Dyskusje przedpremierowe

Awatar użytkownika
Diadem
Posty: 1889
Rejestracja: sob 16 cze, 2007
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: Diadem »

Maestro pisze:Mają do dyspozycji mnóstwo postaci, których wątek mogą rozwinąć... Barry, Rebecca, choćby Billy Coen, Claire... Wątek z Alexem W. też byłby interesujący, ale i tak zapewne w RE7 zobaczymy Leona i Chrisa... :/
Jest tylko jeden, mały, malutki, aczkolwiek zasadniczy problem. Nie, mają, żadnego, czarnego, charakteru.
Od czasu upadku Umbrelli i śmierci ludzi z nią związanych nic nie jest w stanie sprawić, abym mógł jakiś nowy czarny charakter brać na poważnie. Musi być czuć, że to z czym walczymy jest potężne, a niełatwo zrobić taki klimat z niczego.
Awatar użytkownika
Forte
Posty: 171
Rejestracja: śr 03 sie, 2011
Lokalizacja: z Domu

Post autor: Forte »

Diadem pisze:
Maestro pisze:Mają do dyspozycji mnóstwo postaci, których wątek mogą rozwinąć... Barry, Rebecca, choćby Billy Coen, Claire... Wątek z Alexem W. też byłby interesujący, ale i tak zapewne w RE7 zobaczymy Leona i Chrisa... :/
Jest tylko jeden, mały, malutki, aczkolwiek zasadniczy problem. Nie, mają, żadnego, czarnego, charakteru.
Od czasu upadku Umbrelli i śmierci ludzi z nią związanych nic nie jest w stanie sprawić, abym mógł jakiś nowy czarny charakter brać na poważnie. Musi być czuć, że to z czym walczymy jest potężne, a niełatwo zrobić taki klimat z niczego.
Claire dawno nie pojawiła się w mainstreamowym uniwersum, więc najprędzej jej bym się spodziewał. Barry... to postać bardziej drugoplanowa. Claire ma największe szanse na pojawienie się bo była w RE2 i RE:CV jako główny bohater. Co do Rebeccy, jakoś nie wierzę, żeby miała się znowu pojawić. Może jako postać wspierająca gdzieś.... kiedyś....

Co do nowego czarnego charakteru... Diadem trafił w sedno sprawy. Ozwell nie żyje, Wesker nie żyje.... wprowadzenie Simmonsa jako tego złego nie dorównywało poziomem Weskerowi który istniał od początku serii. Co prawda pojawia się wątek The Family, może go jakoś rozwiną?

Tak czy owak, myślę, że tutaj mógłby się idealnie wpasować Alex Wesker. Dostaliśmy o nim wzmiankę w RE5, wiemy, że brał udział w projekcie Wesker (chyba zastosowali tu retcon, myślałem, że wszystkie te dzieci poza Albertem zginęły? Poprawcie mnie jeśli się mylę), a projekt ten stworzono dużo przed rozpoczęciem się pierwszego RE.

Może to troche z pupy tworzenie bohatera, ale przynajmniej jest jakaś baza. Chciałbym, żeby Alex okazała się kobietą jednak (w Jap. wersji określono, że to mężczyzna, może to zmienią jeszcze).
They see me Rocket Launching, they hatin'
Awatar użytkownika
Raccoon
Posty: 32
Rejestracja: śr 23 sty, 2013
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Raccoon »

Co do czarnego charakteru, jest jeszcze Jessica i Raymond z Revelations.
Deus Ex
Zarząd
Posty: 3136
Rejestracja: sob 17 lis, 2007

Post autor: Deus Ex »

Jedyny, wciąż żywy czarny charakter z prawdziwego zdarzenia obok Weskera czy Spencera to Nikholai. Jego ewentualnej śmierci jak dotąd nie potwierdzono.

Natomiast kiedyś już pisałem. przy okazji remake'ów, innymi słowy, wszędzie tam gdzie fani podnoszą lament, że nie ma nic ze starych RE. To tak jakby obejrzeć po wielu latach Drużynę A. Dzisiaj każdy z nas dostrzeże ile jest tam tandety, że efekty są słabe a serial pełen jest absurdów. Jednak wtedy to był megahit. Po co psuć sobie wspomnienia ;)? Nie chcę starych bohaterów w nowym wydaniu. Nie wierzę po prostu, że ktoś wykreowałby np. Weskera w taki sposób jak w RE 0, ledwie 3 czy 4 scenki z Weskerem, a zamiótł on całą grę (tak jak Hopkins, ze swoim relatywnie krótkim czasem na ekranie w Milczeniu owiec, dostał Oscara ;)). Nikholaia na siłę wepchnęli do RE ORC i końcowy rezultat był co najmniej kiepski :roll: .
Ostatnio zmieniony czw 01 sty, 1970 przez Deus Ex, łącznie zmieniany 2 razy.
Salvin
Posty: 1590
Rejestracja: czw 18 wrz, 2008

Post autor: Salvin »

Czarne charaktery robią wrażenie tylko do pewnego momentu. Zbyt długie wykorzystywanie wizerunku sprawia, że przestają budzić przerażenie czy podziw, a stają się karykaturami. I to chyba spotkało Weskera wydaje mi się. Szczerze to nie przepadałem nigdy za tą postacią, bo znam go tylko z 4 i 5. O ile w 4 jeszcze jakoś tam widać było jego prowizoryczną władzę w konwersacjach z Adą, to w przypadku RE5 była już to postać śmieszna. Ciężko go było traktować poważnie. Postać ta już jest spalona(w przenośni i dosłownie :rad10: ) i jakakolwiek próba przywrócenia go będzie porażką.


P.S. Od Drużyny A zawsze wolałem Airwolfa :P .
Awatar użytkownika
kal3jdoskop
Posty: 200
Rejestracja: pt 02 maja, 2008
Lokalizacja: Terra

Post autor: kal3jdoskop »

Raccoon pisze:Co do czarnego charakteru, jest jeszcze Jessica i Raymond z Revelations.
Pierwszych skrzypców jako "główni źli" (raczej) by nie grali, ale i tak z chęcią bym ich zobaczył w nowej odsłonie RE. Ogólnie nowa "kadra" z Revelations całkiem przypadła mi do gustu i nie obraziłbym się, gdyby można było spotkać np. Parkera lub kogoś z "zabawowego duetu" w kolejnej odsłonie :)
Deus Ex pisze:Nikholaia na siłę wepchnęli do RE ORC i końcowy rezultat był co najmniej kiepski :roll: .
Gooby, pls, przecież ORC to spinoff serii, oparty na zupełnie innym zamyśle dot. rozgrywki, narracji... No w sumie wszystkiego. Trochę jestem zdziwiony, że przykładasz miarkę służącą do oceny elementów "stricte residentowych" do takiej odskoczni w serii. Sytuacja przypomina mi to, co się wydarzyło swego czasu wraz z pojawieniem się Fallouta Tactics. Fani Falloutów narzekali, że to tak idiotycznie uproszczona gra, że mało cRPG-a... No tyle że to nie miał być żaden cRPG ani kontynuator Falloutów, tylko odnoga serii w formie taktycznej turówki[tak, wiem, czas rzeczywisty też tam był :) ]. Nikholai (którego udział w fabule "oryginalnych" RE nie pamiętam za dobrze) wskoczył tam z takich samych powodów, z jakich wskoczyli Jill, Leon, Claire i inni - bo byli "w tamtym okresie" w Raccoon City. Kwiatki do kożucha? Może być, I don't care, bo nie oczekiwałem po ORC fabularnych uniesień czy zgodności z "kanonem". Strasznie szkoda, że technicznie tej gry nie dorobili, nieuzasadnione "przycinki" czy nieprzemyślany system uników i obrażeń to są grzechy, które ciężko wybaczyć grze akcji.
Deus Ex pisze:Po co psuć sobie wspomnienia ;) ?
Zrobię mały offtop, no ale trudno. Nigdy nie rozumiałem, o co chodzi z tym psuciem sobie wspomnień. No dobra, coś tam czytałem w niejednym artykule w sieci, że "zapamiętujemy różne gry/filmy/książki" lepszymi, niż były w rzeczywistości, bo byliśmy młodsi i mieliśmy mniej wyrobiony gust/wtedy możliwości techniczne stały na innym poziomie i inaczej to odbieraliśmy niż teraz/itd; ale teraz nie warto wracać, bo popsujemy sobie dobre wspomnienia, widząc, jakie to było naiwne/proste/kiepskie graficznie/itd". Tyle teorii - ja w ciągu ostatnich 2 lat wróciłem do masy różnych rzeczy, z którymi zetknąłem się kilka/naście lat temu (czy to z dziedziny "filmowej", czy "growej") i niczego takiego nie uświadczyłem. Wszystko było tak, jak zapamiętałem i nie czułem, żeby mnie coś odrzucało ze względu na mechanikę, grafikę, fabułę czy cokolwiek innego.
Salvin pisze:Czarne charaktery robią wrażenie tylko do pewnego momentu. Zbyt długie wykorzystywanie wizerunku sprawia, że przestają budzić przerażenie czy podziw, a stają się karykaturami. I to chyba spotkało Weskera wydaje mi się. Szczerze to nie przepadałem nigdy za tą postacią, bo znam go tylko z 4 i 5. O ile w 4 jeszcze jakoś tam widać było jego prowizoryczną władzę w konwersacjach z Adą, to w przypadku RE5 była już to postać śmieszna. Ciężko go było traktować poważnie. Postać ta już jest spalona(w przenośni i dosłownie :rad10: ) i jakakolwiek próba przywrócenia go będzie porażką.
Ja bym zaryzykował stwierdzenie, że problem jest nawet głębszy - zło się po prostu "zdewaluowało" w naszych oczach. Generalnie coraz modniejszą tendencją w ludzkich światopoglądach jest relatywizm (więc gdzie tu miejsce na zło, takie autentycznie diaboliczne, przejmujące nas zarówno odrazą, a zarazem pewnego rodzaju "wynaturzoną" fascynacją?). Ciężko w takiej sytuacji wykreować konkretny i robiącego wrażenie "szwarcharakter"
Ostatnio zmieniony śr 25 gru, 2013 przez kal3jdoskop, łącznie zmieniany 3 razy.
Deus Ex
Zarząd
Posty: 3136
Rejestracja: sob 17 lis, 2007

Post autor: Deus Ex »

kal3jdoskop pisze:Gooby, pls, przecież ORC to spinoff serii, oparty na zupełnie innym zamyśle dot. rozgrywki, narracji... No w sumie wszystkiego. Trochę jestem zdziwiony, że przykładasz miarkę służącą do oceny elementów "stricte residentowych" do takiej odskoczni w serii.
Czy gdzieś wyżej oceniłem ORC? Chodziło mi raczej o to, że powrót Nikholaia po latach, tak to nazwijmy, nie był udany. Spin-off czy nie spin-off, jakie to ma znaczenie. RE zawsze pozostanie RE, choćby z tytułu. Nie rozumiem dlaczego fakt, że dany tytuł jest spin-offem, ma w jakikolwiek sposób wymusić taryfę ulgową w ocenie gry. ORC to jest gra niedopracowana, ogólnie źle zrobiona i zmiana koncepcji nijak nie ma z tym nic wspólnego. Można było zrobić tę grę lepiej, proponując graczowi inną niż do tej pory narrację, typ rozgrywki itd.

Sorki za offtop, zazwyczaj nie wypowiadam się w tego rodzaju tematach, bo po pierwsze, trudno wyłowić z nich jakieś konkrety mające wspólnego cokolwiek z wątkiem przewodnim, po drugie, dyskusja notorycznie zbacza na inne tematy :roll: .
Ostatnio zmieniony czw 26 gru, 2013 przez Deus Ex, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
J.Krauser
Posty: 1715
Rejestracja: sob 01 maja, 2010
Lokalizacja: Blackland

Post autor: J.Krauser »

Taaa.. Z tego co można znaleźć w necie, to nie zapowiada się zbyt fajnie (choć takie ploty, to każdy w 10 minut może napisać.) A jakby tego było mało, to jest również plotka o tym że Capcom chciałby Operation Raccoon City 2. Poniżej przeklejona treść bzdur:
Spoiler!
Brednie na kiju. Claire, kolejny wirus, kolejna Umbrella (po cholerę tworzyć co grę, kolejne Neo-firmy, to nie rozumiem.) No i to co RE lubi najbardziej- klony. Kogo? Simmonsa, a jakżeby inaczej. Tzn. jest napisane że brat bliźniak ale w RE nie ma czegoś takiego.

Powstała także już RE7 wikia, która mówi że oprócz Claire będzie także Leon, Jake i Jill. Czyli concept z 4 kampaniami byłby utrzymany, co jest na plus. Miałaby być także jedna ukryta dla HUNKa- jak to się potwierdzi, to mamy niezłe powroty w RE7. Ktoś nawet ustalił sobie datę na 6 października 2015 i docelowe platformy jako PS4 i Xbox One, a wersja na PC- 22 marzec 2016. Czyli zupełnie jak RE6 (z tą różnicą że RE6 było 4 dni wcześniej).


Jak dla mnie- bzdury (powtórzę po raz kolejny). Ale z drugiej strony wiarygodne. Choćby nawet tylko w połowie jakby się okazały prawdziwe, to chyba niczego innego po Capcomie nie można się spodziewać? Kontynuacja obranych patentów z RE6, lekko je zmodyfikować, ulepszyć, pogorszyć lub zostawić takie samo. Nikt chyba nie spodziewa się zmian na miarę RE4- totalnego przeprojektowania po raz kolejny całej struktury gry.

Hm.. Może Capcom robi te gry pod filmy i jeśli te się skończą, to przebudują serię? Mogliby zrobić to co zrobili z Devil May Cry- stara historia w nowych szatach. Wypuścić killera, który zamiecie w kwestii oprawy A/V jak niegdyś RE4 i RE5 i wyszło by i to na dobre. Mogli by tak zrobić, bo wizja Simmonsa wałkowanego przez kolejne 5 części jest straszna.
One man forced to seek REVENGE
Awatar użytkownika
Diadem
Posty: 1889
Rejestracja: sob 16 cze, 2007
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: Diadem »

Salvin pisze:Czarne charaktery robią wrażenie tylko do pewnego momentu. Zbyt długie wykorzystywanie wizerunku sprawia, że przestają budzić przerażenie czy podziw, a stają się karykaturami. I to chyba spotkało Weskera wydaje mi się.
Właściwie można by się zgodzić, bo problemem Capcom nie jest to, że wyeliminowali Weskera, ale to, że przez te wszystkie części nie wykreowali jego następcy. Dla mnie jeżeli "ten zły" pojawia się na początku gry i pod koniec gry ginie, to znaczy, że nie był dostatecznie zły i właściwie szkoda czasu na takie popłuczyny.
Podobnie rzecz ma się ze "złą firmą/organizacją". Uśmiercili Umbrelle, a to co przyszło po niej, te wszystkie Tricele nie stanowiło już większego wyzwania. Tymczasem gdzieś są jakieś resztki wiedzy, poprawcie mnie jeżeli się mylę, ale była gdzieś wzmianka, że dane UMF 013 zostały zniszczone? I już jest punkt zaczepienia do którego można podpiąć Nicholai'a i poczuć dawną moc. Jak dla mnie nie byłby to odgrzewany kotlet, ale pewnie i tak w RE7 dostaniemy nową złą firmę, nowy czarny charakter, które i tak nic nie wniosą.
Awatar użytkownika
azzma
Posty: 15
Rejestracja: pn 27 maja, 2013
Lokalizacja: GOP

Post autor: azzma »

Diadem pisze:[ale pewnie i tak w RE7 dostaniemy nową złą firmę, nowy czarny charakter, które i tak nic nie wniosą.
I jeszcze wiecej akcji, wybuchow, helikopterow do rozwalenia i cala mase CoD-wskiego crapu.
I love the smell of dead zombies in the morning.
Awatar użytkownika
Forte
Posty: 171
Rejestracja: śr 03 sie, 2011
Lokalizacja: z Domu

Post autor: Forte »

W RE 7 dostaniemy "RE Revelations v2". Poniekąd.

Będą chcieli zachować formułę CoDową, bo niektórym graczom się podoba (mi np. się podobało) ale będą też chcieli unormować stosunki z ludźmi którzy narzekali na brak strachu.

Stawiam na dwie kampanie - jedna iście Revelationsowa, tylko, że więcej wszystkiego (faktor strachu zapewne będzie sie opierał na O KURKA WYSKOCZYŁ Z SZAFY bo będą bali się eksperymentować z jakimiś nowymi, psychologicznymi elementami, a druga kampania będzie a'la RE6.

Z takiego czegoś byłbym zadowolony.
They see me Rocket Launching, they hatin'
Salvin
Posty: 1590
Rejestracja: czw 18 wrz, 2008

Post autor: Salvin »

Przecież nie wiadomo czy RE7 w ogóle powstanie, a wy już scenariusze piszecie jak gra będzie wyglądać :pff6: . Jeden jakiś niepewny news, 3/4 postów z tego tematu to spam i nadaje się do wywalenia tak naprawdę.
Awatar użytkownika
Forte
Posty: 171
Rejestracja: śr 03 sie, 2011
Lokalizacja: z Domu

Post autor: Forte »

Salvin pisze:Przecież nie wiadomo czy RE7 w ogóle powstanie, a wy już scenariusze piszecie jak gra będzie wyglądać :pff6: . Jeden jakiś niepewny news, 3/4 postów z tego tematu to spam i nadaje się do wywalenia tak naprawdę.
Powstanie, powstanie. Nie zażyna się kury znoszącej złote jajka przecież.
They see me Rocket Launching, they hatin'
Awatar użytkownika
Diadem
Posty: 1889
Rejestracja: sob 16 cze, 2007
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: Diadem »

Salvin pisze:Przecież nie wiadomo czy RE7 w ogóle powstanie, a wy już scenariusze piszecie jak gra będzie wyglądać :pff6: . Jeden jakiś niepewny news, 3/4 postów z tego tematu to spam i nadaje się do wywalenia tak naprawdę.
Salvin pisze:To jedyny temat, w którym się cokolwiek dzieje na forum od długiego czasu. Blokując możliwości dyskusji będziesz mieć w statystykach trzy zera, bo gdzie indziej już nikt się praktycznie nie udziela.
Salvin
Posty: 1590
Rejestracja: czw 18 wrz, 2008

Post autor: Salvin »

Wiedziałem, że się ktoś przyczepi o to ;) . Niestety teraz widzę, że to był błąd wtedy z mojej strony i Deus miał rację.
Awatar użytkownika
Sas
Posty: 226
Rejestracja: pn 22 cze, 2009
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Sas »

Jak dla mnie RE to już pies pogrzebany.
CAPCOM się najzwyczajniej w świecie wypalił, a w serii dzieje się teraz coś czego nienawidzę najbardziej. Przedłużanie historii na siłę choć nie mają na to pomysłu.
Czy RE7 wyjdzie czy nie, to nie ma znaczenia- bo ja nie widzę perspektywy na logiczne poprowadzenie fabuły serii, aby wszystkich zadowolić.
Przepaść dzieląca fanów klasyki, a fanów RE +4 jest zbyt duża.
W RE6 też chcieli dobrze, ale zadowolili wszystkich i nikogo.
O fajnie, w końcu wirusy-nie pasożyty, woah zombie, RacconCity II.
Ale co z tego kiedy rozgrywka skupiała się na bang bang zastrzelić?

Najbardziej Rozwalił mnie motyw przy tej katedrze? na cmentarzu w kampanii Leona.
Był tak przekalkowany z RE4, że bardziej się chyba nie dało. Czy w survivalu chodzi o to aby zastrzelić hordę truposzy, zanim wejdzie się do pomieszczenia? Czy marnowanie amunicji, naprawdę ma nam pomoc w przetrwaniu zombie apokalipsy? Po co to? Żeby konsolowcy mieli achievement'a na xlive czy innym szajsie w tym stylu??

No i czego tu się niby spodziewać po "Siódemce?", że wprowadzą stare postacie?
Po co? Skoro nie będzie z kim walczyć. Nie wiem jak wy ale do mnie "No Hope Left" w tej kwestii przemawia, bo dla tej machiny faktycznie nie ma już nadziei poza rebootem.
_____________________________________________
Gorzkie żale, wylewanie łez, zrzędzenie- nie, nie przechwalam się
[Naprawdę, w ciągu 3 miesięcy to już ja napisałam lepszą fabułę do komiksu(dokładnie do 6), niż CAPCOM przez ostatnie 10 lat? Od RE4 licząc. U mnie chociaż pojawia się ewentualny zastępca Weskera...]
FanArt i level editor: tak jedyne co mi zostało.
I drink the cup of the old life’s blood
But it trickles from the corner of my mouth
I wrap myself in earth
To bury the devils within the self
__________________________________
+1476+ Funeral http://store.1476cult.com/track/funeral
Awatar użytkownika
Forte
Posty: 171
Rejestracja: śr 03 sie, 2011
Lokalizacja: z Domu

Post autor: Forte »

Tak się zastanawiam.... myślicie, że RE7 zagości jeszcze na platformach obecnej generacji?

Wczoraj nabyłem RE6 na moje kochane PS3 - i patrząc obiektywnie, widać, że sprzęt już jako tako chwilami dostaje czkawki. Nieco spadku FPSów tu i ówdzie, czasem coś przytnie na chwilkę.... (przynajmniej na splitscreenie)
They see me Rocket Launching, they hatin'
Awatar użytkownika
Leon. KennedY
Posty: 1534
Rejestracja: pn 08 paź, 2007
Lokalizacja: Raccoon City

Post autor: Leon. KennedY »

Powiedzmy, że nowy RE ujrzy światło dzienne za 2-3 lata... Zatem jakoś wątpię, aby walnęli nim na obie generacje...
Ostatnio zmieniony śr 19 lut, 2014 przez Leon. KennedY, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
kal3jdoskop
Posty: 200
Rejestracja: pt 02 maja, 2008
Lokalizacja: Terra

Post autor: kal3jdoskop »

Forte pisze:Wczoraj nabyłem RE6 na moje kochane PS3
Przejdź na PC-tową stronę Mocy!
Forte pisze:Tak się zastanawiam.... myślicie, że RE7 zagości jeszcze na platformach obecnej generacji?
Nie jestem jakoś super obeznany, ale z tego się orientuję, ten okres "przesiadkowy" trwa zdecydowanie dłużej niż rok, więc zakładając, że nowego residenta doczekamy np w 2015 roku, zagrasz w niego również na PS3 (ale i tak lepiej przejść na PC-tową stronę mocy!).

Swoją drogą - już wiem, czego mi brakowało w szóstce (poniekąd w Revelation też, bo dopiero w trybie szturmu jakoś to wyglądało) a co chętnie zobaczyłbym w siódemce - statystyk broni i możliwości ich wyboru oraz ulepszania. W sumie teraz jak sobie o tym pomyślę, bardzo niefajne było to całe przypisywanie poszczególnych modeli pistoletów czy shotgunów "na sztywno" do określonych postaci. Ciekawe, czy w siódemce powrócą do starego modelu "swobody modyfikacyjnej".
Sas pisze:Przepaść dzieląca fanów klasyki, a fanów RE +4 jest zbyt duża.
Oba "nurty" sobie cenię (ale braku celowania myszką w czwórce nie daruję), a mimo to jakiegoś strasznego rozdarcia nie czuję :) Ot, zmienili konwencję, gra mi się mimo to podoba, nie widzę problemu. A niespecjalnie mam ochotę wracać do "czołgowego" sterowania postacią czy "jakże elokwentnej" eliminacji wrogów z dwójki, której "elokwentność" zasadzała się właściwie na tym, żeby od czasu do czasu przebiec slalomem między wrogami w celu zaoszczędzenia amunicji (ew. strzelenia raz, żeby na chwilę wróg nie atakował). Co do nastrojowości - no to jasne, tu można dyskutować, czy seria poszła w dobrym kierunku, czy w złym. O ile konwencja czwórki mi się podobała, o tyle "murzyńsko-afrykańskie" klimaty w piątce już niezbyt. Ogólnie te "urbanistyczne" cenię sobie w najwyższym stopniu (choćby Gorky 17, które jak dla mnie jest jedną z najklimatyczniejszych gier, z którymi się zetknąłem, chyba nawet "mocniejszą" pod tym względem, niż residenty :)).

Swoją drogą - czasami jak czytam komentarze dot. czwórki czy piątki, odnoszę wrażenie, że grałem w jakieś inne gry. Ciągle powtarzają się komentarze o "bezmyślnych strzelankach" - ciekawa sprawa, bo w czwórce nie narzekałem wcale na nadmiar amunicji (a na jej brak owszem), w piątce z kolei mógłbym policzyć na palcach jednej ręki sytuacje, w których amunicji miałem "w nadmiarze".
Ostatnio zmieniony śr 19 lut, 2014 przez kal3jdoskop, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
Mr_Zombie
Posty: 846
Rejestracja: czw 08 lut, 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Mr_Zombie »

kal3jdoskop pisze:Nie jestem jakoś super obeznany, ale z tego się orientuję, ten okres "przesiadkowy" trwa zdecydowanie dłużej niż rok, więc zakładając, że nowego residenta doczekamy np w 2015 roku, zagrasz w niego również na PS3 (ale i tak lepiej przejść na PC-tową stronę mocy!).
Capcom ma teraz nowy silnik - Pantha Rei - którym zastępuje MT Framework. Ten ostatni służył im w tej generacji konsol, nowy jest pisany pod nową generację; aktualnie powstaje na nim Deep Down. Jeżeli więc powstaje nowy RE, to pewnie już na nowym silniku. Wątpię więc, by Capcom wydawał go na PS3/X0. Ewentualnie może te konsole dostaną jakąś uboższą wersję (vide RE4 na PS2, czy Dead Rising na Wii).
Zablokowany

Wróć do „Resident Evil VII”