Strona 2 z 7

: ndz 07 gru, 2008
autor: StPaul
No nie przesadzajmy, że fabułe można nazwać dobrą. Najwyżej dającą radę. Było jakieś konkretne powiązanie z poprzednimi częsciami, które coś wyjaśnia? NIC! Za to pojawiła się kolejna firma WilPharma, a pod koniec Tricel jeśli dobrze pamiętam. Plus z tego taki, że gdy nasi bohaterowie rozwalą jakąś korporacje, natychmiast pojawi się nowa przez co seria się nie skończy. Claire była taka śliczna w tej częsci.
Aha - no powiązanie co do RE 4 ;] Leon raz gada z Hunnigan i mówi jedno zdanie powiązane z Chrisem ;]

: ndz 07 gru, 2008
autor: Deus Ex
Już dwie osoby się wygadały skąd mają "Degeneration" :/.

A gdzie oglądała go reszta?


Tylko czekam, aż ktoś przyjdzie i spyta "Ej Weście Powieccie Z Kond Morzna Ściongonć Napisy Do Najnowszego Rezidenta".
Proponuję przyblokować temat przynajmniej do daty, o której pisze Saladyn. W dzisiejszych czasach niektórzy z nas mą wujka/ciotkę w UK/Irlandii, a na razie te Wasze relacje wyglądają ... dziwnie, wg mnie.

: ndz 07 gru, 2008
autor: Bzduras
Deus, czepiasz się ;) Wrażenia z filmu to wrażenia z filmu - ja osobiście nie chciałem siedzieć cicho po obejrzeniu TAKIEJ produkcji. A skąd mam film? Cóż, trudno nie jest się domyśleć. Z tym, że wolę zachować to dla siebie, niż oberwać warnem. Tyle w temacie.
St. Paul pisze:No nie przesadzajmy, że fabułe można nazwać dobrą. Najwyżej dającą radę. Było jakieś konkretne powiązanie z poprzednimi częsciami, które coś wyjaśnia? NIC! Za to pojawiła się kolejna firma WilPharma, a pod koniec Tricel jeśli dobrze pamiętam. Plus z tego taki, że gdy nasi bohaterowie rozwalą jakąś korporacje, natychmiast pojawi się nowa przez co seria się nie skończy.
Jak na serię RE fabuła jest dobra. A w porównaniu do drugiej części kinowego filmu to zasługuje na Oskara normalnie.

: ndz 07 gru, 2008
autor: StPaul
Nie no wiadomo, że 100 razy lepsze od filmów. Myślałem jednak, że po fochu jaki Leon strzelil na Claire po tym jak powiedziała, że idzisz poszukać brata to bedzie jakoś dziwnie, a tu prosze, normalnie gadają.

Ja już napisałem, że mam film od rodzin6y z zagranicy ;]

: ndz 07 gru, 2008
autor: Bzduras
St. Paul pisze:Nie no wiadomo, że 100 razy lepsze od filmów. Myślałem jednak, że po fochu jaki Leon strzelil na Claire po tym jak powiedziała, że idzisz poszukać brata to bedzie jakoś dziwnie, a tu prosze, normalnie gadają.
Wiesz, ciężko, żeby zobaczył ją, odwrócił się i powiedział: "FOCH Z PRZYTUPEM I MELODYJKĄ!". Ot, dwójka ludzi, którzy jako jedyni mają pojęcie, jak się zachować w takiej sytuacji, w jakiej są. Co prawda potem w namiocie już jest zbyt ckliwie jak dla mnie, ale pewnie się czepiam ;)

: ndz 07 gru, 2008
autor: Degras
Wedlug mnie film jest bynajmniej <cut> no wlasnie xD:P Wiele ludzi czepiało sie klimatu lotniska ... ale bylo ono bardzo klimatyczne :D nawet mozna bylo sie wydtraszyc jak ktos ma odrobinke mniej latek xD:P Fabula<myśli> byla skladna i trzymala sie kupy nie to co poprzednia czesc czyli Excintion<jak dobrze pisze :rad6: > Ocena 9+/10 bardzo polecam naprawde wyrafinowane jak to okresle:D :rad6: :smiech1:

Recoil: Dla własnego dobra poczytaj sobie regulamin... I przy okazji - korzystaj z dobrodziejstw Mozilli.

: pn 08 gru, 2008
autor: bodek
Deus Ex pisze:Proponuję przyblokować temat przynajmniej do daty, o której pisze Saladyn.
Naprawdę dobry pomysł. Film nie miał jeszcze premiery w Polsce a już na forum lecą SPOILERY!! Panie - P@weł S Kennedy widać że nie czytałeś całego tematu - Saladyn pisał już o tum żeby nie pisać spoilerów do czasu premiery, a jak już piszecie to ostrzegajcie o nim!!

: pn 08 gru, 2008
autor: Ash Valentine
Filmik niezły, można było wczuć się w sentyment jeśli się grało w gry.
Ale moim zdaniem za mało smaczków, ale wydaję mi się, że RE5 będzie miał
nawiązanie do tego filmu.

: pn 08 gru, 2008
autor: Stoker
Na początku w oczy rzuciły mi się dwa wielkie minusy, słabo synchro i nieco sztuczne ruchy. Z czasem idzie się do tego przyzwyczaić i mimo to dość miło się ogląda, jest też pare szczegółów do których mógłbym się przyczepić, jednak diabeł tkwi w szczegółach :P . Ktoś nieobeznany (choć troche) z fabułą gier napewno niewiele z tego zrozumie, dlatego jak już nieraz to było powiedziane i jeszcze raz to powiem "tylko dla fanów". Moja ocena 8/10 film ma swoje wady jak i smaczki :)

: wt 09 gru, 2008
autor: Necraria
!!!UWAGA SPOILERY!!!

Pewnie uznacie, że marudzę, ale jestem zawiedziona tym filmem. Po tych Waszych opiniach, że tylko dla graczy, że fabuła świetna naprawdę się nakręciłam. Niestety film nie dorósł do moich oczekiwań. Pod względem realizmu już śmiem twierdzić, że filmy RE są lepsze (oczywiście pomijając Alice :P). Ogólnie RE:D uplasowałabym gdzieś pomiędzy RE:G a pozostałymi jeśli chodzi o filmy RE.

Lip sync tragiczny - w wielu momentach to było tak wyraźnie widoczne, że pomimo dobrej woli nie mogłam tego zignorować.

Co do kreacji postaci, to są jakieś takie...bezpłciowe. Claire została opiekunką do dziecka, Leon...no dobra, w RE4 też był taki kozak, ale tam to jednak miało jakiś sens. Tu wydawało mi się przesadzone i niepotrzebne. Nie wspomiając o agentce specjalnej, która ma bliskie powiązania rodzinne z przeciwnikami i tęskni za swoim ukochanym, biednym braciszkiem. Do tego jeszcze brak Weskera (główny czarny charakter jest słaby...to jak spanikował przed pistoletem - żałosne. Trzeba mieć mocną psychikę, żeby być złym, a nie tak tchórzyć), Ady, Chrisa - zasadniczo nawet o nich nie wspomnieli, tylko o Chrisie pobieżnie, ale to jak nic.

Fabuła jak dla mnie naciągana. Nie dość, że nic nie tłumaczy co się dzieje z pozostałymi, to jeszcze sama w sobie nie wciąga. Najpierw rozsianie wirusa po lotnisku - to samo przecież się stało w CV - Wesker rozsiał wirusa, więc to nic nowego. Potem ewakuacja i ratowanie ocalałych z budynku - też nic specjalnego: Claire z parasolką, Leon "przygotowany" na akcję z samym pistoletem (dlaczego, skoro miał 2 nie oddał od razu jednego Claire? W końcu wie, że Claire nieźle radzi sobie z bronią w otoczeniu zombie), nadpobudliwy karczek, do którego nie dociera co się do niego mówi, lekkomyślna babka, rozpiszczana asystentka i wkurzający martwiący się tylko o własny tyłek senator...lepiej być nie mogło - -'

Jednak najgorszy z wszystkiego był zmutowany Curtis, który nie zabił swojej siostry, bo rozczuliło go rodzinne zdjęcie...przecież wirus G nie pozostawia inteligencji ani wspomnień. Zresztą taki wątek też był i wcale mi się nie podobał - walka Nemesisa z Alice.

Capcom ewidentnie się nie postarał - stare patenty w nowej, tandetnej i cukierkowej oprawie. Liczyłam na coś innego, ale jak widać "nadzieja matką głupich"...


!!!UWAGA SPOILERY!!!

: wt 09 gru, 2008
autor: Bzduras
Tak na chwilę wrócę do problemu lip synca - animacja była synchronizowana pod japońską wersję językową, więc siłą rzeczy amerykański dubbing zakłócił ład i harmonię. Podobnie było z anglojęzycznym Final Fantasy X.

: wt 09 gru, 2008
autor: Linki
SPIOLERY
Będą spoilery, będzie marudzenie, wiec kto nie chce niech nie czyta.

Pominę kwestie techniczne, lip synchro, czy też poruszanie się bohaterów.
Już na samym początku uderza we mnie postać Leona. Bierze na misje 2 ludzi i swojego handguna i kozaczy. Czy to nie przesada ? I wszystko to komentuje jako zabezpieczenie ,,no chyba że chcesz strzelać do przyjaciół&#8217;&#8217;. No tak nie ma to jak z góry zakładać że 10 osobowy zespół zostanie wyrżnięty w pień. Dziwne że Leon nie protestował kiedy zaraz po ucieczce z lotniska wtargnęli tam żołnierze i zaczęli robić rozwałkę. Przecież wg logiki Leona lepiej tam posłać jednego człowieka uzbrojonego w pistolet i garść naboi albo lepiej wysłać z otwieraczem do konserw...
Jeszcze trochę marudzenia o postaci Leona:
- Leon obrywa od Curtisa &#8211; dostaje porządnego kopa, przelatuje kilkadziesiąt metrów, uderza o ziemie, wstaje otrzepuje się jak nigdy nic i biegnie jakby brał udział w MŚ w biegu na 100 metrów...
- Leon trzyma Agentke i Curtisa. Ta scena jest dla mnie doprawdy prześmiewcza. Nie ma to jak mieć w ręce power do utrzymania ponad 200 kilo...

Dalej będzie spotkanie Claire i Leona. Spotkanie to odbywa się prawdopodobnie kilka lat po Raccoon. Dwoje ludzi którzy przeżyli razem piekło wita się jakby ostatni raz rozmawiali ze sobą najpóźniej wczoraj... Od razu przypomniałem sobie spotkanie Leona z Adą.

Leon daje Claire pistolet a gdy ta pozbywa się zombiaków oddaje go Leonowi mimo że ten ma już nowy. Czemu nie dał jej go od razu, albo nie pozwolił zatrzymać ?

Postać Curtisa to też porażka &#8211; jego mutacja, uczucia. No i scenka w której oddział żołnierzy zasypuje go gradem strzał a to spływa po nim jak po woda po kaczce &#8211; ale już wbity nożyk Leona oraz jeden headshoot posłały go na deski...

Nawiązań do gier jak na lekarstwo &#8211; w sumie najbardziej podobała mi się rozmowa z Hunnigan.

Zakończenie też nieciekawe &#8211; aresztowanie złego w świetle reflektorów policyjnych aut, helikopterów i 30 uzbrojonych po zęby żołnierzy...


Ogólnie film oceniam jako średniak i to z punktu widzenia osoby zapoznanej z serią. Bezpłciowy Leon, cukierkowata Claire, płytkie postacie drugoplanowe, i zupełnie pozbawiony klimatu czarny charakter...





: śr 10 gru, 2008
autor: Jill Valentine
Mam nadzieję,że będzie trochę lepszy od filmów Andersona.

: śr 10 gru, 2008
autor: Bzduras
Jill Valentine pisze:Mam nadzieję,że będzie trochę lepszy od filmów Andersona.
Moim skromnym zdaniem - jest :) Przede wszystkim nie ma jazd w stylu "wyłączamy kogoś przez satelitę, a on się włączy". Owszem, parę absurdów się znajdzie, ale w którym Residencie ich nie było?

: śr 10 gru, 2008
autor: Nemesis US
No zobaczymy co z tego wyjdzie, czekam na edycje DVD/Blu Ray. Wtedy obejrzę film i sam to ocenię, ale mam przeczucie, że wypływa z niego magia RE w pełnej krasie.

: pt 12 gru, 2008
autor: Leon. KennedY
Necraria: Jako że ten post zawiera fragmenty mojej wypowiedzi pełne spoilerów, ostrzegam czytelników - SPOILERY!
Lip sync tragiczny


?
Claire została opiekunką do dziecka
Znała to dziecko i znalazła się z nim w samym środku... Więc miało je olać?
Leon...no dobra, w RE4 też był taki kozak, ale tam to jednak miało jakiś sens. Tu wydawało mi się przesadzone i niepotrzebne.
Ludzie przecież on w RE4 robił o wiele większe mety... i na dodatek nic nie było w filmie niepotrzebne. Robił to co musiał.
Nie wspomiając o agentce specjalnej, która ma bliskie powiązania rodzinne z przeciwnikami i tęskni za swoim ukochanym, biednym braciszkiem
Tylko z bratem.
Do tego jeszcze brak Weskera (główny czarny charakter jest słaby...to jak spanikował przed pistoletem - żałosne.
Nie każdy musi byc macho...
tylko o Chrisie pobieżnie, ale to jak nic
Mi to w zupełności wystarczyło. Poczekaj na kontynuacje, a nie od razu wszyscy na raz w jednym filmiku.
Fabuła jak dla mnie naciągana. Nie dość, że nic nie tłumaczy co się dzieje z pozostałymi, to jeszcze sama w sobie nie wciąga
.

Gdzie nie wciąga? Ja film łykłem na jeden raz.
Potem ewakuacja i ratowanie ocalałych z budynku - też nic specjalnego:
Tylko świetnego.
Claire z parasolką,
Bajecznie wyglądała.
Leon "przygotowany" na akcję z samym pistoletem
Dwie spluwy, nóż i jego bajeczne sztuczki... Styka jak dla nie go.
(dlaczego, skoro miał 2 nie oddał od razu jednego Claire?
Trudno odp na to pytanie... Może wcale nie ufał jej tak w 100%...
Jednak najgorszy z wszystkiego był zmutowany Curtis, który nie zabił swojej siostry, bo rozczuliło go rodzinne zdjęcie
Te uczucia mogli sobie darować, ale cała reszta plus jego wygląd...miodzio.

: pt 12 gru, 2008
autor: Necraria
!!!SPOILERY!!!
Leon. KennedY pisze:
Lip sync tragiczny


?

No dobra - zostało powiedziane, że wersja angielska jest po dubbingu, więc to cofam
Claire została opiekunką do dziecka
Znała to dziecko i znalazła się z nim w samym środku... Więc miało je olać?

Chodzi mi badziej o to, że już w RE2 opiekowała się małą Sherry, stąd to, że znów się opiekuje bachorkiem mi niezbyt przypadło do gustu.
Leon...no dobra, w RE4 też był taki kozak, ale tam to jednak miało jakiś sens. Tu wydawało mi się przesadzone i niepotrzebne.
Ludzie przecież on w RE4 robił o wiele większe mety... i na dodatek nic nie było w filmie niepotrzebne. Robił to co musiał.

Nie chodzi mi o niepotrzebne akcje, tylko o niepotrzebne kozaczenie - "Oto i ja, przeżyłem Raccoon, zostałem wyszkolony na agenta i padnijcie mi do stóp, gdyż jam Wasz zbawiciel!" - tak mi to wyglądało :P A w RE4 chociaż czasem był zabawny ;)
Nie wspomiając o agentce specjalnej, która ma bliskie powiązania rodzinne z przeciwnikami i tęskni za swoim ukochanym, biednym braciszkiem
Tylko z bratem.

Owszem, tylko z bratem - tak mi się uogólniło. Ale nie zmienia to faktu.
Do tego jeszcze brak Weskera (główny czarny charakter jest słaby...to jak spanikował przed pistoletem - żałosne.
Nie każdy musi byc macho...

Jednak do takiego przedsięwzięcia przydałoby się mieć jaja. A skoro stworzyli takiego wymoczka, to nie wiem czemu nie dali Weskera na jego miejsce - byłby to ukłon w stronę fanów gry.
tylko o Chrisie pobieżnie, ale to jak nic
Mi to w zupełności wystarczyło. Poczekaj na kontynuacje, a nie od razu wszyscy na raz w jednym filmiku.

Nie wiem czy chcę widzieć kontynuację, jeśli będzie tak sentymentalna jak Degeneration...
Fabuła jak dla mnie naciągana. Nie dość, że nic nie tłumaczy co się dzieje z pozostałymi, to jeszcze sama w sobie nie wciąga
.

Gdzie nie wciąga? Ja film łykłem na jeden raz.

Mnie nie wciągnęło - też obejrzałam go za jednym posiedzeniem...przynajmniej tak jakby - cały czas szukałam pretekstu do odejścia od monitora.
Potem ewakuacja i ratowanie ocalałych z budynku - też nic specjalnego:
Tylko świetnego.

O gustach się nie dyskutuje :P
Claire z parasolką,
Bajecznie wyglądała.

Tak jak wyżej - dla Ciebie bajecznie, dla mnie żałośnie.
Leon "przygotowany" na akcję z samym pistoletem
Dwie spluwy, nóż i jego bajeczne sztuczki... Styka jak dla nie go.

Taa...niedługo będzie niczym Alice - zabija chuchnięciem - -' Jak dla mnie to nie jest odpowiednie przygotowanie do akcji - przecież tam była masa zombie!
(dlaczego, skoro miał 2 nie oddał od razu jednego Claire?
Trudno odp na to pytanie... Może wcale nie ufał jej tak w 100%...

Ja bym nie tłumaczyła Capcomu - za bardzo staramy się tłumaczyć ich niedopatrzenia i nielogiczności, a to są najzwyklejsze błędy.
Jednak najgorszy z wszystkiego był zmutowany Curtis, który nie zabił swojej siostry, bo rozczuliło go rodzinne zdjęcie
Te uczucia mogli sobie darować, ale cała reszta plus jego wygląd...miodzio.

Cała reszta, czyli podobało Ci się, że był wyczulony wyłącznie na broń Leona a wszystkie inny spluwy mu nic nie robiły? Nie mam zamiaru być wyrozumiała dla Capcomu - wiązałam duże nadzieje z tym filmem, jestem w stanie im wybaczyć, że nic nie tłumaczył odnośnie wydarzeń serii, ale fabuła jest po prostu przegięta, nudna i ckliwa.

: pt 12 gru, 2008
autor: nemesisdestro
Ok widzę że niektórzy spodziewali się nie wiadomo jak niesamowitego dzieła godnego Oscara i kit wie czego tam jeszcze, luuuuudzie, bez urazy film RE:D ma swoje niedopatrzenia ale bądźmy szczerzy-gry też i to sporo.
Necraria pisze:Cała reszta, czyli podobało Ci się, że był wyczulony wyłącznie na broń Leona a wszystkie inny spluwy mu nic nie robiły?
Ok przypomnijmy sobie RE2 i RE3 gdzie na wstępie tego drugiego obserwujemy jak masa ( MASA ) komandosów, policjantów, U.B.C.S. zostaje zeżarta przez zombie w przeciągu 1 minuty a tym czasem ( w ogólnym założeniu ) Jill, Claire, Leon byli w stanie sobie z nimi poradzić a na dodatek załatwić i gorsze monstra ;) . Nie ukrywam że dosyć się zdziwiłem gdy widziałem jak Leon utrzymuje jedną ręką Angele i Marcusa, ale nie jest to niedopatrzenie, które odbiega od norm z serii.
Hej szczerze mówiąc jest za nami już trylogria "pseudo resów" więc gorzej nie będzie dopóki nie zrobią części 4tej. :P
Widząc takie filmy jak RE:Degeneration mimo tych kilku wad, nie czuję przynajmniej że moja ulubiona seria gier została, że tak to brzydko ujmę, przepraszam, zeszmacona i sprowadzona do jakiegoś dziwacznego tworu, którego nijak nazwać residentem.

: pt 12 gru, 2008
autor: Saladyn
Po pierwsze to nie spodziewam sie filmu zaslugujacego na Oskara tylko godnego reprezentanta serii, ktory zmyje grzechy kulawej trylogii filmowej z Milla.

Po drugie - to, ze gra ma bledy, nie daje prawa do walenia baboli w adaptacji, ktora dodatkowo zostala zrobiona juz PO GRACH, wiec przydaloby sie uczenie sie na bledach.

Widzialem tylko pierwsze siedem minut filmu i te ruchy postaci sa troche dziwne. Nie wiem, jak to wychodzi dalej, ale chociazby Final Fantasy Advent Childern pokazalo, ze mozna robic film:
a) na podstawie gry/ nawiazujacy do gry;
b) technika wylacznie komputerowa - jedynie glosy sa "ludzkie";
c) postacie potrafia sie naturalnie poruszac. Moze pomijajac kilkumetrowe skoki i wywijanie wielkim mieczem przez Leona, ktory "mulow" na silowni raczej nie cwiczyl, ale taka jest konwencja FF.

Pozostaje mi wiec jeszcze zobaczyc i ocenic pozostale 1,5 h filmu pod wzgledem chociazby dialogow i - oczywiscie - samego przebiegu akcji, fabuly.

Japonczycy maja czasem dziwne odpaly (np. ogolne wrazenia - pozytywne - po przejsciu FF7 byly "skazone" bigheadowymi ludzikami, Chocobosami oraz Caiteh Sithem. Niemniej to precyzyjne diably i potrafia wyciagnac 100% z techniki a z fabuly wycisnac wszystkie soki (Silent Hill byl genialny, teraz zamierzam nie zagrac, a obejrzec sobie DEAD SPACE). Ogolnie - film mnie raczej z nog nie zwali, ale oby chociaz byl DOBRY. I spoko.

: pt 12 gru, 2008
autor: nemesisdestro
Saladyn pisze:a) na podstawie gry/ nawiazujacy do gry;
b) technika wylacznie komputerowa - jedynie glosy sa "ludzkie";
c) postacie potrafia sie naturalnie poruszac. Moze pomijajac kilkumetrowe skoki i wywijanie wielkim mieczem przez Leona, ktory "mulow" na silowni raczej nie cwiczyl, ale taka jest konwencja FF.
Hmm odczułem że raczej RE:D spełnia raczej te wymagania, co do ruchów hmm to kwesta gustu mnie nie pszeszkadzało za to często rzucała się w oczy synchronizacja głosowa itp ale to akurat mi nie przeszkadzało jakoś potwornie.
Po drugie - to, ze gra ma bledy, nie daje prawa do walenia baboli w adaptacji, ktora dodatkowo zostala zrobiona juz PO GRACH, wiec przydaloby sie uczenie sie na bledach.
He he he najwyraźniej istnieją błędy które już są dla niektórych nie do przeskoczenia :P
kilkumetrowe skoki i wywijanie wielkim mieczem przez Leona, ktory "mulow" na silowni raczej nie cwiczyl, ale taka jest konwencja FF.
no właśnie, RE też ma swoją konwencję odbiegającą od rzeczywistości pod nie jednym względem ;)

Do poniżej:
po pierwsze oczywiście nie spodziewam się oskara (nie oglądam tylko filmów które dostały oskara) jest wiele wartościowych filmów bez niego
Uważam tak samo - to była przenośnia taka :D doah :D