Strona 2 z 7
: pt 27 mar, 2009
autor: Naleśnik
A mi się zakończenie podobało. Cała końcówka gry jest super. Lubię takie wulkaniczne miejscówki i lubię jak helikopter ratuje bohaterów. Resident przyzwyczaił nas do świetnych filmików intro i takich sobie outro. W czwórce spraprali to i to

A tutaj nie liczyłem na cuda i się nie rozczarowałem. Suck on this Wesker!

: pt 27 mar, 2009
autor: Alucard
Wesker - Dark Life pisze:A dla Mnie szczęśliwym zakończeniem byłaby jednak śmierc jakiegoś dobrego bohatera, przynajmniej by sie cos działo, albo Chris został by razem z Weskerem uwięziony na terenie wulkanu, później nastapiła by erupcja i jill z Shevą by odleciały, to byłoby ciekawe zakończenie

W takim razie nie wal do Weskera z RPG i ciesz się "alternatywnym końcem" gdzie wszyscy robią kaput, i zamiast retry daj quit

: pt 27 mar, 2009
autor: Recoil
Przesadzili z tym zakończeniem. Mogło się skończyć na walce w samolocie (choć jeśli chodzi o gameplay byłoby to zbyt mało). Ogólnie mioałem nadzieję na zakończenie w klimatach retrospekcji ze Spencerem. To byłoby coś pięknego - stoczyć ostatnią walkę nad ciałem ojca korporacji... A tak po prostu przegięli...
: pt 27 mar, 2009
autor: Arek
Dobra powiem tak bardzo szkoda klatki Jill ja się starałem nie strzelać tylko wyrywać.

Tak zakończenie jest strasznie krótkie i faktycznie są niemi tak jak by się wstydzili siebie a ja chciałbym zobaczyć jak Chris nareszcie po wszystkim siada koło Jill i sobie gadają to by było fajne.Jeśli chodzi o śmierć pozytywnej postaci to fakt parę razy słyszałem o tym że Krzysiu ma umrzeć ale tak się niestety nie stało,Tak jak już ktoś powiedział mogło być tak że Chris zostaje sobie z Weskerem

a Sheva i Jill odlatują to by było bardzo fajne z jednej strony szkoda trochę Chrisa ale z drugiej strony fajnie by było jak by jednak z Dedał

Ale mam gdzieś Chrisa mi tam bardziej szkoda Weskera.

: pt 27 mar, 2009
autor: Nerobianco
Wesker nie może tak po prostu umrzeć, nikt "normalny" nie pływa sobie w lawie i jest jeszcze w stanie mackami unieruchomić helikopter. Sądzę że Albert żyje i ma się dobrze, jednak exploit tej postaci w następnej części pewnie byłby lekkim przegięciem bo generalnie co część to inny bohater. Tak czy inaczej zakończenie do wyciskaczy łez i emocji nie należy. Od tak o skończyło się i tyle, a że na siłę i z górki ; ) ja chętnie zobaczyłbym walkę hand to hand Krzysia i Alberta w której obaj panowie mają równe szanse, tzn Albert bez koksów. Np nad przepaścią albo nad tym wulkanem. Np wirus który wstrzykujemy Weskerowi pozbawia go tej super mocy i jest wtedy bardziej ludzki. Taka walka to by było coś.
: sob 28 mar, 2009
autor: Naleśnik
No w sumie czemu nie. Walka w stylu końcówki MGS4 byłaby super. A w tle muzyczka z różnych odcinków serii. Również uważam że Albert jeszcze wróci, tyle że nie prędko.
: sob 28 mar, 2009
autor: Arek
Tak ja też uważam że Wesker powróci a jak nie to go zmuszę xD

a trochę nie uważacie że walka Hand to hand byłaby trochę jak Mortal Kombat

: sob 28 mar, 2009
autor: Nerobianco
Raczej jak MGS którym RE5 cuchnie przez muzykę. Jednak dalej uważam że coś takiego było by dobre. Walka Leon i Krausera podobała się wielu osobom. Coś takiego w wykonaniu Krzysia i Alberta byłoby jeszcze ciekawsze : )
: sob 28 mar, 2009
autor: Saladyn
W pewnym sensie coś takiego było - jeżeli trzymaliście się blisko Weskera w walce 2 na 2 a potem w tej w hangarze z bombowcem można było odpalać pojedyncze ataki o ile nie oberwało się "wirującym półksiężycem" Alberta. Chris sprzedawał mu ładną piąchopirynę, a Sheva to nie wiem.
Czy ktoś z was nie nacisnął w porę L1+L2 w scenie z odpalaniem pocisków? Co się dzieje? Wesker ściąga helikopter?
: sob 28 mar, 2009
autor: Recoil
Saladyn pisze:Wesker ściąga helikopter?
Tak
: sob 28 mar, 2009
autor: Alucard
Nerobianco pisze:Wesker nie może tak po prostu umrzeć, nikt "normalny" nie pływa sobie w lawie i jest jeszcze w stanie mackami unieruchomić helikopter. Sądzę że Albert żyje i ma się dobrze
Nie zapominajmy że na domiar złego, on dostał 2 rakiety na ryj, czegoś takiego będąc w lawie się nie da przeżyć, lawa bo lawa, w końcu stopi każdy rodzaj komórki.
: sob 28 mar, 2009
autor: Arek
Tak to też prawda ale nie wyobrażam sobie co będzie bez Weskera jak oni mogli go uśmiercić chyba że coś planują na 6 część i zrobili to specjalnie ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć.

: ndz 29 mar, 2009
autor: WESKER-DL
A czy oznacza że jak zapowiedzieli RE6 to musi byc Wesker? Ja jako jego Fan nawet do tego w ten sposób nie podchodzę, RE5 zakończył jego żywot i jeżeli Capcom miałby zdecydować się na jego powrót to tylko w Prequelu tak jak Big Boss (MGS), bo inaczej naraziłby się na ośmieszenie
: ndz 29 mar, 2009
autor: Arek
Eh może tak ale jednak mi będzie bardzo brakowało Weskera.

: ndz 29 mar, 2009
autor: Saladyn
Wcześniej czy później zatarg pomiędzy Chrisem i Albertem musiał zostać rozstrzygnięty. Swoją drogą puścili oko do fanów - ostatnia mutacja Weskera jest bardzo "tyrantowa". Zginęły w sumie 4 osoby związane z B.O.W., ale Plagasy pod ziemią i dziwne kwiatki rosną nadal. Resident Evil 6 może się doczekać nowego przeciwnika. Może kogoś bardziej wyrazistego niż Saddler.
Wesker to jednak był gość. Trochę matrixowo szalał w RE5, ale przynajmniej to było wyzwanie.
: pn 30 mar, 2009
autor: Alucard
Saladyn pisze:Wesker to jednak był gość. Trochę matrixowo szalał w RE5, ale przynajmniej to było wyzwanie.
Mam takie samo odczucie, ale w pełni pozytywne.
: pn 30 mar, 2009
autor: Arek
Wiecie co on nawet miał okularki troche jak neo.

: pn 30 mar, 2009
autor: Saladyn
Wspomnę tylko, że zakończenie mnie rozczarowało tym, iż nie wyjaśniono wątków z RE4. Nadal nie wiem, dla kogo pracowała Ada i co się z nią stało. Wesker jednak dostał plagasa, więc o co chodziło? TriCell?
: pn 30 mar, 2009
autor: Alucard
Saladyn pisze:dla kogo pracowała Ada i co się z nią stało. Wesker jednak dostał plagasa, więc o co chodziło? TriCell?
Jak dla kogo pracowała Ada? Dla Weskera, on jej bezpośrednio rozkazy dawał

a co się z nią stało, tego nie wiadomo, a plagas, pewnie potrzebny mu był do pracy nad Uroborosem

: wt 31 mar, 2009
autor: Arek
A i też nie wiemy co się stało z leonem (chyba).
