o tym na łamach forum (o walce na wycieńczenie cosśala zakończenie MGS4) i marzyłbym o takim zwrocie akcji, który w obecnach grach jest dość popularny (zwłaszcza firmy Rockstar).
Co do Leon'a to ponoć wyłapie kulkęw Operacjach RC ale to odłam więc można przymrużyć na to oko.
: pt 07 paź, 2011
autor: Sas
Same Here, skoro mają kontynuować RE to jakoś nie wyobrażam sobie tego bez Weskera.
Bez niego to seria zacznie bardziej przypominać debilne Deviant artowe historyjki niż tąże serię.
Apropo Leona, niby łapie kulkę ale należy mieć na uwadze, że Opperation RC to gra eksperymentalna
z serii co by było gdyby. To naprawdę nie wiele wprowadza.
Jak dla mnei mogli by zrobić coś ten deseń o Codzie Ver.
Co by było gdyby Rodrigo, Steve, Alfred i Alexia przeżyli, czy to ma sens?
: pt 07 paź, 2011
autor: WESKER-DL
Hmm co do dwóch ostatnich to chyba nie ma sensu bo oni idealnie pasują do jednej konkretnej odsłony, tak samo jak Marcus do RE0. Natomiast Rodrgio nie odegrał znaczącej roli no chyba tylko jako pożywienie dla Worm'a i dzieki niemu mogliśmy dostać Uzi, no i ewentualnie uwolnił Claire ale dalszych losów nie miał ani głębszej otoczki fabularnej. Steve'a w sumie też bym zostawił w Veronie, niechciałbym aby sknocili jego historie w kolejnych częściach tworząc klony albo inne dziwne wymysły. Również pasuje do rzeczonej części a dodatkowo do Darkside Chronicles (nieco lepsze wykonanie)
: pt 07 paź, 2011
autor: Sas
Tyle to ja też wiem.
Darkside wyszło bardziej poważnie niż Code Ver, mam tutaj namyśli zmianę Voice akrorów(Alfred miał genialny głos w CV jak mogli to zbeszcześcić!?) i wycięcie paru fajnych momentów.
Poza tym gra była na tzw szynach, z celowniczkiem, typowy shooter.
Niespecjalnie lubię takie gry. Preferuję pomyśleć gdzie iść, szukać sekretnych pokoików z amunicją czy innymi fajnymi rzeczami, a nie podążąć szlakiem który wydeptał mi producent gry.
Wracajac do Steve'a
Chodzi mi głównie o to żeby los tej postaci został w jakikolwiek sposób wyjaśniony.
Jego historia jest po prostu niedopowiedziana. Po zainfekowaniu wirusem Alexii, zmnienia sie w stwora blizej nieokreślonego. Umiera sobie z dziurą w brzuchu , zabiera go Wesker,
no i ślad po nim ginie.
O ile sie nie mylę wesker jakoś pod koniec Codu Ver powiedział do Claire coś w stylu
" może jeszcze kiedyś zobaczysz go żywego".
Więc sam Capcom zasugerował iż powrót Steve'a jest możliwy.
Nie wiemy jednka czy sugestia jest wiarygodna bo jak wiemy CAPCOM lubi sobie nas trollować No i pod jaka postacią ujrzymy go ponownie, o ile to kiedykolwiek nastąpi.
Nie wiem, jak dla mnie Steve'a mogli by przwrócić do funkcjonowania bo w sumie polubiłam tą postać. Szkoda że, nie zrobili tego w RE5 bo zaleciałoby to mniejszą tandetą
niż przefarbowanie Jill będącej pod kontrolą Weskera na blond.
Gdyby mieli go ożywić to fajnie by było gdyby cały proces rezurekcji był sensownie rozplanowany i umotywowany, a fabuła gry nawiązywała do RE CV i Operation Javier.
Nie będąca motywem ni z gruszki niz pietruszki jak Ganados w RE4.
: sob 08 paź, 2011
autor: Chris93
WESKER-DL pisze:i według mnie Chris powinien w epicki sposób zginąć w RE5 zamiast Wesker'a i niechodzi o to, że jestem jego oddanym fanem ale o samą otoczkę i klimat późniejszych wydarzeń.
Nic z tego, ta postać ma co najmniej jeszcze przed sobą parę części

.
Jeśli miałbym wybrać, to byłby to Leon. Mógłby zginąć po wspaniałych wyczynach w RE4, Degeneration - może to się stanie w nadchodzącym filmie (Damnation). Ogólnie wolałbym, aby nikt z głównych bohaterów nie umierał (mam na myśli tych, co pojawiają się w sequelach lub prequelach).
: sob 08 paź, 2011
autor: WESKER-DL
Chris93 pisze:Ogólnie wolałbym, aby nikt z głównych bohaterów nie umierał (mam na myśli tych, co pojawiają się w sequelach lub prequelach).
Ale dlaczego? Wiesz jak to podnosi dramatyzm całej serii i wywołuje dyskusje czytaj reklamę dla firmy Capcom?

Wiele firm ostatnio usmierca swoich bohaterów i niektórzy robią to w bardzo epicki sposób (a nie rakieta na klatę

)
: sob 08 paź, 2011
autor: Chris93
WESKER-DL pisze:Ale dlaczego? Wiesz jak to podnosi dramatyzm całej serii i wywołuje dyskusje czytaj reklamę dla firmy Capcom?

Wiele firm ostatnio usmierca swoich bohaterów i niektórzy robią to w bardzo epicki sposób (a nie rakieta na klatę

)
Zgadzam się, ale osobiście za bardzo się zżyłem z tymi postaciami i trudno byłoby mi oglądać ich "śmierć"

.
: pt 20 lip, 2012
autor: Sas
Jak ktoś tu wcześniej wspomniał "CAPCOM nie ma jaj aby zabić kogoś pozytywnego."
Z tym się nie zgodzę gdyż chłopcy z CAPCOMU nie raz uśmiercili niewinną pozytywną postać w Resident Evil, lecz mało znaczącą. np. Luis, Brad, Enrico, Steve póki co też się wlicza i kilka jeszcze innych jak Ben czy Rodrigo etc.
Na mój gust przydałoby się wprowadzić znaczącą innowację i zabić kogoś z wyższej ligii, wtedy fani rzucliby się na kupno gry by dowiedzieć sie czemu tak a nie inaczej.
No ale jak widzimy CapCom cofa się w rozwoju jeśli chodzi o kreowanie fabuły,
sami wymyślają jakieś bzdury malo czego się klejące, zamiast poczytać jakieś dobre fan fikcje czy rozkminy ludzi z forów. Wtedy wyszedł by idealny, super genialny Resident Evil.
DUM TSSSS.
: pt 20 lip, 2012
autor: nemesisdestro
Capcom po prostu gubi się w natłoku wprowadzania nowych postaci, które w zasadzie prawie nic nie wnoszą, ale są "bo tak". Doskonałym przykładem na to wydaje mi się być Parker z Revelations - uwaga będę
spoilował 
- czemu nie zginął? nie był ważny z punktu widzenia serii, ale dla tej części i owszem - partnerował Jill poznaliśmy trochę jego historię i można było go polubić lub chociaż przywyknąć

jego śmierć mogła by wprowadzić choć cień ładunku emocjonalnego, a tu klapa. Dobrze że nie popełnili tego błędu z Louisem w RE4, jego uśmiercenie było dobrym ruchem, który zaskoczył i mógł wzbudzić nieco smutek.
Myślę że 6ka była by dobrym pretekstem na uśmiercenie Leon'a - zdaje się balansować między obowiązkami wiążącymi się z jego pracą a sentymentami (uczuciami?) do Ada'y to byłby niezły motyw który kieruję jego drogę ku tragicznemu końcowi - po którym oczywiście na końcu gry nastąpił by wielki wybuch jakiejś fabryki, czy czegokolwiek tam innego, gdzie znajdowało by się laboratorium neo Umbrella'i - jak to zazwyczaj w Residentach

:P