Strona 2 z 5

: sob 16 cze, 2018
autor: PSKING
Też nie podobała mi się ta kampania.
Co do Ady??
Nie wiem. To było tak nijakie że nie mam za bardzo się do czego przyczepić. Była najbardziej nastawiona na skradanie co akurat nużyło. Skradanie w Re to nudny i poroniony pomysł. Wpychali wszystko to dali i to.

: sob 16 cze, 2018
autor: Chrris_BSAA
Hej PSKING, zgodzę się z Tobą, że w 6ce najlepszy tryb to Merce, moim zdaniem tam dynamiczna walka sprawdzała się bardzo dobrze ,nawet nie liczę godzin spędzonych na rozwałce zombiaków w co-opie, ale ja ograłem 10 map a nie 3, no chyba że potraktujemy to DLC jako ''spieprzenie'' (no cóż, to już nie te stare dobre czasy, że wystarczyło przejść kilkukrotnie grę, żeby wszystko odblokować :pff4: )

Zaś co do mojej ulubionej kampanii... no cóż, Chris i Piers (lincz za 3,2,1... :rad5: ). I nawet nie dlatego, ze jest to moja ulubiona postać z uniwersum RE. Po prostu Kapitan nie jest tutaj przedstawiony jako wymuskany niezniszczalny twardziel wyjęty żywcem z Hollywood czy... RE5 ale jest bardziej ludzki, targany silnymi emocjami, przechodzi poważne załamanie psychiczne, widać że ma już dosyć całej tej historii rozpoczętej w Arklay Mansion. Jednak dzięki Piers'owi i jego poświęceniu nasz stary wyga uwierzył że jego dalsza działalność ma sens. Może nieco naiwna fabuła, ale mi się spodobała :smiech6:
PS. może mi ktoś wytłumaczyć w jaki sposób w ciągu jednego dnia Chris z ... alkoholika stał się ''wzorcowym'' komandosem? Serio - Piers z kolegami z BSAA wyciągają go z baru w Europe Wschodniej 29 czerwca 2013, a już 30 czerwca 2013 nad Waiyip nadlatują Blackhawki z naszymi bohaterami i zaczyna się desant... Naprawdę niezły ten Chris, ze po ponad pół roku ostrej konsumpcji alkoholu, bez żadnego treningu przygotowawczego (dopiero w trakcie misji ''wraca'' mu pamięć motoryczna) wkracza do akcji i prowadzi drużynę Alfa :smiech1:

: ndz 17 cze, 2018
autor: RVRE
Chrris_BSAA pisze:może mi ktoś wytłumaczyć w jaki sposób w ciągu jednego dnia Chris z zapijaczonego menela stał się wzorcowym komandosem?
Jeśli wzorcowy komandos to taki który stawia na szali życie swoje i swojej drużyny, podąża ślepo za zemstą i nie bierze pod uwagę tego co mówią jego kompani, to myślę że nie ma czego tu wyjaśniać. Chris przez całą kampanię jest wrakiem samego siebie przez co ginie jego drużyna.

: ndz 17 cze, 2018
autor: WESKER-DL
Chrris_BSAA pisze:Hej PSKING, zgodzę się z Tobą, że w 6ce najlepszy tryb to Merce, moim zdaniem tam dynamiczna walka sprawdzała się bardzo dobrze ,nawet nie liczę godzin spędzonych na rozwałce zdechlaków w co-opie, ale ja ograłem 10 map a nie 3, no chyba że potraktujemy to DLC jako ''spieprzenie'' (no cóż, to już nie te stare dobre czasy, że wystarczyło przejść kilkukrotnie grę, żeby wszystko odblokować :pff4: )

Zaś co do mojej ulubionej kampanii... no cóż, Chris i Piers (lincz za 3,2,1... :rad5: ). I nawet nie dlatego, ze jest to moja ulubiona postać z uniwersum RE. Po prostu Kapitan nie jest tutaj przedstawiony jako wymuskany niezniszczalny twardziel wyjęty żywcem z Hollywood czy... RE5 ale jest bardziej ludzki, targany silnymi emocjami, przechodzi poważne załamanie psychiczne, widać że ma już dosyć całej tej historii rozpoczętej w Arklay Mansion. Jednak dzięki Piers'owi i jego poświęceniu nasz stary wyga uwierzył że jego dalsza działalność ma sens. Może nieco naiwna fabuła, ale mi się spodobała :smiech6:
PS. może mi ktoś wytłumaczyć w jaki sposób w ciągu jednego dnia Chris z zapijaczonego menela stał się wzorcowym komandosem? Serio - Piers z kolegami z BSAA wyciągają go z baru w Europe Wschodniej 29 czerwca 2013 , a już 30 czerwca 2013 nad Waiyip nadlatują Blackhawki z naszymi bohaterami i zaczyna się desant... Naprawdę niezły ten Chris, ze po ponad pół roku ostrego picia, bez żadnego treningu przygotowawczego (dopiero w trakcie akcja ''wraca'' mu pamięć motryczna) wkracza do akcji i prowadzi drużynę Alfa :smiech1:
Wiesz,
Spoiler!
też zachlał i wrócił i to nawet szybciej, tyle, że jego ciąg był chyba krótszy (Vendetta) :D No właśnie Chris i jego historia to nie tylko rozwałka ale również ukazane sporo emocji (do Ady zwłaszcza i Pierce’a) co podoba mi się.

: ndz 17 cze, 2018
autor: PSKING
Eee...bez spoilerów Vandetty!

: ndz 17 cze, 2018
autor: WESKER-DL
A jaki to spoiler (na trailerach chyba też to było) zresztą chyba już wszyscy zdążyli obejrzeć po kilka razy :D (Rebecca :okulary3: )

: ndz 17 cze, 2018
autor: PSKING
No nie. Dzisiejsze trailery są na tyle idiotyczne że nie warto ich oglądać.
Trailery(nie gameplay'e) gier to pikuś przy filmach, a Vandetta mimo wszystko się zalicza.
Przestałem oglądać trailery filmów od kiedy zaczęto pokazywać w nich najlepsze akcje, cameo itd.
O Rebecce wiedziałem, ale ponowie dawne pytanie...
Nie grałem w Re0, Remake, Revelations 2 i VII, czy powinienem przed obejrzeniem zaliczyć którykolwiek z tych gier?

: ndz 17 cze, 2018
autor: WESKER-DL
No właściwie ominie Cię wątek Rebecci ale reszta czyli 80% opiera się na RE6 więc aż tyle nie stracisz.

: ndz 17 cze, 2018
autor: Chrris_BSAA
RVRE pisze: Jeśli wzorcowy komandos to taki który stawia na szali życie swoje i swojej drużyny, podąża ślepo za zemstą i nie bierze pod uwagę tego co mówią jego kompani, to myślę że nie ma czego tu wyjaśniać. Chris przez całą kampanię jest wrakiem samego siebie przez co ginie jego drużyna.
RVRE, znam tą kampanię na pamięć (splatynowana na wszystkich poziomach, w tym No Hope), w tej sytuacji raczej nie mogło się to inaczej skończyć, dlatego ''wzorcowy'' (a nie wzorowy) miało tutaj podkreślić moją ironię :rad10:
Chodziło mi o także o podkreślenie absurdu, że Chris jeszcze z syndromem dnia poprzedniego od razu z drużyną leci na misję bojową - bez żadnej weryfikacji w BSAA, odpoczynku, badaniach czy nadal jest zdolny do służby, treningu i zgraniu się z nowymi (poza Piers'em) przecież żołnierzami Alfa Team, co jest podstawą w takich działaniach. Jak dla mnie jest to co najmniej ... ''trochę''(eufemizm) nielogiczne. Może zbytnio się czepiam, ale jednak ktoś z Capcomu to przepuścił. Niestety, RE6 chyba zdążył nas przyzwyczaić do kilku akcji godzących w inteligencję graczy, no cóż... :zmiesz2:

: ndz 17 cze, 2018
autor: PSKING
Resident zawsze był bardzo japoński pod względem logiki. Poza słabą kampanią jego problemem było chyba tak to że chciał traktować się poważnie mimo że był chyba najbardziej absurdalną częścią.
To właśnie podoba mi się w nowym Re2. Ta gra wydaje się być tak osadzona w rzeczywistości, zostając przy tym Re, stanowiąc świetny kontrast do orginału, jak i całej serii.

: ndz 17 cze, 2018
autor: Nemesis US
RE6 miał trafić do elektoratu Call of Duty i stąd cała widowiskowość i luki fabularne. Capcom sam ogłosił takie info zaraz po oficjalnej zapowiedzi. Jest to najsłabszy RE ale to wciąż dobra gra i polecam remastera.

: ndz 17 cze, 2018
autor: PSKING
Nigdy nie powiedziałem że jest zły. Ok, masa elementów jest słabych ale gameplay był dobry. Mogli wydać spin off oparty o mercenaries i rozbudowany gameplay Re6 zamiast takiego Umbrella Corps, a tak wydali najgorzej ocenioną grę w historii marki, a sama mechanika Re6 pewnie przypadnie na wieki.

: pn 18 cze, 2018
autor: WESKER-DL
Nic nie przepadnie, na horyzoncie jest jeszcze Revelations więc spokojnie

: pn 18 cze, 2018
autor: PSKING
Mówisz jakby było cokolwiek wiadomo.

: pn 18 cze, 2018
autor: WESKER-DL
No niedawno wyszła nowa wersja REV2 na Switcha a poza tym Capcom teraz ma duże zasoby i doświadczenie plus silniki praktycznie z każdej możliwej kamery, nie ma potrzeby zażynania którejś z nich na koszt innej.

: pn 18 cze, 2018
autor: PSKING
Czyste spekulacje.

: wt 19 cze, 2018
autor: a543210k
WESKER-DL pisze:Pozostałe czyli Chris w zasadzie i Ada?


Chodzi mi o kampanie, a nie same postacie.
Adą najlepiej mi się grało w RE4. RE 6 nie jest to takie fajne.
Najbardziej mnie katedra irytowała, katakumby.
Jakieś zombi wzięte nie wiem skąd.
O ile infekowanie żywych wirusem miało sens w serii,
to nie wiem, gdzie jest sens w infekowaniu szkieletów i ożywianie kości w zbrojach.

: wt 19 cze, 2018
autor: RVRE
Nie doszukuj się sensu w grze w której z kokona wielkości człowieka wychodzi ciężkie i mocno opancerzone bydle albo inny jaszczuropodny twór.

: wt 19 cze, 2018
autor: Chrris_BSAA
Te zombiaki w katakumbach to ofiary chorych i sadystycznych eksperymentów Simmonsa (''You're a twisted man, Simmons'' - Ada) w jego laboratorium pod katedrą, a wyglądają już bardziej jak szkielety bo powstały wcześniej niż te z Tall Oaks i są w bardziej zaawansowanym stadium rozw... rozkładu...

: śr 20 cze, 2018
autor: WESKER-DL
Simmons to w ogóle konkretny świr i postać nie do zaje... co irytuje już pod koniec.