NEMESIS US pisze:Kwestia wątku Leon'a i Ada'y w RE4 leży tutaj po stronie twórców. Teoria o rzekomej kasacji pamięci przez Wesker'a tutaj nie pasuje. Po prostu tak został poprowadzony ten wątek, w sumie jakby nie patrzeć Leon i Ada do czasu wydarzeń, jakie znamy w RE4 nie widzieli się przez sześć lat. Zresztą każdy z fanów podchodzi do ich wątku w RE4 na swój sposób, mi się podobał, choć był właśnie na zasadzie wzajemnej sympatii niż czegoś więcej.
No faktyczniue w scenario A jakby tylko się bardzo do siebie przywiązali. W B jest inaczej ale to właśnie na intro Death Door w UC pokazana jest fotka ze scenario B więc można sądzić ,że ich miłosny wątek jest tak samo autentyczny jak ten, że w Raccon konała w rękach Leona.
NEMESIS US pisze:W RE2 właściwie nie do końca wiadomo czy Ada zażyła wirus, niby na ratunek przybył jej Wesker, choć patrząc na jej scenariusz w RE Umbrella Chronicles to właściwie tylko ta opcja wchodzi pod uwagę (jej efektowne akcje przy tych licznych ranach mówi samo za siebie). Prawdopodobnie zażyła wirus jeszcze przed rzekomą śmiercią, tak z tego wynika.
To zbyt w stylu Weskera , mogła co prawda tak zrobic by móc działać z jakiegoś powodu w ukryciu przez następne lata ale mi to bardziej wygląda na G wirusa z jej drapnięcia. - zbyt często jest ono pokazywane. Spójrzcie na Birkina jak wstał ze stanu konającego do stanu ''RAGE MODE!!!"

No i w końcu Birkin spożywał różne wirusy z tej walizki mogły się one w nim zmieszać w jeden dziwny specyfik i mutowały go dlatego ,że wcześniej miał w sobie G wirusa natomiast , jeżeli ten sam wirus co ma go Wesker był częściowo w Birkinie to panna Wong przez taką mieszankę mogła powstać całkiem sprawna. Ale to za głupie przecież.
Aczkolwiek jest jeszcze kilka opcji - pamiętacie jak Wesker w Wesker raport pisał :
''Wysłałem moich ludzi po wirusa ,którego Leon wyrzucił w laboratorium. Ale Hunk -jedyna osoba ocalała z oddziału Umbrelli był tam przed nami'' Hmm, teraz zastanówmy się:
W the 4th survivor i scenariuszu Hunka wyraznie jest pokazane jak wychodzi on z kanałów na dach komisariatu. Jeżeli wyrzucona fiolka z wirusem się nie rozbiła oznaczało by to ,że tam albo na dnie albo było coś miękkiego albo Hunk nagle zdołał ewentualnie zobaczyć ją w spływie i wyłowił - możemy przyjąć fakt ,że Hunk po odłączeniu się od mordowanego oddziału mógł też węszyć po laboratorium w poszukiwaniu nowej próbki i dążył złapać ją w locie ew. dostrzec na ziemi
jeśli było tam coś miękkiego, bo przecież Leon dalej zdołał wyrzucić te fiolkę niż tam gdzie spadła Ada . Ada spadając mogła także wpaść do spływu ,którym trafiła do kanałów co można by przyjąć widząc jak jeszcze zataczająca sie i słaba idzie przez kanał - jakby nagle po odzyskaniu przytomności ale wtedy musiała by mieć tego wira Weskera mieć w sobie. Może to co oznaczać ,że tam może faktycznie był jakiś spływ ,dzięki któremu Ada przeżyła i spłyneła bezpiecznie do kanałów. Tłumaczyło by to rozrost tej ogromnej rośliny tuż obok w laboratorium dzięki dostępowi do wody (zmutowane także jej chyba potrzebują , bo dlaczego niby taką samą w re 1 można zabic wlewając do wody trucizne ,gdyby ona tej wody nie pochłaniała). Więc wróćmy do Ady - jeżeli trafiła do spływu to istnieją 3 opcje jej przeżycia:
Pierwsza:
- Może HUNK po zabraniu próbki mógł z litości (o ile wtedy taka mogła go - człowieka o kamiennym sercu dosięgnąć) opatrzeć Ade swoimi bandażami (wszakże jako agent mógł je posiadać)albo tymi ,które miała przy sobie tak jak Chris Jill po walce z Yawnem. Hmm mało prawdopodobne...
Druga:
- Mogli to zrobić ludzie Weskera ,których ten rzekomo wysłał - skoro powiedział ,że musiał ratować jej życie mógł im powiedzieć iż jeśli ją znajdą (z próbką czy bez) mają ją znależć i jej pomóc (jeżeli żyje) co też zrobili ale potem albo ich coś wybiło ( Birkin już chyba deda zaliczył wtedy ale ,że nie podano dokładnej daty wysłania oddziału to nie wiem) albo nie zdążyli na czas uciec z Raccon ,bo Wesker postanowił ich nie ewakuować skoro próbki nie znalezli ,bądz też nie zdążył by . Ciekawe ale... No i może ten zabity facet co obok niego lapek z Weskerem to właśnie jeden z nich???
- Ostatecznie gdy spłyneła tym kanałem mogła zostać ugryziona przez szczura i wtedy ożyła...
Pamiętajmy jednak ,że te możliwe rozwiązania dotyczą jedynie wersji ,w której Ada spadła.
W tej drugiej tylko te 2 pierwsze mogą być dobre ,z czego bardziej stawiałbym na pierwszą ,bo faktycznie po scence z Leonem chwilę potem pojawił się Hunk ,który zbadał jej tętno ,opatrzył i ruszył dalej zostawiając ją w bezpiecznym miejscu albo , któryś od Weskera dał jej wirusa ,bo Wesker mu to rozkazał ale nim się przebudziła ,odział został wybity ,a ona została sama do czasu ''przebudzenia''- czemu z nią nie zostali? - bo przecież skoro ten wirus przywraca życie i daje super zdolności (akrobacji nigdy nie pokazywała ,a u kobiet może on zwiększać zwinność ,a nie siłe) to uznali ,że Ada po przebudzeniu da sobie rade i ruszyli dalej ,ona zaś znalazła Leona gdy walczył z X.em i zrzuciła mu bazooke ,która była tuż obok jak w przypadku Saddlera. Wcześniej mogła znależć zwłoki 3 lub 4 formy Birkina zależy jaki scenariusz A czy B ale to mało istotne , po czym uciekac z miasta. z jakiegoś powodu może nie chciała z Leonem - to by mogło częsciowo tłumaczyć teorię Nemesis Us ,że wira Weskera miała w sobie przed sceną śmierci pokazaną w UC ( ,bo na razie tylko taką możemy uznać za oficjalną prawdziwą przed kombinacjami scenariuszy) i tak jak Wesker nie chciała aby ktoś wiedział ,że ona przeżyła do czasu)
Sorry za tak długie posty ale tak wylewy jest mój potok myśli
