BARAN pisze:film jest zrobiony po to żeby zarobic kase
Po to sie je robi
Przede wszystkim, gdyby ten film nie nosił by marki RE, nie byłby aż tak bardzo oglądany, tylko zniknąłby gdzieś w mroku słabych filmów akcji/horrorów klasy B
Racja
Niedługo tez obejze i sie z grubsza wypisze co sądze o tym czyms.
Ps: Tak miedzy nami to ktos tu chyba osta dostanie...
Ostatnio zmieniony pn 08 paź, 2007 przez Nemesis, łącznie zmieniany 1 raz.
Gdy masz jakiś problem wsiadasz na motor i wszystko znika.
Nie ma żadnych problemów jesteś tylko ty i maszyna.
Ja staram się nijak nie nastawiać na RE Extinction. Bez uprzedzeń i bez marzeń Pójdę po prostu z ciekawości. Wiadomo, że jak jest wszechmocna Alice, to nie ma co się spodziewać survivalu, tylko raczej kaskaderskich walk z użyciem zbyt dużej ilości efektów, ale w końcu nie tylko Milla gra w tym filmie. czekam tylko z utęsknieniem na premierę w kinach (tak - mam zamiar wydać na to kasę, ale głownie dlatego, że nie mam neta w domu poza tym może duży ekran coś pomoże?) i dopiero po obejrzeniu filmu wyrobię sobie własne zdanie.
Jak dla mnie, to za ostro oceniacie te filmy. Owszem powinny być lepsze, ale to co dostaliśmy gniotem na pewno nie jest. Zdecydowanie najlepsza częścią jest jedynka. Ma bardzo dobry scenariusz, świetny klimat, odjazdowe sceny akcji i fenomenalną muzykę. No i trzeba jeszcze dodać, że większość postaci została zagrana dobrze. Odnośnie RE Apokalipsa. No cóż tutaj jest gorzej, ale przynajmniej mamy Raccoon City, co równocześnie daje nam parę lokacji z gry, plus kilka naprawdę fajnych scen, całe akcje przeprowadzane na ulicach miasta są świetne, scena w Kościele, aż do momentu kiedy Alice wpada przez okno i fajna akcja w szkole. Również wreszcie dostaliśmy postacie z gry: Jill ( fajnie zagrana, ale żadna rewelka) i Carlos ( moja ulubiona postać z tej części). RE Extinction swoim klimatem lekko zahacza o część pierwszą, co jest wielkim plusem. Cała ta wizja przedstawienia apokaliptycznego świata, wyszła twórcą świetnie. Scena z krukami jest bardzo, ale to bardzo dobra i jeszcze akcja w Vegas... Naprawdę robi wrażenie. Fajnie, że pojawiły się nowe postacie z gry. Szkoda tylko, że Wesker miał bardzo mało do pokazania. Podsumowując... Każdy film oddzielnie:
Resident Evil: 8/10
Resident Evil Apokalipsa: 5/10
Resident Evil Extinction: -6/10
To jest moje zdanie i mam nadzieję, że je uszanujecie.
Ostatnio zmieniony wt 14 wrz, 2010 przez Leon. KennedY, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja nie będe się rozpisywał. Film widziałem i już Apocalypse było dla mnie lepsze( minusy przemilcze żeby i tak nie deptać małej i chorowitej dobrej opini filmu). Daje mu 3-/10
BtW. Jakoś się zdziwiłęm jak zobaczyłem nick tak podobny do mojego(, na pierwszy rzut oka był taki sam potem jak przeczytałęm zobaczyłem różnice)
Zapomnialem dodac w mojej pseudorecenzji, ze najjasniejszym punktem filmu extinction obok spencer locke byl motyw z pierwszej czesci filmu zremixowany z gitarami i perkusja.
Ostatnio zmieniony wt 09 paź, 2007 przez eRyahXa0S, łącznie zmieniany 1 raz.
Tylko Nie L.J do ch**a wafla takiego wala jak polska cala ze ogladne 4 jezeli bedzie Ale ogolnie film fajny mnie sie tam podoba 6+/10 w skali kinomaniakka Adama dalbym 8 ale L.J i jeszcze kilku odeszlo na marne bo i tak nie wiemy co jest na Alasce
Ostatnio zmieniony wt 09 paź, 2007 przez AdaM555, łącznie zmieniany 1 raz.
Tutaj troszeczkę przesadziłeś. Film na pewno nie kosztował 100 Milionów Dolarów. Nikt w Hollywood nie wydałby takich pieniędzy na ten film, zwłaszcza że bardzo łatwo było przewidzieć ile pieniędzy ten tytuł prawdopodobnie uzbiera. W USA zapewne przekroczy granice 50$ Dolarów, poza Stanami trochę trudniej to przewidzieć, ale myślę że zachaczy o jakieś 85-95$ Dolarów (w tej chwili ma na kącie ponad 30$ Dolarów, a jeszcze czeka premiera w Japonii). Czyli nanowsza odsłona RE powinna dość znacząco przekroczyć granicę 100$ Dolarów i zakładająć, że ta produkcja kosztowała jakieś 45 no góra 55 Milionów Dolarów... Daje to kupę szmalu... No i trzeba jeszcze dodać rynek DVD. Coś czuję, że jeszcze pójdziemy do kina na Resident Evil
A czym?:]
Ciekawym i dość przyzwoitym światem alternatywnym RE.
To nie był najważniejszy aspekt tego filmu. Tylko nadzieja dla żyjących ludzi, że byc może jest tam życie.
To twoja opinia. Mysle, ze w opinii - powiedzmy - fachowcow jednak film jest i bedzie ostro jechany
Jeśli chodzi ci o krytyków, to oni dużą większość tego typu horrorów krytykują. A jeśli chodzi ci o fachowców w świecie RE, to ja równiez takowym jestem . I film oceniam dobrze
Masz rację, przepraszam, musiałem Cię pomylić z Leon'em S. Kennedy'm, bo on dał niską ocenę filmowi Ale i tak wśród maniaków RE, takie oceny to nic dobrego nie wróży
Na Filmwebie ma całkiem niezłą ocenę (8,63) w stousnku do Apocalypse (7,67). Zobaczę to i ja ocenię.
A ktoś może powiedzieć jak często i w jaki sposób (dobrze, pokazowo, czy w ogóle beznadziejnie) Milla używała khukri? Ciekawa jestem, bo to dość nietypowa broń
Dobra rada, oglądając ten film staraj się zapomnieć, że jest to ekranizacja gry RE... Wiem, że to jest rudne, ale wykonalne.. Zresztą ja tą całą trylogię traktuję jako taki mały smaczek, który tylko lekko nawiązuje do gry. Dzięki temu nie jestem aż tak bardzo zawiedziony.
A ktoś może powiedzieć jak często i w jaki sposób (dobrze, pokazowo, czy w ogóle beznadziejnie) Milla używała khukri?
Jeśli chodzi ci o jej zdolności telekinetyczne, to sam się obawiałem jak to będzie wyglądać... Ale muszę przyznać, że wyszło im to bardzo dobrze, a co najważniejsze nie wygląda to tandetnie ani irytująco. Ogólnie używa tych zdolności w dwóch scenach. W środkowej części filmu i w finałowej scenie.
Ostatnio zmieniony śr 14 paź, 2009 przez Leon. KennedY, łącznie zmieniany 1 raz.
hmm chyba się nie zrozumieliśmy do końca - khukri (bądź kukri) to te maczety, które widać na wielu zdjęciach z filmu i na zwiastunie. A te zdolności telekinetyczne tez mogą być ciekawe.
Ostatnio zmieniony pt 12 paź, 2007 przez Necraria, łącznie zmieniany 2 razy.
uzywa ich 2 razy, raz w walce z zombie i chwile przy walce z Tyrantem
[ Dodano: 12 Paź 2007 14:41 ]
Jeszcze tylko jedna kwestja mnie drazni ze nic nie powiedziano o Jill i Angeli Ashford, nawet alice sie nie zdziwila ze ich nie ma gdy sie przylaczyla do Konwoju