Strona 2 z 2

: czw 25 lut, 2016
autor: Mr_Zombie
[RONIN] pisze:Czemu wydać RE6? Przecież to miernota :pff4:
Bo:
Mr_Zombie pisze:RE6, czyli grę z 2012 roku (najświeższa), która była najdroższą grą Capcomu (pracowało przy niej 600 osób).
Muszą sobie odbić koszta (chociaż biorąc pod uwagę, że gra sprzedała się do tej pory w nakładzie ok. 6 400 000 kopii, to chyba już to zrobili).

: pt 26 lut, 2016
autor: RON!N
To przecież przytulą kasę z RE4 i troszkę z RE5 więc wypłacą im zaległe pensje :smiech5:

A tak na serio, to Capcom jest miszczem takich zabiegów. Nie wiem czy w ten sposób RE4 nie stał się jakimś rekordzistą jeżeli chodzi o wszelakiego rodzaju portowanie, remasterowanie itd.

Jeżeli takie cusio pojawi się na płycie to myślę że kupię. Choćby po to by na półce stało.
Ale wersji elektronicznej to nie wiem czy jest sens. Ehh, kiedyś gry umierały razem z systemem. I to było piękne. Dziś nie dają im spokoju nawet i ciągają po wszystkich możliwych platformach... Smutne....

: pt 26 lut, 2016
autor: Recoil
[RONIN] pisze: Ehh, kiedyś gry umierały razem z systemem. I to było piękne. Dziś nie dają im spokoju nawet i ciągają po wszystkich możliwych platformach... Smutne....
Jeszcze w przypadku gier o zombie ma to jakieś uzasadnienie. Zaraz... W RE 4, 5 i 6 nie ma zombiaków... :zmiesz8:

: pt 26 lut, 2016
autor: PSKING
Recoil,
A grałeś w Re6 :smiech5:

: pt 26 lut, 2016
autor: Recoil
Splatynowalem :pff1:

: pt 26 lut, 2016
autor: Mr_Zombie
Recoil pisze:Splatynowalem :pff1:
Masochista >_>

: pt 26 lut, 2016
autor: PSKING
...fakt, .masochista...Ale miałem na myśli obecność zombie w Re6 (już w prologu)

: pt 26 lut, 2016
autor: WESKER-DL
Dla mnie była to przyjemna platyna, nie nazwałbym tego masochizmem ;)

: pt 26 lut, 2016
autor: Recoil
To była najmniej przyjemna platyna jakiej w życiu doświadczyłem, do tego w żaden sposób nie satysfakcjonująca, a do tego jeszcze obrzydziła mi i tak już wyjątkowo słabą moim zdaniem część gry i sprawiła, że na serii postawiłem krzyżyk, żeby nie powiedzieć, że położyłem co innego. Ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że jeśli widzę stwora, który choćby nie wiem jak bardzo przypominał wyglądem zombie, rzuca się na mnie (dosłownie rzuca) i to jeszcze z rozpędu godnego filmu "Wanted" (a może inny, nie wiem, ten w którym podkręcali pociski z pistoletu :pff1: ), serio, nawet szczupak pozazdrościłby takiego szczupaka, to dla mnie to nie jest zombiak... Przepraszam, dziękuję, do widzenia ;)

: pt 26 lut, 2016
autor: RON!N
Hardcory jesteście. Ja doszedłem Leonem do Kościoła. Koniec grania. Gierka od prawie premiery kiśnie w szufladzie (a jeszcze DLC jest przecież). :smiech1:

To jest taki mix wszystkiego że znalezienie fajnego elementu graniczy z cudem. Ale do gimbozy to zacny tytuł. Myślenia = 0 (pokazywanie za ile metrów znajdę Shutguna pokazało mi na ekranie wielki znak STOP przed tym tytułem), kupa strzelania i efekty jak z Tumbrajdera. No ale dla ponad 6 000 000 nabywców coś ta wersja znaczyła. A kolejne myliony czekają... Taki rynek, taka firma, taki klimat.. Dość pastwienia się. Trzeba przywyknąć.

: pt 26 lut, 2016
autor: Mr_Zombie
Recoil pisze:To była najmniej przyjemna platyna jakiej w życiu doświadczyłem, do tego w żaden sposób nie satysfakcjonująca, a do tego jeszcze obrzydziła mi i tak już wyjątkowo słabą moim zdaniem część gry i sprawiła, że na serii postawiłem krzyżyk, żeby nie powiedzieć, że położyłem co innego.
Dobra, muszę to zrobić i spytać się: dlaczego? Jeżeli gra Ci się nie spodobała, to po kiego grzyba na siłę w nią grałeś i robiłeś platynę? To całe platynowanie czy zdobywanie 1000GS w acziwmentach dla samego zdobycia, bez czerpania z tego radości, to naprawdę przejaw jakichś masochistycznych tendencji, których chyba w życiu nie zrozumiem. Naprawdę nie miałeś niczego lepszego do robienia w tym momencie życia?

Przy całej mojej kolekcji gier mogę zliczyć na palcach jednej (no, może dwóch) ręki te, w których zdobyłem wszystkie achievmenty, ale i to głównie dlatego, bo akurat w grę sporo grałem - bo chciałem. Nie wyobrażam sobie na siłę męczyć się z jakąś grą dla wirtualnego pucharka czy kilku punktów, które tak naprawdę nic nie dają.

: pt 26 lut, 2016
autor: Deus Ex
Mr_Zombie pisze:Dobra, muszę to zrobić i spytać się: dlaczego? Jeżeli gra Ci się nie spodobała, to po kiego grzyba na siłę w nią grałeś i robiłeś platynę? To całe platynowanie czy zdobywanie 1000GS w acziwmentach dla samego zdobycia, bez czerpania z tego radości, to naprawdę przejaw jakichś masochistycznych tendencji, których chyba w życiu nie zrozumiem. Naprawdę nie miałeś niczego lepszego do robienia w tym momencie życia?
Zombiaczq, co tak ostro ;)? Ja grałem w RE 6 do samego końca z nadzieją, że jednak coś z tego będzie ale ni cholery, ten gniot to najgorzej wydana kasa w w moim życiu. A grę kupiłem w premierę! Może Recoil też chciał dać grze szansę do ostatniej walki ;) Poza tym, dla kogoś kto jest fanem serii (czy był fanem), zaliczyć residenta z numerkiem niejako wypada, nawet jeżeli jest to męka, tak jak w RE 6 ;)

W 2010 Recoil napisał:
Recoil pisze:Mam mieszane uczucia co do Achi i Trophy. Z jednej strony masterowanie takiego RE5 sprawiało kupę frajdy (dało się odczuć to, że gra Cię sprawdza jaki jesteś dobry, czy podołasz, a widok błyszczącej platyny napawał dumą), z drugiej jednak w takim choćby Heavy Rain kompletnie zabijała ducha gry (no ale cóż - wymagania wymaganiami i Trophy MUSZĄ być w każdej grze). Próbowałem zdobyć platynę, ale przy 73% (czy ileś tam - no koło 7 pucharków brakowało) doszedłem do wniosku, że granie w HR w taki sposób kompletnie odziera ją z magii, nie wspominając już o tym, że jest po prostu nudne.

Cóż, pomysł ogólnie w porządku jeśli ma szansę przedłużać żywotność tytułu, a przy tym nie przeszkadza w żaden sposób w tradycyjnym graniu. Nie ma przecież konieczności, czy obowiązku zdobywania pucharków, a opcjonalne ich zdobywanie może przysporzyć kupę zabawy. W związku z tym jestem na tak.
Chyba aż tak bardzo nie zmienił swojego podejścia ;)

: pt 26 lut, 2016
autor: Mr_Zombie
Deus Ex pisze:Zombiaczq, co tak ostro ;) ? Ja grałem w RE 6 do samego końca z nadzieją, że jednak coś z tego będzie ale ni cholery, ten gniot to dla najgorzej wydana kasa w w moim życiu. A grę kupiłem w premierę! Może Recoil też chciał dać grze szansę do ostatniej walki ;) Poza tym, dla kogoś kto jest fanem serii (czy był fanem), zaliczyć residenta z numerkiem niejako wypada, nawet jeżeli jest to męka, tak jak w RE 6 ;)
Dobra, ale jest różnica pomiędzy przejściem gry, a zrobieniem w grze platyny, która wymaga m.in. przejścia całej gry na najwyższym poziomie trudności, zdobycia wszystkich emblematów (niektóre emblematy są widoczne dosłownie przez ułamek sekundy, więc bez opisu i wielu prób podejścia nie da rady ich zdobyć) itp. Po prostu to mnie dziwi - zdobywanie platyny na siłę, zdobywanie jej w grze, której ewidentnie się nie lubi. Jeżeli to nie jest przejaw psychicznego masochizmu, to nie wiem, co nim jest.

Pomimo iż lubię RE6 i mam na liczniku (wg Steam) jakieś 202 godziny, to nawet ja mam tam zdobytych zaledwie 48/70 osiągnięć, z czego większość niezdobytych jest z bonusowych trybów, w które po prostu nie gram, bo mi nie podeszły (oprócz Mercenaries oraz Onslaught).

: pt 26 lut, 2016
autor: Szakal
Zgadzam się z Mr_Zombiem. Osobiście jeszcze w żadnej grze nie zdobyłem 100% , nawet w tych grach, które mi się BARDZO podobały i miałem w nich ograne setki godzin. Gra ma sprawiać przyjemność, a acziwy to wpadają przy okazji. Jednak ktoś kto faktycznie lubi jakąś produkcję i chce ją wymaksować do końca, to jestem w stanie zrozumieć. Ale zmuszanie się do grania w coś czego nie lubię tylko po to aby zdobyć jakiś wirtualny, pozbawiony znaczenia puchar...Serio? To ile godzin trzeba było się tak torturować aby to zrobić? Czterdzieści, pięćdziesiąt? To jest masochizm.

: sob 27 lut, 2016
autor: Recoil
Deus wszystko względnie wyjaśnił (dzięki ;) ). Paradoksalnie w Heavy Rain summa summarum zdobyłem platynę :p Coś tam w moim podejściu się zmieniło i jeśli gra jest dla mnie ważna to oddaję jej hołd przez platynę. Nawet jeśli wiąże się to z przechodzeniem gry na najwyższym poziomie. W Last of Us to była przeogromna przyjemność. Mimo to platyny nie mam bo nie mogę przeboleć gry online... Fallouty, Skyrim, Uncharted - to były naprawdę przyjemne platyny. A jeśli to sprawia przyjemność i nie psuje radości z gry to czemu nie?

Zombiak, przyznaję, w tamtym momencie życia nie miałem nic lepszego do roboty (a przynajmniej tak myślałem). Dziś nawet bym RE6 nie ukończył. Ale platynę w takiego np. Skyrima zdobylbym chętnie jeszcze raz ;)

: sob 27 lut, 2016
autor: Salvin
Jedynymi grami, w których zdobyłem 100% achievementów były Aliens vs Predator(ten stary z 1999 :)) i RE5. Z tymże kiedyś jak wiadomo nie było achievementów, to w AvP było coś takiego jak "cheaty". Zdobywało się je jednak tak samo jak dzisiejsze achievy i po odblokowaniu ich dostawało się fajne bonusy zmieniające i urozmaicające rozgrywkę, więc de facto był jakiś sens zdobywania. W RE5 zdobyłem tylko ze względu, że jakieś 80% wpadło podczas normalnej rozgrywki, więc już tę resztę sobie zrobiłem. W żadnej innej grze nie zdobyłem 100%, bo po prostu nie widzę żadnego sensu katowania gry bez przyjemności.

No i w SH3 zdobyłem wszystko co tylko można było łącznie z poziomami trudności Extreme 1-10. Co prawda nie było za to żadnego odznaczenia, ale było bardzo wymagające.

: ndz 28 lut, 2016
autor: Pentar
Salvin pisze: No i w SH3 zdobyłem wszystko co tylko można było łącznie z poziomami trudności Extreme 1-10. Co prawda nie było za to żadnego odznaczenia, ale było bardzo wymagające.
Respekt. To znaczy, że musiałeś przechodzić grę kilkanaście razy - bo z tego, co pamiętam kolejny poziom na extreme odblokowywał się po przejściu niższego: extreme 1, extreme 2, extreme 3... Nie znużyło to Ciebie? Na extreme 10 pewnie ginęło się od jednego ciosu?

: sob 26 mar, 2016
autor: Nemesis US
Capcom potwierdza ful HD i 60 klatek w wersji na aktualne konsole. Jest także mowa o nowym trybie sieciowym.

http://www.ppe.pl/news/42669/resident-e ... olach.html

Na Marketplace już można kupić i zagrać 29 marca minutę po północy.

Obrazek

Sprawdziłem dzisiaj sam na One i cena wynosi 83.99 zł.

: ndz 27 mar, 2016
autor: WESKER-DL
To ja dołoże 30zł i kupię w pudełku ;), na psn niedługo też powinno się pojawić.