nemesisdestro pisze:heh nie ukrywam że pod wieloma względami RE 1,5 zapowiadało się bardzo ciekawie i miała posiadać wiele patentów których w ogóle się nie doczekaliśmy za czasów residentów "starej szkoły" i nie tylko. Z drugiej strony wcale nie otrzymaliśmy tak mało w zamian: 4 scenariusze ( pomijam już fakt że różnią się od siebie tylko pewnymi szczegółami, ale w sumie i tak nie jest źle), rozmaite secrety jak dodatkowe kostiumy, tryby Extreme Battle, 4th Survivor, Tofu oraz takie umilacze czasu jak galerie szkiców postaci, lokacji, modeli 3D czy filmików z gry. Sądzę że to jest główny powód dla którego ludzie oceniają RE2 tak wysoko - Capcom wcale nie poszedł na łatwiznę i dostarczył mocne wrażenia, mnie również bardziej ciągnie do posiadłości Spencera niż do Raccoon City, ale nie mogę zaprzeczyć iż wałęsanie się po komisariacie czy po ulicach ( nawet na chwilkę) również ma swój wyjątkowy klimat wg mnie odbiegający od "rozrywkowego" chociaż to też coś innego niż to co było w RE1 ale wcale nie oznacza że to źle. Co mnie właśnie nie przekonuje w RE 1,5 to ilość przeciwników - tu mi się już zaczyna kojarzyć rzeźnia a to IMO nigdy nie jest dobrym znakiem dla survival horroru. Szkoda że raczej nigdy nie uświadczymy zagrać w RE 1,5 ponieważ tylko wtedy mielibyśmy pełny obraz i moglibyśmy uznać czy dany tytuł faktycznie mógłby stanąć w szranki z finalnym RE2, niestety teraz nie pozostaje nam nic innego oprócz gdybania na temat gry w którą nikt z nas nie zagrał, o której mamy bardzo niepełne pojęcie stąd też możemy się licytować itp ale tak czy siak to wszystko pozostaje w sferze fantazji aniżeli faktów. Sam z resztą wypowiedziałem się już na ten temat w poście wcześniejszym i nie ukrywam że chętnie zagrałbym w 1,5 by móc powiedzieć coś więcej na temat tej rywalizacji, bo niestety filmiki nie oddają wszystkich przeżyć i wrażeń jakie gracz odczuwa spędzając noc przy rozświetlonym ekranie TV bądź monitora, sam tytuł zapowiadał się w wielu aspektach naprawdę dobrze, niemniej sądzę że gracze wcale nie wypadli gorzej otrzymując RE2.
Ja oczywiście zgadzam się z twierdzeniem, że zrekompensowano nam utratę RE1.5 dając dużą ilość różnego rodzaju smaczków i opcji dodatkowych. I myślę że przez to RE2 jako samodzielna gra stoi naprawdę na wysokim poziomie (gorzej jako kontynuacja giganta jakim była jedynka). Jeśli chodzi o lokacje w RE2 a Spencer Estate - generalnie powiem tak - mnie bardzo uszczęśliwiła by zmiana wyglądu komisiariatu RPD z tego, jakim jest na taki, jakim miał być w RE 1.5 bo to właśnie oryginalny koncept komisariatu najbardziej przypominał klimat jedynki. Jeśli chodzi o inne lokacje - są bardzo dobre Nie mam zastrzeżeń, bo w końcu otrzymaliśmy zarówno kanały, jak i laboratorium, które miały być w oryginale. (no może oprócz samego komisariatu drażni fakt że zabrakło parkingu RPD i starcia z gigantycznym gorylem) Ale poza tym lokacje RE2 uważam są świetne bez większych zastrzeżeń. Jedynie ten komisariat.
Czy klimat RE2 jest rozrywkowy? No cóż, nie licytujmy się - bo to kwestia indywidualnego postrzegania. Ale sądze, że skoro powiedział tak sam Hideki Kamiya (zależało mu aby postawić bardziej na rozrywkowy film akcji), to coś w tym jest.
Jeśli chodzi o liczbe przeciwników - tu także nie ma co się licytować - bo o ile dla mnie rewelacją byłby (jak na tamte czasy) fakt że w jednym pokoju z Elzą/Leonem może przebywać tylu wrogów, o tyle dla Ciebie może to działać na minus grze.
Bez wątpienia nowszy Resident Evil 2 zasłużył sobie na miejsce w serii i pod pewnymi względami JEST nie do pobicia, ale też nadal sądzę, że mimo wszystko lepszą kontynuacją byłby oryginalny sequel z 97-go, a za pewne uważam, że jedynki to ta nowa wersja nigdy nie przebije.
Nie martw się, zobaczysz że kiedyś NA PEWNO to wydadzą. Choćby trzeba było odnawiać i aktualizować te zagraniczne petycje ze 100 razy. W końcu zrozumieją ile mogli zarobić na tym, choćby nawet jako "RESIDENT EVIL 2 DIRECTOR'S CUT".
[ Dodano: Nie Wrz 13, 2009 15:46 ]
Recoil pisze:Owszem, mogłoby tak być. Ale wtedy CV byłaby zupełnie niszowa (jak Outbreak) ze względu na brak znanej postaci.
Niszowa czy nie, i tak sprzedałaby się w tysiącach czy milionach nawet

Przecież to RESIDENT EVIL, a wszyscy tę markę znamy i kochamy <3 A poza tym, - przepraszam jeśli się pomylę, w końcu fabuły RE CV dobrze nie znam - o ile wiem w RE CV nawet bez Claire występowały znane postaci. Chris Redfield (nie koliduje to chyba z faktem, że Claire mogłaby pojawić się dopiero w RE CV), czy Albert Wesker.
Recoil pisze:Pozwolę sobie odwrócić kota ogonem:
-Ilość potworów nie była ogromna w RE1,5, a moim zdaniem zdecydowanie lepiej wypadają np. Lickery niż Goryle.
-Dla mnie idealnym wyglądem R.P.D. jest właśnie nowy posterunek (ten w muzeum) Ten o którym Ty piszesz jest zbyt sterylny i jak dla mnie nie ma klimatu. Podobny jest raczej do Dino Crisis (chyba nawet podczas tworzenia DC wykorzystano wiele pomysłów odrzuconych przy RE2). Stare, opuszczone prawie muzeum bardziej przywodzi na myśl rezydencję Spencera i wydaje mi się, że przez to duża część ludzi cieplej przyjęła właśnie nowy posterunek - bo nie jest nowoczesny, tylko totalnie klimatyczny.
-10 przeciwników w jednym pomieszczeniu? Lobby w 1,5 i kostnica w 2. Wiele więcej nie pamiętam. Ale jeśli było więcej w 1,5 to owszem - tu masz rację.
-Charakterystyka postaci jest bardzo dobra. Każda postać ma swoje logiczne miejsce i dopełnia fabuły. Jak byłoby w 1,5 można tylko przypuszczać, a to niewiele da.
-Do ścieżki się nie czepiam bo po prostu nie znam tej z 1,5. Powiem tylko od siebie, że wg. mnie ścieżka z RE2 jest najlepszą w historii serii.
-Smaczki - RE2 również jest ich pełne. nie możesz temu zaprzeczyć. Z wymienionych przez Ciebie w RE2 nie ma tylko śladów krwi na ciele protagonisty (nad czym ubolewam, i co dziwi mnie z każdą nową odsłoną serii, bo żeby w 7 generacji konsol nie można było tego zorganizować to czysty skandal). Nie liczę motocykla, którego miejsce zastąpiło wiele innych smaczków. Nowych broni również jest sporo więc nie ma co narzekać.
Pozwolę sobię odnieść się do Twoich argumentów:
- co do potworów - uważam Lickery z nowego RE2 za strzał w dziesiątkę - ale mimo wszystko wolałbym doczekać starcia z Man-Spider'em czy gorylem na parkingu RPD. Ostatecznie, wszystkie potwory znane z oryginalnego RE2 (oprócz małp) miały swój debiut w RE3 Nemesis, tyle że zmieniono trochę ich formę i nadano inne nazwy - a szkoda.
- To chyba pozostanie najbardziej sporna kwestia, choćby z tego względu że zależna jest od tego, co komu pasuje. Do Ciebie absolutnie przemawia klimat i wygląd nowego posterunku policji, przywodzi jak powiedziałeś na myśl Spencer Estate. U mnie z kolei odwrotnie - uważam że nowy wygląd odbiega maksymalnie od realizmu (muzealny posterunek policji?), wygląd RPD z RE 1.5 był wg. mnie sto razy bardziej klimatyczny WŁAŚNIE przez sterylność, kolorystykę, i realny wygląd. Zdecydowanie bardziej przypomina mi to RE1 niż nowa wersja RE2.
- Było więcej.
- Oczywiście częściowo masz rację - charakterystyka przedstawiona nam w RE2 jest dobra. Natomiast wg mnie to, co proponowano w oryginalnym RE 1.5 było lepsze - i nie są to przypuszczenia, a informacje oficjalne które na przełomie lat udało mi się zebrać tłumacząc anglojęzyczne wywiady, opisy z gazet, blog poświęcony RE 1.5, a także treść strony Bioflames.com, która posiada OGROM treści na temat gry, między innymi pierwsze zdjęcia jakie kiedykolwiek ujrzały światło dzienne, czy oryginalną zapowiedź z Tokyo Game Show 1996.
- I tu jesteśmy zgodni - dwójka ma najlepszy soundtrack. Ale nie przeczę - szkoda, że z oryginalnej ścieżki dźwiękowej (RE 1.5) przetrwał do wersji ostatniej tylko jeden utwór - czyli Marshalling Yard [The First Half] (w oryginale leciał kiedy Elza latała po lobby i rozwalała zombie - moja ulubiona scena <333). Po internecie lata jeszcze bodajże jeden lub dwa utwory z oryginału, można więc posłuchać. Świetne.
- Zgadzam się - uraczono nas ogromem dodatków i smaczków w RE2. Pod tym względem faktycznie nie ma na co narzekac, przyznaję. Ale jednak i tak ciągnie mnie żeby sie przekonać ile rewelacji oferował oryginalny koncept RE2. A co do motocykla - powiem szczerze - chciałbym go zobaczyć choć raz ze względu na to że należał do Elzy.
Recoil pisze:Jest to bardzo subiektywne podejście. Ja jestem ogromnym zwolennikiem RE2 (jednym z tych, dla których RE2 to niedościgniony ideał). Widzisz, RE1 w stosunku do RE2, czy nawet RE1,5 jest strasznie prymitywna, toporna i infantylna (choć poziom trudności zdecydowanie działa na jej korzyść). RE2 jest bardziej zróżnicowana i filmowa (zapewne 1,5 też byłaby taka), przez co spokojnie przewyższa RE1, która porusza temat zombiaków w inny sposób od tego, który ja preferuję, a który RE2 zadowala w pełni. Ale nie mówimy tu o różnicach między RE1 a RE2, tylko między RE1,5 a RE2 (choć w kontekście jedynki). Nie przeczę, że 1,5 byłoby złą grą - wręcz przeciwnie - byłaby lepsza od RE1, byłaby prawie tak dobra jak RE2 i gdyby wyszła w pierwotnej postaci zacieszałbym jak głupi (nie wiedząc co mnie ominęło ). Ale kilka elementów RE1,5 sprawia, że uważam ją za gorszą od RE2. I są to elementy, które Ty uważasz za lepsze - wygląd posterunku (nowoczseny, sterylny, dobry na szklaną pułapkę, ale nie na horror), potwory (ten wielki małpiszon, czy pseudo chimera). A więc moim zdaniem dobrze się stało, że RE2 wyszło w takiej postaci.
W tym wypadku odnieść mogę się tylko w jeden sposób - Co kto lubi.
Wg mnie twierdzenie o infantylności RE1 mija się całkowicie z prawdą, że o prymitywności nie wspomnę. Dla RE1 ludzie za granicą kupowali PS1 i wywołała masowe owacje - sukces, którego ani część druga, ani trzecia ani żadna następna NIE powtórzyła. Poziom trudności - fakt działa jedynce na korzyść. Czy dwójka jest filmowa - owszem - ale to akurat uważam za duży minus gry. Myślę że RE 1.5 nie byłoby filmowe, a jednak bardziej w klimacie jedynki, ale to tylko gdybanie. Ty preferujesz patenty przedstawiania historii z dwójki - dla mnie te w jedynce biją na głowę zarówne część 2 jak i 3. U mnie z twierdzeniem czy RE 1.5 pobiłoby czy nie - jest inaczej - ja uważam że dwójkę jaką mamy pobiłoby na pewno, a jedynkę - miałoby szanse. I że nasza dwójka nie zrobi tego na pewno. Jak wspomniałeś, elementy które traktujesz na minus ja uważam za lepsze - więc niewiele więcej w tym temacie. Ja jednak wolałbym R.P.D. w oryginale i Man-Spidera z gorylami. Nadal uważam, że jeśli RE2 MUSI być takie jakie jest, to przynajmniej powinni wydać RE2 DIRECTOR'S CUT czyli po prostu RE 1.5 - obaj byśmy zacieszali xD
Recoil pisze:No więc po sobie mówię Ci - RE2 jest lepsze od RE1,5.
To była jest i pozostanie kwestia sporna.
Recoil pisze:Wyciągasz złe wnioski. Np. ja - zwolennik RE2, której biję pokłony za zdecydowanie najlepszego Residenta w historii - również bez wahania podpisałbym tę petycję. Nie dlatego (jak sugerujesz) że oryginał byłby lepszy, tylko dlatego, że (zapewne jak każdy) chciałbym zobaczyć jak wyglądałoby RE2 gdyby nie zarzucono projektu i z ogromną frajdą i z wypiekami na twarzy bym w to zagrał.
Wniosek taki a nie inny wyciągnąłem bardziej obserwując komentarze ludzi pod filmami umieszczonymi chociażby na PLAYSTATION MUSEUM czy YouTube. Ale zgadzam się - niezależnie od tego kto i jak postrzega nowe RE2 - większość podpisałaby petycję choćby po to ażeby doświadczyć przez chwilę, jak to miało oryginalnie wyglądać. Mnie osobiście najbardziej ciekawi perspektywa w jakiej przedstawiono R.P.D. no i - oczywiście - Elza Walker zamiast Claire. <333
[ Dodano: Nie Wrz 13, 2009 15:50 ]
nemesisdestro pisze:To i zapewne fakt że wielu, starszych stażem graczy, w dzisiejszych czasach chętnie zagrałoby w tytuł old school'owy a przy tym zupełnie dla nich nowy jakby nie patrzeć
Ech, było by cudnie...
Fakt, fakt. Z chęcią zagrałbym w jakiś tytuł RE ze starej szkoły, zamiast RE4 czy RE5. Ale te czasy już niestety nie wrócą, eh.