[Ogólny] Dyskusje ogólne
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Nie wiem czemu mnie atakujesz. Nie, nie sprzedam, zachowuje zawsze Re do kolekcji. Gdybym sprzedawał gry po ograniu to pewnie bym nie wiele na tym stracił. Od samego początku pisałem, ba, zacząłem cały temat że względu na to że ta część trzyma się bezsensownie drogo. Z tego powodu, nie, nie kupię, wstrzymam się z zakupem.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Bezsensownie drogo? Po roku zrzuciło połowę ceny, a takie GTA5 ciągle trzyma pułap ceny premierowej, a ma juz prawie 8 lat.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Wiesz...GTA V to masywna, droga gra, która ma super sprzedaż. Ewenement. Chciałem nawet dać to jako przykład co do ceny, ale odpuściłem, żeby nie porównywać do jedynego takiego przypadku w swoim rodzaju. Dlatego też porównałem to do gier na licencji anime. Nie zmienia to mojego pytania, na które już dostałem odpowiedź. Trzyma się drogi, choć nie ma powodu.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Nie wszystkie gry anime trzymają cenę. Różne Naruto zrzucają cenę normalnie wraz z upływem czasu i można je kupić za grosze (a obecnie to chyba najpopularniejsze uniwersum mangowo-anime na świecie). DB FighterZ trzyma cenę jak GTA, a lata świetności tej marki przeminęły bardzo, bardzo dawno temu.
Wszystko zależy od gry i od tego co kto uważa za wysoką cenę, no i dochodzi jeszcze kwestia platformy. Wg mnie 105 zł za roczną grę na konsole to nie jest dużo, porównując do ceny premierowej.
Wszystko zależy od gry i od tego co kto uważa za wysoką cenę, no i dochodzi jeszcze kwestia platformy. Wg mnie 105 zł za roczną grę na konsole to nie jest dużo, porównując do ceny premierowej.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Jeśli sądzisz ze lata świetności DB minęły dawno to widać że nie wiesz o czym piszesz. Nowe anime, jakkolwiek mocno średnie by nie było, wybiło popularność w kosmos. Ta marka przeżywa renesans. Obie części Xeno sprzedały się w jakiejś absurdalnej liczbie, FighterZ to jakieś 3, może 4 mln. Ta marka odżyła, a wiele osób poznało ją tylko dzięki temu że wróciła. One Piece nie ma za sobą lat świetności, jest stale popularny, jednak DB uczyniło nie możliwe i zarabiało więcej od niego. Wychodzę na jakiegoś otaku, choć bardzo daleko mi do niego, ale jestem po prostu w temacie. Mała dygresja.
Wiem że nie powinienem traktować zawartości, czy te długości jako wyznacznik ceny. Wiem że raczej deweloperzy mają to gdzieś. Jednak cały czas mowa tu o skrajnościach. Czy to DB, czy to GTA, czy też cokolwiek co napiszesz. Smuciłem jak to słabo w mojej opinii ta seria się sprzedawała, jak na taką legendę branży. Jak najbardziej można powiedzieć że mainstream. Nowe części są jednymi z najlepiej sprzedających się gier w dorobku firmy, a jednak Re3, które podkreślam, miało być tańsze na premierę, i tak odbija sobie nie schodząc jakoś bardziej z ceny. Nawet w cyfrze pięknie nie było, choć przyznaje, było te 80 zł. Re2 też długo taniało, jednak sądzę że sytuacja cenowa wyglądała jednak trochę lepiej. Zwłaszcza że jest to ostatnia gra z tego pułapu cenowego, w przyszłości już nie będzie porównania.
Wiem że nie powinienem traktować zawartości, czy te długości jako wyznacznik ceny. Wiem że raczej deweloperzy mają to gdzieś. Jednak cały czas mowa tu o skrajnościach. Czy to DB, czy to GTA, czy też cokolwiek co napiszesz. Smuciłem jak to słabo w mojej opinii ta seria się sprzedawała, jak na taką legendę branży. Jak najbardziej można powiedzieć że mainstream. Nowe części są jednymi z najlepiej sprzedających się gier w dorobku firmy, a jednak Re3, które podkreślam, miało być tańsze na premierę, i tak odbija sobie nie schodząc jakoś bardziej z ceny. Nawet w cyfrze pięknie nie było, choć przyznaje, było te 80 zł. Re2 też długo taniało, jednak sądzę że sytuacja cenowa wyglądała jednak trochę lepiej. Zwłaszcza że jest to ostatnia gra z tego pułapu cenowego, w przyszłości już nie będzie porównania.
- Leon. KennedY
- Posty: 1534
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Lata świetności Dragona minęły bardzo, bardzo dawno temu? Przepraszam, ale chyba tylko dla Ciebie. Dragon jest teraz mocny i to bardzo. Serial animowany kontynuowany dalej w mandze, filmy pełnometrażowe, wznowienie wydania komiksu w kolorze , gry... To wszystko się sprzedaje. Dragon ma się więc dobrze i to bardzo dobrze 

Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Tu nie chodzi o sentymenty i o to co wychodzi. Chodzi o zarobki które są wielkie. Zresztą, już same gry to potwierdzają. Nieskończone(niestety) DLC do nich też, nawet przez pięć! lat. Bo to się sprzedaje. Nie chcę wchodzić w szczegóły takich rzeczy jak dragon room, który jest pojęciem do wyjaśnienia, ale jest też czymś co świadczy o wielkości marki. Ta dygresja już zbyt się rozrosła, więc koniec tematu.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Stało się! Zaliczyłem Re3 na PC na padzie. Co mogę powiedzieć? Gra spełniła moje oczekiwania. Była lekarstwem po dwójce, była krótsza, bardziej intensywna, system strzelania podobał mi się bardziej niż w Re2 czy Re7, Carlos miał dużo większą rolę, przy czym jest świetną postacią. Brakowało tu scen w rodzaju Kendo z córką, jednak gra nadrabiała absurdalną w pozytywnym sensie akcją. Jill bardzo często wystawiana na śmierć, nieustępliwy Nemesis, akcje w styku składania jaj w brzuchu i...wyrzucanie ich z siebie. Miałem tu mnóstwo zabawy, przy czym najlepiej bawiłem się w segmentach Carlosa. Było tyle narzekania na Nemesisa, jednak od początku gry akcje z nim były bardzo widowiskowe(już od bardzo klimatycznego, kojarzącego mi się z Re7 wprowadzenia w domu Jill), a jako boss w mojej opinii wypadał lepiej niż przeciwnicy z dwójki. Walki z tej części bawiły mnie bardziej. Mam tylko problem z tym że stracił swoją humanoidalną formę już przed Clock Tower. Po co?? Po co tak szybko zmieniono go z charakterystycznego przeciwnika w kolejnego mutanta? Tak samo jak zapowiadano że bedzię tu rozwinięty jego wątek. Poza pierwszą scenką, to te nużące notatki miały być rozwinięciem w stosunku do oryginału? Całe szczęście iż nie był kolejnym Mr. Xem. Gdyby Mr. X był podany w takiej formie, to bym go bardzo polubił(nie byłby irytującą przeszkodą).
Podobało mi się bardzo jak szybka była ta gra, wprowadzano często jakiegoś przeciwnika tylko na jeden etap, aby już więcej go nie pokazywać. Taka dynamika sprawiała iż nie dało się nudzić, przy czym też nie chciałbym aby ta część była dłuższa, bo mogłaby wtedy zacząć nudzić. Uniki w tej części należą do moich ulubionych, broni było niewiele, ale wole je od wszystkich z takiego Re6, czy nawet Re7. Moim zarzutem nie jest sama długość, ale znowu, Brak zawartości. Z chęcią po przejściu gry bym dalej pobawił się postaciami z gry, ale nie mam gdzie. Zostawienie samego sklepu z mercenaries było dla mnie bezczelne.
Ostatnią kwestią jest samo nazywanie tego remake'iem. To jest gra korzystająca z wydarzeń Re3, przedstawiająca je po swojemu. TO NIE JEST RE3. Nie mam problemu z tym co zostało wycięte, bo to po prostu jest inna gra, nie jest jak Re2 które rzeczywiście było nowoczesnym Resident Evil 2.
Nie przynudzając dłużej, nie ważne czy ktoś lubił czy też nie lubił Resident Evil 3 Nemesis, i tak może w to zagrać. Czy ktoś uwielbia nowe Re2 czy też jest nim zmęczony, ta gra będzie dobrą odskocznią. Jest to tytuł stawiający czysto na frajdę, niczym park rozrywki(co pisałem kiedyś też o Re4), w którym można się po prostu pobawić przez jakieś 5,5h. Ta gra najbardziej może się nie podobać ludziom, którzy liczyli na kolejne Re2. Polecam!*
*po jakiejś dużej promocji
Podobało mi się bardzo jak szybka była ta gra, wprowadzano często jakiegoś przeciwnika tylko na jeden etap, aby już więcej go nie pokazywać. Taka dynamika sprawiała iż nie dało się nudzić, przy czym też nie chciałbym aby ta część była dłuższa, bo mogłaby wtedy zacząć nudzić. Uniki w tej części należą do moich ulubionych, broni było niewiele, ale wole je od wszystkich z takiego Re6, czy nawet Re7. Moim zarzutem nie jest sama długość, ale znowu, Brak zawartości. Z chęcią po przejściu gry bym dalej pobawił się postaciami z gry, ale nie mam gdzie. Zostawienie samego sklepu z mercenaries było dla mnie bezczelne.
Ostatnią kwestią jest samo nazywanie tego remake'iem. To jest gra korzystająca z wydarzeń Re3, przedstawiająca je po swojemu. TO NIE JEST RE3. Nie mam problemu z tym co zostało wycięte, bo to po prostu jest inna gra, nie jest jak Re2 które rzeczywiście było nowoczesnym Resident Evil 2.
Nie przynudzając dłużej, nie ważne czy ktoś lubił czy też nie lubił Resident Evil 3 Nemesis, i tak może w to zagrać. Czy ktoś uwielbia nowe Re2 czy też jest nim zmęczony, ta gra będzie dobrą odskocznią. Jest to tytuł stawiający czysto na frajdę, niczym park rozrywki(co pisałem kiedyś też o Re4), w którym można się po prostu pobawić przez jakieś 5,5h. Ta gra najbardziej może się nie podobać ludziom, którzy liczyli na kolejne Re2. Polecam!*
*po jakiejś dużej promocji
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Również się pozytywnie rozczarowałem, nawet grało mi się jakby lepiej i przyjemniej niż przy RE2R (chociaż ten brak zagadek, szkoda). Przechodzę drugi raz, i pewnie będzie więcej 
Gra za pierwszym razem nie jest krótka dla kogoś kto zagląda gdzie się da, czas mi policzyło 13h i powyżej 40 minut. I z tego co widzę to dużo. Dziwna sytuacja mnie spotkała w pierwszym przejściu, otóż Nemesis wbiegł za mną do save roomu... to było jakoś w miejscu gdzie Nikolai zamordował Seekera na oczach Jill. W następnym podejściu do gry nic takiego się nie stało...
...ale miałem o czym innym ponieważ od jakiegoś czasu, jak wiecie Capcom wypuszcza dużo tajemniczych aktualizacji do gry i ludzie zaczynają kombinować cóż to może być. Już we wrześniu można było natknąć się na podobne wzmianki. Mówi się o fabularnym DLC (czym bym nie pogardził
, że może ma usprawnić działanie na next-genach (tylko, że owe łatki dotyczą z tego co się zorientowałem wersji ze steama więc tutaj sensu nie ma). Może implementacja ray tracingu?
Na szybko link w miarę świeży:
https://gamerant.com/mysterious-residen ... s-edition/
Moim zdaniem nic wielkiego z tego nie będzie ale znowu gorący okres przed nami.
Gra za pierwszym razem nie jest krótka dla kogoś kto zagląda gdzie się da, czas mi policzyło 13h i powyżej 40 minut. I z tego co widzę to dużo. Dziwna sytuacja mnie spotkała w pierwszym przejściu, otóż Nemesis wbiegł za mną do save roomu... to było jakoś w miejscu gdzie Nikolai zamordował Seekera na oczach Jill. W następnym podejściu do gry nic takiego się nie stało...
...ale miałem o czym innym ponieważ od jakiegoś czasu, jak wiecie Capcom wypuszcza dużo tajemniczych aktualizacji do gry i ludzie zaczynają kombinować cóż to może być. Już we wrześniu można było natknąć się na podobne wzmianki. Mówi się o fabularnym DLC (czym bym nie pogardził
Na szybko link w miarę świeży:
https://gamerant.com/mysterious-residen ... s-edition/
Moim zdaniem nic wielkiego z tego nie będzie ale znowu gorący okres przed nami.

Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Skończyłem właśnie RE3 po raz drugi. Nie powiem grało mi się lepiej niż za pierwszym razem. Kiedy już wiedziałem czego się spodziewać i przestałem porównywać remake do oryginału to odbiór gry się poprawił, choć nadal jestem zdania, że to i owo można było zrobić lepiej.
Złe oko moderacji czuwa.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Rozwiniesz myśl? Nie mam pojęcia jak kogokolwiek, kto zna oryginał, może oceniać go przez pryzmat właśnie jego. Od samiuśkiego początku czuć, że to nie jest ta sama gra. To nie jest tak naprawdę żaden remake. To jakiś dziwny twór, opierający się na wydarzeniach z trójki. Może reimagining jest tu właśnie najlepszym określeniem. Ta gra podobała mi się lepiej niż się spodziewałem. Zwłaszcza po tych wszystkich opiniach i informacjach o cięciach. Problemy w głównej mierze miałem dwa.
Po pierwsze, to jest grą totalnie na raz. To jak dużo nawalono w niej skryptów, zawstydza niektóre CoDy. Z tego właśnie powodu, gdy odpaliłem ją drugi raz, tuż po przejściu to...no już to widziałem. Te same sceny z Nemkiem, których nie da się rozegrać inaczej. Brak rozgałęzień, nowych rzeczy do odkrycia.
Po drugie jednak, za mało w tym zawartości. Ja bardzo chciałem w to grać dalej. Rozgrywka podobała mi się bez porównania bardziej niż w dwóch ostatnich grach. Gdzie jednak mogłem się pobawić dalej? Zero Mercenaries, zero dodatków, zero czegokolwiek. I tak, pamiętam o możliwości kupna dodatkowych broni po przejściu gry, co żywcem było wycięte z oryginalnego Merc., przez co ruch ten dla mnie jest totalnie bezczelny.
Po pierwsze, to jest grą totalnie na raz. To jak dużo nawalono w niej skryptów, zawstydza niektóre CoDy. Z tego właśnie powodu, gdy odpaliłem ją drugi raz, tuż po przejściu to...no już to widziałem. Te same sceny z Nemkiem, których nie da się rozegrać inaczej. Brak rozgałęzień, nowych rzeczy do odkrycia.
Po drugie jednak, za mało w tym zawartości. Ja bardzo chciałem w to grać dalej. Rozgrywka podobała mi się bez porównania bardziej niż w dwóch ostatnich grach. Gdzie jednak mogłem się pobawić dalej? Zero Mercenaries, zero dodatków, zero czegokolwiek. I tak, pamiętam o możliwości kupna dodatkowych broni po przejściu gry, co żywcem było wycięte z oryginalnego Merc., przez co ruch ten dla mnie jest totalnie bezczelny.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Za pierwszym razem brakowało mi starych miejscówek w rodzaju wieży zegarowej, czy parku. Liczyłem też, że Capcom bardziej rozbuduje samo Raccoon City w remake i będzie więcej eksploracji. Do tego przeszkadzał mi Nemesis, który był strasznie oskryptowany i nie budził we mnie aż takiej grozy jak w oryginale. I do tego jak sam zauważyłeś RE3 2020 to gra na raz. Nie ma tu dodatkowych trybów gry, czy opcji wyboru ścieżki, która była w oryginale.
Za drugim razem podszedłem do tej części nie jak do remake, ale jak do zupełnie nowej gry. Pozwoliło mi się to cieszyć przyjemnym gameplayem i lepiej napisaną fabułą.
Za drugim razem podszedłem do tej części nie jak do remake, ale jak do zupełnie nowej gry. Pozwoliło mi się to cieszyć przyjemnym gameplayem i lepiej napisaną fabułą.
Złe oko moderacji czuwa.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Jedna rzecz do której muszę się przyczepić, to Nemesis.
Jego design w tej wersji jest straszny (w złym sensie). W dodatku to, że tak potwornie szybko zmutowano go w jakiegoś psa, było porażką. Nemesis wyróżniał się właśnie tym, że był humanoidalnym przeciwnikiem, ścigającym nas przez całą grę, który mógł dorwać nas w kawiarni, albo małym biurze. Tutaj zamieniono go w coś, co mogło się pojawiać tylko i wyłącznie w kolejnych oskryptowanych momentach. Nie mówiąc o tym, że design był już całkowicie okropny. Nie czepiał bym się tego, iż nie pojawia się tak często jak w oryginale, bo sama gra składała się z kilku większych lokacji i paru mniejszych, w których by nie pasował, jednak tam gdzie pojawiał się jako Tyrant, robił robotę. Za pierwszym razem atak w domu Jill jest niezapomniany, walka na dachu jest super. Problem jednak w tym, że jak jakiś czas temu ogrywałem trójkę, to tam był prawdziwym potworem. Tutaj gdy pojawił się...raz (?) na ulicach, nie był żadnym zagrożeniem, a w dodatku ogłaszał go jeden, zwykły granat, co jest dla oryginału jak potwarz.
Nie mogę jednak przyczepić się na tyle, by uznać go za minus, bo nie był Mister X'em. Re2 Remake zrobiło ten koncept o tyle gorzej od oryginalnego Re3, że za nic nie chciałbym powtórki. Był taki szum o to, że nie zachowuję się jak X. Ja czułem tylko ulgę.
Kiedyś, zapewne gdy będę posiadaczem PS5, wrócę do tej gry. Zastanawia mnie czy zapomnę ją na tyle, aby znowu świetnie się przy niej bawić.
Ps. Oryginalne Re3 Nemesis to wciąż lepsza gra i najlepsza z klasyków.
Jego design w tej wersji jest straszny (w złym sensie). W dodatku to, że tak potwornie szybko zmutowano go w jakiegoś psa, było porażką. Nemesis wyróżniał się właśnie tym, że był humanoidalnym przeciwnikiem, ścigającym nas przez całą grę, który mógł dorwać nas w kawiarni, albo małym biurze. Tutaj zamieniono go w coś, co mogło się pojawiać tylko i wyłącznie w kolejnych oskryptowanych momentach. Nie mówiąc o tym, że design był już całkowicie okropny. Nie czepiał bym się tego, iż nie pojawia się tak często jak w oryginale, bo sama gra składała się z kilku większych lokacji i paru mniejszych, w których by nie pasował, jednak tam gdzie pojawiał się jako Tyrant, robił robotę. Za pierwszym razem atak w domu Jill jest niezapomniany, walka na dachu jest super. Problem jednak w tym, że jak jakiś czas temu ogrywałem trójkę, to tam był prawdziwym potworem. Tutaj gdy pojawił się...raz (?) na ulicach, nie był żadnym zagrożeniem, a w dodatku ogłaszał go jeden, zwykły granat, co jest dla oryginału jak potwarz.
Nie mogę jednak przyczepić się na tyle, by uznać go za minus, bo nie był Mister X'em. Re2 Remake zrobiło ten koncept o tyle gorzej od oryginalnego Re3, że za nic nie chciałbym powtórki. Był taki szum o to, że nie zachowuję się jak X. Ja czułem tylko ulgę.
Kiedyś, zapewne gdy będę posiadaczem PS5, wrócę do tej gry. Zastanawia mnie czy zapomnę ją na tyle, aby znowu świetnie się przy niej bawić.
Ps. Oryginalne Re3 Nemesis to wciąż lepsza gra i najlepsza z klasyków.
- Nemesis US
- Posty: 1337
- Rejestracja: pn 26 mar, 2007
- Lokalizacja: Łęczyca
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Nemesis został sprowadzony do roli widowiskowej. Tylko w jednym fragmencie, swobodnie ściga gracza, więc tuż po akcji w elektrowni.
- Leon. KennedY
- Posty: 1534
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Zmarnowali go i tyle w porównaniu do oryginału.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
I tak wolę aby był tym, czym był niż Mr.X z Re2.
-
Szlojder94
- Posty: 7
- Rejestracja: czw 23 mar, 2023
- Lokalizacja: Tworków
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Ostatnio naszła mnie ochota odświeżyć sobie klasyczne re 2 i 3 a po klasykach przyszedł czas na remake trójki bo ostatni raz grałem prawie 4 lata temu. Miałem nadzieje ze uda mi się polubić odświeżoną trójkę bo na premiere tytuł oceniłem"tylko" 7/10 bo wtedy dla mnie gra byla tylko solidna a czasem perspektywa zmienia sie po latach.Tak więc najpierw skończyłem re2,re3 a zaraz potem re3r więc miałem bezpośrednie porównanie. Nie mam pojęcia jakim cudem oceniłem re3r 7/10, chyba tylko dlatego że uwielbiam Resident Evil i to jedyna seria gier która mnie ekscytuje i na którą zawsze nie mogę sie doczekać
RE3R w mojej opinii pozbawiony jest duszy, gra jest robiona na kolanach, pcha gracza jak najszybciej do końca gry, zero tu jakiegoś klimatu, zagadek, brak wyborów, połowa lokacji uciętych, miasto kompletnie ucięte a przecież w oryginale jakies 60% czasu gry spędzamy w RC no i oczywiście Nemesis który jest totalnym żartem, większość konfrontacji oglądamy w cutscenkach albo musimy uciekac wciskajac jeden klawisz, wszystko tutaj jest maksymalnie oskryptowane, w oryginale Nemesis też jest oskryptowany bo zawsze pojawia sie w tych samych miejscach natomiast gra daje nam możliwość walki z nim i żeby go pokonać trzeba się trochę napocić, nie wystarczy rzucić jeden granat by go powalić. Ogólnie Nemesis jest traktowany jak popychadło, Carlos nazywa go "f*ckface" juz na samym początku a i Jill co chwile rzuca hasełkami typu "b*tch" w rezultacie Nemesisa ciężko traktować poważnie i z respektem. Drugiej i trzeciej przemiany nie ma nawet co komentować bo to smiech na sali. Re3 z 2020 oprócz mechaniki uników jest w każdym aspekcie gorszy niz oryginał, a po to chyba sie robi odświeżenie żeby było na odwrót. Jakbym miał dzisiaj oceniać remake to wystawiłbym note 5/10 Dla mnie to najgorsza gra wraz z re6 jeśli chodzi o główną serie, chociaż mimo ze szóstka nie miała nic wspólnego z residentem i byla mega chaotyczna w takim stopniu ze człowiek czasami sie zastanawiał co się dzieje na ekranie to przynajmniej w coopie fajnie sie bawiłem ogrywajac szóstkę na premierę z kumplem czy później w wersję remastered z moja byłą dziewczyną. Uważam że re3 remake miał mega potencjał i spokojnie mógł być jedną z najlepszych części serii bo na start mamy legendarne Raccoon City, legendarną Jill Valentine i legendarnego Nemesisa! Pamietam gdy Capcom ogłosił Re3R oczami wyobraźni widziałem mega klimatyczne, jesienne Raccoon, w tle wiatr, deszcz i oczywiscie prawdziwego Nemesisa. Szkoda że nie było i nie będzię nam dane tego doświadczyć na RE Engine. Całe szczęście zespół który był odpowiedzialny za re3r został odsunięty od prac nad remakiem czwórki i nie zdążyli nic zepsuć.
- Leon. KennedY
- Posty: 1534
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Ja to trójkę traktuje jako alternatywne wydarzenia względem oryginału i wtedy człowiek bawi się dobrze, bo to dobra gra ogólnie jest, ale w pełni rozumiem zarzuty... Sam żałuję, że Nemka nie ma więcej i bardziej taki spuszczony ze smyczy powinien być i te niektóre miejscówki jak cmentarz czy park, ich brakowało i to bardzo... Ale dalej uważam, że gra jest dobra sama w sobie.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Za pierwszym razem RE3 Remake mnie bardzo rozczarował. Za drugim grało mi się znacznie lepiej, bo już wiedziałem czego się spodziewać i nie miałem wygórowanych oczekiwań. Gra jest dobra jeśli traktuje się ją jak osobną część serii, albo jak to właśnie ujął Leon "alternatywne wydarzenia". Po za tym jest gorsza od oryginału prawie pod każdym względem.
Złe oko moderacji czuwa.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
A mi tam się podoba.
