Strona 15 z 17

: wt 07 mar, 2017
autor: Mr_Zombie
miriosi pisze:Nieprawda. Moira co chwilę przeklinała tylko po angielsku, a w oryginalnym języku tak nie mówiła.
Revelations 2 to wyjątkowo poważna gra, ale właśnie niektóre teksty Moiry wprowadzają humor, chociaż wprowadzano je głównie dla głupich amerykanów, żeby trochę ich rozweselić.
No i to tak zwane dobre zakończenie gry wprowadza sporo humoru.
Tak, Revelations 2 to jest poważna gra, ale tak jak wszystkie inne RE potrafi mieszać horror/dramat z kiczem.
Jestem świadom różnic w tłumaczeniu pomiędzy japońską a zachodnią wersją (zmian było więcej); jednak nawet w japońskiej wersji Moira przeklina, z tym, że mniej wyszukanie.

I możemy odpuścić sobie teksty o "głupich amerykanach"? Szczególnie, że wersja z "a moist barrel of f*cks", i innymi tekstami, trafiła na cały zachodni rynek, a nie tylko do Ameryki. Więc była ona przygotowywana zarówno dla "głupich amerykanów", jak i "głupich polaków", "głupich włochów", "głupich niemców" itp. Ten komentarz jest szczególnie zabawny biorąc pod uwagę, że to japońskie media (gry, anime, mangi, filmy) charakteryzują się tym, że nierzadko mocno dramatyczne sceny przeplatane są scenami mającymi na celu rozładowanie napięcia (tu slapstikowy humor, tam śmieszny grymas albo chibi postać).


Co do zakończenia to cóż, co kto lubi. Złe zakończenie jest bardziej szokujące, dramatyczne i... w mojej ocenie, niesatysfakcjonujące, bo ostatecznie cała przygoda okazuje się być zbędna (gdyby Claire, Moira i Barry w ogóle nie pojawili się na wyspie, zakończenie byłoby identyczne - Alex przejęłaby ciało Natalii). Dobre zakończenie jest z kolei aż nadto cukierkowe. Jednak nie zmienia to faktu, że daje ci dodatkową walkę z bossem oraz ciekawsze zakończenie wątku Moiry - przez całą grę wałkowany jest temat strachu Moiry przed bronią palną, i w kluczowym momencie Moira musi w końcu pokonać ten strach. To się nazywa rozwój postaci. Bez tego kluczowego momentu Moira kończy (dosłownie) będąc dokładnie tą samą osobą, jaką była na początku gry.
miriosi pisze:Jestem pewien, że nikt się tego nie domyślił, więc albo udało się na zasadzie przypadku, albo dlatego że ktoś wcześniej o tym przeczytał.
Jezeli nikt się tego nie domyślił, to skąd ludzie wiedzieli, że jest dobre zakończenie?
W chwili, gdy wciskasz "X" jako Claire na górze ekranu pojawia się komenda, że możesz zmienić postać. Grając w Rev2 po raz pierwszy nie wiedziałem, że ma to wpływ na zakończenie, ale po kilkunastu (kilkudziesięciu?) latach grania wiem, że jeżeli gra nagle daje ci dodatkową opcję, to coś to oznacza. Więc tak, jest bardzo prawdopodobne, że ktoś zdobył dobre zakończenie już za pierwszym razem, nawet, jeżeli zrobił to nieświadomie.

: wt 07 mar, 2017
autor: miriosi
Mr_Zombie pisze: Tak, Revelations 2 to jest poważna gra, ale tak jak wszystkie inne RE potrafi mieszać horror/dramat z kiczem.
Chyba jedynie masz na myśli ten brak realizmu w przypadku wielu scen, ale do tego się chyba trzeba przyzwyczaić, bo przykładowo w RE6 to już przekracza wszelkie granice, ale nie uznam tego za wadę, bo skoro miała być akcja, to była akcja. Również nieliczne teksty, ale do nich to nie mam gwarancji jak było w oryginale.
Mr_Zombie pisze: Jestem świadom różnic w tłumaczeniu pomiędzy japońską a zachodnią wersją (zmian było więcej); jednak nawet w japońskiej wersji Moira przeklina, z tym, że mniej wyszukanie.
Było sporo zmian w tłumaczeniu, ale chyba nie wszystkie na gorsze.
Odnośnie przeklinania to po prostu porównałem kilka scen, w których były mocne przekleństwa po angielsku, a japoński znam trochę ze słuchu i wiem, że tych słów nie powiedziała.
Ogólnie fajny miała charakter, ale przesadzali z tymi przekleństwami.
Mr_Zombie pisze: I możemy odpuścić sobie teksty o "głupich amerykanach"? Szczególnie, że wersja z "a moist barrel of f*cks", i innymi tekstami, trafiła na cały zachodni rynek, a nie tylko do Ameryki. Więc była ona przygotowywana zarówno dla "głupich amerykanów", jak i "głupich polaków", "głupich włochów", "głupich niemców" itp.
Za ten angielski dubbing są odpowiedzialni sami twórcy gry, to znaczy oni decydują kto się tym zajmie.
Czy może nie w tym przypadku?
Mr_Zombie pisze: Ten komentarz jest szczególnie zabawny biorąc pod uwagę, że to japońskie media (gry, anime, mangi, filmy) charakteryzują się tym, że nierzadko mocno dramatyczne sceny przeplatane są scenami mającymi na celu rozładowanie napięcia (tu slapstikowy humor, tam śmieszny grymas albo chibi postać).
Akurat pod tym względem to amerykanie zdecydowanie wygrywają. Porównaj tylko horrory amerykańskie lub japońskie i które są bardziej poważne.
I ogólnie jakie głupiutkie i bajkowe są animacje amerykańskie, w porównaniu z anime, które często są poważne i dla starszych widzów (odpowiedniki filmów aktorskich, a nie kreskówek).
Te elementy, które wspominasz to są głównie w komediach czy romansach, lub innych produkcjach, które nie mają być poważne.
Mr_Zombie pisze: Co do zakończenia to cóż, co kto lubi. Złe zakończenie jest bardziej szokujące, dramatyczne i... w mojej ocenie, niesatysfakcjonujące
A ciekawe co by było, gdyby to zakończenie było jedyne. Pamiętam, że nie mogłem uwierzyć, że tak to miało wyglądać, ale postanowiłem nie sprawdzać wcześniej, dopóki nie ukończę całej gry.
Mr_Zombie pisze: , bo ostatecznie cała przygoda okazuje się być zbędna (gdyby Claire, Moira i Barry w ogóle nie pojawili się na wyspie, zakończenie byłoby identyczne - Alex przejęłaby ciało Natalii).
Ale akurat Moira i Claire były tylko ofiarami tej całej gry, a Barry chciał ich ocalić.
Nie zawsze wszystko musi się tak kończyć, że dobrzy bohaterowie wygrywają, chociaż nie wyobrażam sobie ich przegranej w takiej grze jak Resident Evil (mimo to twórcy uśmiercają postacie, których może być żal, ale to nie są główne postacie).
Pamiętam, że Alex już w połowie gry chciała uśmiercić Morię i Claire, gdyż już wtedy postanowiła wybrać Natalię.
Mr_Zombie pisze: Dobre zakończenie jest z kolei aż nadto cukierkowe. Jednak nie zmienia to faktu, że daje ci dodatkową walkę z bossem oraz ciekawsze zakończenie wątku Moiry - przez całą grę wałkowany jest temat strachu Moiry przed bronią palną, i w kluczowym momencie Moira musi w końcu pokonać ten strach. To się nazywa rozwój postaci. Bez tego kluczowego momentu Moira kończy (dosłownie) będąc dokładnie tą samą osobą, jaką była na początku gry.
Taka zmiana klimatu o 180 stopni to trochę przesada, ale końcówka wyraźnie pokazuje, że Alex i tak wygrała.
Teraz tylko pytanie, czy będą to kontynuować, czy tamta scena nie ma żadnego znaczenia?
Mr_Zombie pisze: Jezeli nikt się tego nie domyślił, to skąd ludzie wiedzieli, że jest dobre zakończenie?
No jak to skąd. 5 sekund google i wszystko wiadomo. Zgodnie z prawdopodobieństwem to wiele osób miało jako pierwsze dobre zakończenie.
Dlatego właśnie przed ukończeniem danej gry nie chcę nic o niej wiedzieć, bo sobie zepsuję całą przyjemność z grania. Nie wchodzę wtedy na żadne fora internetowe i nie oglądam filmów z danej gry.
Mr_Zombie pisze: Więc tak, jest bardzo prawdopodobne, że ktoś zdobył dobre zakończenie już za pierwszym razem, nawet, jeżeli zrobił to nieświadomie.
Na pewno dużo osób miało dobre zakończenie za pierwszym razem (chociaż łatwiej uzyskać złe). Uważam nawet, że większość, ale to już dlatego bo część wiedziała o tym.
Pierwszy raz przełączyć na Moirę to sam tak zrobiłem, ale potem przełączyłem znowu na Claire, bo sądziłem, że inaczej zginie.
Zapewne gdyby w innym RE był podobny wybór jak w Revelations 2 to już bym się domyślał, że ten moment może być istotny.

: ndz 13 sie, 2017
autor: damiank94
Czy w kwestii optymalizacji na PC się coś poprawiło na dzień obecny? Czy dalej to samo co w momencie premiery?

: ndz 13 sie, 2017
autor: TheMitu97
Na moim średnim sprzęcie gra chodzi płynnie na maksymalnych detalach. Czasami wyjątkowo gra przyklatkuje na chwilę przy ładowaniu niektórych obszarów, a także po uruchomieniu generatora w epizodzie 1 Barrego. Poza tym jest okej.

: pn 18 cze, 2018
autor: Bzduras
Krótka piłka - warto czy nie? Płytka stoi po 50 pesos i zastanawiam się nad kupnem.

: pn 18 cze, 2018
autor: TheMitu97
Jeśli jeszcze nie grałeś to oczywiście polecam. Fabuła okej, postaci spoko, przeciwnicy też, polecam zagrać od razu na najwyższym poziomie trudności. Poza tym tryb szturmu, którego przejście ze wszystkimi medalami zajmuje trochę czasu. No i wyzwania typu niewidzialni przeciwnicy i gra na czas także wydłużają rozgrywkę, jeżeli planujesz przejść grę na 100%.

: pn 18 cze, 2018
autor: Bzduras
Raczej nie będę maksować gierki, ta czynność jest zarezerwowana dla Devil May Cry :D

A jak gameplay? Gunplay wypada znośnie? Do której części z głównej serii jej najbliżej pod tym względem?

: pn 18 cze, 2018
autor: WESKER-DL
Najbliżej jej do RE5/RE6, maksowanie na 100% jest dość nudne ale sama gra jak najbardziej miodna, podobnie zresztą jak część pierwsza. Pytanie na jaki sprzęt bierzesz,bo w zasadzie są 3 wersje :D Sam gameplay jest dość pomieszany ale przez to nie sposób się nudzić, mamy typowe strzelanie, skradanie, zagadki, jest co robić.

: wt 19 cze, 2018
autor: Bzduras
Pytanie na jaki sprzęt bierzesz,bo w zasadzie są 3 wersje :D
XO, pudełeczko najtaniej chodzi z tych platform, które mam.
Najbliżej jej do RE5/RE6, maksowanie na 100% jest dość nudne ale sama gra jak najbardziej miodna, podobnie zresztą jak część pierwsza.
Sam gameplay jest dość pomieszany ale przez to nie sposób się nudzić, mamy typowe strzelanie, skradanie, zagadki, jest co robić.
Czyli warto :) Jutro podejdę do sklepu, dzięki za opinie.

: wt 19 cze, 2018
autor: WESKER-DL
Warto, nie zawiedziesz się, takie 8/10 a jak jesteś przecież fanem to łykniesz z przyjemnością ;)

: wt 19 cze, 2018
autor: Bzduras
Wiesz, zazwyczaj jak nie znam jednoznacznej odpowiedzi na pytanie "czy chcę zagrać w grę X?" robię duży research wokół danego tytułu. W tym przypadku opinie były na tyle mieszane (od pochwał i "best RE game up to date" po "utter piece of garbage not worth even picking it up from the shelf"), że zwyczajnie zbaraniałem i po obskoczeniu połowy internetu nadal nie wiedziałem, czy warto ;) Jutro przelew i wycieczka do Cexa po pracy mnie czeka.

: wt 19 cze, 2018
autor: RVRE
Ale wiesz że pierwszy epizod jest za darmoszkę i można samemu przetestować? Niestety pierwszy epizod z Claire jest trochę słaby i jego plusy kończą się na postaci Claire.
Słaba też jest ta wymuszona kooperacja jak z RE5.

: wt 19 cze, 2018
autor: Bzduras
Ale wiesz że pierwszy epizod jest za darmoszkę i można samemu przetestować? Niestety pierwszy epizod z Claire jest trochę słaby i jego plusy kończą się na postaci Claire.
Faktycznie :pff2: Na śmierć o tym zapomniałem.

: śr 20 cze, 2018
autor: RVRE
Ja sam chyba sięgnę po Rev2. Dawno temu odbiłem się od tego po pierwszym chapterze, może teraz się coś zmieni.

: śr 20 cze, 2018
autor: RON!N
Mnie się dobrze grało w Rev2. Na półce czeka wersja na Vite ;)

: śr 20 cze, 2018
autor: RVRE
Mnie odepchnął ten fragment w więzieniu chyba to było. Trzeba było czekać aż otworzą się drzwi, dookoła biegało pełno potworów, a ty miałeś mało amunicji. Na dodatek było to pomieszczenie 5x5m. Wkurzają mnie takie zagrywki.

: śr 20 cze, 2018
autor: WESKER-DL
A nie było w tym momencie opcji skorzystania ze stacjonarnego miotacza ognia? Chyba to to miejsce ale mogę się mylić.

: śr 20 cze, 2018
autor: RVRE
Nie pamiętam, jak była taka możliwość, to gra o tym nie powiedziała.

: śr 20 cze, 2018
autor: Bzduras
Kupiłem dzisiaj, chwilę pograłem i pierwsze wrażenia są jak na razie pozytywne. Faktycznie gra przypomina RE5/6, kooperacja wypada fajnie (choć nie wiem, jak na dłuższą metę wypadnie granie dwoma postaciami w singlu) i jest dobry klimat. Projekty lokacji są wporzo, odpowiednia dawka brudu i syfu to ważny element każdego horroru. Jestem nastawiony optymistycznie, zjem kolację i wracam do kolonii karnej :)

: śr 20 cze, 2018
autor: RON!N
WESKER-DL pisze:A nie było w tym momencie opcji skorzystania ze stacjonarnego miotacza ognia? Chyba to to miejsce ale mogę się mylić.
Tak, w dodatku w tym pomieszczeniu są takie kręcące się ostrza. Wystarczy ukucnąć, wejść pod tę maszynę i reszta wykona się sama ;) Ja za pierwszym razem też miałem tam problem. Ale po odkryciu sztuczki, wszystko stało się takie proste :)