Strona 2 z 6

: ndz 19 sie, 2007
autor: Nemesis
Najwiekszą porażką było granie w the mercenaries po paru piwach na planszy water world z wielkim panem na którego mówie ''Sztil'' :smiech3: Były to pierwsze podejścia w ten tryb, grałem Leonem który dosłownie tracił głowe. Początki najtrudniejsze :smiech7:

: pt 24 sie, 2007
autor: Devlock
Ja ostatnio zaliczyłem wpadkę przy zapisywaniu gry. Zapisałem scenariusz Ady na głównym save'ie (nie wiedząc, że potem nie odpalę głównej gry) i musiałem grać od nowa ze standardowym ekwipunkiem.
Barry pisze:Ja największą wpadkę zaliczyłem podczas gdy rozpoczynałem nową rundę i układałem sobie na nowo bronie w walizeczce. Umieściłem znaczną część broni po prawej stronie po czym wyszedłem z ekwipa, po drodze wciskają przy discard (chyba tak się to pisze) opcje Yes. Dopiero w wiosce pokapowałem się że czegoś mi brakuje.
To musiało nieźle wyglądać. Podszedłeś do Gando i już chcesz mu wypłacić solidną porcję śrutu, a tu broni nie ma.

: czw 30 sie, 2007
autor: ZeT
Miałem "mały" problemik z cutscenką w której Salazar zrzuca Leosia w dół. Po raz pierwszy (sic!) pojawiło mi się 1+3, przez kilka godzin gry myślałem że 1 to Enter. Aż wychodziłem z gry i sprawdzałem w Wordzie czy klawisze działają xD. Za którymś tam razem wypadło 5+6, czyli oba Shifty i zaliczyłem. Dopiero gdzieś przy U3 kapnąłem się że 1 to... prawy ctrl :diab5:

Z innych... Hm...Zamknąłem się raz w domku z Dr Salvadorem =). Nizeła jazda - zapycham drzwi oraz okna, odkopuję na górze drabinę, na schodach tracę głowę. :kettensaege:
Walczę z Saddlerem, siorka do mnie gada. Dostaje do łapy SRL, celuje już w drania, ale kufniara (6 lat) szturchnęła mnie, bo nie odpowiedziałem na jakieś arcyważne pytanie (chyba, " aczemu on jest taki?"). Trafiłem tuż obok niego... Ale i tak zdechł =)

: pn 10 wrz, 2007
autor: BoYos
Ja miałem przygode w pierwszym momencie gry jak Leoś sie chowa w domku i wyskakuje koleś ze spalinówą...i sobie myśle : Jeśli on jest na dole to ja wejde na dach i będe strzelać z dachu! (ha spryciarz ze mnie :okulary3: ) tylko szkoda ze na dachu czekała na mnie ekipa powitalna - koles mnie rzucil na ziemie a gdy wstałem spalinówka dokończyła dzieła...(oczywisicie na dachu)

: pn 10 wrz, 2007
autor: Finka
Z tym wielkim kolesiem to miałam kilka niemiłych przygód, zwłaszcza jak chciałam przedobrzyć, ściął głowę zanim oddałam chociaż jeden strzał. :rad8:

: pn 10 wrz, 2007
autor: AT
Hah stoję sobie w domku na schodach gdy wpadł Salvatore. Biegnie po chodach zdjąłem go kilkoma strzałami, no i ruszyłe do okna by załatwić resztę ganadosów. Stoję strzelam, odpycham drabinę bronię się, a tu nagle... Odgłos piły mechanicznej. Nie zdąrzyłem się nawet obrócić.

: wt 11 wrz, 2007
autor: WESKER-DL
Ja miałem taką sytuację, stoję sobie za drzwiami, zrobiłem w nich maą dziurkę a by przez nią walić z Hand'a, no nic słyszę Salviego i dalej strzelam, obracam sie a ze schodów biegnie, na szcześćie udało mi się go wyminąć, zamachnął sie nie fortunnie :rad8:

: wt 11 wrz, 2007
autor: =Rzeźnik=
Ja miałem przygodę w katakumbach. Tam gdzie jest taki niby labirynt w podziemiach. No i dobra, idę przez labirynt a tu spalinówe słyszę. Kolesia z zakrwawionym worekiem po ziemniorach zdjąłem w 3 minuty. No i dumny idę na górę przez drabinę (tam gdzie był ten stary z zakrwawionym worem Salvador). Wchodzę a tu pusto i stanąłem pośrodku schodów prowadzących na dół. Poszedłem zadowolony do klopa, a co było jak wróciłem? Widziałem Salvadora który zamachnął się spalinówą i ścianającego mi łeb na moich oczach. Banan z ust mi nie chciał zejść przez kwadrans! Pomyślałem sobie "Co to? Dwóch Salvadorów?! Dopiero za drugim razem załapałem że jest dwóch salvadorów :pff6: i potem ich skasowałem :rad13: :rad12: .

: śr 12 wrz, 2007
autor: BARAN
moja znajomość angielskie nie jest w super stanie... w związku z tym gdy bawiłem sie raz menu na samym początku po zabiciu 3 pierwszych gandos wyrzuciłem handguna i do wioski musiałem dotrzec z nożem :okulary3:

: wt 25 wrz, 2007
autor: Apollyon
Ja walczac ktoregos razu w wiosce na poczatku gry pomyslałem sobie ze nie bede sie meczył z wiesniakami i kolesiem z piła wiec postanowiłem ze wejde na wieże i tam bede ich kosił pokolei jak beda do mnie wchodzic, jakie było moje zdziwienie kiedy ganadosi podpalili wieze w ktorj sie zamelinowałem...

: wt 25 wrz, 2007
autor: WESKER-DL
ale jest pewna sztuczka dzięki której nie będziesz się musiał tłuc z wszystkimi w wiosce/na wieży porpostu po chwili kiedy na nią wejdziesz zeskocz na dół i powtarzaj sekwencje wkońcu załączy sie filmik bicia w dzwon przez Adę

: wt 25 wrz, 2007
autor: Apollyon
takie rozwiazanie mnie nie kręci poniewarz stracił bym sporo kasy nie zabijając wieśniakow...

: śr 26 wrz, 2007
autor: BARAN
materjalista

: czw 27 wrz, 2007
autor: WESKER-DL
:smiech3: dokładnie, nie no ale zawsze można sobie tak spróbować, jak ja nie miałem na co kasy wydawać mając w kieszeni ponad 13mln to kasa mi już wisiała

: ndz 28 paź, 2007
autor: Kamillo
Skończyła mi się amunicja, a przede mną stała banda wieśniaków i koleś z piłą i workiem na łbie. Dzialo się to w wązkiej uliczce, życia miałem końcówkę - wystarczyło draśnięcie i po mnie. Cudem udało mi się przejść. Uradowany idę do save'a i... wpadłem w pułapkę na zwierzęta.

: pn 29 paź, 2007
autor: ZeT
Z nudów gram od poczatku na Pro. W wiosce leci na mnie Dr S i wsioki, kończą mi się naboje w pompce więc wrzucam Handguna. Salvator podleciał do mnie na 2 metry, myślę że to koniec a tu 2 naboje i Torbogłowy pada ;D

: pn 29 paź, 2007
autor: WESKER-DL
A ja miałem taką wpadke: Rano odpaliłem Wii, jako że nie chciało mi się odpalać z pilota od razu chciałem zapuścić Zeldę, wkładam płytę hmm coś nie wchodzi, ach zapomniałem że miech temu znajdował się tam RE4 :rad6: taka wpadka

: wt 30 paź, 2007
autor: Kamillo
Ja gram sobie dziś rano ("choroba" - brak szkoły ^^), skorzystałem z salonu aby potrzaskać na lepszym TV. Salon znajduje się obok kuchni, więc mama kątem oka miała wgląd na to co robie. Jest uczulona na gry gore a pech chciał, że widziała moment w ktorym odstrzelam wieśniakowi łeb i... dobrze, że miała dobry humor bo PS2 latałoby w powietrzu :P

: sob 10 lis, 2007
autor: Garrador
taka wpadka kiedy byłem w tym obozie(gdzie masz wybór drogi)ide a tu na jakiejś arenie przychodzą bella sisters wiec uciekam do drzwi i je atakuje lecz ashlej była troche blrzej i dostała piłą :chain: :chain: :zmiesz1: :zlosc8: ale za drugim razem się udało ;)

: śr 14 lis, 2007
autor: Varrok
ZeT pisze:Po raz pierwszy (sic!) pojawiło mi się 1+3, przez kilka godzin gry myślałem że 1 to Enter. Aż wychodziłem z gry i sprawdzałem w Wordzie czy klawisze działają xD. Za którymś tam razem wypadło 5+6, czyli oba Shifty i zaliczyłem. Dopiero gdzieś przy U3 kapnąłem się że 1 to... prawy ctrl :diab5:
Haha Ja sobie od początku pykam z modem "Keyboard Replacer" :rad2:
http://i172.photobucket.com/albums/w25/ ... d/KBR2.png

And no problema, amigo...

Mi raz w tych "Katakumbach" zdarzyła się "miła" przygoda:
Tak zmyślnie manewrowałem że obaj Salvadorzy JEDNOCZEŚNIE pozbawiły mnie głowy (jeden stoi przede mną a drugi - za)