Strona 2 z 3
: czw 10 kwie, 2008
autor: Necraria
Moją największą i najczęstszą wpadką, jest zapomnienie lockpicka, jak z clock tower idę do parku (tylko raz udało mi się o tym pamiętać

), do tego często zapominam o rusted crank, jak ide na stację (też normalne u mnie).
Jeszcze pewnego razu chciałam grać bez save'ów (tzn. tylko jeden pod clock tower - dla pewności). Dochodzę do etapu z dżdżownicą (przed clock tower) i chciałam ją wyminąć, po prostu przełączając przyciski - robiłam to już wcześniej kilka razy i udawało mi się...ale nie tym razem - pogryzła mnie strasznie, a że leczenia nie miałam przy sobie...
No i raz przywaliłam sama sobie beczką (w tej lokacji, z której można iść do szpitala lub parku) - nie musicie tego komentować

: czw 10 kwie, 2008
autor: Diadem
necraria pisze:No i raz przywaliłam sama sobie beczką (w tej lokacji, z której można iść do szpitala lub parku) - nie musicie tego komentować

Ale skomentujemy

Mi też się to przydarzyło i zdaje się, że nie raz

Wychodzę sobie z korytarza i wiem, że od strony szpitala idą zombiaki. Aby nie stawać z nimi wszystkimi naraz twarzą w twarz, zaczynam kombinacje np. cofam się do korytarza, żeby ich tam wciągnąć i w pewnym momencie podszedłem za blisko, zombi sie na mnie rzucił, ja go chcę rozwalić, a Jill robi obrót o 180 stopni i spokojnie strzela w beczkę. Boom, ałaaaa

: śr 23 kwie, 2008
autor: RedrumV
Mnie aż wstyd się przyznać. Nie zabrałem ziółek na finałową walkę. Grałem bez save'ów i zginąłem. Moje piękne wyrażanie uczuć za pomocą "poprawnej polszczyzny" dorowadziło znajomego do bólu głowy.
: śr 23 kwie, 2008
autor: Jill_1995
Moja wpadka: Grałam sobie na hardzie,bez savewów.A że akurat siedzieli za mną kumple z klasy,których zaprosiłam,chciałam się popisać przed nimi.Wzięłam tylko nóż,bez roślinek poszłam na spotkanie z Nemesisem w clock tower.Chciałam go wykończyć nożem.No i tu niespodziewanie on mnie wykończył.Wyżej wspomniani kumple musieli mnie trzymać,żebym nie rozwaliła komputera.
: czw 24 kwie, 2008
autor: Komura
Ja pamiętam swoją wpadkę dość dobrze bo było to wczoraj jak grałem sobie w "Najemników" Mikhailem, mianowicie podczas wędrówki nabijałem sobie dodatkowo czas robiąc uniki. Całkiem niezły czas mi wychodził, gdy ostatecznie chcialem się pobawić z 3 żabolami(to tam w sales office chyba tak się to miejsce zwie). Pierwszego rozwaliłem na dzień dobry, lecz przed drugim i trzecim nie udało mi się zrobić uniku. Nim się obejrzałem Mikhail tkwił już do połowy w przewodzie pokarmowym żabola...

: pt 04 lip, 2008
autor: Moody132
Moja największa wpadka... Grałem sobie na PlayStation w RE3, i doszedłem do Clock Tower. zrobiłem save, w tym mpomieszczeniu gdzie później Jill leży zakażona wirusem. Ide dalej, powinno mi się pokazać FMV, jak Nemesis rozwala helikopter, ale nic nie było, tylko zawieszka. No to wyciągam płytę, przecieram ją i gram od Save'a. Znów ten błąd. troche się wkurzyłem, i popryskałem płyte jakimś dyzedorantem, bo kiedyś na jakąś inną gre to pomogło. Prysnęłem i patrze... A tu płyta zaczyna się rozpuszczać! myślę "O co chodzi?", więc przetarłem oczy bo myślałem że mi się to wydaję. Patrze a tam z płyty zostało jakieś coś nieprzypominające płyty. Moje RE3 zostało rozpuszczone.
NEMESIS US: Opisana przez Ciebie wpadka nie jest w pełni zgodna z tematem, ponieważ nie odwołuje się do wpadki związanej z rozgrywką, a opisuje problemy z płytą, w dodatku z płytą piracką (taki wysunąłem wniosek). Jesteś nowym użytkownikiem, więc ograniczam się do upomnienia.
: pn 07 lip, 2008
autor: WESKER-DL
Bliski kontakt z beczką, akurat pech chciał że samo mi namierzyło (pomylenie przycisku)

: pt 18 lip, 2008
autor: Little
Moją największą i jedyną wpadką było to (o ile można to do wpadek zaliczyć

), że w restauracji otworzyłem szafkę wytrychem, podobno wyjmuje łom... patrzę do ekwipunku, a tam pustka. Ani śladu po łomie (wtedy słońce ostro świeciło po oczach i monitorze). Zdziwiłem się i myślałem, że to jakiś błąd gry. Wyłączyłem residenta i później jeszcze raz spróbowałem...otwieram szafkę niby coś biorę, patrzę do inva, i nic. Dopiero jak się dokładnie przyjrzałem dostrzegłem taki ciemny pasek w pustym miejscu, patrzę a tam znajomy łomek.
Niby nic takiego, a jak może zdenerwować

.
: pn 25 sie, 2008
autor: Grave_Digger
Moja wpadka:
Przywaliłem Jill beczką tam gdzie trzeba przepalić sznurek (oczywiście zginęła z zombiakami), zapomniałem diamentu z komisariatu (nie raz).
: wt 07 paź, 2008
autor: MEDAL152
Jak pierwszy raz grałem na łatwym to ide do komisariatu wziąłem pistolet i magnum ammo oczywiście.Napotykam nemesisa i zacząłem z nim walczyć biore pistolet skończyła mi sie amunicja chce wźąść manum a tu okazuje sie że niemam ani magnum ani ammo natomiast mialem nóż i po około 10 minut (z tego 7 min ucieczki) walki wygrywam.
Recoil: Mimo naprawdę dobrych chęci nic z tego nie zrozumiałem... Znasz takie coś jak znaki interpunkcyjne? Jak tak to zacznij stosować. Aha - Ąłem, a nie Ołem...
: śr 08 paź, 2008
autor: Urbi
Ostatnio grając Carlosem w Szpitalu miałem dziwną wpadkę…
Otóż mam już szczepionkę dla Jill i wracam, huntery mijam.
Jestem przed wyjściem, bombki się aktywują, uciekam i … Hunter na mnie wpada i jak już wstałem gra się zawiesiła i nie mogę się ruszyć,

hunter mnie cały czas masakruje a czas leci… 3, 2, 1, 0 = You are
Dead.
Pozdrawiam.
: śr 08 paź, 2008
autor: stefan
Gra bez save i tyranty w szpitalu - ciach , moja główka pada i game over ...
Diadem: Tyranty?? Chyba chodziło Ci o huntery
: czw 16 paź, 2008
autor: kelchesse
Mnie trafiła się dziwna wpadka, otóż wracając z Salles Ofice z olejem gdy wyszłem z korytarza z zombiakiem za oknem wróciłem po proch i wychodząc drugi raz zaatakował mnie pan N.

którego POKONAŁEM w elektrowni i jak to zwykle bywa minuta lub dwie i napis you dead
: pn 17 lis, 2008
autor: Panther
Aż wstyd się przyznać...

Gdy pierwszy raz grałem w RE3 jeszcze wtedy na PlayStation w szpitalu gdzie trzeba było przejść dosłownie 3 kroki do drzwi , żeby uciec przed bombą...tak tam spanikowałem , że przez te parę sekund biegałem po pokoju i nie umiałem wyjścia znalezć:D Oczywiście nie zdążyłem
Co do zapominania wytrycha przed parkiem to normalka

Jedynie kryształu z posterunku nigdy nie zapomniałem bo mam zwyczaj przeszukiwania całego pomieszczenia, w którym się znajduje. Przyzwyczajenie jeszcze z RE2

: wt 27 sty, 2009
autor: niaa_maiden
Grając Nicholayem w Mercenaries doszedłem do lokacji, gdzie pojawia się Nemesis topless, nie używając ani jednego FAS (tak fajnie mi sie wtedy grało

). Zadowolony z siebie staję obok beczki i szykuje się do kanonady.. Niestety, stałem zbyt blisko beczułki i, mimo, iż wycelowałem w Nemka, pierwsza kula trafiła właśnie w beczkę

Nawet Nicholay tego nie wytrzymał
Poza tym, standard - zapominanie o lockpick przy wyjściu z Clock Tower..
: pn 13 kwie, 2009
autor: zombikmichal
Zawsze zapominam lockpick'u ZAWSZE
: pt 17 kwie, 2009
autor: Arek
A ja osobiście nigdy nie zapominam wytrycha a już tym bardziej klejnota z R.P.D

.Co do moich wpadek to chyba jedyną jaką miałem to taką że chciałem sobie przejść bez save'ów i w pewnym momencie podczas grania Carlosem jak uciekałem ze szpitala zapomniałem się i kiedy spotkałem Nemka zawalczyłem z nim,każdy już wie jak to się skończyło i nerwy miałem nie ziemskie

.
: sob 18 kwie, 2009
autor: Jill Valentine
W RE:3 tych wpadek tak dużo nie było.
Jedyne co to wytrych i power cable z samochodu,którego jak na złość zawsze zapominam.
: śr 30 gru, 2009
autor: Marcin3282
W RE3 największą wpadką było zapomnienie o niebieskim krysztal:(.Przypomniałem sobie o nim gdy przechodziłem obok tej bramy przy której jest to urządzenie otwierającą tą bramę.Kolejną wpadką było zapomnienie o walce z nemesisem ,zazwyczaj chodze z najprostszym handgunem i wypluwam zbędne naboje które zajmują miejsce.

: śr 30 gru, 2009
autor: EXpro
Na samym początku raz w Warehouse zapomniałem klucza do drzwi

ale to nie była tragedia, najczęsciej zapominam właśnie albo kryształu albo kodu do szuflady z kluczem w R.P.D