Strona 2 z 2

: wt 03 sty, 2012
autor: Szakal
Jakie nieścisłości? Wszystko jest wyjaśnione.

: śr 04 sty, 2012
autor: Forte
Chociażby barykady na komisariacie, Marvin itp. ale od tego już chyba jest osobny temat :rad11:

: śr 04 sty, 2012
autor: Diadem
Forte pisze:Chociażby barykady na komisariacie, Marvin itp. ale od tego już chyba jest osobny temat :rad11:
Jest faktycznie i w nim masz odpowiedz:
http://www.mwrc.pl/forum/viewtopic.php?t=580

Co mnie rozczarowało... Na pewno poziom trudności. Gra jest mimo wszystko trochę za łatwa, nawet dla mało doświadczonego gracza. Druga sprawa to wybory dokonywane w grze. Niby wybór jakiś mamy, ale i tak gra jest strasznie liniowa. W RE1 mieliśmy dziesiątki różnych ścieżek wyboru, a tutaj tylko dwa różne filmiki na zakończenie.

: ndz 15 sty, 2012
autor: samuel1990
Osobiście ja powiem jedynie co mnie rozczarowało to krótkość tej część.
Ale jeśli chodzi o bossów zdecydowanie Nemek wygrywa z Birkinem i Tyrantem z 1 części. :smiech6:
Sry że nie na temat ale w 2ójce Birkin jak na bossa był za łatwy nie licząc ostatniej formy w scenariuszu A.Z łatwością dało się go pokonać nożem nawet na Hardzie.
To samo w 1 części Tyrant w laboratorium jest z byt wolny 6-7 strzałów z magnuma i leży nawet w Arrange.
A nemek to już wyzwanie nawet dla doświadczonego gracza może utrudnić nam gre jest szybki i potrafi porządne obrażenia zadać. :okulary3:

: ndz 15 sty, 2012
autor: nemesisdestro
Tę grę jak poprzednie da się przejść w ciągu 1-1,5 godziny :P
Hej sam pamiętam jak przechodziłem RE3 w półtorej godziny i to nie raz, ni dwa ;) za czasów w gimnazjum grę przechodziłem po 3 razy w tygodniu, po prostu jestem zaskoczony że pod tak długiej przerwie od tej gry, ukończyłem ją tak szybko - pewnie sporo pamiętałem ale inna rzecz że tytuł jest autentycznie za krótki ;)

: sob 21 sty, 2012
autor: adder
Wprowadzenie 2 opcji w różnych sytuacjach do wyboru, np. ucieczka lub walka przy pierwszym spotkaniu z Nemesisem, w rzeczywistości nie spełnia swojej roli, bo można wybrać "walka", a potem szybko zabrać kartę Brada i uciec bez walki.

Też mały wpływ na rozgrywkę ma to, czy najpierw odwiedzi się restaurację, czy biuro prasowe. Wystąpią tylko inne cut scenki. Ale lokacje są tak niedaleko siebie, więc nie ma mowy, żeby gracz się zgubił. Zatem to przemierzanie przez całe miasto to jeden wielki pozór, bo RE3 to tak naprawdę pierwsza gra, w której idzie się prawie jak po sznurku.

Dosyć dziwne, że robiona w tym samym czasie gra RE C:V przypomina już backtrackingiem RE1 i RE2. W RE3 występuje tylko jeden moment, w którym trzeba naprawdę wrócić niemalże na sam początek gry, ale w dalszym ciągu jest to wszystko czytelne.

Jeszcze większą wadą na pewno jest krótki scenariusz, bo nawet gdybym musiał iść jak po sznurku, ale jednak z widokiem będącym cechą charakterystyczną serii RE i długim scenariuszem jak np. w RE C:V, to gra byłaby o wiele więcej warta. A tutaj cały czas tworzony jest pozór wędrówki prawie cały czas na piechotę przez pół miasta. No i trwa on o wiele krócej niż wędrówka po rezydencji i laboratorium czy komisariacie i laboratorium, czy pociągu, jakimś zakładzie eksperymentalnym i laboratorium.

: czw 26 sty, 2012
autor: Claire93
Ogólnie rzecz biorąc RE3 nie ma ,jako takich wad, po za krótkością gry. Tytuł można bardzo szybko ukończyć, ale można to tej grze wybaczyć, jako, że jest to moja pierwsza część RE w jaką zagrałam :smiech6: .

: ndz 29 sty, 2012
autor: Dreddenoth
Myślę ze rozczarowująca była dziewczynka na poczatku gry która ginie zaraz po powrocie do pierwszego save pointu, próbowałem ja ratować (idąc z rożnych stron goniłem jak gdy przepychała się przez zombie ale zawsze mi zginęła)

Brak wyboru postaci w "jedynce" bardzo mi się podobało dobieranie postaci. Natomiast w "trójce" gramy Carlosem bardzo krótko za krótko ( co to by była za frajda zaczynać grę w oddziale umbrelli )
Jak ktoś słusznie zauważył gra była krotka, pamiętam jak na szaraku przechodziliśmy grę w 1:50h coraz zmniejszając ten czas ( chcieliśmy wysłać wynik do gazety o tematyce psxa niestety nie pobiliśmy tamtych rekordów)
Za to ze udało mi się zabić Nemesisa nożem, również to że można było robić uniki i przejść cała grę tylko z tą bronią (choć z drugiej strony satysfakcje jaką z tego miałem toi raczej na plus)
No i śmierć Nemesisa który poza Weskerem był jedynym z najlepiej udanych broni Umbrelli, może to trochę chore ale to jedna z moich ulubionych postaci i ginie ( w piątce zbijają mi weskera...)

: pt 03 lut, 2012
autor: 2n01z
Mi nie spodobała się finałowa walka, z dobrego badassowego Nemesisa zrobili jakiegoś żuka czy raczej kupe mięcha na której można się wyżyć jak się ma zły dzień.

: sob 04 lut, 2012
autor: Dreddenoth
2n01z pisze:Mi nie spodobała się finałowa walka, z dobrego badassowego Nemesisa zrobili jakiegoś żuka czy raczej kupe mięcha na której można się wyżyć jak się ma zły dzień.
Oj tam mi się ten moment podobał idę przez salę gdzie leżą ciała jakiś komandosów i chyba ze czterech tyrantów do tego jak spadł nemesis pamiętam powiedziałem "<ciach> ile jeszcze" choć fakt spodziewałem się że zobaczę super tyranta w tamtej lokacji a tam zaskoczyły mnie resztki nemesisa

Recoil: Nawet z gwiazdkami nie przepadamy za przeklinaniem.

: sob 04 lut, 2012
autor: 2n01z
To nie tylko tak że o że mi się jego postać nie podobała, ogólnie jak weźmiesz rocket lunchera jak wiesz jak to on jest po prostu banalnie prosty. Jego ataki przypominają planta 42 albo dużego pająka z pierwszej części resident evil. Jest banalnie prosty i ani trochę straszny, presji to on też nie wywiera jak w swojej normalnej postaci.

: wt 07 lut, 2012
autor: Birkin_Pl
Ale załóżmy że taki ziomek który NIGDY niegrał w resa. Napewno pakuje całe magazynki w zombi a tu mu nagle brad ginie i "jakiś stworek" mu wyskakuje...... i taki ziomek jest szokowany :D

: wt 07 lut, 2012
autor: 2n01z
Nie żebym nigdy nie grał w re zanim zabrałem się za re3, nie pamiętam ile to ja lat miałem kiedy grałem pierwszy raz, mam teraz 20 więc sam to sobie jakoś odejmij. I uwierz mi że Nemesis to był dla mnie szok, englisha nie umiałem a tu mi każą wybierać co robić. Jakoś fartownie wybrałem drugą opcje i jill mi zwiała do komisariatu.
Punktem kulminacyjnym był moment kiedy Nemesis wpada z Bazooką przez okno w komisariacie, wtedy możemy mówić tu o szoku. Moja odpowiedź była prosta, zanim nemesis zdążył się wyprostować wyłączyłem konsole :D. Nie zmienia to faktu że grę przeszedłem w ciągu 1-2 dni i był to pierwszy Res jakiego udało mi się ukończyć. Z czasem dopiero jak zaczynałem speak english przeszedłem re2 i re1.

Sorry za offtop po prostu nawiązała się mała dyskusja.

: pn 20 lut, 2012
autor: przemekknz
Mnie się nie podobały następujące rzeczy:
-poziom trudności,
-długość gry(RE3 potrafię przejść w myślach :D)
-brak wyboru postaci
-zastąpienie Lickerów jakimiś przerośniętymi pchłami czyt. Brain Sucker
-i piąta rzecz: wchodzimy do pomieszczenia w Dead Factory, drzwi są zamknięte i walczymy z Nemkiem. Oczywiście pokonujemy go i w magiczny sposób znajdujemy karte :D
btw. Narzekacie, że Nemesis na koniec był kluchą i był za prosty, a w RE2 ostatnia forma doktorka :D to była dopiero klucha :)

: sob 17 gru, 2016
autor: Lestat
1. Czas gry. Pierwsze podejście to tylko 3-4h zabawy, potem już się przechodzi grę w 50-80minut.
2. Poziom trudności. Tryb Hard powinien być co najwyżej trybem Normal
3. Dwie lokacje: szpital i fabryka są po prostu słabe i odstają od reszty lokacji
4. Ostatnia forma Nemesisa, największa a zarazem najłatwiejsza. Niemiłe zaskoczenie. Na koniec gry spodziewałem się bossa mocnego, mogącego zabić maksymalnie dwoma ciosami, szybkiego i wytrzymałego, którego trzeba będzie najpierw osłabić normalną bronią, a potem dobić czymś specjalnym.
5. Mała ilość fajnych broni.
6. Liniowość i tylko dwa zakończenia...
7. Nieco zmarnowany potencjał wieży zegarowej. Można było lokacje w Clock Tower bardziej rozwinąć by zatrzymać tam gracza na dłużej i by CT było tym dla RE3 czym dla RE2 jest komisariat, a dla RE1 rezydencja.

: sob 17 gru, 2016
autor: PSKING
2 zakończenia? :smiech3: :smiech2: :smiech1:

A mówiąc o tym co mi się nie podobało, to ostatni boss. Był beznadziejny.
Szczerze mówiąc to sama końcówka jest całkiem słaba. Nic nadzwyczajnego, lokacje słabe. To najsłabszy czas gry.

: ndz 18 gru, 2016
autor: Lestat
PSKING pisze:2 zakończenia? :smiech3: :smiech2: :smiech1:
Owszem. 1: Przylatuje po nas Barry. 2: Nie przylatuje po nas Barry. To tak w skrócie :)

: ndz 18 gru, 2016
autor: WESKER-DL
No i jeszcze Niholai odlatuje / zostaje zestrzelony chociaż to bardziej sub końcówka jednej postaci :)

: ndz 16 wrz, 2018
autor: FurryPiter
Jedyną rzecz, która mnie rozczarowała w tej części, to na pewno ostatnia przemiana Nemesisa. Wielka, czołgająca się klucha, z którą nawet specjalnie nie musimy walczyć, bo laser za nas wszystko zrobi. Nie tak wyobrażam sobie ostatni, epicki pojedynek ;)
Spoiler!