Strona 4 z 5

: pt 16 sty, 2009
autor: Szczur17
FurryPiter pisze:No trza przyznać rację, chociaż nie przesadzajmy że w miarę niezłym czasie, bo mnie gra za 1szym razem na Hard, zajęła trochę czasu ^^"


a ja myślałam ze najłatwiejsza to re4 :D
trójka sprawia troszke problemu,w re4 nie ma żadnych schodków które powodują JAKIEKOLWIEK trudności

: pn 16 lut, 2009
autor: Arek
hehe ja tez myslalem ze RE4 jest najlatwiejsze no ale coz macie inne zdanie a co do tematu to faktycznei poziom easy to najwieksza porazka przynajniej w Resie 3 prawdziwa satysfackja to jest wtedy jak sie przejdzie ta gre na hard uzywajac tylko hanguna i shotguna :smiech1: a co do mojego przejscia RE3 to z wzgledu na to ze byl to moj pierwszy Resident ta zaczalem na easy ale pozniej jak przeszedlem 2 razy to wlaczylem hard i wtedy byla nizla jatka :smiech5: a jesli chodzi o czas to mi dzies tak pierwsze przejscie RE3 na hard zajelo 3 godz

Pozdro dla wszystkich :rad2:

: pn 16 lut, 2009
autor: Bzduras
Porażka. Jaka porażka? Easy jest dla casuali, a nawet hardkorowiec po 18 ograniu gry już nie będzie się zachwycał fabułą czy wstawkami straszącymi, tylko nabierze ochoty na spróbowanie czegoś łatwiejszego.

: pn 16 lut, 2009
autor: Arek
no porazka w sensie ze jezeli ktos naprawde chce sobie popykac w ta gre no to musi zagrac na hard bo na easy to jest totalny banal :rad2:

Recoil: Proszę po raz kolejny o Shioft i Alt. Do tego interpunkcja. Uwierz mi, to naprawdę pomoże.

[ Dodano: 16 Lut 2009 12:03 ]
Recoil napisał/a

Recoil: Proszę po raz kolejny o Shioft i Alt. Do tego interpunkcja. Uwierz mi, to naprawdę pomoże.

ok sorrki ale jestem tutaj nowy więc dlatego nie wiem jak mam pisać ale ok poprawie się[/quote]

: pn 16 lut, 2009
autor: Bzduras
Wiesz, każdy gra tak, jak uważa. Jeden lubi wkręcić się w grę i sprawia mu przyjemność, jak powtarza jeden moment X razy, a drugiego to frustruje. Ot, taka specyfika graczy, ja sam lubię, jak jest ciężko, ale nie za bardzo. Np. takie Ninja Gaiden wrzuciłem na półkę, bo po pierwszym bossie nie dawałem rady - inni za to poziom trudności w tej grze uznają za największą zaletę. Kwestia gustu.

: wt 17 lut, 2009
autor: Varrok
Bzdursky pisze:Jeden lubi wkręcić się w grę i sprawia mu przyjemność, jak powtarza jeden moment X razy[..]
Ja bym raczej powiedział, że nie chodzi o sprawianie przyjemności (Odwrotnie! :P), tylko o motywowanie do lepszej gry... To tyle. :rad10:

: ndz 12 kwie, 2009
autor: zombikmichal
Na easy grałem tylko raz i tylko z pistolecikiem i magnumem , ale to i tak za łatwo :rad12: Nie mam raci :rad6: Hard żądzi :smiech3:
Jak ktoś bierze easy , aby sobie poszczelać to niech lepij gra w Counter-Strike :smiech7:

: wt 05 sty, 2010
autor: Marcin3282
Polecam tryb hard ponieważ na easy za dużo jest tego wszystkiego.
Może to opisze na easy:Banalnie łatwe potwory,nemesis jest prosty jak pająk na hard,zero bonusów jedynie po przejściu,dużo broni już na sam start,z nemesisa nic nie wypada grę można przejść w bardzo szybkim czasie.Hard:Trudne potwory,nemesis jest trudny,dużo bonusów np. wypadają różne składanki broni,dużo bonusów po przejściu,mało broni na sam start ( i oto chodzi bo przecież bezsensu jest grać od razu z wieloma broniami),Trzeba dosyć dużo czasu poświęcić na przejście tej gry na trybie hard.Ogólnie jeżeli jesteś kolesiem lub dziewczyną który umie grać grasz na hard.Jeżeli jesteś na tyle niezdolny ze by nie umieć przejść RE3 na easy to ci współczuje

: ndz 06 lut, 2011
autor: daaaamin
Musze się przyznać, że RE3 po raz pierwszy przechodziłem na Easy... Naprawdę zdziwiło mnie to, że Jill startuje z karabinem maszynowym. Postanowiłem zostawić go w pierwszej lepszej skrzyni. I tu było najlepsze - te wszystkie itemy... Zostawiłem karabin, wziąłem Handguna, zrobiłem trochę amunicji i jazda na zombiaki :) Z tych dodatkowych broni nie korzystałem. Uznałem to za jakąś kpinę, myślałem, że kolega miał zhackowaną grę... I oczywiście, po ukończeniu gry na Easy, przeszedłem ją na Hard, z alternatywnymi wyborami :D Łatwe poziomy trudności uznaje zawsze, za wprowadzenie do gry.

: czw 21 kwie, 2011
autor: Milas
Natomiast ja przeszedłem na poziomie hard i miałem ogromne problemy na początku z zombiakami, bo chciałem zaoszczędzić amunicję, wiec nożem atakowałem. Przed posterunkiem walka z nemesisem doprowadzała mnie do nerwów jak strzelałem z pistoletu i na mnie bieg, a potem łapał i game over od nowa. Według mnie na easy jest za łatwo a na poziomie hard za trudno jak ktoś gra po raz pierwszy w tą część. Zazwyczaj gram na normalu jeśli nie miałem wcześniej przyjemność zagrania w grę.

: czw 21 kwie, 2011
autor: Maestro
Oj, nie zgodze się :P Hard w RE3 porównywalny jest do Normal w innych częsciach, no a poza tym, po co walczyłeś z Nemesisem? ;) Zombiaki też można spokojnie omijać i oszczędzać ammo, albo włazić na skrzynki i ciachac nożem :)

: czw 21 kwie, 2011
autor: Milas
Walczyłem żeby mieć jakieś wyzwanie i dostać przy okazji od niego części do lepszego pistoletu, W innych częściach nie miałem problemu grając na normal w porównaniu na poziomie hard w tej części. Niektóre zombiaki można ominąć, a niektóre już nie szczególnie jak blokują przejście i są grupowo. Mało jest takich skrzynek żeby sobie wejść i na spokojnie ciachać nożem każdego zombiaka osobno

: pt 22 kwie, 2011
autor: Recoil
Wiesz, to działa trochę na psychikę. Widzisz napis HARD i nastawiasz się na niezłe przejścia. W rzeczywistości jest tak jak mówi Maestro. RE1 nawet powiedziałbym, że na łatwym jest trudniejsze niż RE3 na HARD.

: pt 22 kwie, 2011
autor: Degras
JA chyba nigdy nie przechodzilem gry na easy bo bylo za latwo, na poczatku hard byl troszke trudny jak sie nie znalo lokacji, i umieszczenia zombiakow na maie....
Teraz to na hardzie z palcem w tylku ^^ I nie mozna narzekac na małą ilość naboi bo tego jest nie malo przez cala gre na hard.

: pt 22 kwie, 2011
autor: Maestro
Nie, no jak sie na początku na Hardzie przycwaniakuje z nabojami, to może do komisariatu nie wystarczyć. No i Carlosem trzeba też uważać...

: pn 25 kwie, 2011
autor: Chris93
Granie w RE3 ma tylko sens na Heavy Mode :D. Gra jest wtedy w miarę trudna (tylko na początku). Szkoda, że twórcy nie zdecydowali się na jeszcze trudniejszy poziom trudności.
Maestro pisze:No i Carlosem trzeba też uważać...
Przecież Carlos ma M4 i Pistolet (do którego znajdujemy naboje). Przeciwników jest niewiele i do tego nawet nie trzeba z nimi walczyć (wyjątkiem są zombie które pojawiają się na różnym poziomie szpitala w grupie). Ewentualne problemy podczas gry Carlosem mogą spowodować Huntery, ale wprawiony gracz poradzi sobie z nimi bez problemu. Fragment w którym sterujemy najemnikiem mógłby być trudniejszy i dłuższy.

: pn 25 kwie, 2011
autor: Maestro
Ja tam Carlosem na Hardzie miewałem problemy, zwłaszcza z Hunterami, jak sie wypstrykało wszystkie naboje do karabinu to bywało nieciekawie...

: wt 26 kwie, 2011
autor: J.Krauser
Chris93 pisze:Gra jest wtedy w miarę trudna (tylko na początku).
Na początku i walka pod clock tower jest w miare trudna (szczególnie że po zatruciu nie pokazuje strat w naszym życiu i lecimy na "czuja"). Tak, to RE3 jest dość prostą grą. Walki z Nemesisem można omijać. Ta walka w pomieszczeniu odpadów też za specjalnie trudna nie jest. Carlosem można wszystko omijać. Z resztą Jill tak samo. Jakieś 2 miechy temu jak przechodziłem RE3 na Hardzie to zabiłem może 20 zombie na całą gre.

: wt 26 kwie, 2011
autor: Milas
Lepiej walczyć z Nemesisem dla bonusów bynajmniej i się pomęczyć, żeby później mieć satysfakcje, że dostał za każdym razem, gdy się pojawiał i wracał jak terminator do czasu :)

: ndz 07 sie, 2011
autor: Claire93
Jeśli grać w RE3 tak, by poczuć się jak w horrorze, to wybieramy Heavy Mode. Gdy byłam młodsza grałam Easy Mode ze względu na niezastąpiony karabin, którego mocno mi brakowało na wyższym stopniu trudności. Dziś grając ponowne w RE3 wybieram tylko Heavy Mode, bo tak na prawdę jest on prosty ;) w porównaniu do Residentów obecnej generacji.