Strona 2 z 2

Re: Wrażenia po ukończeniu gry

: ndz 01 mar, 2026
autor: Szakal
Zgadzam się z porównaniem, że etapy z Grace to takie RE7 (survival, atmosfera grozy), a te z Leonem to takie RE4 Remake (więcej akcji). Jeszcze gry nie skończyłem, dotarłem właśnie do
Spoiler!
ale póki co, gra to sztosik.
Chcę też na bieżąco skomentować to co się właśnie wydarzyło...
O rzesz k....!

Re: Wrażenia po ukończeniu gry

: ndz 01 mar, 2026
autor: nemesisdestro
Szakal pisze: ndz 01 mar, 2026 Chcę też na bieżąco skomentować to co się właśnie wydarzyło...
O rzesz k....!
Lepiej bym tego nie ujął xD

Re: Wrażenia po ukończeniu gry

: ndz 01 mar, 2026
autor: MiGoo
Szakal pisze: ndz 01 mar, 2026 Zgadzam się z porównaniem, że etapy z Grace to takie RE7 (survival, atmosfera grozy), a te z Leonem to takie RE4 Remake (więcej akcji). Jeszcze gry nie skończyłem, dotarłem właśnie do
Spoiler!
ale póki co, gra to sztosik.
Chcę też na bieżąco skomentować to co się właśnie wydarzyło...
O rzesz k....!
Czyli jednak dobrze, że się skusiłeś? :rad12:

Re: Wrażenia po ukończeniu gry

: pn 02 mar, 2026
autor: Mikey
Mocny tytuł, trzeba przyznać ekipa Capcom postarała się mocno.
Udało się przejść grę na normalu w 8h za pierwszym podejściem.

Wrażenia? Momentami człowiek aż ekhm by puścił w gatki, niektóre sekcje mocno nastawione na psycho horror wręcz.

Najlepsze z tego? Nie będę tutaj oryginalny Raccon City i RPD.
Najgorsze? Optymalizacja, niestety tutaj słabo im to poszło bo momentami drop klatek był wręcz lawinowy.
9/10 !

Re: Wrażenia po ukończeniu gry

: pn 02 mar, 2026
autor: Szakal
Gra jest dobra. Bardzo dobra. Ale czy jest warta 300 złotych za wersję podstawową?

Zauważyłem właśnie, że twórcy muszą popracować nieco nad optymalizacją. Tak znikąd, bez powodu klatki potrafią dość mocno spaść, żeby po kilku minutach znowu wszystko wróciło do normalności. Chodzi głównie o drugą połowę gry. Gram na średnich ustawieniach.

Re: Wrażenia po ukończeniu gry

: pn 02 mar, 2026
autor: Edgeworth
Ja w pre-orderze na Switcha 2 dałem 270 zł. Wysyłka darmo, bo mam Smarta na allegro. Czyli można wyrwać taniej fizycznie niż przepłacać w cyfrze.

Re: Wrażenia po ukończeniu gry

: wt 03 mar, 2026
autor: Bzduras
Przeszedłem trzy razy, absolutne sztosiwo 10/10 dziękuję i pozdrawiam czule. Aż sobie wziąłem Generation Pack na Switcha w pudełku, bo czemu nie.

Leon to jest gigakoks

Re: Wrażenia po ukończeniu gry

: wt 03 mar, 2026
autor: Szakal
Właśnie skończyłem. Oj, udała im się gierka i w sumie nie żałuje wydanej kasy. Jest trochę głupot fabularnych, ale ogółem to solidne 9/10.
Całość zajęła mi około 12 godzin i 45 minut. Ale myślę, że około godziny można z tego odjąć z powodu pauzowania gry.

Re: Wrażenia po ukończeniu gry

: śr 04 mar, 2026
autor: PSKING
Nie wiem czy tu pisać wrażenia, może potem się rozpiszę, może w drugim temacie.
Zdecydowanie lepsze od Re2 i Re4.
Lepsze też od Re7 i Re8.
Cieszy, że odłączyli się tego co było w poprzedniczce.
Bardzo mocny feeling dwóch gier w jednej. Gra poprawia praktycznie wszystkie błędy Re8 i Re4. Może nawet Re7?

Szczerze? Ta gra mi przypomniała wreszcie po latach, że tak...to jest moja ulubiona seria. Nie pamiętam ostatnio kiedy czułem tak POTWORNIE dużo radości.
I mówię to jako ktoś, kto nie uważa tej gry za ideal. To nie jest nowe Re4(ale sequel już zdecydowanie), nie jest to też moja gra numer 1.
Piła była toporna choć to fajny gimmic. Używanie topora powinno być zabawniejsze. Czasem nie wiadomo gdzie iść. Początki w mini Resident Evil, czyli szpitalu, bywają strasznie toporne. Nie wiemy na ile możemy sobie pozwolić, czy w ogóle powinno się atakować, okropne pchanie zupy... I PRAWIE MIAŁEM SOFT LOCKA PRZEZ OSTATNIĄ AKCJE W SZPITALU U GRACE!
Ale kocham tą grę. Nie jest idealna, ale sprawia cudowną radość. To jest Resident Evil, pod wieloma względami. To jest gra dla fanów. Ta fabuła jest dla fanów i pierwszy raz, od czasu gdy Re4 się odcięło (pomijając oczywiste rzeczy z piątki) mamy kontyuwcje oryginalnych wątków. Po tej grze czuć, że tak jeden świat, w nawet jedna fabuła. Nie czuję już, że to seria o różnych przypadków bioterroryzmu. Zarazem to cieszy, z drugiej strony nie.
Wykonanie... mój boże. Moje 5cio letnie PS5 nie doropało ani razu, poza dwoma momentami doczytamia w Raccoon.
To zdecydowanie najładniejszy Resident, jak i pewnie gra Capcomu. Wygląda zdecydowanie lepiej niż Pragmata.
Skala też zachwyca. Głupia akcja Leonem na ulicy wygląda tak wybitnie, że to mógłby być finał jakiejś gry. Wszystkie wybuchy i wojny świata z Re6 nie mogą się równać z tą zachowawczą skalą, bo to jest poziom minimum Uncharted 4. Nauczono się robić otwarte lokacje, głupia walka , pająkiem jest epicka. Gra jest bardziej stylowa niż DMC, wystarczy zobaczyć ostatnie ujęcie z pająkiem.
Cieszę się, że dożyłem tego etapu w życiu serii. Cieszy mnie, że wreszcie czuję (feeling na padzie jest znacznie lepszy niż sztywne gry z ostatnich 9ciu lat), że znowu wszystko poszło w dobrą stronę. To love letter dla wszystkich, a przy tym, myliłem się, gra nie jedzie na nostalgii. Raccoon to bardziej duchowa droga Leona, niż setny bait na to co było. Widzimy jak leon się zmienił przez 28 lat (W CZASIE RZECZYWISTYM!) oraz dlaczego taki jest.
Cieszy mnie też optymizm tej gry. Miałem nadzieję, iż nie skończy się ona negatywnie.

Tylko jedna sprawa...
Co za debil wrzucił do mojego residenta walke z ludźmi, niczym z militarnego shootera?

Ps. Co myślicie o Hunku? Tyle lat... Tyle lat czekania na powrót, a tu kilka minut i go mordujemy, bo miał nieszczęście by trafić na nie tego Leona...bo to Leon z Re⁹.
Czy jesteście z tego zadowoleni? Cool walka, bo się nie strzelamy, ale po licznych gościnnych występach, aż dziwnie patrzy się, jak jest bad guyem bossem, który...no wiecie co.

Re: Wrażenia po ukończeniu gry

: czw 05 mar, 2026
autor: Edgeworth
Capcomowi serio się udało, skoro nawet PSKING wychwala grę :D

Re: Wrażenia po ukończeniu gry

: czw 05 mar, 2026
autor: PSKING
Hola hola, to taki ze mnie maruda 😅?
Ta gra w mojej opinii zrobiła coś lepszego niż bycie po prostu jakimś ideałem. Jest super satysfakcjonująca pomimo wad.
Jeśli miałbym ci określić jednym zdaniem o co mi chodzi, to nie jest to już po prostu dobra gra. Jest to naprawdę dobry Resident Evil. Może nawet jest to lepszy Resident Evil niż gra jako taka? Nie wiem.
Grace to dla mnie lepsze Re7, które kochałem za pierwszym podejściem, a Leon jest jak to, czym chcieli by było Re4 czy nawet Re8.
W mojej opinii najważniejsze jest jedno. Tutaj zrobiono super grę, zostawiając sporo do poprawny (pojedyncze mechaniki jak piła, siekiera, arsenał Leona, brak jasnego celu chwilami, brak dodatkowej zawartości), ale naprawdę czuję, że to przez to, iż starali się pójść w dobrym kierunku. I tym się teraz jaram, tak jak się nie jarałem od lat. Co może powstać dalej.
Rany, nawet optymalizacja NA KONSOLI była super.
Coś co zawalili w większości nowych gier i nawet w Village w mojej opinii.
Największe pytanie stanowią DLC.
Zgaduje, że będzie Chris, ale czy uzupełnią wątki czy namieszają?
Czy będą fajne tryby poboczne, czyli coś, co 7 robiło prawie wybitnie (prawie to piwnica).

Jak można przeczytać powyżej, kupiłem grę i ją sprzedałem i wrócę w kompletnej wersji. Cieszy mnie, że wciąż mogę się cieszyć tą serią. Dla mnie to happy end.

Re: Wrażenia po ukończeniu gry

: pn 09 mar, 2026
autor: nemesisdestro
Co do momentu walki z żołnierzami, no to też średnio mi się podobał ten motyw aczkolwiek to ma sens że Zeno miał swoich ludzi od czarnej roboty no i to bardzo krótki fragment gry, raptem 2 pomieszczenia więc luz, jestem w stanie przymknąć na to oko.
Co do Hunka, to nie mam z tym problemu. To nie jest postać kalibru głównych bohaterów serii, a poza tym to przede wszystkim żołnierz od zadań specjalnych, który po prostu robi swoją robotę bez jakichś moralnych dylematów. Cieszy mnie że nie próbowali go jakoś przerabiać na bohatera, tylko dlatego że fani go lubią. No i było nie było stacza bój z innym weteranem serii i do tego niebagatelnie ważniejszym od niego. Co by było gdybyśmy musieli go pokonać jako Grace? To dopiero była by kontrowersja 😉 poza tym co ciekawe jego ciało tajemniczo znika kiedy wróci się do tego pomieszczenia po pojedynku więc....kto wie? Zgaduje że to nie będzie jego ostatni występ.

Re: Wrażenia po ukończeniu gry

: pn 09 mar, 2026
autor: PSKING
Miał sens, zwłaszcza, że to prowadziło do... "Commandera". Ale miałem potężny vibe ORC. To wydawało się takie niewłaściwe, by się strzelać z innymi, gdy reszta gry to taki fun.
W ogóle, tak jak ludzie nie pewnie już nie kojarzą Operation Raccoon City i moje porównanie byłoby niezrozumiałe, tak cała siekiera Leona i współczesny Hunk, to potężny vibe Umbrella Corps. Na tyle, iż zadawałem sobie pytanie czy to nie jest główny bohater tamtej gry (gdzie FUN FACT, najpewniej pierwszy raz była mowa o Zeno, bo pojawiały się sugestie jakby chodziło o Weskera).

To było zaskoczenie w momencie gdy grałem. Że to już? Ale teraz, po kilku dniach, nie mam żadnego problemu. To jest postać epizodyczna, ten występ perfekcyjnie pasował do jego charakteru i w mojej opinii, zrobiono jego powrót idealnie.
Za to nie rozpędzał bym się z żadnym DLC fabularnym. Hunk miał kilka minut w Re2 i Re2, epilog w Re3, notkę w kilku innych, był postacią w trybach dla funu w wielu grach i w sumie z tego jest znany. Nawet w ORC był może z dwie minuty.
W mojej głowie to jest postać z Mercenaries z Re4 i Raidów.

Re: Wrażenia po ukończeniu gry

: śr 18 mar, 2026
autor: migda
Od czasu re2 remake Capcom ma świetną passę i każda część to jest najwyższy poziom, no może poza re3 remake który według mnie jest grą bardzo przeciętną. Może zacznę od minusów. Średnio mi się podobał fragment zbierania części do detonatora, fajnie było pobiegać po zniszczonym RC ale po jakimś czasie zaczęło mi się dłużyc. Animacje Leona to krok wstecz porównując z re4r ale być może jest to po prostu spowodowane wyborem dwóch kamer. Szkoda że nie ma new game + bo zawsze lubiłem ulepszać wszystkie bronie do maximum. Teraz jeśli chodzi o plusy no to grafika to chyba max wycisnął Capcom z tego silnika bo wyglada najładniej z wszystkich części. Gameplay, muzyka, voice acting top. Ogólnie grywałem już dużo horrorów i ciężko mnie czymś wystraszyć czy zaskoczyć ale fragment z Grace z początku gry gdzie musimy wpiąć bezpiecznik trzymał mnie w napięciu. Re2 to była moja pierwsza gra z serii i wchodząc na zniszczony posterunek przeszły mnie ciary i ogarnęła nostalgia haha chyba stary już jestem!
Spoiler!
Do mojej osobistej top5 troszke brakło ale z pewnością re9 to jedna z najlepszych części RE. Moja ocena 9/10

Re: Wrażenia po ukończeniu gry

: czw 19 mar, 2026
autor: PSKING
Muszę mocno skontrować tę opinię.

1) Bezsprzecznie passa Capcomu zaczęła się od Re7. 2017 to rok i tego i MH World, ich największego sukcesu. Re2 Remake to po prostu był ciąg dalszy, choć w inną stronę.

2) Oczywiście, to Twoja opinia o Re3, ja się z nią totalnie nie zgodzę, bo wszyscy patrzą na nią przez pryzmat zmian, zamiast tego czym jest. To chyba najbardziej hejtowana część, która... sprzedała się wybitnie.

3) Zabawne, że "fragment" zbierania części Tobie się nie podobał, gdy to praktycznie jest pay off. Po teasowaniu Leona fragmentami przez całą grę, wreszcie dostaliśmy normalną grę Leonem, z otwartym terenem, wieloma lokacjami oraz ulepszeniami. To był moment, gdzie miałeś się wybawić na całego. Dla mnie to highlight całej gry... aczkolwiek, tu uwydatnia się problem całego Requiem. Uważam, że gra totalnie zyskuje na połączeniu Grace i Leona w jedną grę, aczkolwiek, mam wrażenie, iż zrobiono by lepsze gry, gdyby podzielono to na pół, niczym Re2 i 3. O ile z perspektywy czasu nie sądzę, by u Grace coś szczególnego brakowało (bardziej dopieszczenia, gdzie na początku nie wiadomo co i jak robić, bezbronna Grace frustruje, prawie zaliczyłem soft locka), tak Leon zdecydowanie mógłby mieć lepszy arsenał i więcej ulepszeń czy po prostu przedmiotów do kupienia, bo było tego w cholerę za mało.

4) Nie rozumiem problemu z animacjami. Re9 jest autentycznie jedna z najlepiej animowanych gier 3D, jakie istnieją. Re4 było sztywniejsze i bardziej "wyglądało" niż grało. Kompletnie tego nie czułem i nie rozumiem w czym rzecz. ACZKOLWIEK, gdy włączałem trzecią osobę u Grace, a zwłaszcza jak widziałem u ytberów, to w porównaniu do pierwszej, jej rozgrywka wydaje się wyglądać okropnie (choć ja tak nie grałem).

5) Jeśli dobrze rozumiem, to Capcom odwalił coś debilnego. Zabrakło mi 5 Panów Szopów z Raccoon. PODOBNO dają one jedno ulepszenie więcej do każdej broni. Coś, czego zabrakło mi najbardziej, bo po prostu ulepszyłem wszystko.
Mam wrażenie, że NG+ normalnie istnieje. Przecież w menu kupujemy bronie na następne podejścia.

6) To kompletnie nie jest maks. Może maks mojego PS5, mogę w to uwierzyć. Byłem w szoku jak to wygląda. Ale Capcom raczej się dopiero rozkręca. Zresztą, znając ich, pewnie następne Re na zwykłym PS5 będzie wyglądać jeszcze lepiej. Ale i owszem. Nie wiem dlaczego, na pokazach ta gra kompletnie mi nie wyglądała ciekawie. Jednakowoż, jest to jedna z najładniejszych gier jakie widziałem. Re4 nie może się równać, a flashbacki z Re2 przez porównanie sprawiły, iż wygląda ono słabo.

7) Już się czepiam, ale setny raz zapytam 😅. Jaka nostalgia? Co kilka lat wracaliśmy do Raccoon i na komendę. Choć z drugiej strony, większość osób pewnie nie grało w te poboczne tytuły. Za to nie da się zaprzeczyć, iż Re2 i 3 po prostu są świeże i aktualne. To w mojej opinii zabija jakąkolwiek nostalgię. Dlatego, jestem tak wdzięczny, że się myliłem, iż Re9 nie poszło w nostalgię. Praktycznie całe Raccoon to nowe lokacje. Komenda to nowa wersja, ale wędrówka Leona jest cudowna. Wybitne podsumowanie postaci.

8) Kompletnie nie zgodzę się z drugim zakończeniem, a przy tym, lubię optymizm tej serii. Dla mnie ta seria zawsze miała w sobie coś podniosłego, mimo POTĘŻNEJ STERTY ZGONÓW w każdej części. Ktokolwiek przeżył, to stał się Leonem albo Chrisem. Cieszy mnie, że nie są to kolejne gry, gdzie się morduje, tylko walczy z nieumarłymi, stara się walczyć o większe dobro. Dlatego tak bardzo mnie razi moment z siłami specjalnymi. Mimo wszystko, wolę kanon.

Jako dygresję dodam, że ja sam nie mam pojęcia gdzie umiejscowić ten tytuł. Chyba miałem najwięcej frajdy od oryginalnego Re 4 (czego kompletnie nie miałem w nowym), bawiłem się konsekwentnie dobrze, pomimo WIELU rzeczy do poprawy.
Zobaczymy w którą stronę to pójdzie, bo jeśli nie zrobią kolejnego resetu, to pójście tą ścieżką z Re10, może sprawić iż powstanie moja nowa gra życia, która wreszcie zastąpi mi Re4.

Re: Wrażenia po ukończeniu gry

: czw 19 mar, 2026
autor: migda
Re7 to dobra gra bez wątpienia ale osobiście nigdy bym jej nie umieścił w jednym rzędzie z najlepszymi częściami serii, w dodatku musimy grać w perspektywie fpp czego nie lubie w residentach i fajnie że Capcom w późniejszym terminie dodał np. do Village kamere z trzeciej osoby.

Re3r w mojej opinii jest tym czym jest niestety w większości dzisiejszy gaming, gra zrobiona na szybko, po najniższych kosztach, bez kreatywności. Uważam że ta część miała największy potencjał na najlepszą część a w rezultacie dostaliśmy wydmuszkę. Ale wiadomo każdy ma inny gust i Tobie się może podobać i szanuję każdą opinię.

Fragment zbierania nie był jakiś mega zły ale po jakimś czasie dłużył mi się, bieganie po zniszczonych magazynach czy budynkach, zaczynało to być monotonne, natomiast mega fajnie było zwiedzić np. stacje metro czy stacja paliw.

Animację moim zdaniem są lepsze w re4r czy też w re2r, są bardziej dopieszczone, możesz sobie na YT zobaczyć kompilacje, oczywiście to nie jest tak ze w re9 są mega słabe czy coś bo nadal to jest dobry poziom. Przed premierą requiem zagrałem sobie jeszcze re2 i 4 remake więc grając re9 było to do zauważenia.

Tak przy następnych przejściach normalnie możesz kupować bronie ale trzeba je zawsze od początku ulepszać, mi się podobało podejście jak w poprzednich re że twoje bronie już zostają w ekwipunku i z poziomem ulepszeń.

Silnik juz trochę lat ma, myślę że już pracują nad jego ulepszeniem albo następca bo nowa generacja konsol pewnie już za 2 lata.

Czemu nostalgia? Może czułem się troszke jak Leon ;) w sensie no jak mówiłem moja pierwsza część serii to byl re2 w roku 2003 na psx z komunii czyli jeszcze jako dzieciak a teraz mam okazje wrócić po tylu latach jako dorosła osoba do zniszczonego RC i RPD. Kto by sie spodziewał że tyle lat później Capcom pozwoli nam zwiedzić RC? wiadomo że jeszcze był re2r ale w przypadku re9 to przy cutscence Leona jak wchodzi do RPD czlowiek poczuł dreszczyk i nostalgie tak po prostu.

Co do zakończenia no tu też już kwestia gustu, ileż można wychodzić z takich opresji? Kiedyś szczęście sie musi skończyć. Oczywiście śmierć takiej postaci jak Leon jest mało prawdopodobna bo to ulubiona postać serii.

Jak już napisałem re9 to świetna gra, jedna z najlepszych w serii. Czekam juz z niecierpliwością na dlc;)

Re: Wrażenia po ukończeniu gry

: czw 19 mar, 2026
autor: PSKING
I tu się nie zgodzę znowu. Abstrahując od tego, która gra jest dobra. Nie uważam og Re2 za specjalnie dobrą grę, nienawidzę Re Remake. Tu każdy sobie wybiera. Ja opieram się na sukcesie i opiniach. Re7 to dosłownie początek drogi do miejsca, w którym jest teraz. Na wyżynach, których nigdy wcześniej nie osiągnęła.
Za to jeśli chodzi o kamerę...to też kwestia gustu w Re7. W Re8 trzecią osobę uważam za okropną. To jest mod do FPSa. Wymuszenie w DLC jest straszne, gdzie postać otwiera drzwi twarzą jak w FPP. Re9 zrobiło to wreszcie dobrze. Grace gra się świetnie w pierwszej, Leonem w trzeciej.

Re3 jest bardziej klasycznym Re, niż większość współczesnych. Krótkie, nie przekombinowane. Grzechem jest brak zawartości dodatkowej. To pierwotnie miała być część Re2 i w tym problem. Cóż, muszę z tym żyć, ale i tak już przeszedłem ją 4 razy i przejdę kiedyś znowu, więc jestem trochę mniej krytyczny.

Tu chyba jesteśmy najbliżej zgody. Ludzie przechodzą tą grę wielokrotnie. Ja czułem, że styknie, bo rozgrywka Leona była maksymalnie wyciśnięta. Naprawdę, brakuje więcej broni, ulepszeń... Nie winie Capcomu, bo zrobili coś dosyć nowatorskiego (w mojej opinii to zupełnie różne dwa Resident Evil w jednym), i taki Leon nie jest jak całe Re4/5. W dodatku, budżet musiał być gargantuiczny. Sądzę, że poprawią to w przyszłości.
...i po chwili przemyślenia, rozumiem o co chodzi. Fakt, etapy zamknięte są bądź co bądź lepsze.

I ja nawet się nie kłócę, bo nie porównywałem. Aczkolwiek, znowu... Gra jest zdecydowanie mniej sztywna. Przy tym animacje włosów (najlepsze w grach?), twarzy, ubrań, materiałów. To jest top gamingu.
Dla porównania...o!
https://youtu.be/eksbCmAfe18?is=7eegKcNJU86c5XiT
Ten filmik pokazuje, że to chyba najbardziej widowiskowa gra w historii. Aczkolwiek, dla mnie jest dużym zawodem i nikt normalny nie gra w ten sposób. Kucanie, parowanie, headshoty. Powyżej krytykuję, choćby siekierę czy piłę. To są jedne z dobrze zrobionych elementów, które powinny być lepsze.

Brak konsekwencji z systemami w tych grach to już tradycja. Była tu dyskusja o ocenach, dla mnie największym absurdem jest inne sterowanie w Re1R i Re0. Tutaj mamy po prostu inny przykład tego.

Jeśli się nie mylę, to dopiero był on w Dragons Dogmie 2, nowym MH, i będzie w Pragmacie. Mam tu na myśli takie bardziej wymagające gry. Re9 jest pierwszą, co działa super. Ale kto wie, nowe iteracje mogą powstawać.

Czułem ten dreszcz. Dla mnie zrobili coś lepszego od nostalgi. Lepszego niż takie MGS4. To pokazało kim i dlaczego jest Leon teraz. W tym roku. Że to wszystko nie jest przypadkowe.
Chodzi mi o to, że mogli po prostu dać lokacje z Re2/3/Oitbreaków i może innych. Nie robiono tego. Za to im wieczna chwała.
Chodzi mi też o to, że wróciłem do RC w chyba ponad 10 grach. Na komendę w kilku. Nowe gry to przywracały. To było imponujące na początku, teraz to już dla mnie norma.

Jeśli cokolwiek, to jak nigdy nam ta gra pokazała, że Leon żyje nie bez powodu. Pomijanym faktem jest to, jak wiele osób ginie wokół niego czy Chrisa, czy nawet innych. W tej grze też. Oni są wyjątkowi. Taki Ethan totalnie nie był. Inni pojawiali się może raz i byli wspierani przez tych najlepszych. Bardzo pomija się fakt, że w tych grach więcej jest szkód niż zwycięstwa. Nawet pomijając absurd Re6, to podsumuj sobie inne gry. Bardzo mało w tym optymizmu. Dlatego podobało mi się, że przeżył Leon, z Grace jest ok i nawet podobało mi się, że przeżyła dziewczynka.
Leon całą grę podkreśla, że po prostu musi iść dalej. Musi...bo może. Bo widzi jak ciągle wszystko się wali i może choć trochę to naprawić. Jeśli cokolwiek, to Elpis był podsumowaniem tego zakończenia, gdzie i korporacje, praktycznie z całej serii MOGĄ zostać na lodzie, po dekadach, na samym końcu drogi. Gdzie wreszcie może się coś zmienić w szerszej skali. Zamiast tylko pojedynczych osób, gdzie ginie kilkadziesiąt... tysięcy. Chyba najbardziej zastanawiające jest to, że ta gra wygląda jak jakieś budowanie potencjalnego finału serii. Tak jak pokazano, że po Re5 może to iść w nieskończoność, to tutaj to skontrowano.

Mnie również ciekawi DLC, bo może to pojąć w naprawdę wiele kierunków. Nie wierzę na pewno w dłuższe DLC Hu... Commandera.