: ndz 02 wrz, 2007
No, ale stary właśnie nie o to nam chodzi... To, że nie ma skrzyń, czy zmienił się inwentarz to jest nic... Mnie to nie przeszkadza. Mnie wkurza to, że z Residenta robią amerykańską produkcję typu Rambo czy Supermen, a one też miały dużo fanów i potem szybko umarły, a dziś się ludzie z tego śmieją...ZeT pisze:Co zmienił RE4? Usunął cechy poprzedników najbardziej krytykowane w branży - skrzynie, małą interakcję, pokopany inwentarz w którym szpilka zajmuje tyle samo miejsca co wazon. Rozumiem, że fani serii za niektóre daliby się pociąć (mi trochę brakuje tych punktów zapisów, oj brakuje...), ale nie da się w nieskończonośc wydawać tej samej gry. Przykład Tomb Raidera...
Wiem, że seria musi ewoluować, bo inaczej byłaby nuda, ale pewnych rzeczy się nie zmienia, bo wtedy przestaje to być Resident. Teraz wyobraź sobie, że:
- postacie zamiast Leon, Ada i Albert mają na imię: Mietek, Zośka i Józek
- wycinamy intro o Umbrelli i wrzucamy jakieś inne
I co się dzieje? Nagle okazuje się, że tytuł to nie "Resident Evil 4" tylko na przykład "Krwawe wakacje Mietka w Hiszpanii...".
I wcale to nie jest śmieszne... TO JEST TRAGICZNE!!!
Resident Evil 4 nie zasługuje na ten numerek. Gdyby to był dodatek do serii w stylu Outbrek'ów to w porządku, ale czwórka miała pchnąć historię do przodu, a tymczasem w fabule niemal nic się nie zmieniło...
Teraz wystarczy spojrzeć na wielki biceps Chrisa w trailerze z RE5... Już mi to pachnie amerykańskim syfem... Czy bohaterowie nie mogą być po prostu normalni?? Muszą być napakowani jak Hulk Hogan?? Jeszcze trochę i będą mieć takie zdolności jak Alice w filmie, a wtedy zostaje już tylko postawić krzyżyk nad przyszłością serii i się pomodlić... (Weskera nie liczę, to jest czarny charakter i jemu wolno...).
Diadem pisze:Tyrantx ostro pojechał po ZeT
Gdybym napisał, że "Tyrantx pojechał po Zetcie" to możliwe, że niektórzy by nie zrozumieli, więc nie wiem o co Ci chodzi?ZeT pisze:PS I moją ksywę da się odmieniać, Diadem