: ndz 23 mar, 2014
Gdzie się Krauser nie pojawisz zaraz flame jest
. Już pomijam, że taka wypowiedź od razu na warna się kwalifikuje. Ale ok już nic nie mówię
.
Forum serwisu Muzeum w Raccoon City: Resident Evil HQ
https://forum.residentevil.eu/
Zgodzę się, że te gry były pod wieloma względami archaiczne. ALE z drugiej strony pokaż mi zachodnią grę akcji, który może chociażby lizać pięty pod względem technicznej walki takim grom jak DMC4 czy Bayonetta (DmC się nie liczy, bo w tej grze Capcom w dużej mierze odpowiadał za silnik walki). Pokaż mi zachodnie strzelanki, które oferują taką swobodę ruchów jak Vanquish czy właśnie RE6. Pod tym względem to właśnie zachodnie gry są archaiczne, bo zatrzymały się na poziomie Gears of War (w przypadku tps), czy God of War (w przypadku gier akcji) i rzadko kiedy potrafią ruszyć dalej. Nawet w krótkim filmiku prezentujący gameplay z The Order, gry która ma wyjść na PS4, trudno doszukać się czegoś świeżego w gameplay'u, czego nie widzieliśmy już w setkach tps'ów z poprzedniej generacji konsol. Śliczna grafika, piękne animacje, ale gameplay'owo to wciąż to samo, co kilka lat temu.J.Krauser pisze:To akurat prawda. Zauważ że gry japońskie stały się mocno archaiczne - FF, DMC4, RE, MGS itd. Stanęły w rozwoju w czasach gdy były PS2 i GameCube i na dalszych konsolach nic się nie zmienia czego nie można powiedzieć o grach z angielskiego frontu.
Brawo, aż całe dwa tytuły/studia (Rockstar i Naughty Dog). Ten argument nie obala jednak tego, co napisałem - że w zachodnich tytułach (także tych wysokobudżetowych, AAA) również pojawiają się postaci płytsze niż kartka A4; że tam również dobra fabuła ze skomplikowanymi postaciami to wyjątek, a nie reguła. Mógłbym w tym miejscu wymienić Ci setkę takich gier. Chodziło mi o to, że oddanie gry w ręce zachodniego dewelopera nie oznacza automatycznie poprawy jakości scenariusza. Tak samo na zachodzie jak i na wschodzie są pod tym względem zarówno dobrzy, jak i źli pisarze. Rockstar i Naughty Dog akurat cechują się świetnymi pisarzami. Tysiące (miliony?) zachodnich studiów deweloperskich ma pisarzy o żenująco niskim poziomie.Nemesis US pisze:Chrzanisz bzdury teraz. A ja powiem tylko jedno - Rockstar i znajdź mi bardziej wyrazistego japońskiego bohatera. Wyjątkiem na tym polu jest obecnie seria MGS. Nie powiesz mi, że japończycy potrafią tworzyć bardziej wyrazistych bohaterów niż Amerykanie czy Europejczycy. Oczywiście, kocham japońską szkołę gamedevu bo dostarczyła niesamowite postaci takie jak z Silent Hilla czy Residentów ale dziś one wyraźnie odstają od takiego Joela czy Ellie a o grach pokroju GTA V nawet nie wspominam.
Nie jestem złodziejem, więc nie wiem do czego pijesz ale ok. Kupiłem na nocnej premierze w Łodzi i to razem z WDL'em. Ta reakcja sugeruje, że nie grałeś w GTA V czyli de facto masz blade pojęcie o tej grze. No chyba, że widziałeś na YT całość.J.Krauser pisze:A ty kupiłaś za własne pieniądze czy musiałaś komuś znowu ukraść?Nemesis US pisze:Ty w ogóle grałeś w GTA V czy tylko na YT widziałeś?
by Deus Ex: Po raz drugi upominam, trzeciego razu nie będzie...
I sprecyzuj co znaczy "nacechowanego", rozwiń swą wypowiedź, a nie rzucasz ogólniki że ktoś tam jest najlepszy.
Nie próbuj być psychologiem, bo ci nie wychodzi. To że uważam GTA V za słabe w kwestii postaci czy każdej innej materii, nie oznacza że nie grałem. Sprawdź sobie -> http://psnprofiles.com/WRON-GNemesis US pisze:Ta reakcja sugeruje, że nie grałeś w GTA V czyli de facto masz blade pojęcie o tej grze. No chyba, że widziałeś na YT całość.
Hm.. Uncharted? ; ) A serio, to system walki w DMC4 był nieco sztywny i w kwestii elastyczności Kratos bił go na głowę. Rozbudowaniem, owszem DMC rządził ale nie można było przerwać ataku i zrobić uniku jak w GoW. Dopiero DmC przyniósł tak genialny system że wyrwał mi 3 tygodnie z życia choć i tak słabszy od tego w MG Rising.Mr_Zombie pisze:Pokaż mi zachodnie strzelanki, które oferują taką swobodę ruchów jak Vanquish czy właśnie RE6.