: czw 02 wrz, 2010
Toż ta gra to swego rodzaju cudo, czego od niej chcesz? Gdyby tak poprowadzić walkę z Irvingem w RE 5, to bym nie miał nic do zarzucenia (oprócz przewidywalnego rozwoju akcji - zły się zaraża, a dobry nie może? xD)J.Krauser pisze:Chcielibyście aby tak wyglądał RE6?: http://www.youtube.com/watch?v=qHc3PopaBDk Ja osobiście nie. Spłyciłoby to RE. Choć cover-system by się przydał : )
Przytoczone przez ciebie nawiązania to elementy wspólne/skromne nawiązania, które na fabułę dobrze nie wpływają... Jak ja mam się bać bossa, skoro Ada zaraz zrzuci mi RL... Prawda...?! Ada?!...J.Krauser pisze:Btw. Nie wydaję się wam że każda część REsów jest odtwórcza na maksa?
Mądrze w rozumieniu Capcomu, znaczy:REfan pisze:Co do starego grona naszych ulubiony bohaterów serii to jeszcze całkiem sporo postaci może mieć coś do powiedzenia... Z drugiej strony wcale nie jestem przeciwny wprowadzeniu nowego bohatera byle tylko był mądrze zaprojektowany...
- jeśli jest młody, to ma być piękny niczym heros antyczny
- jeśli jest stary, to ma być prawy i szlachetny, wierny rodzinie i przyjaciołom
- jeśli jest młody, to też nie zaszkodzi mu takim być xD
- jeśli będzie głównym bohaterem, to ma znać kung-fu, być jak pudzian, umieć strzelać nieomylnie, być super komandosem, nie wiedzieć co to strach (bo każdego Tyranta da się położyć) być nieszczęśliwie zakochanym/wplątanym w przykre wydarzenie z przeszłości, może (ale nie musi) palić i mieć fajną dziarę...
- nie musi być naukowcem, ale musi być wyjątkowo zaradny i inteligenty
- nie może lubić EA Games, Konami, Marvela (śmieje się)
- nie musi być na początku kimś ważnym, może być zwykłym sprzątaczem, a i tak zostanie agentem rządowym ze stopniem mistrzowskim w posługiwaniu się mopem...
- gdy nie wie co robić, musi gadać fajnie i czekać na rozwój akcji, aż ktoś go uratuje, chociażby przeciwnik, który nie chce, by zginął on w ten sposób, bo woli zająć się nim osobiście (co mu się nie uda oczywiście xD)
- Jeśli jest zbyt EMO/wkurza fanów, to można go zabić, ale najlepiej zrobić to na zasadzie "furtki", żeby mógł wrócić, gdy ten typ postaci stanie się potrzebny/fani zatęstknią
Musicie wiedzieć, że zwykła istota śmiertelna nie może być bohaterem RE... Jakby to wyglądało, gdybyśmy w RE 6 zobaczyli Romana z "Na wspólnej"? Śmiesznie, to na pewno...
Dlatego ja bym wolał w RE 6 "zwykłego" Weskera i historię jego życia, niż oglądać tak żałosne wynalazki fabularne... Ewentualnie duet Billy & Rebecca mógłby wrócić... Choć może to być Ada, ew. jakiś nowy... Adam?
Wesker co prawda też był "super hiper", ale jego takim stworzono/doprowadzono go do takiego stanu, więc idzie mu to wybaczyć...