Strona 19 z 25
: czw 21 cze, 2012
autor: J.Krauser
Co z tego że ładna skoro pustak i bezmózg totalny? Jej postać jest płytka jak kałuża, a niektóre dialogi sztuczne. Np. Te z Joshem. "On mnie nauczył wszystkiego co umiem". Cool story, brah! Tylko co mnie to interesuje? Albo jej spostrzeżenie po walce z Exellą: "Więc to jest Uroboros." Przed Exellą przeżyła dwa starcia z Uroboros ale dopiero przy Exelli ją oświeciło. Bystrzacha. Jeśli chodzi o ranking kobiet z serii RE, to na mojej liście jest ona głęboooooooko .. oooooko .. ooooko .. ooko .. oko .. na dnie listy. Te powtórzenia, to właśnie echo z jej dna.
Gdyby Sheva się od nas odczepiła w momencie, kiedy Chris mówi że nie musi iść dalej byłoby o wiele lepiej. Powinna strzelić focha i krzyknąć: "Dobra! Sam se radź chamie jeden!"
Nie lubię tej postaci. Przez całą kampanię tylko bluzgałem pod jej adresem. Już wolę oglądać jak Jill ratuje Jill, a Chris ma omamy i widzi Sheve. Z Valentyną u boku, to aż chce się grać pomimo że zachowuje się tak samo głupio. : )
: czw 21 cze, 2012
autor: Recoil
W dużym stopniu niechęć do niej wynika nie tyle z niej samej, tylko jej IQ. A to nie jej wina, że Panowie z C dali ciała. Podobnie miała się sprawa z Ashley...
: czw 21 cze, 2012
autor: Slayer
Dokładnie, Recoil dobrze prawi. Przecież historia Shevy jest ciekawa. Chce pomścić swoich rodziców i "poległych braci", a takie czyny się ceni. Sheva to równa babka, a i urody jej nie można odmówić

Oczywiście Ada rulez itp, ale Sheva daje radę.
: czw 21 cze, 2012
autor: Salvin
No niby tak, ale niskie IQ niestety rzutuje na jej całokształt. Co w jej historii takiego ciekawego. Nie poznajemy jej właściwie wcale. Ma szczątkowy epizod, a chęć zemsty do dosyć oklepany motyw. Jej obecność ma głównie podstawy do rozgrywki kooperacyjnej. Z tą myślą została wrzucona Sheva. A żeby nie było bez sensu to co nieco o niej opowiedziano. Sam do niej jako postaci ogólnie nie mam większych uprzedzeń, ale bardzo przeszkadzała mi jej obecność podczas samej gry. I to niestety skutkuje, że też niezbyt dobrze wspominam tę osobę.
: czw 21 cze, 2012
autor: Slayer
Salvin pisze:Co w jej historii takiego ciekawego.
Fakt, że jej rodzice zginęli w wypadku w fabryce, w którym to Umbrella maczała swoje palce, był dla mnie ciekawy

Ale słabo wykorzystany...
Salvin pisze:Jej obecność ma głównie podstawy do rozgrywki kooperacyjnej.
Racja, to ostatnio typowe w Residencie. Wrzucanie tysięcy postaci, które pojawiają się tylko w jednej części... aby potem poznać znowu inne, nowe.
: czw 21 cze, 2012
autor: J.Krauser
Ale Ashley mogliśmy dać karne cięcie nożem, ew. wykonać egzekucję na modłę Świętych z Bostonu. Sam praktykowałem wiele razy takie rzeczy, bo mnie irytowała. A tu? Co z tego że może reagować na moje ciosy skoro nie niosą obrażeń?
Dla mnie historia Shevy nie jest ciekawa. Co z tego że Umbrella zabiła jej ojca, matkę, babkę, prababkę, dziadka, stryja i kogo tylko jeszcze dusza zapragnie skoro ona nie ma celu w tej grze? Ślepo podąża za Chrisem nie wiedząc nawet kto to Wesker. Po za tym, ja jakoś nie odczułem tego że ona kogokolwiek mści. Jej wątek (jaki wątek?) był cały czas przysłonięty przez Chrisa, Weskera i Jill. Tylko na tej trójce gra się skupiała, a reszta została potraktowana tak pobieżnie że ledwo można to zauważyć. Równie dobrze wszystko co związane z Shevą i jej drużyną można z gry wyciąć, a i tak będzie zachowany sens.
Już wstawienie tam HUNKa i wyjaśnienie jak przeżył atak Birkina w kanałach miałoby większy sens. Przynajmniej dowiedzielibyśmy się czegoś ciekawego. A tak? Cześć, jestem Sheva, 23 lata, IQ: -1.000, moi starzy nie żyją, chce ich pomścić ale nie wiem od czego i kogo zacząć.. Co druga gra tworzy takich bohaterów. Wiem, marudze ale ona jest pomyłką.
: pt 22 cze, 2012
autor: Jedu Alomar
J.Krauser pisze:Dla mnie historia Shevy nie jest ciekawa. Co z tego że Umbrella zabiła jej ojca, matkę, babkę, prababkę, dziadka, stryja i kogo tylko jeszcze dusza zapragnie skoro ona nie ma celu w tej grze? Ślepo podąża za Chrisem nie wiedząc nawet kto to Wesker. Po za tym, ja jakoś nie odczułem tego że ona kogokolwiek mści. Jej wątek (jaki wątek?) był cały czas przysłonięty przez Chrisa, Weskera i Jill. Tylko na tej trójce gra się skupiała, a reszta została potraktowana tak pobieżnie że ledwo można to zauważyć. Równie dobrze wszystko co związane z Shevą i jej drużyną można z gry wyciąć, a i tak będzie zachowany sens.
Ona jako Afrykanka miała Chrisowi pomóc, by było mu "łatwiej" w tym całym kraju się poruszać. Możesz to dostrzec chociażby na filmiku początkowym. Jej celem jest pomóc Chris'owi w dorwaniu Irvinga, jako członkini odziału BSAA w Afryce gdzie akcja gry się dzieje. Cały motyw z Jill, Weskerem itd wychodzi "w praniu", lecz jako iż stali się partnerami ta postanowiła doprowadzić sprawę do końca (to powinno się cenić). Nie ma mowy że akurat w tej misji z Chrisem chce dokonać zemsty. Jest to ogólnie powiedziane w raportach... A to że powiedziała że "tu giną jej bracia" o niczym konkretnym nie świadczy. Sheva jest totalnie pozytywną i waleczną postacią, co się ceni, a sam Chris jest jej wdzięczny.
Co z tego że Sheva się dziwi ? Ty na pewno byś przeszedł obok tego wszystkiego obojętnie

Owszem walczyli z Uroboros milion razy, ale z tego co pamiętam to wcześniej nie padła ta nazwa, może dlatego wtedy to powiedziała, gdyż wszystko jej się wyjaśniło. Wiesz możesz widzieć coś 100 razy, ale nie wiesz że to to bo nie znasz nazwy.
: pt 22 cze, 2012
autor: J.Krauser
Jedu Alomar pisze:Owszem walczyli z Uroboros milion razy, ale z tego co pamiętam to wcześniej nie padła ta nazwa, może dlatego wtedy to powiedziała, gdyż wszystko jej się wyjaśniło.
Chapter 5-2, druga bezpośrednia walka z Uroboros. Przed pojedynkiem Exella przedstawia nam przeciwnika. Już wtedy dobrze wiedzą z czym mają do czynienia. Jednak jej poukładanie faktów zajmuje długą chwile.
Jedu Alomar pisze:Możesz to dostrzec chociażby na filmiku początkowym.
I TYLKO na filmiku można to dostrzec. Jak widzę Chrisa, to wiem co on chce osiągnąć. Ale jak patrze na Sheve, to widze.. NIC. "Ciemność. Ciemność widzę!"
Jedu Alomar pisze:ej celem jest pomóc Chris'owi w dorwaniu Irvinga
Ale dorwanie Irvinga to jest moment. Ja pisałem całościowo. Miałem na myśli całą grę, a nie tylko początek. W dalszych wydarzeniach ona ma tyle wspólnego co traktor z królikiem.
: pt 22 cze, 2012
autor: Jedu Alomar
To już miej pretensje do Panów z Capcomu

list im jakiś wyślij

Po prostu chce Chrisowi pomóc, tyle.
: pt 22 cze, 2012
autor: Oscark
Przecież pojmanie Irvinga trwa do rozdziału 3-3, więc nie jest to tylko początek gry. Z tego co pamiętam mamy dialog:
-Misja skończona, wracaj do domu [Chris]
-Tutaj giną moi bracia! [...] Nie puszczę zresztą cię samego [Sheva]
Czepiasz się Shevy, a zgadnij jak Joshi wpadł na nich - dla mnie to jest zagwozdka

.
: pt 22 cze, 2012
autor: Jedu Alomar
Oscark pisze:Przecież pojmanie Irvinga trwa do rozdziału 3-3, więc nie jest to tylko początek gry. Z tego co pamiętam mamy dialog:
-Misja skończona, wracaj do domu [Chris]
-Tutaj giną moi bracia! [...] Nie puszczę zresztą cię samego [Sheva]
Czepiasz się Shevy, a zgadnij jak Joshi wpadł na nich - dla mnie to jest zagwozdka

.
"Lubie to". Ja na początku myślałem że Josh coś knuje ! On był wszędzie, bałem się że jak pójdę do toalety, otworzę kalpę to z WCeka wyskoczy mi jego mordka

: czw 28 cze, 2012
autor: J.Krauser
Ich spotkanie to typowe "A, byłem w pobliżu i przypadkiem się zetknęliśmy".
I tak na marginesie mam pytanie odnośnie Ndesu. Da się jakoś wybronić z jego rzutu skałą? Pierwszy raz, to wyjściem jest beczka ale potem jest jakaś możliwość czy trzeba dostawać tym kamyczkiem? Na PRO, to troche "boli".
: czw 28 cze, 2012
autor: Recoil
Celność, celność i jeszcze raz celność. Po prostu trzeba naparzać w kamień ile wlezie. Efekt poznasz po tym, że kamień pęka.
: czw 28 cze, 2012
autor: Salvin
To można zniszczyć głaz? O proszę, przeszedłem RE5 chyba ze 3 razy, ale tego to ja nawet nie wiedziałem. Próbowałem, jednak nigdy mi się to nie udało

. Zazwyczaj na PRO przyjmowałem jeden kamień, jak sięgnął po drugi to już wczytywałem od nowa grę

.
: czw 28 cze, 2012
autor: J.Krauser
Mi też jeszcze się nie udało zniszczyć głazu. Jedynie zaczynał pękać tuż przede mną i BUM. Z AI to chyba ciężka sztuka. Chociaż, gram teraz ciągle Jill (chwała moderom że zdołali podmienić mulatkę) i muszę przyznać że Chris ma więcej rozumu. Zdecydowanie mniej razy musze go wołać niż Sheve. Stara się być blisko, jako tako walczy (Sheva z karabinu nawet strzelała po jeden) i podnosi więcej przedmiotów. Raz mnie zaskoczył nawet i podniósł klucz bez rozkazu od Majini z piłą czym nas załatwił totalnie (PRO, koleś wstaje i ścina nas kosiarką równo, oboje "dying" i klops). No i nie zdarza mu się przyciąć w miejscu zastanawiając się co ma robić.
: pt 29 cze, 2012
autor: Recoil
Salvin pisze:To można zniszczyć głaz?
J.Krauser pisze:Jedynie zaczynał pękać tuż przede mną
To właśnie miałem na myśli. Jak już zaczął pękać to nie dostawałem obrażeń. [edit: na
tym filmiku widać jak głaz rozwala się tuż przed nami]A Sheva? Akurat w tej walce nie mogę na nią narzekać bo sama pruje w głaz jak nawiedzona.
: pt 29 cze, 2012
autor: Finka
W tej grze to jest właśnie tak, grając solo, że ze wszystkimi bossami musimy radzić sobie sami. Partner niby strzela ale efektów nie ma żadnych. Najlepszym przykładem jest walka z Weskerem na wulkanie. Sheva może wystrzelić milion strzał w Weskera ale go nie zabije. To jest rola dla gracza.
: pt 29 cze, 2012
autor: J.Krauser
Ja wiem.. Zawsze decydujący cios nożem zadaje Chris niezależnie od tego kim kierujemy. Możemy tez dać drugiej postaci IRL, wtedy kilka strzałów i pomija się wszystkie etapy walki. Szkoda że na Ndesu nie ma "magicznego" sposobu.
: pt 29 cze, 2012
autor: Finka
J.Krauser pisze: Zawsze decydujący cios nożem zadaje Chris niezależnie od tego kim kierujemy.
Nie wiem czy piszesz poważnie czy żartujesz
Co do RL i Shevy to tylko podczas walki z Weskerem, przed akcją w samolocie, Sheva korzysta z RL bo tak jest to zaprogramowane. W żadnej innej sytuacji Sheva nie skorzystała z RL pomimo, że pozbawiłam ją innych broni. W takiej sytuacji używała tylko noża.
: pt 29 cze, 2012
autor: J.Krauser
Finka pisze:Nie wiem czy piszesz poważnie czy żartujesz
Proszę mnie poprawić jak się myle.
[Kieruje Chrisem]- Po tym dziwnym "ziemnym" ataku Alberta, podbiegam, łapię go, a Sheva [AI] smyra go nożem po kulce na klatce piersiowej po czym Chris [ja] zadaje ostateczny cios i koniec.
[Kieruje Shevą]: Po ziemnym ataku Weskera, Chris [AI] łapie go, ja podbiegam i mam QTE na wykonanie kombinacji ciosów nożem. Po tym wszystkim, Chris [AI] wbija mu nóż w plecy. Koniec.