Strona 3 z 4

: ndz 12 lut, 2017
autor: RON!N
Ja tylko chcę powiedzieć, że akceptując granie w ten tytuł przyzwalamy na to co się tam pojawia. Lukasowi odrosła ręka. Czy w realnym świecie istnieje jakikolwiek sposób aby odrosła ręka? Nie. Ale to nas już nie razi, bo przecież był zarażony ;)

Aha, konia z rzędem temu, kto łopatą odetnie pół głowy człowiekowi tak jak Jack szeryfowi ;)

: ndz 12 lut, 2017
autor: WESKER-DL
Zastępcy szeryfa ;)

: ndz 12 lut, 2017
autor: RVRE
[RONIN] pisze:Aha, konia z rzędem temu, kto łopatą odetnie pół głowy człowiekowi tak jak Jack szeryfowi
To jest nic. Koniec łopaty mógł mieć zaostrzony. Bardziej razi fakt że końcowego bossa zabijamy ze zwykłego pistoletu z tłumikiem.

: ndz 12 lut, 2017
autor: Leon. KennedY
Co do nogi. Osobiście tego nie miałem, a na Youtube gościu po oderwaniu jej łopatą umarł, da się to przeżyć?

: ndz 12 lut, 2017
autor: RON!N
Leon. KennedY pisze:Co do nogi. Osobiście tego nie miałem, a na Youtube gościu po oderwaniu jej łopatą umarł, da się to przeżyć?
Jak szybko się nie uleczysz syropem którego da Ci Jack to kipniesz ;)

: pn 13 lut, 2017
autor: WESKER-DL
RVRE pisze:
[RONIN] pisze:Aha, konia z rzędem temu, kto łopatą odetnie pół głowy człowiekowi tak jak Jack szeryfowi
To jest nic. Koniec łopaty mógł mieć zaostrzony. Bardziej razi fakt że końcowego bossa zabijamy ze zwykłego pistoletu z tłumikiem.
Amunicja specjalna na B.O.W. ?
Człowieku Ty masz takie rozkminy jakbyś po raz pierwszy gry na oczy widział i miał pretensje czemu nie są takie rzeczywiste jak naprawdę hahahaha. Pewnie w stare RE nie grałeś bo nie mogłeś ogarnąc d,aczego przez drewniane drzwi nie można przejść mając przy sobie rocket launchera zamiast szukać kluczyka :D

: pn 13 lut, 2017
autor: RON!N
Lepsza rozkmina, mam Weskera i rzucają mi drugiego który zabija potwora, gdy tymczasem odblokowana wersja nie robi na nim większego wrażenia :D

Swoją drogą, Eveline to chyba najbardziej ciapowaty boss ever :D

: pn 13 lut, 2017
autor: WESKER-DL
Eee tam ciapowaty od razu, tylko jezdzi na tym wózku:D czasem ponuci "go tell aunt rhody" a swoją drogą klimat robi ogromny (mówię tylko o wersji babki bo młoda eveline z feara nieco wkurza).

: pn 13 lut, 2017
autor: Leon. KennedY
Największe rozczarowanie to oczywiście Evelyn. Sama postać i to jak ją ukazano jest dobre, ale starcie z nią, to jakaś kpina! W sumie stoisz i strzelasz i tylko z przypadku może cię zjeść, wystarczy kilka strzałów z grenade launchera i w sumie po zabawie. Szkoda, bo to powinno być porządne i wymagające starcie.
Bardziej razi fakt że końcowego bossa zabijamy ze zwykłego pistoletu z tłumikiem.
Może i wyglądała na zwykłą broń, ale strzelała już niezwykłą amunicją :smiech7:

: pn 13 lut, 2017
autor: RVRE
WESKER-DL pisze:Amunicja specjalna na B.O.W. ?
Cz�owieku Ty masz takie rozkminy jakby� po raz pierwszy gry na oczy widzia� i mia� pretensje czemu nie s� takie rzeczywiste jak naprawd� hahahaha. Pewnie w stare RE nie gra�e� bo nie mog�e� ogarn�c d,aczego przez drewniane drzwi nie mo�na przej�� maj�c przy sobie rocket launchera zamiast szuka� kluczyka
Wesker, weź że się ogarnij człowieku. Po raz chyba setny wciskasz swoje dyrdymały innym na klawiaturą. Gdzie ja piszę o specjalnej amunicji? Mówiłem tylko o zwykłym pistolecie, nie obchodzi mnie z czego on strzelał‚. Mógł nawet z kapiszonółw ale fakt, że kładziesz gigantyczną… kupę mięsa (?) paroma strzałami z pistoletu jest głupie. Naucz się czytać ze zrozumieniem albo wróć się do podstawówki.

: pn 13 lut, 2017
autor: ChrisDL
[RONIN] pisze:Lepsza rozkmina, mam Weskera i rzucają mi drugiego który zabija potwora, gdy tymczasem odblokowana wersja nie robi na nim większego wrażenia :D
Moźe dlatego, że ten fabularny to Albert-01, a jako bonus dostajemy Alberta-01R.

I pewnie sama broń„ tak dobrze działa na Evelyn z uwagi na to, że zaprojektował‚ ją sam Wesker. Może jeszcze za czasów współpracy z Tentsu lub do obrony przed ich wynalazkami.

: pn 13 lut, 2017
autor: RON!N
ChrisDL pisze:Moźe dlatego, że ten fabularny to Albert-01, a jako bonus dostajemy Alberta-01R.
Dobre, tego szczegółu nie zauważyłem. Fakt, różnił się chociaźby pojemnością… magazynka.

: czw 06 kwie, 2017
autor: miriosi
Nie mam w zwyczaju narzekać na grywalność (akceptuję różne metody walki, jakie twórcy gier wymyślają), a już na pewno nie na trudnych wrogów, których nie można zabić.

Czytałem wiele opinii jak ludzie narzekali na to, że muszą uciekać i chować się przed wrogiem. :D
Co to za ludziki?
Byłem w szoku jak to czytałem.
Przecież to horror, a nie gra akcji.
Jak można krytykować coś, co jest zaletą i buduje klimat horroru, strachu? :D

A mnie najbardziej rozczarowała oczywiście płytkość fabularna tej gry, a szczególnie wątku Eveline.
Sądziłem, że ta 10 letnia dziewczynka należy do tej rodziny (jakaś córka), więc gdy okazało się, że ona naprawdę nie istnieje (tylko halucynacje), a prawdziwa jej postać to 85 letnia staruszka, to byłem bardzo zawiedziony (wymyślono, że bez konserwacji starzeje się 25 razy szybciej).

Poza Lucas uciekł, ale jak potem się okazało, ze on nie był przez nią kontrolowany, to nabrało to sensu.

I oczywiście ta jednowątkowość gry. To znaczy jedno zakończenie i praktycznie wszystko dokładnie tak samo, bez względu na wybór kobiety. Zoe dano mi było zobaczyć tylko kilka minut i koniec.
RVRE pisze:Bardziej razi fakt że końcowego bossa zabijamy ze zwykłego pistoletu z tłumikiem.
Że co? To nie był żaden zwykły pistolet, ale specjalna broń przeciwko broni biologicznej.
[RONIN] pisze: Swoją drogą, Eveline to chyba najbardziej ciapowaty boss ever :D
Nie wiem jak wam, ale mi było jej żal.
Mimo że to tylko broń biologiczna, to jednak twórcy postąpili tak całkiem bezlitośnie z jej wątkiem.
Co prawda sami siebie zakopali tworząc 85 letnią staruszkę, ale i tak szkoda.
Jestem pewien na 100 procent, że gdyby nie wymyślili tej zamiany w staruszkę to Eveline nie zostałaby uśmiercona.
WESKER-DL pisze: (mówię tylko o wersji babki bo młoda eveline z feara nieco wkurza).
Że co takiego? Właśnie 10 letnia Eveline to największa zaleta całej gry.
Uwielbiam takie dziewczynki w różnych horrorach i sporo ich widziałem.
Leon. KennedY pisze:Największe rozczarowanie to oczywiście Evelyn. Sama postać i to jak ją ukazano jest dobre, ale starcie z nią, to jakaś kpina!
Starcie z końcowym bossem to totalna prościzna (zresztą z każdym było prosto).
Trudniejszy moment to był początek tej walki, bo nie wiedziałem że muszę dużo strzelać (maszynówą) żeby mnie nie zjadła. Sądziłem, że trzeba uciekać, a nie tylko strzelać, co mnie zmyliło.
Leon. KennedY pisze: Szkoda, bo to powinno być porządne i wymagające starcie.
Ciekawe jaka byłaby reakcja graczy, gdyby ostatni boss był 10 razy silniejszy niż wcześniejsze.
Ale by się wkurzali. :D

Poza tym zauważcie jaka Eveline była potężna na tym statku w 2014 roku?
Wszystko niszczyła siłą woli (końcówka kasety) i spowodowała jego totalne zniszczenie.
Ktoś tak potężny został przed idiotów od fabuły zepsuty.
Mogła być rewelacyjnym i silnym wrogiem, a poza wchodzeniem do umysłu (czyli kierowaniem innymi) to nie było dosłownie nic.

: pt 07 kwie, 2017
autor: RVRE
miriosi pisze:Uwielbiam takie dziewczynki
xDDD
miriosi pisze:Że co? To nie był żaden zwykły pistolet, ale specjalna broń przeciwko broni biologicznej.
No tak, bo robił "Pfff! Pfff!" zamiast zwykłego huku i przy wystrzale był dym zamiast ognia. :pff1:

: pt 07 kwie, 2017
autor: miriosi
RVRE pisze: No tak, bo robił "Pfff! Pfff!" zamiast zwykłego huku i przy wystrzale był dym zamiast ognia. :pff1:
Ja o tym przeczytałem (że to specjalna broń anty B.O.W. ) już po przejściu gry, bo grając to sam byłem zdziwiony, że czymś takim mam pokonać wielkiego potwora. :D
Zawsze to były wyrzutnie rakiet. :D

: śr 12 kwie, 2017
autor: olek166
Właśnie przeszedłem re 7 .-. (tak wiem trochę długo po premierze)

Rozczarowało mnie to że podczas walki z jakimś dziadem z piłą jak przetnie nam nogę to możemy sobie ją przyczepić... Ehh... On sobie to jakąś taśmą skleił czy czegoś tam nie zauważyłem xD?

: śr 12 kwie, 2017
autor: miriosi
olek166 pisze:Właśnie przeszedłem re 7 .-. (tak wiem trochę długo po premierze)
Długo po premierze to byłoby kilka lat po premierze, a nie kilka miesięcy.
olek166 pisze: Rozczarowało mnie to że podczas walki z jakimś dziadem z piłą jak przetnie nam nogę to możemy sobie ją przyczepić... Ehh... On sobie to jakąś taśmą skleił czy czegoś tam nie zauważyłem xD?
To ty nie wiesz z kim walczyłeś, bo piszesz "z jakimś dziadem"?

: czw 04 maja, 2017
autor: Łodzianin
WESKER-DL pisze:Eee tam ciapowaty od razu, tylko jezdzi na tym wózku:D czasem ponuci "go tell aunt rhody" a swoją drogą klimat robi ogromny (mówię tylko o wersji babki bo młoda eveline z feara nieco wkurza).
Zgadzam się. Klimat FEAR'a trochę tu nie pasuje. Finalnie myślę ,że nie ma co narzekać na fabułę i bohaterów. Capcom zaserwował nam kawał świetnej historii, przywrócił serię do żywych. Po powolnej agonii od części 5, naprawdę jest się z czego cieszyć. Oby tak dalej, a będę kupował historię klanu Bakerów czy nawet McDonaldów ;) A rozczarowania.... hmmm przypomnijmy sobie motywy z pierwszych RE tak jak napisał Wesker( drzwi, klucze itp). Myślę ,że tu jest naprawdę nieźle i realnie.

: czw 04 maja, 2017
autor: miriosi
Łodzianin pisze: Zgadzam się. Klimat FEAR'a trochę tu nie pasuje.
Jaki Fear? Ta gra nie ma z tym nic wspólnego.
Postać małej dziewczynki nie jest zarezerwowana dla żadnej gry czy filmu.
Łodzianin pisze: Finalnie myślę ,że nie ma co narzekać na fabułę i bohaterów.
No nie do końca, bo spodziewałem się jakichś zwrotów akcji czy ciekawszego zakończenia, więc pod tym względem było przeciętnie.
Łodzianin pisze: Po powolnej agonii od części 5
Bzdury piszesz. RE5 była świetna i miała wysoką sprzedaż.

: czw 04 maja, 2017
autor: WESKER-DL
To, że miała wysoką sprzedaż było spowodowane napędzeniem marki przez RE4 ;) a to że była świetna i jest nie zaprzeczam. Co do zwrotów akcji to jak dla mnie było kilka i to dość istotnych, w ogóle do połowy gry w zasadzie nic nie wiemy więc nie wiem czego byś jeszcze oczekiwał.

Co do Fear'a to słusznie się kojarzy, niby nie jest zarezerwowany ten motyw bo i w filmach występował dość często ale mówimy o grach bo wszak RE7 jest grą więc opieramy swoje opinie o doświadczenie na tym polu ;)