Strona 2 z 2
: wt 27 maja, 2008
autor: Kuba Pajączek
Eee... Teoretycznie to self defensy to perfekt na wszystko, bo derringer 22 jednostzał też się do nich zalicza. O pozostałych defach to fakt. Lab monsters, zombie, hunter, pies, crimson head, być może george trevor???
: wt 27 maja, 2008
autor: AT
Kuba Pajączek, mógłbyś mi wytłumaczyć o co chodziło ci w poście po wyżej?
Self Defence działa na pewno na tyranta - mowa tutaj o granacie. Chris rzuca go pod nogi przeciwnikowi, po czym tamten go puszcza. Wydaje mi się, że z nożem było dość podobnie i wbijał go w rękę - dawno nie grałem i mogło mi umknąć to gdzieś w niepamięć.
: ndz 19 paź, 2008
autor: matheo
na george trevor tez dziala!!! Chrisem polecam odrazu podbiegniecie do niego i zapakowac mu do mordy granata, potem odbiedz kawalek i 1 strzal z handguna zabija go
Necraria: Nie umiesz odmieniać imion? Poza tym Nemesis US już o tym pisał, w kontekście Crimsonów. Coś odnoszę wrażenie, że nie czytasz forum, tylko piszesz co Ci ślina na język przyniesie...
: pn 20 paź, 2008
autor: Snake1944
Self defense gun jest bronią zbędną-w Re remake jest tyle amunicji że nieopłaca sie go brać a tym bardziej używać w szczególności ma to odniesienie do pozimu REAL SURVIVL.Nawet niejest potrzebny na tego rekina bo porostu wrzucamy panel i grzejemy go prądem.

: pn 20 paź, 2008
autor: Leon S. Kennedy
Coś ci się chyba myli, w Remake ammo jest przez sporą część gry jak na lekarstwo. Dopiero jeśli pooszczędzamy to przy 75% gry możemy swobodnie postrzelać. Jeśli nie ma się minimum 50 naboi do pistoletu to każdy jest na wage złota(zombie są strasznie wytrzymałe już nie mówiąc o innych kreaturach) bo nawet tyle naboi po kilku zombie szybko zejdzie to dego tylko co mamy w magazynku. Owszem pistolet też traktowałem jako ciekawostke ale reszta broni SD dużo razy ratowała mi skóre.
: wt 21 paź, 2008
autor: Snake1944
Jeśli wiesz gdzie chodzić po rezydencji to nienatkniesz sie na większośc zombi i niebedziesz musiał marnować cennych pocisków. Niektórzy przeciwnicy są łatwi do ominięcia i to za każdym razem dobry gracz wie jak to wykorzystać. Amunicji jest na tyle że potem z miłą chęcią można strzelać ze shotguna do zombi a hundguna zostawić w skrzyni.
: śr 18 mar, 2009
autor: niaa_maiden
Self defense to kapitalny pomysł. Nie tylko ze względu na fakt, że pozwalają zaoszczędzić amunicję i, niekiedy, uratować skórę, ale również ze względu na zachowania stworów, którym zaaplikuje się dagger, granade czy stun gun
Jeszcze nie widziałem jak zachowuje się Chimera po użyciu broni defensywnej (są bardzo proste do wyminęcia i nigdy nie tracę na nie amunicji), ale będę musiał dać się złapać, by zobaczyć to widowisko

: sob 01 sie, 2009
autor: Deus Ex
Jestem właśnie przy końcówce gry Chrisem, w laboratorium. Self defens guns to świetny pomysł twórców gry. Koncepcja była zapewne taka, że na ułamek sekundy przed atakiem nasz bohater wyciąga w ostatniej chwili daną broń i używa jej w wiadomy sposób, natomiast jak potwór atakuje od tyłu to tak jakby postać była zaskoczona atakiem i nie zdążyła wyjąć swojej broni. Dlatego jak nas zombiak capnie z tyłu nie możemy mu nic zrobić - świetne rozwiązanie, realistyczne. Świetnie wyglądają animacje wbijania noża "pod żebra" cerberusowi, włożenie wybuchowej niespodzianki do pyska hunterowi (chodzi taki otumaniony, wygląda to świetnie

) albo noża w oko, trzeba uważać, żeby nas nie drasnął, bo atakuje łapami "na oślep".
Nemesis US pisze:To znaczy nie jestem też tego w 100% pewny, ale chyba istnieje taka możliwość, choć Crimson musi złapać naszą postać, a onje często atakują łapami, ale chyba dało się wsadzić granat w gębę.

Gorzej ma się sprawa z obładowanym bombami Forest'em, mktóry zachowuje się niczym Crimson Head, ale nawet nie mogłem mu wbić w łeb dagger'a.
A da się w ogóle używać granatów na crimson heady? Jeszcze nie jestem zbyt doświadczonym graczem w Remake - oni atakują mnie zawsze zamachami tymi szponiastami łapami, ale ja zawsze staram się ich do siebie nie dopuszczać - mam zawsze strzelbę w zanadrzu.
matheo pisze:na george trevor tez dziala!!! Chrisem polecam odrazu podbiegniecie do niego i zapakowac mu do mordy granata, potem odbiedz kawalek i 1 strzal z handguna zabija go

Trevor to może ten koleś z trumny? On się zachowuje jak crimson heady - musiałby złapać postać, dziwne, że można na nich używać daggera albo granatów.
: sob 01 sie, 2009
autor: bodek
Deus Ex pisze:A da się w ogóle używać granatów na crimson heady?
Deus Ex pisze:Trevor to może ten koleś z trumny? On się zachowuje jak crimson heady - musiałby złapać postać, dziwne, że można na nich używać daggera albo granatów.
Taaa. Jest to najlepszy sposób na starego Trevora

Jednak trzeba mieć małego farta żeby nas złapał.
: ndz 02 sie, 2009
autor: Nemesis US
Deus Ex pisze:
A da się w ogóle używać granatów na crimson heady?
Pewnie, że tak. W dodatku, jeśli wbijesz dagger'a w łeb delikwentowi, po czym wsadzisz mu granata w gębę i rozsadzi mu czerep to dagger będzie leżał gdzieś w pobliżu, ponieważ w wyniku wybuchu wypadł, a Ty możesz go ponownie podnieść. Tak jest nie tylko w przypadku Crimson'ów ale i zwykłych zombiaków, psów a nawet Hunter'ów.
: ndz 02 sie, 2009
autor: nemesisdestro
Nemesis US pisze:W dodatku, jeśli wbijesz dagger'a w łeb delikwentowi, po czym wsadzisz mu granata w gębę i rozsadzi mu czerep to dagger będzie leżał gdzieś w pobliżu
To fakt, ofkoz jeżeli nie masz granatu to po wbiciu daggera w makówkę, możesz liczyć tylko na trafny strzał z handguna ( co się czasem zdarza) lub odpowiednio wycelowanego shotguna, że o Colt'cie nie wspomnę (ale to już marnotrawstwo najlepszego sprzętu elimującego Huntery jaki w grze istnieje

) . W razie chęci zachowania granatów oraz braku 100% pewności roztrzaskania łba przeciwnika po strzale (po uprzednim wbciu daggera), to sugerowałbym się nie przywiązywać do swoich noży do samoobrony w razie ataku bo nie raz szybko schodzą

: pn 03 sie, 2009
autor: WESKER-DL
Hehe a sprawdzał ktoś z was self defense na każdym możliwym przeciwniku? Z reguły gracze pomijają chimery w Lab, poolecam sprawdzić, możemy użyć na nich tylko wtedy kiedy znajduja sie na suficie i łapia naszą postać za szyje, ale więcej nie będę zdradzał, polecam sprawdzić
PS. Ostatnio zaliczając Remake'a na końcu gry zostało mi 7 sztyletów i 5 granatów a starałem się je w miarę sensownie zużywać

(maraton z Re - poziom Moutain Climbing)
: pn 17 sie, 2009
autor: Bzduras
Bronie defensywne to świetny patent. Nie raz i nie dwa ratowałem się wbiciem zombiakowi sztyletu w głowę tudzież poprzez "mięsne konfetti", stworzone z następujących składników:
1) flash grenade
2) kąsający zombie
Bardzo chętnie powitałbym podobną nowinkę w kolejnym RE. Efektowna i skuteczna ochrona przed zbędnymi obrażeniami lub po prostu ratunek po nieprzemyślanym ruchu (np. "o, a ja miałem w tył iść, a nie w przód").
: pn 17 sie, 2009
autor: Deus Ex
Swoją drogą - o ile się nie mylę nie ma w Remake możliwości uników przed zombie - jedyną szansą na wyswobodzenie się z łap zombiaka jest właśnie użycie self defense guns - dobrze mówię?
Ach, bym zapomniał - chimera wisząca z sufitu, poczęstowana granatem wygląda fenomenalnie

. Potraktowana paralizatorem przez Jill również robi wrażenie

.
: pn 17 sie, 2009
autor: Bzduras
Deus Ex pisze:Swoją drogą - o ile się nie mylę nie ma w Remake możliwości uników przed zombie - jedyną szansą na wyswobodzenie się z łap zombiaka jest właśnie użycie self defense guns - dobrze mówię?
Tzn. uników takich jak w RE3 nie ma, ale można próbować zwabić do siebie zombie, poczekać na próbę chwytu i wtedy się wycofać kroczek. Zombie się zachwieje, a my mamy sekundę-dwie na jego ominięcie

W przypadku gdy nie potrafimy opanować tej sztuczki to bronie defensywne rzeczywiście stanowią jedyną nadzieję na uniknięcie ataku naszych zgniłych towarzyszy.
: ndz 19 cze, 2011
autor: przemekknz
Dziś sprawdziłem

paralizator i daggery działają na tyrancie
: ndz 19 cze, 2011
autor: pinek
W sumie to nie obronią nas tylko przed Tyrantem.
: śr 22 cze, 2011
autor: adder
Deus Ex pisze:Swoją drogą - o ile się nie mylę nie ma w Remake możliwości uników przed zombie - jedyną szansą na wyswobodzenie się z łap zombiaka jest właśnie użycie self defense guns - dobrze mówię?
Chyba we wszystkich RE ze statyczną kamerą (i z obrotowymi kątami) istnieje możliwość oswobodzenia się poprzez naciskanie przycisków L i R + gałka/d-pad lewo, prawo. Oczywiście prędzej czy później postać sama oswobodzi się, ale w częściach, w które grałem
stosunkowo niedawno, tj. RE2, RE3, RE0 naciskanie przycisków jw. pomaga i czasem można odczepić się dosłownie po sekundzie (nie wiem, jak to wygląda w wydaniach na Wii, mam nadzieję, że Capcom nie uszczęśliwił na siłę graczy i można sterować tylko Classic Controllerem w ogóle bez angażowania Wiimote'a). Grając w Remake'a, zawsze miałem mnóstwo Self-Defense Items i nie przestawiałem nawet ich użycia na manual, więc nie wiem, czy L/R + kierunki też działają. Ale to RE Zero jest ostatnim "normalnym" RE...
: czw 23 cze, 2011
autor: mentos
W RE3 uniki były na tyle usprawnione, że można było przewracać zombiaki bez draśnięcia, jak to robią wymiatacze takim Nikolajem w Mercenaries.