Strona 2 z 2

: czw 26 cze, 2008
autor: =Rzeźnik=
Finka pisze:Dla mnie numerem jeden jest zabicie postaci przez Garradora, aż byłam zdziwiona, że w ogóle takie ujęcie pokazali.
Potwierdzam. Z rozpędu wbija Ci pazury i przebija czaszkę, a potem przebija Ci wszystkie flaki :rad3: . Za pierwszym razem jak to zobaczyłem to myślałem że z krzesła spadnę :smiech3: .

: sob 05 lip, 2008
autor: AdaM555
RE3- Hunter - normalnie trace dla niego głowę;)
RE 4 - Garrador i doktorek... Może jeszcze Del Lago gdy strzela sie w rybki - o mało co zawału nie dostałem:)

: pn 07 lip, 2008
autor: Necraria
RE3, jak Nemesis "wkrada się" ( ;) ) do kaplicy i zabija Jill rzucając nią o podłogę.

RE4 - Garrador, wszelkie sposoby. Do tego jeszcze oblanie kwasem przez novistadors.

: pn 07 lip, 2008
autor: Kuba Pajączek
Re1:DC skala się trochę zmieniła u mnie:
Miejsce 4- wykończenie przez Chimery(łapią gracza z góry trzymając się sufitu nogami, częściowo pożerają i puszczają).
Miejsce 3- yawn podnosi łeb, syczy jak na początku walki i pożera postać w całości.
Miejsce 2- tyrant przebija brzuch pazurami podnosi "ręke z pazurkiem(i twoim ciałkiem)" do góry, patrzy się chwilę na Ciebie i rzuca twoje ciało za siebie i idzie do przodu nie oglądając się za siebie.
Miejsce 1- plant 42 łapie cię w żelazny uścisk, tak jak zawsze gdy nie użyjesz V-jolt(wtedy pomaga ci druga postać) podnosi do góry chwilę trzyma, zaciska swoje macki na twoim ciele i zamiast z impetem udeżyć twoim ciałem o podłogę, słyszysz ,,chrupnięcie'' i roślinka trzyma cię dalej a ekran wygasa(prawdopodobnie potem Cię zjada) i widzisz swoją postać na ekranie przepołowioną(oddzielnie nogi z... dołem pleców a oddzielnie tułów).

: pn 07 lip, 2008
autor: Las PLagas
:rad2: Dla mnie niezastąpiony widok, to ten gdy garrador robi ci z twarzy "szaszłyka".
Może być także to gdy, łapie cie kolo z dynamitem i robi z siebie istnego kamikaze. :rad2:

: pt 11 lip, 2008
autor: Nero
RE1 - pożarcie przez Yawna
RE2 - grupowe pożeranie przez zombie ;)
RE3 - Nemesis...+ plus macka :/
RE4 - Kwas na twarz Leosia i pożarcie na pomoście przez Del Lago (aż odskoczyłem z fotela)