Strona 2 z 2

: wt 29 kwie, 2008
autor: AT
fenrir pisze: Ale taka gra mogłaby się szybko znudzić.
Owszem może. Ale jeśli nie zrobimy z tego gry - sieczki, w której każdego zombiego da się zabić baseballem, a trza będzie uciekać i zbierać naboje, byłoby to coś. No i gdyby w całym tym mieście, na każdym kroku coś się działo - np. tu ktoś cię goni, tam ktoś ucieka przed Zombie, tu coś jeszcze, tu coś jeszcze... Gra mogłaby być niezła. Takie rzeczy wymagają ogromnego poświęcenia czasu oraz nakładu pracy - więc uważam że byłoby to niemożliwe ;)

: śr 30 kwie, 2008
autor: StPaul
Czyli najbardziej nieliniowe są Outbreaki ;]

: śr 30 kwie, 2008
autor: Saladyn
Myślę, że dałoby się to jakoś opracować. Oczywiście i nie wszystko i nie wszędzie, ale nowy Alone może pokazać, co wyjdzie z kombinowania.

Miałem na myśli grę w Raccoon City, może z jakimś systemem doświadczenia zdobywanego przez praktyke, gdzie bronią obuchową raczej zombiaki by się uszkadzało, rzadko zabijało. Prawdziwy survival opierałby się, jak w przypadku Residentów, na ucieczce przez zagrożeniem, ucieczce z miasta w ogóle. Może z losowym rozmieszczeniem zombiaków, żeby gracz musiał sprawdzać kilka dróg ucieczki, troszczył się o bezpieczny nocleg, jedzenie - te sprawy. Może w wersji online - ośmiu graczy czy coś takiego.

Wracając do Residentów - to są jednak mocno naciągane motywy nieliniowe - (RE2) może i Claire otwiera Leonowi przejście do biura Ironsa, a on jej na tyły komisariatu, a ze zbrojowni policyjnej można coś wziąć pierwszą postacią, a druga tego nie znajdzie, ale... nadal obie muszą przesuwać statuy, zrobywać inne części klucza bądź same klucze w ten sam sposób i choć skrytka jest ta sama żadne z nich nie widzi przedmiotu dla drugiej postaci.

W RE4 widzi się więcej, gdy zdecydujemy się wracać. Można przegapić sporo filmików w ten sposób, a nawet Broke Butterfly za darmoche. W jedynce (nie rimejku) można było uwolnić drugą postać lub nie (zapominając albo celowo). Pozostaje jeszcze kwestia Barryego oraz Rebeki. Ale i na to są sposoby (tzn. jak zapewnić sobie obecność danej postaci zakończeniu). Zobaczymy, jakie standardy ustanowi RE 5...

: śr 30 kwie, 2008
autor: wiking011
fenrir pisze: Ale taka gra mogłaby się szybko znudzić.
mercenaries jest w 100% otwarte a nie nudzi tak szybko albo wcale nie nudzi zależy od upodobań

: śr 30 kwie, 2008
autor: Saladyn
Mi sie nie znudzila. Dzien bez neckbreakera to dzien stracony, tylko moja narzeczona sie na mnie patrzy jak na kosmite - ile mozna biegac po tej samej wiosce i strzelac do rolnikow szuflujacych krowie guano ;)

: śr 30 kwie, 2008
autor: wiking011
Chciałem sie tylko odwołać na postawie przykładu do tego co napisał fenrir

: śr 30 kwie, 2008
autor: Saladyn
Wiem. Podawalem swoj przyklad - Handcannon odblokowany, gra ukonczona trzy razy a nie ma to jak sobie pyknac w mercow przed snem :)

Jak myslicie - RE5 nada nowego znaczenia okresleniu "nieliniowosc" w odniesieniu do calej serii?

: śr 30 kwie, 2008
autor: Leon S. Kennedy
Takie chodzienie aby przeżyć i przy okazji wykonać zadania jest w Dead Rising. Ta gra pokazuje żę jak się chce to mozna coś takiego zrobić, gdyby tylko przenieść akcjie z centrum handlowego do RC. I wtedy: walka z nemezisem przy pomocy ławki lub kija golfowego- bezcenne.