Strona 2 z 3
: pn 14 sty, 2008
autor: Nemesis US
RE2 i RE3. "Dwójka" za to niezapomniane i namacalne zagrożenie, lokacje komisariatu, motywy zastraszenia, tego nie zapomnę. "Trójka" dzięki nieustępliwości Nemesis'a trzyma w napięciu do samego końca.
Recoil: A ostatecznie głos oddajesz na?
RE2

: wt 15 sty, 2008
autor: Necraria
Najstraszniejszy RE dla mnie to RE2. Może powodem jest to, że niewiele w niego jeszcze grałam, więc ciągle nie wiem co dokładnie czeka mnie za drzwiami, ale i tak klimat wydaje się najbardziej przerażający. Niepotrzebny mi motyw bicia serca z RE:CV bo moje własne mi nieźle bije

: ndz 10 lut, 2008
autor: Zaszczyk
Stawiam na RE1 z tego wzgledu ze w niego gralem najwczesniej (mialem chyba 7lat braciak pozyczyl psx od kumpla) i wtedy zrobil bardzo duze wrazenie na mnie bo ta gra to bylo cos nowego wczesniej nie gralem w zadnego survival horrora, pamietam do dziś jak sie przestraszylem pierwszego zombiaka w rezydencji albo jak wylaczylem kosole bo sie balem ze mnie sufit przygniecie

Niepowtarzalny klimat tej czesci
: ndz 10 lut, 2008
autor: jawox
Dwójeczka za całokształt. No i za najśliczniejsze (najstraszniejsze) laboratorium pod koniec gry.
Nagroda pocieszenia trafia do:
-Nemesisa - za jego nieoczekiwane "wejścia smoka"
-Jedyneczki - pamiętam jak "ksykiem" będąc, całe wakacje z kumplem próbowaliśmy przejść ten koszmar. Oczywiście o graniu Chrisem nie było mowy, taki hard core mógł by nas wtedy zabić

: pn 11 lut, 2008
autor: Nemesis
RE1 pod tym względem nie ma konkurencji, pionier strachu, tamtego pięknego klimatu nie umiem opisać. Niektóre PUSTE pomieszczenia niesamowicie potęgowały zagrożenie i ogromną niechęc aby iśc dalej (np korytarz obok biblioteki i zbrojowni, brrr

), a gdy dotarło sie do save room'u to nie chciało sie z niego isć jak do szkoły czy pracy... Muzyka wgniatała w fotel, ciary pędziły po plecach normalnie masakra. Sundtracki musiał tworzyć jakiś geniusz, są najlepsze za całej serii RE.
squallaz, gdyby takie wymazywanie pamki było możliwe to chyba znowu przy zapalonej lampce przyszło by mi spać.
: pn 11 lut, 2008
autor: Jill_1995
Dla mnie najstraszniejszą częścią był Re3...
Po pierwsze sam Nemesis budził strach i do dziś pamiętam jak bardzo się bałam.Po drugie inne potwory też dawały w kość
No i reszta to tak ogólnie.Sam klimat,zombie,zagadki.
: pn 11 lut, 2008
autor: Tyrantx
remake za powracające groźniejsze zombie i lekko salient hilowy klimat lokacji
: wt 12 lut, 2008
autor: Kamilos
nie najbardziej przestraszył Nemek w RE3

Pierwszy Res jest zawsze najstraszniejszy potem juz się przyzwyczajasz i nie odczuwasz tej grozy jak za pierwszym razem.
: wt 12 lut, 2008
autor: wiking011
Chyba ze zaczynasz od numeru 4 a potem widzisz inne jak mi sąsiad pokazał 1 część to aż się przewróciłem ze strachu
: wt 12 lut, 2008
autor: Deus Ex
Bezsprzecznie "RE3". Ta schizująca muza, różne dźwięki w tle, wszędzie ciała poprzygniatane, leżące w dziwnych pozycjach. Plus Nemo wpadający z wizytą w mało oczekiwanych momentach, wrony z autobusu, psy wyskakujące z wystawy sklepowejA, zombie z okien, radiowozu... Grozę czuć na każdym kroku.
: pn 18 lut, 2008
autor: Saladyn
Pierwsza czesc. Ponura posiadlosc, nie wiadomo, co za drzwiami, a ja tu steruje Chrisem i musze nozem zombiaka pociac. Do tego wszystkie te pulapki typu gaz, toczacy sie glaz, wielkie pajaki. Ze juz nie wspomne o hunterach - wystarczy uslyszec to ich czlapanie i juz sie czlowiek szykuje do boju.
Dwojka ma swoje momenty - glownie wspomniane "wejscia" Lickerow, kruki na strychu, nieustepliwy Mr. X (motyw z trybikiem - atakowal chyba z trzy razy pod rzad!). Do tego lapy siegajace po Leona przez deski, nagle ciosy od rzekomo martwych roslinek.
Poza tymi dwoma gralem jeszcze tylko w 4ke (trojka na starym kompie mi nie szla, jak pozyczylem, a teraz swojej nie mam i nie wiem, czy pod Vista pojdzie), ktora moze i ma te swoje momenty z niewidzialnymi Novistadorami, Del Lago, Regeneratorami i tak dalej, ale to czwarta czesc, wiec czlowiek spodziewa sie czegos strasznego i krwawego i to dostaje.
Jedynka to byl przelom. Po nocach nie spalem. Potem jedynie Silent Hill byl w stanie tak mnie wciagnac i przestraszyc.
: pn 18 lut, 2008
autor: Saladyn
Gdy sie zagra w jedynke - te zombiaki w obdartych i pokrwawionych koszulach... czy wiekszosc z nas nie porownuje wszystkiego do tej wlasnie gry? Gdy juz zaczelismy sobie jakos radzic pokazywano nam nowe potworki - szybkie pieski, zatruwajace pajaki, rekiny, Chimery, Huntery. Moim zdaniem to juz w nas zostanie. Czar tej rozleglej rezydencji, ktora poczatkowo miala byc schronieniem dla zaskoczonej ekipy S.T.A.R.S. Szkoda tylko, ze dopiero po latach na YouTube mialem okazje zobaczyc nieocenzurowane filmiki z gry. Gdybym je obejrzal lata temu prawdopodobnie do dzis spalbym z giwera pod poduszka i przy zapalonym swietle
Przed dwutysiecznym ta gra zrywala kask!
: śr 20 lut, 2008
autor: nemesisdestro
Fakt RE jedynka to była\jest wielka gra, tak się składa że na szczęście miałem okazje obejrzeć grę nieocenzurowaną, Yeah klimacik

szkoda tylko że sama wersja była niemiecko języczna ( napisy)co za razem jest dość ciekawe, a do samej gry podchodziłem pierwszy raz, yeah zagadki z obrazami to było szaleństwo w tym języku

. Naboi nie było znowu nie wiadomo jak dużo, postacie nie były aż tak odporne jak w późniejszych odsłonach, wrogów mniej bo maksymalnie 6ciu w jednym pokoju ale rzadko, i to poczucie odizolowania i zamknięcia
strasznie fajne

: czw 03 kwie, 2008
autor: Barry Norris
Remake za upiorny wygląd Zombiaków, One Dangerous Zombie, no i Lisę Trevor i jej upiorne "Moooootheeeeeerrrr"
: ndz 13 kwie, 2008
autor: kubabuba
Remake jak nic.
Po Pierwsze:
Za Lisę Trevor i jej łańcuchy
Po Drugie:
Za WSZYSTKIE potwory

: wt 20 maja, 2008
autor: bodek
Dla mnie njastraszniejszy jest RE3.
Za co? Za ukochane miasto Raccoon City. Te mroczne uliczki, wraki samochodów, pożary zrujnowane budynki.Tak, za to opustoszałe z życia miasto.Ale Shinji Mikami postanowił zniszczyć psychikę i pozabijać(zawał i takie inne) wszystkich graczy poprzez wrzucenie do miasta NEMESISA!!!!

Ten koleszka nie jednego wystraszył tak aby rzucił padem lub klawiaturą w ekran. Nemesis jest nie przewidywalny i to jest najlepsze. Nigdy niewiesz gdzie się go spodziewać, a gdy myślisz że go zgubiłeś to odnajdujesz go w następnej lokacji.Nemesis w połączeniu z mrocznym miastem przeraża

!!!!
[ Dodano: 24 Maj 2008 18:08 ]
Co do straszenia. Każdy jest straszny jeśli się nie wie co jest za rogiem.
Ostatnio grałem w RE2(dawno po niego nie sięgałem więc niemiałem tak wszystkiego opcykanego) i w RPD w pokoju przesłuchań(z lustrem jak kto woli) licker wskakuje przez szybę. Ja poprostu zapomniałem o nim i mnie wystraszył!

Ale tak jak nigdy wcześniej!! Aż mi się ręce trzęsły!

Więc do tych najstraszniejszych zaliczam także RE2.
: śr 25 cze, 2008
autor: David77
: pt 11 lip, 2008
autor: Nero
Bez dwóch zdań RE 3

: ndz 16 sty, 2011
autor: r123x
RE0 - Jest mroczny, daje napięcie w momentach z Leechem i Tyrantem, ale poza tym więcej jest kojącego klimatu.
RE1 - eee, no nie wiem, niby strasznyyyy.
RE1 Remake - No ten, to już straszy.
RE2 - Od tego Residenta zacząłem i urzekł mnie swoją grozą i klimatem. Najbardziej udany Resident.
RE3 - Nemek w sumie tylko straszy. Grozą słabszy od RE2.
RE4 - Regeneratory. Dla mnie chociaż przy nich czuć grozę.
RE5 - Statek i Uraboros Aheri, panuje mrok, wdziera się uraboros na okręt, wrogów mało, ale trwa to oczywiście krótko. W całym Re5 trudno chyba jeszcze znaleźć podobny klimat.
: ndz 16 sty, 2011
autor: Maestro
Zaznaczyłem Remake. Za muzykę (zwłaszcza w laboratorium), za Huntery, ktore potrafiły zapukać do drzwi lub okna w najmniej spodziewanym momencie (zazwyczaj okno i drzwi wylatywały z zawiasów po tym pukaniu), no i przede wszystkim za pierwsze spotkanie z Crimson Head'ami, które to były genialnym patentem i wywoływały genialne uczucie paniki i zaszczucia (szczególnie jak mało ammo było)...