Dyskusje ogólne
- Michał666666
- Posty: 203
- Rejestracja: pn 15 lut, 2010
- Lokalizacja: Gierczyce
Stworzyć dobry film na podstawie gry tak aby zadowolić zarówno fanów jak i tych co z grą nie mieli do czynienia to sprawa nader ciężka do zrealizowania, ale też nie należąca do niemożliwych. Do teraz pamiętam jak prawie sześć lat temu po raz pierwszy zetknąłem się z nazwą ''Resident Evil'', a dokładniej chodzi mi o drugą część filmu P. Andersona RE: Apocalypse i mówcie sobie co chcecie, ale film wywarł na mnie pozytywne wrażenie pomimo faktu, że jeszcze nie wiedziałem o co we fabule dokładnie biega, bo z grą nigdy nie miałem do czynienia, ale klimat był tak odpowiedni, że do RE: Apocalypse często wracałem. Zainspirowany filmem, z czasem zdobyłem na próbę pierwszą część gry Resident Evil i w połączeniu z emocjami jakie budził we mnie film RE: Apocalypse, gra tak mnie nastroiła, że od razu ją pokochałem pomimo archaicznego sterowania wówczas dla mnie będącego nowością
. Oglądnąłem RE: Genesis i wtedy od razu stwierdziłem, że fabuła znacznie odbiega od tej z gry, ale w miarę nadrabia klimatem, jednak kiedy zobaczyłem trzecią część, to przyznam, że z wirtualnego klimatu, nie pozostało już nic. Akcja i pokaz sztuk walk bardziej mi się kojarzył z Residentem niż zombiaki. Ale pomimo tego doszedłem do wniosku, że też jest ciekawie, dlatego ponieważ fabuła została zniszczona na samym początku filmowej sagi, jestem przekonany, że kombinowanie mogłoby zaszkodzić filmowi, a tak przynajmniej otrzymamy całkiem zgrabne kino akcji 
"A blessing for the living, a branch of flowers for the dead.
With a sword for justice, the punishment of death for the villains.
By this, we arrive at the altar of the saints."
With a sword for justice, the punishment of death for the villains.
By this, we arrive at the altar of the saints."
Ale Apocalipse niebył już tak dobry jak jedynka. Zagłada był fajny, ale jedynka najlepiej oddała ducha tej gry. Afterlife to już nie to, ale skusze sie aby obejrzeć. W Apocalypse najbardziej mi sie Nemek podobał jak chyba w 30 sekund z 5.000 na liczniku karabinu dobił do zera 
One man forced to seek REVENGE
Michał666666 no właśnie bo Ty zacząłeś od filmu, a potem wziąłeś się za grę. To dość znacząca różnica. Ja np. swoją przygodę w ogóle z RE zacząłem od RE3. Sama gra może nie jest przerażająca, ale klimat osamotnienia i bezradności jest tak gęsty, że można go kroić nożem. No i do tego oczywiście postać Nemesisa, jedna z najbardziej zabójczych, budzących respekt bestii w grach. Natomiast w filmie RE: Apocalipsa co otrzymaliśmy: Nemesisa spłyconego do granic możliwości przedstawionego jako niedołęgę i trochę naciąganego kina akcji z kiepawymi efektami. Walkę Nemka z Alice to już w ogóle przemilczę. Ja w pewnym momencie nie próbowałem tego filmu traktować jako ekranizacji gry, tylko kolejny film o zombie. Niestety nawet na tym polu nie wypada za dobrze chociażby z nowszą wersją "Świtu żywych trupów", który nie był jakoś wybitny. A do filmów Lucia Fulciego czy Romera to już są lata świetlne. A dlaczego?
A no właśnie dlatego. Filmy ww reżyserów głównie Fulciego opierały się na budowaniu sugestywnego klimatu grozy tak ja to powinien robić horror, a przy okazji okraszonego niezłym gore. Jak chcę kino akcji to idę na film akcji. Takie wymieszanie lekkiego horroru z matrixowymi efektami do mnie nie przemawia stąd jestem wysoko uprzedzony do tego typu filmów, aczkolwiek rozumiem osoby lubiące takie kino.Michał666666 pisze:a tak przynajmniej otrzymamy całkiem zgrabne kino akcji
Ostatnio zmieniony pt 25 cze, 2010 przez Salvin, łącznie zmieniany 1 raz.
Powiedzmy jasno: Prawdziwych horrorów to już nie ma w ogóle. Teraz każdy filmowiec leci na widok flaków na ścianie i powie że to horror. Jak byłem mały to flaki na ścianach mnie radowały, ale teraz mnie to odrzuca i chce ciężki klimat żeby sie bać. Ostatni naprawde dobry horror jaki widziałem to .REC! Tam "zombie" robił jako "dekoracja" do reszty bo klimat był budowany ujęciami z "amatorskiej kamery". Nemesisa w RE: Apocalypse spłycili dlatego, bo ludziom nie znającym gry niespodobałaby sie kupa mięcha biegająca za S.T.A.R.S.-ami więc dali go częściowo jako cyborga. Jego walke też przemilcze. Mam nadzieję że w Afterlife dadzą coś więcej niż tylko "smaczki" z gier RE.
One man forced to seek REVENGE
To my chyba nie o tych samych filmach mówimyJ.Krauser pisze:Jak byłem mały to flaki na ścianach mnie radowały, ale teraz mnie to odrzuca i chce ciężki klimat żeby sie bać
http://www.mwrc.pl/forum/viewtopic.php?p=59080#59080 nowy temat by tu offtopu nierobić 
One man forced to seek REVENGE
- S.T.A.R.S.
- Posty: 3
- Rejestracja: śr 30 cze, 2010
- Lokalizacja: Żywiec
Hm... Co mogę powiedzieć...? Trailer RE: Afterlife nie wywarł na mnie większego wrażenia. Owszem, film być może i zapowiada się dosyć ciekawie, ale pod kątem Resident Evil to zapewne będzie on dla nas taka samą niespodzianką jak film RE:2, i RE:3.
Według mnie jedynie pierwszy film poniekąd oddaje atmosferę gry, laboratorium było w miarę ciekawie zrobione, no i sama posiadłość w lesie Raccooon...
Jednak pozostałe części, jak już moi poprzednicy się tu wypowiadali, nie zachwycały pod względem fabularnym.
Może dlatego, że każdy kto najpierw zetknął się z grą i poznał jej 'smak' wymaga od filmu choć namiastki tego niesamowitego klimatu. Moje pierwsze zetknięcie się z Resident Evil 2 wywarło na mnie tak niesamowite wrażenie, że teraz wiele oczekuję zarówno od producentów tej serii gry jak i filmów. Udało mi się natrafić na rozkwit Biohazardu i teraz moje wymagania są niestety bardzo wygórowane...
Filmy są świetne, ale niestety nie jest to typowy Resident Evil. Tak samo jak RE4 just nie jest typowym Residentem. Pomimo iż gra jest wspaniała, to oprócz zapisu, Leona, Ady i jakiejś tam wzmianki o Umbrelli ze starym dobrym RE to ma mało wspólnego... ^^
A propo "REC".... Błagam. Śmiałam się przez większą część tego filmu jak szalona. Ale końcóweczka przyznam była nienajgorsza. ^^
Według mnie jedynie pierwszy film poniekąd oddaje atmosferę gry, laboratorium było w miarę ciekawie zrobione, no i sama posiadłość w lesie Raccooon...
Jednak pozostałe części, jak już moi poprzednicy się tu wypowiadali, nie zachwycały pod względem fabularnym.
Może dlatego, że każdy kto najpierw zetknął się z grą i poznał jej 'smak' wymaga od filmu choć namiastki tego niesamowitego klimatu. Moje pierwsze zetknięcie się z Resident Evil 2 wywarło na mnie tak niesamowite wrażenie, że teraz wiele oczekuję zarówno od producentów tej serii gry jak i filmów. Udało mi się natrafić na rozkwit Biohazardu i teraz moje wymagania są niestety bardzo wygórowane...
Filmy są świetne, ale niestety nie jest to typowy Resident Evil. Tak samo jak RE4 just nie jest typowym Residentem. Pomimo iż gra jest wspaniała, to oprócz zapisu, Leona, Ady i jakiejś tam wzmianki o Umbrelli ze starym dobrym RE to ma mało wspólnego... ^^
A propo "REC".... Błagam. Śmiałam się przez większą część tego filmu jak szalona. Ale końcóweczka przyznam była nienajgorsza. ^^
Ostatnio zmieniony śr 30 cze, 2010 przez S.T.A.R.S., łącznie zmieniany 1 raz.
Ehh...Zachwalałem tego Weskera,że jest lepszy od poprzedniego i w ogóle.A tak patrząc na ten denny 17 sekundowy klip tracę coraz bardziej na dzieje na prawdziwy dobry film o RE.Zobaczcie jak to wygląda,wszystko jest strasznie drętwe...Żeby już nie spojlerować to naprawdę sami zobaczcie,każdy ma inny gust,ja to wiem,ale trzeba tak pomyśleć logicznie.Nie mniej jednak narzekając i tak trzymam kciuki za produkcje,może nadrobią to czym innym?
Ps3Centerbloog.pl
- Leon. KennedY
- Posty: 1534
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
No Egzekutor w końcu robi wrażenie i to wyludnienie takie... boskie
Co do Weskera, to nie mam bladego pojęcia czemu Arek twierdzi, ze to było denne i drętwe ( co ciężko ocenić po 17 sekundach ) skoro i tak to nie pełna scena akcji z Weskerem... Ale jedno jest pewne Wesker już pobił swojego odpowiednika z trójeczki.
Co do Weskera, to nie mam bladego pojęcia czemu Arek twierdzi, ze to było denne i drętwe ( co ciężko ocenić po 17 sekundach ) skoro i tak to nie pełna scena akcji z Weskerem... Ale jedno jest pewne Wesker już pobił swojego odpowiednika z trójeczki.
Oprócz tych dwóch filmików , są jeszcze 3 inne:
UWAGA SPOJLERY
Claire: http://www.youtube.com/watch?v=bSBSbsOSK7g
Alice: http://www.youtube.com/watch?v=7KoT8iewPm4
Klony: http://www.youtube.com/watch?v=-Zvlaqp0EHc
Ogólnie: Po ich obejrzeniu jeszcze bardziej chcę obejrzeć ten film
A tak bardziej szczegółowo, co do filmiku z Alice, bardzo fajny motyw z tym że nagrywa swoje przemyślenia, i nie jest tak że jest bardzo pewna siebie, bo przechodzi załamanie nerwowe, co świadczy o tym że posiada (mimo wszystko) jakieś cechy ludzkie.
Co do filmiku z Executionerem, SUPER! Świetny klimat, i to ciągnięcie młota po ulicy....bosko
Walka Weskera z resztą , oczywiście bardzo nakręciła mnie ta scenka, byłem ciekaw jak to będzie wyglądać, no i po obejrzeniu mam mieszane uczucia, moment rzucenia okularów i potem złapania ich przez Chrisa jest okej, muzyka też, ale potem jak Chris i Claire dostają bęcki od Alberta , wygląda to tak jak ujął Arek , drętwo... mam nadzieje że w finalnej wersji filmu będzie wyglądać to lepiej
A tak po za tym zmutowane pieski wyglądają wspaniale!
Na razie daję temu filmowi 8/10. Byłoby 10, ale te efekty..trochę na razie "dziwne".
UWAGA SPOJLERY
Claire: http://www.youtube.com/watch?v=bSBSbsOSK7g
Alice: http://www.youtube.com/watch?v=7KoT8iewPm4
Klony: http://www.youtube.com/watch?v=-Zvlaqp0EHc
Ogólnie: Po ich obejrzeniu jeszcze bardziej chcę obejrzeć ten film
A tak bardziej szczegółowo, co do filmiku z Alice, bardzo fajny motyw z tym że nagrywa swoje przemyślenia, i nie jest tak że jest bardzo pewna siebie, bo przechodzi załamanie nerwowe, co świadczy o tym że posiada (mimo wszystko) jakieś cechy ludzkie.
Co do filmiku z Executionerem, SUPER! Świetny klimat, i to ciągnięcie młota po ulicy....bosko
Walka Weskera z resztą , oczywiście bardzo nakręciła mnie ta scenka, byłem ciekaw jak to będzie wyglądać, no i po obejrzeniu mam mieszane uczucia, moment rzucenia okularów i potem złapania ich przez Chrisa jest okej, muzyka też, ale potem jak Chris i Claire dostają bęcki od Alberta , wygląda to tak jak ujął Arek , drętwo... mam nadzieje że w finalnej wersji filmu będzie wyglądać to lepiej
Na razie daję temu filmowi 8/10. Byłoby 10, ale te efekty..trochę na razie "dziwne".
Moje Umbrellowe oko na ciebie patrzy (O_O)
- Leon. KennedY
- Posty: 1534
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
Chris dostaje z łokcia w brzuch ( wygląda to naturalnie ), a następnie Claire zostaje powalona na ziemię i rónwież nie pachnie mi to tandetą. Jedyne co było takie dziwne, to pustka na twarzy Chrisa gdy łapie okulary, zero emocji...ale potem jak Chris i Claire dostają bęcki od Alberta , wygląda to tak jak ujął Arek , drętwo...
Na to nawet nie zwracałem uwagi, bo po tym aktorze nie liczyłbym na wiele wyrazów twarzy...Leon. KennedY pisze:Jedyne co było takie dziwne, to pustka na twarzy Chrisa gdy łapie okulary, zero emocji...
Ale chodzi mi o :
-dźwięki podczas uderzeń, nadają się do takiej fanowskiej produkcji ,a nie profesjonalnego filmu
-przejście kamery po złapaniu okularów-kamera powinna przejść dynamicznie, a co najważniejsze płynnie , a na filmiku tak jakby się "zacinała"
Jednak nadal twierdzę że to wersja beta, a finalna będzie dużo lepsza, bo we wcześniejszych RE'sach efekty były na dobrym poziomie.
Moje Umbrellowe oko na ciebie patrzy (O_O)
- Leon. KennedY
- Posty: 1534
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
- Michał666666
- Posty: 203
- Rejestracja: pn 15 lut, 2010
- Lokalizacja: Gierczyce
Noooo, rzeczywiście. W grze czuć było tą dynamikę związaną z rzuceniem okularów przez Weskera po to żeby za chwilę zobaczyć jak w efektowny sposób rozprawia się z dwoma natrętami
. Niestety w filmie wyglądało to raczej bez sensu, ot tak żeby było, nie tylko marnie wyglądała gra aktorska (chlip, bo spodziewałem się, że ta scena będzie miała rozmach) ale dźwięki pozostawiały wiele do życzenia. Po prostu jednym słowem zero emocji i to emocji takich jakie towarzyszyły nam kiedy oglądaliśmy tą walkę w grze, czyli podniecenia i niepokoju. Mimo wszystko dalej liczę na to że będzie ciekawie, a w każdym bądź razie taką mam nadzieję 
"A blessing for the living, a branch of flowers for the dead.
With a sword for justice, the punishment of death for the villains.
By this, we arrive at the altar of the saints."
With a sword for justice, the punishment of death for the villains.
By this, we arrive at the altar of the saints."
- Leon. KennedY
- Posty: 1534
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
Nie nie było w tym nic ciekawego, typowa scena dostosowana do dzisiejszych standardów graczy, najważniejsze żeby było ładnie i efektownie, a że bezmyślnie to już inna sprawa. I czym to się niby różni od tego co będzie? w filmie. Niczym, przecież filmowy RE4 to nawet się nie inspiruje tylko po prostu najzwyczajniej chamsko rżnie tę scenę z gry.W grze czuć było tą dynamikę związaną z rzuceniem okularów przez Weskera po to żeby za chwilę zobaczyć jak w efektowny sposób rozprawia się z dwoma natrętami
A co do sceny z Axe Man'em, wystarczy dać mu zamiast młota Great Knife, założyć piramidę na łeb i mamy wykapanego Piramidogłowego z SH, bo po obejrzeniu tego fragmentu to pierwsze co od razu mi się skojarzyło.