Strona 2 z 4
: wt 28 sie, 2007
autor: squallaz
: wt 28 sie, 2007
autor: Desmond07
Najciekawszym bossem dla mnie jest Alexia, poza tym w pamięci utkwiła mi jeszcze walka z Tyrantem w samolocie, no i oczywiście walka we mgle z Nosferatu ( świetny klimat ) .
: pn 10 wrz, 2007
autor: PiotrB
NEMESIS US pisze:Ale najłatwieszym bossem jest chyba ten ogromny pająk na Antarktydzie, tylko nie mogę sobie przypomnieć ile musiałem w niego naboi z granatnika władować, ech, muśze chyba znów sobie przejść Veronica'ę, bo dawno nie grałem, swoją drogą w tej walce pojawia się martwy już Nosferatu, mi się to bardzo spodobało.
Tego pająka nie trzeba rozwalać ! Jak wolisz zaoszczędzić czas i amunicję to go nie rozwalaj.
Co do tematu to ja miałem lekkie problemy z Tyrantem 078 w samolocie i ostatnią formą Alexia'i.
: wt 11 wrz, 2007
autor: Recoil
Tyrant w samolocie - coś okropnego... Oczywiście jeśli sie gra za pierwszym razem, i nie ma pojęcia jak rozstrzygnąć walkę...

Nosferatu we mgle... To najprostsza, a zarazem najbrzydsza walka jaką stoczyłem w tej części... Niby pomysł dobry, ale wykonanie pozostawia wieeele do życzenia...
: ndz 07 paź, 2007
autor: Nemesis
Nosferatu mnie zdeczka... zdenerwował, dostał cały magazynek z ak-47 i dalej mało mu było, snajpera jakos go powaliła. Tyranta niestety w tej czesci skaszanili

: sob 01 gru, 2007
autor: GhostOfTheSunX
Nosferatu, może nie najtrudniejszy.... ale ten klimat! Ta muzyka!
: pn 03 gru, 2007
autor: Necraria
Nosferatu i 2 forma Alexii - strasznie niewygodnie (lekko mówiąc) się z nimi walczy. Zwłaszcza Alexia, którą trafiłam tylko przypadkiem, bo strzelałam gdzie popadnie - serducho Nosferatu zresztą też tak trafiłam (chyba 5 strzał ze snajperki). Poza tym Tyrnat z maczugą zamiast szponów? to nie dla mnie. Nie wspominając o Stevie wymachującym na wszystkie strony halbardą - -' Miał tylko jeden plus - chyba jest najszybszym bossem w serii RE (oprócz może Verdugo i teleportacji Krausera)
: pn 03 gru, 2007
autor: Recoil
Alexii inaczej nie da się trafić. Nie wierzę, że ktoś przycelował z premedytacją i trafił. Ta walka to czysta loteria.
: pn 03 gru, 2007
autor: WESKER-DL
Mi raz się udało za pierwszym razem, da się przewidzieć, trzeba celować w miejsce obok niej, a ona ładnie podlatuje pod pocisk
: pn 03 gru, 2007
autor: Nemesis US
No mi się nie udało, żeby ją trafić za pierwszym razem, najwyżej za drugim. Nosferatu jest w sumie prosty, tylko trzeba trzymać bezpiczną odległość, a zdarzyło się Wam, że on wytrącił postać? Czy to w ogóle jest możliwe, bo podłoże podczas tej walki jest śliskie, a żadnych barierek nie ma.
: pn 03 gru, 2007
autor: Recoil
Nie wiem co z tym Nosferatu. Nawet do mnie nie zdążył podejść jak już padł więc nawet nie wiem jak wyglądał... Strasznie kiepski motyw...
Wesker - Dark Life pisze:Mi raz się udało za pierwszym razem, da się przewidzieć, trzeba celować w miejsce obok niej, a ona ładnie podlatuje pod pocisk
UDAŁO. No właśnie... A taka taktyka, owszem, może zwiększa nieco prawdopodobieństwo, jednak mimo wszystko recepty na nią nie ma. Jej ruchy są zbyt chaotyczne, żeby je przewidzieć.
: pn 03 gru, 2007
autor: Nemesis
Szczerze to z Nosferatusem miałem najwięcej problemów. Za pierwszym razem nie chciało mi sie isc po snajperke wiec postanowiłem zrobić pare testów na koledze N

Po wpakowaniu w niego wszystkiego co miałem ( troche tego było np 100% ak47 wybuchowe i zwykłe bełty itp) dotarło do mnie że bez snajpery sie nie obejdzie.
NEMESIS US pisze:a zdarzyło się Wam, że on wytrącił postać? Czy to w ogóle jest możliwe, bo podłoże podczas tej walki jest śliskie, a żadnych barierek nie ma.
Lecisz jak szmata a spadasz jak cegłówka, to mi sie spodobało nawet
Recoil pisze:UDAŁO. No właśnie... A taka taktyka, owszem, może zwiększa nieco prawdopodobieństwo, jednak mimo wszystko recepty na nią nie ma. Jej ruchy są zbyt chaotyczne, żeby je przewidzieć.
Dochądzac pierwszy raz do momentu finałowej walki trzeba sie namęczyć z trafieniem, jednak traktuje to jako plus i tłumacze sobie to tak: Alexia była inteligentna, wiec bardzo dobrze sie broniła unikami a nie stała w miejscu jak zombiak z papką zamiast mózgu. Dlatego też dali nieskonczone ammo do pstrykanie sobie w góre...

: wt 04 gru, 2007
autor: Nemesis US
Tak, tylko czasu na jej trafienie ubywa, a ona sama atakuje praktycznie co chwila, zresztą, według mnie to ciekawe rozwiązanie jeśli idzie o końcowe walki z bossam'i w RE. Tam nie wystarczy wcisnąć R, żeby postać automotycznie namierzyła oponenta, tylko wszystko zależy od nas.

: wt 04 gru, 2007
autor: StPaul
Mam takie pytanko bo nie jestem pewien...co oprócz straty amunicji daje pokonanie(zmuszenie do ucieczki) robala, jeszcze będąc Claire?
: wt 04 gru, 2007
autor: Recoil
NEMESIS US pisze:Tam nie wystarczy wcisnąć R, żeby postać automotycznie namierzyła oponenta, tylko wszystko zależy od nas.

Tylko jeden z "klasycznych" Resów (niejako wyznaczników na resztę pozycji) miał namierzanie (RE3). W reszcie bawiliśmy się sami.
Mam takie pytanko bo nie jestem pewien...co oprócz straty amunicji daje pokonanie(zmuszenie do ucieczki) robala, jeszcze będąc Claire?
O ile wiem kompletnie nic...
: śr 05 gru, 2007
autor: Nemesis
Ha, wiedziałem o tym od dawna. A samych wersji re1 miałem 3 - każda inna

Of top sie narobił, więc co sądzicie o tyrancie? Według mnie strasznie go i nas, graczy skrzywdzili dając zamiast normalnych szpon/rąk dali jakies okrągłe konserwy

: śr 05 gru, 2007
autor: WESKER-DL
Mi też ten Tyrant najmniej z całej serii się podoba, taki jakby zrobiony na szybko, mało szczegółów, mało mutacji a łapy to dwie maczugi, jego ataki oraz ruchy mogą być ale wygląd również mi sie nie podoba
: czw 06 gru, 2007
autor: MiGoo
Ech, walka z Tyrantem w samolocie byla okropna (szczegolnie za pierwszym razem) i strasznie denerwujaca (ile to soczystych tekstow z moich ust poszlo w trakcie walki

).
Natomiast walka z Nosferatu to klimat przez duze K!!!! Muzyka swietna, sceneria rowniez. Szkoda, ze za pierwszym razem nie wiedzialem, ze na niego trzeba uzyc snajperke, potem sie to okazalo (w koncu za duzo na niego szlo amunicji wszelkiego rodzaju).
Odnosnie finalowej walki z Alexia - kolejny koszmar, trafienie jej ostatniej formy to niezly fart (nie podoba mi sie i juz

)...
NEMESIS US pisze:Ale najłatwieszym bossem jest chyba ten ogromny pająk na Antarktydzie, tylko nie mogę sobie przypomnieć ile musiałem w niego naboi z granatnika władować, ech, muśze chyba znów sobie przejść Veronica'ę, bo dawno nie grałem, swoją drogą w tej walce pojawia się martwy już Nosferatu, mi się to bardzo spodobało.
No wlasnie, skad sie tam wzial Nosferatu? Czyzby Alexia go tam powiesila?
: czw 06 gru, 2007
autor: Nemesis
Też tego nie wiem, myślałem że można go jakoś odczepić i jakiś bonus albo scenka sie załączy ale nici z tego pomysłu. Pająki w tej części nawet fajnie zrobione, całkiem inne niż w innych re. Ojciec Steva też chyba był jakimś bosem - przypomnijcie sobie ile ołowiu dostał od syna

: czw 06 gru, 2007
autor: StPaul
Pewnie jak normlany zombie, tylko ten w niego pakował, żeby sie wyżyć ile wlezie.