Myślę że Seria
Resident Evil jest w pewnym sensie straszna.
Jak dla mnie - Jest
Pierwsze cztery części serii (RE 0, RE 1 , RE 2, RE 3 Nemesis),
są straszne, sam/a w wymarłym Raccoon City pełne trupów i zombee,
gdzieś dalej ludzie którzy starają się przeżyć.
A gdy już my decydujemy o swoim życiu staje się to głębokim strachem.
RE Remake to poprawiona wersja RE 1, więc odczucia są jednak większe.
Nie strach lecz sama akcja i tempo co jest po drugiej stronie zimnych drzwi,
wcześniej nie zwiedzającego dotąd pomieszczenia przyprawia mnie o giętkość nóg i potliwość dłoni (jak seksowna kobieta zmierzająca w twoim kierunku, by chuchnąć ci w ucho),to to samo uczucie, ale RE to uczucie strachu i ciekawości a zarazem stres że możemy paść ofiarą przegryzki - To dla mnie jest strach, a klimat gry i zagadki to podtrzymują.
Inne części RE (Np. RE Code Veronica X czy Outbreak) z tym związek jest identyczny.
Ale jak wspomnę o RE 4 i RE 5, a już niebawem RE 6,
to całkiem inna historia bo tu głównym przeciwnikiem strachu jest akcja i tempo rozgrywki.
Nie mamy czasu się bać bo co chwila jakiś zombee czy chłop z widłami chce nas pozbawić życia, więc co robimy ?
ładujemy śrut w pajaca bo za chwilę będzie ich więcej i więcej,
a strach gdy zabraknie z czego strzelać w "godzinach szczytu" i to że boss nas ściska jak mrówkę dziecko - powoduje że w tych częściach pojawia się u mnie strach.
Ale jest i wiele innych rzeczy, ale to już sobie zostawię dla siebie.
Czym jest STRACH ?
Tym że każdy go odbiera na swój sposób inaczej, gdy dla innych jest on zwykły atak chwilowego strachu, ale w naszej głowie jest coś co nas straszy - boimy się my wszyscy i każda cześć czasem reaguje na nas inaczej.
Resident Evil To gatunek Survival Horror i co do tego nie mamy zdania.