Strona 4 z 5

: sob 09 lip, 2011
autor: Andrzej80
Zaczałem przechodzić pro. Na razie najgorzym problemem jakim się spotkałem był spadający kamień. Aby przeżyć musiałem naprawdę sprint naciskowy na klawiaturze zrobić. Udało si.e to ale dopiero za x razem. Podajże to będzie najtrudniejsze i chyba walka z bossami, ale stosująć taktykę z normal powinno się udac. + porady graczy tez można zastosować.

: sob 09 lip, 2011
autor: Maestro
Jak gram na PRO, to właśnie tapowanie przycisków przy kamieniach i innych bzdetach sprawiało mi najwiecej problemu, co do walki to nie masz co się martwić- przy odpowiedniej taktyce na każdą lokację, oszczędzaniu naboi i cierpliwości, spokojnie można ukończyć ten poziom trudności bez większych problemów... Co do tappingu przycisków, to najgorzej jest podczas walki z Krauserem, tam to już nie wiem ile razy zginąłem, ale zacząłem momentami nienawidzić tej gry :P ;)

: sob 09 lip, 2011
autor: Andrzej80
ale o dziwo drugim kamieniem już takich problemów nie miałem. Trochę zabawy miałem zaś z El Gigante. Nie mogąć pokonać go bronia zwykłą kupiłem granatnik i po kłopocie. Przy większych problemach granatnik się bardzo przydaje. Szkoda, że lepsze bronie można dopiero kupić na początku etapu zamek. :pff2:

: sob 09 lip, 2011
autor: Salvin
Eee tam, Maestro nie strasz kolegi :smiech3: . Krauser nie jest trudny wcale. Na normal przy pierwszym podejściu pokonałem go za pierwszym razem przy pomocy rewolweru, na PRO też używałem BB i jakiejś innej broni pomocniczej, bo mało było mu kulek, nie znałem jeszcze wtedy sposobu z nożem i może zginąłem ze 2 razy, głównie przez pomyłkę i tego jego instant killa. QTE w tym wypadku będzie się mieć raczej dobrze opanowane, bo wymusi to na nas wcześniej walka na noże i po drodze można potrenować jeszcze na U3. Najwięcej się męczyłem chyba z Verdugo, bo do jego spotkania QTE są raczej takie okazjonalne i można było je na fartem wykonać, ewentualnie jak nie wyszło to się oberwało, pomijając oczywiście głazy. Nie było właściwie gdzie poćwiczyć dokładniej uników, a już przy samym bossie no nieciekawie trochę było, bo to po Krauserze najbardziej wymagający przeciwnik.

: sob 09 lip, 2011
autor: Maestro
Nawet na PRO łatwo pokonać go nożem, wystarczy mieć zapas roslinek i nie wdawać sie zbytnio w walki w ruinach, aż do ostatniej. Mi natomiast chodziło o scenkę z licznymi QTE, w tym z tą akcją, gdzie podczas tapowania zmienia sie przycisk :P

: sob 09 lip, 2011
autor: Recoil
Ja jakoś nigdy z QTE nie miałem problemów na pro. Dlatego bardzo mnie dziwią wszystkie te posty mówiące o problemach zwłaszcza z głazami. Z Krauserem natomiast na PRO, póki w akcie desperacji nie sięgnąłem po nóż, ginąłem dziesiątki razy próbując używać KAŻDEJ broni i różnymi sposobami.

: sob 09 lip, 2011
autor: Szakal
Recoil grając w RE4 na PC akcje QTE były dla mnie prawdziwym koszmarem, a grałem na normal :rad10: . Na GC to zupełnie inna bajka :rad10: .

Jeśli chodzi o poradę jaką mogę dać: staraj się oszczędzać ammo, kiedy tylko możesz korzystaj z noża :rad10: .

: sob 09 lip, 2011
autor: Maestro
Nie, no tu juz nie chodzi o to, na czym sie gra, ale o wymaganą szybkość wciskania przycisków. Zarówno na PS2 jak i na GCN mi nie szło, a co dopiero, jak raz w zimie siadłem do gry mając zmarznięte palce- normalnie niewykonalne. Akurat ten element w RE5 został poprawiony, dzięki czemu człowiek nie odczuwa już takiej irytacji.

: sob 09 lip, 2011
autor: Szakal
Taaa, tylko, że kiedy ja grałem na PC to podczas QTE gra pokazywała mi przyciski z pada do GC (chyba) i musiałem się sam domyślić co one oznaczają :rad2: .

: sob 09 lip, 2011
autor: Maestro
A no to chyba że :P. Moim zdanie PRO w RE4 nie był aż tak trudny, jeśli kilka(naście) razy człowiek zaliczyl wcześniej gre na niższych poziomach, i nauczył sie gdzie stoją jacy przeciwnicy i na których nie warto marnować ammo. Dodatkowo na PS2 było spore ułatwienie, bo można było ubrać Ashley w zbroje i już odpadał problem opieki nad nią.

: sob 09 lip, 2011
autor: Recoil
Szakal pisze:Taaa, tylko, że kiedy ja grałem na PC to podczas QTE gra pokazywała mi przyciski z pada do GC (chyba) i musiałem się sam domyślić co one oznaczają :rad2: .
To nie kwestia poziomu trudności. Obadasz, będziesz wiedział który przycisk jest który i wsio. Już masz tak samo jak na konsoli.
Maestro pisze:Dodatkowo na PS2 było spore ułatwienie, bo można było ubrać Ashley w zbroje i już odpadał problem opieki nad nią.
Więc po co grać na PRO skoro ułatwiamy sobie takimi bajerami?

: sob 09 lip, 2011
autor: Andrzej80
Tak pro jest troszkę wymagające od normal, tutaj trzeba bardziej kombinować i jak można uciekać. Przynajmniej oszczędza się amunicje. Zobaczymy jak będzie dalej. Jesli chodzi o 1 etap to przyznam się trochę boję się obrony domu i walki z Mendezem. Jeśli pokona się te dwa podetapy można powiedziec, że 1 etap wieś został zaliczony.

: sob 09 lip, 2011
autor: J.Krauser
Mendeza nie masz się co bać. Wystarczy że będziesz czujny i wykorzystasz beczkę. Wymagający jest ale radziłbym Ci już teraz przygotować się psychicznie na U3. Ja tę bestię musiałem pokonać mając jedynie pełne magazynki bez żadnego podparcia. No i na Salazara lepiej zostawić sobie w inwentarzu RL.

: sob 09 lip, 2011
autor: mentos
Do walki z Mendezem przynajmniej tej w pierwszej fazie, jak jeszcze jest cały polecam granaty zapalająca. Po 3-4 odrywa mu się ten korpus. A tego skaczącego po suficie to można samym handgunem ubić.

: sob 09 lip, 2011
autor: Maestro
Na Mendeza na każdym poziomie mam tą samą taktykę- w pierwszej fazie odbiegam z dala od niego i pruję z TMP, kiedy podejdzie to znów odbiegam, aż nie oderwie sie korpus. Na drugą faze szkoda mi ammo i cierpliwości, dlatego zawczasu kupuję Rocket Launchera, rzucam granat oślepiający (wtedy Mendez spada z tych belek) i strzelam w niego lub tuż obok. Koniec. Jako że dostajemy za niego bodajże 30 tys. to jest to uczciwa cena moim zdaniem za niemarnowanie ammo do innych broni niż TMP :P

: sob 09 lip, 2011
autor: Salvin
Ja tam zawsze w Bitoreza granatami zapalającymi ciskałem. Wybaczcie określenie, ale dla mnie używanie TMP, a tym bardziej RL w tej grze to szczyt lamerstwa. Nie powinno być wyrzutni rakiet w ogóle dostępnej, bo co to za frajda pokonać w ten sposób bossa. Mogłaby być ewentualnie jako broń bonusowa po przejściu.

U3 czy trudny? Raczej nie. Boss jest raczej wolny, więc z ucieczką przed nim nie ma większego problemu, do tego sama arena walki jest dosyć spora i ma się duże pole manewru. Problemem są raczej jego silne ataki, na pro atak zabiera ponad pół energii. Salazar jest to natomiast najprostszy ze wszystkich bossów w grze, więc używanie na nim RL nie jest raczej konieczne, lepiej ją użyć na ochroniarza Salazara, chociaż znowu uważam to za szczyt lamerstwa :smiech7: .
Szakal pisze:Recoil grając w RE4 na PC akcje QTE były dla mnie prawdziwym koszmarem, a grałem na normal :rad10: .
Dziwne, ja nawet nie zauważyłem żadnej różnicy w tym na poszczególnych poziomach, grałem tylko na normal i pro i na obu QTE wychodziło mi tak samo, na pro nawet lepiej, bo już byłem z grą obeznany, a grałem wyłącznie na klawiaturze.

: ndz 10 lip, 2011
autor: Maestro
Oj tam, szczyt lamerstwa ;). Skoro w grze zaintemplowano taką możliwość, to czemu z niej nie skorzystać, tym bardziej, że "bezpłatne" to to nie jest, a przy pierwszych przejściach sporo pomaga w grze ;)

: ndz 10 lip, 2011
autor: mentos
Jeden, a nawet dwa RL są bezpłatne. Pierwszy znajdujemy w zamku, a drugi jest na końcu gry.

Tego pierwszego najczęściej zużywałem właśnie na Verdugo, bo on sporo amunicji łyka, nawet po zamrożeniu, a RL rozwala go jednym strzałem.

U3 też jest odporny, ale walczymy z nim na większej przestrzeni i tam też granaty zapalające sprawdzają się całkiem nieźle.

Ale żeby kupować Rocket Launchera za zebraną kasę, to nie ma w moim przypadku takiej opcji, już lepiej zrobić upgrade jakiejś broni.

: ndz 10 lip, 2011
autor: Salvin
A potem się narzeka, że nie ma survivalu i jest za łatwo, jak każdego bossa się poczęstuje rakietą :P . Za pierwszym razem, jak się gry nie zna i najbardziej fascynuje tym bardziej mnie dziwi używanie takich środków pomocniczych, no ale to moje takie skrzywienie. Po prostu zawsze unikam tego typu dróg na skróty, nawet jeżeli są dostępne za większą opłatą.

: ndz 10 lip, 2011
autor: Maestro
Sie super pro wszyscy znaleźli ;). Nie, no żartuje. Oczywiście też nie za każdym razem biorę rakietnicę, na niektórych bossów jednak jest lepiej i szybciej- zresztą każdego jak ktoś chce, to może pokonać nożem (oprócz Salzara i Del Lago ofkors), więc to kwestia gustu:)

Pierwszą darmową RL zużywam najczęsciej na dwóch Garradorów w zamku, potem trzeba kombinować przy Verdugo, ale najczęsciej kasa jest- nie ulepszam wszystkiego w ekwipunku, bo nie ma sensu.