Dziwne, zaskakujące....

Również o Resident Evil 3.5
David77
Posty: 128
Rejestracja: pn 05 maja, 2008

Post autor: David77 »

Wiesz St. Paul DOBRE PYTANIE :rad12: Ale ja myślę, że w tedy gra nie miała by sensu, Bo Leon skończyłby misję. I nie pokonał by Sadllera, a po za tym to Lordowi Sadlleraowi zależało na tym żeby to Ashley sama wróciła do stanów i zaraziła mieszkańców ( w końcu to córka prezydenta i ma większe znajomości :rad5: ) Ale jeśli patrząc na to z drugiej strony to jak by Leon wrócił z Ashley do USA (z Plagasem) to powstał by nowy R.E :rad5: :rad12:


Ps. A teraz ja mam pytanie po co siadasz Leonem na tym tronie po przygodzie z Krauserem i laserami ??? :rad12:
Protecteur91
Posty: 3
Rejestracja: pn 31 mar, 2008
Lokalizacja: Piekary Śląskie

Post autor: Protecteur91 »

Mnie najbardziej rozwaliło to jak w zamku kiedy się jest w pomieszczeniu przypominającym kuźnie z wielką zapadnią pod którą jest lawa wyskoczyło dwóch El Gigante. Pobiegłem szybko i wspiąłem się na rusztowanie (czy co to tam było) i gdy byli oni blisko mnie, spuściłem się szybko na linie i gdy byłem już na ziemii szybko odwróciłem się o 180 stopni. Jeden z olbrzymów był już bardzo blisko mnie więc rzuciłem mu flashem pod nogi, on złapał sie za morde i zrobił pare kroków do tyłu, a ja uruchomiłem pułapkę. I tu jest gwóźdź programu, kiedy on topił się w lawie to drugi klęknął nad nim i jeknął po czym wstał i zaczął mnie atakować. :smiech3:

PS. To mój pierwszy (jakże długi) post, witam wszystkich :rad2:
David77
Posty: 128
Rejestracja: pn 05 maja, 2008

Post autor: David77 »

"I tu jest gwóźdź programu, kiedy on topił się w lawie to drugi klęknął nad nim i jeknął po czym wstał i zaczął mnie atakować" Protecteur91 - Więc tu było dziwne to że El Gigante klęczał nad drugim który wpadł do lawy? :rad12:
Protecteur91
Posty: 3
Rejestracja: pn 31 mar, 2008
Lokalizacja: Piekary Śląskie

Post autor: Protecteur91 »

Tak ! Zdziwiło i rozśmieszyło mnie to że El Gigante klęknął obok przepaści spoglądając na topiącego się w lawie toważysza po czym jęknął i zaczął mnie atakować. Rozśmieszyło mnie jego zachowanie Davidzie. :rad8:
Awatar użytkownika
IronMagnum
Posty: 12
Rejestracja: pt 22 sie, 2008
Lokalizacja: Raccoon City

Post autor: IronMagnum »

Mi ci goście z dynamitami ułatwiają grę No sorry ale ja sie na profesionall gra to to bardzo ułatwia grę :rad1:
:O
Awatar użytkownika
Mic126p
Posty: 10
Rejestracja: pt 22 sie, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Mic126p »

Ja miałem coś takiego w mercenaries.Stałem sobie gdzie jest beczka czerwona nie gdzie drabina tylko ta 2,rozwalam głowę ganado a on idzie wali mnie kosą i nic.Strzelam do niego i nic,po chwili padł :rad5:
Awatar użytkownika
LeonSK95
Posty: 31
Rejestracja: wt 19 sie, 2008
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: LeonSK95 »

Ja miałem podobnie jak Mic126p rozwaliłem głowę ganado jeszcze przed mutacjami no i mnie złapał i zaczął dusić a co najciekawsze udało mu się mnie rzucić :pff6: ,ale to się zdarza :rad1:
RESIDENT EVIL 4
Awatar użytkownika
Finka
Posty: 1083
Rejestracja: wt 13 lut, 2007
Lokalizacja: z Polski

Post autor: Finka »

Tego posta pisałam kilka dni wcześniej ale już się nie ukazał bo coś stało się z forum :okulary3:
Grałam w mercenaries w wiosce (oczywiście Hunkiem :D ), zabiłam 49 przeciwników w tym dwie bella sisters i plansza była kompletnie pusta.
Przy tylu zabitych wieśniakach na planszy powinny być wszystkie siostrzyczki a nie było i wieśniaków też nie było :( Wzięłam następny czas, zabiłam piętnastu i znowu pusta plansza. Wzięłam ostatni czas i pojawiło się trzech a następnie jeszcze dwóch.
Jak to się by skończyło to nie wiem bo Hunkowi urwał się film :P
Awatar użytkownika
Jakem Gozdek
Posty: 163
Rejestracja: ndz 07 gru, 2008
Lokalizacja: sie wziął Merchant?

Post autor: Jakem Gozdek »

Witam. To było dziwne:
Jestem w wiosce na mercach i wpadam do domku (tego jednopiętrowego gdzie w pokoju z oknem jest bonusowy czas) patrzę a tam ganado. Zignorowałem go, a on mnie też bo... był zajęty kłótnią z innym ganado! Ewidentnie stał i groził siekierą drugiemu ganado, który stał za oknem! xD Po chwili jednak przypomniał sobie co tak naprawdę ma robić i rzucił sie na mnie :) hehe

EDIT:
Z ostatniej chwili: Mega Dr. Salvador nie zabił Hunka! Uderzył piłą raz, zeszło całe życie, ale biegać mogłem dalej!! Niestety następny cios dokończył dzieła- głowa leżała na ziemi :D
Ostatnio zmieniony ndz 28 gru, 2008 przez Jakem Gozdek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Jakem Gozdek
Posty: 163
Rejestracja: ndz 07 gru, 2008
Lokalizacja: sie wziął Merchant?

Post autor: Jakem Gozdek »

http://pl.youtube.com/watch?v=GXhY-keJd1U
Usterka z zatrzymującym się Saddler'em, odkryta przez mojego brata (jemu tak się zdarzyło, ja odkryłem że można to powtórzyć).
Robimy tak: Na początku walki biegniemy po mostku w stronę tamtego pokoju. Po drodze zbieramy strzały do Bowguna i naboje do Shotguna. Saddler nas dogoni, i pojawi się QTE ale nie wykonujcie go- powinniście po prostu biec. kiedy już wchodzicie do pokoju, trzymajcie się strony gdzie jest okno (podejście do First Aid Spray'a spowoduje, że Saddler po prostu do nas podejdzie). Co obserwujemy? Saddler stoi i sie gapi xD
Awatar użytkownika
Sanar
Posty: 55
Rejestracja: pn 26 sty, 2009
Lokalizacja: Łeba

Post autor: Sanar »

W wiosce zabiłem Salvadora i nic z niego nie wypadło. LOL
Deus Ex
Zarząd
Posty: 3136
Rejestracja: sob 17 lis, 2007

Post autor: Deus Ex »

Sanar pisze:W wiosce zabiłem Salvadora i nic z niego nie wypadło. LOL
Miałem kiedyś tak, że podczas jazdy wagonikami w kopalni strąciłem Salvadora z wysokości - spadł do wagonika, zginął ale kasy nie zostawił :/.
Awatar użytkownika
Nemesis US
Posty: 1337
Rejestracja: pn 26 mar, 2007
Lokalizacja: Łęczyca

Post autor: Nemesis US »

Mnie w sumie najbardziej w RE4 zaskoczył moment, w którym spadający do lawy El Gigante złapał Leon'a i pociągnął go ze sobą. Nie przypuszczałem, że trzeba było trzymać się jeszcze od niego przez jakiś czas z daleka.
Awatar użytkownika
Saladyn
Posty: 962
Rejestracja: pt 15 lut, 2008
Lokalizacja: Dublin
Kontakt:

Post autor: Saladyn »

Kilka razy są takie momenty, że trzeba uważać - w pierwszej walce z gigantem chyba też trzeba walnąć QTE gdy stoi się przed gigantem, żeby nie przywalił Leona. Pod koniec wagonikowych szaleństw oraz po ucieczce wielkiemu posągowi przypominającemu Salazara też trzeba się w porę podciągnąć/wyskoczyć, bo kaplica. Po walce z Krauserem na noże nie spodziewałem się laserów :/
If there are any questions, direct them to that brick wall over there
Awatar użytkownika
Mic126p
Posty: 10
Rejestracja: pt 22 sie, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Mic126p »

Ja wczoraj miałem coś takiego.Wtedy,gdy jest rozdwojenie dróg to poszedłem w lewo czyli do wieśniaków.Jak doszedłem już do bella sisters i skoczyłem na arenę one się pojawiły to ja szybko z powrotem na górę.Rzucam do nich granatami ale trafiam tylko jedną,a druga patrząc w moim kierunku biegnie tyłem w przeciwną stronę na skos ale zostawiłem ją.Zająłem się innymi ganado walczę z nimi,a jej nie ma.Zabiłem wszystkich(oprócz tej jednej)patrzę na dół tam gdzie zeskoczyłem ,a ona nie żyje.Nie trafił je wtedy granat jak rzucałem ani nic innego,a nie żyła. :rad13: :smiech1: :rad13:
Ostatnio zmieniony sob 07 lut, 2009 przez Mic126p, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Slayer
Posty: 554
Rejestracja: ndz 15 lut, 2009
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Slayer »

w którym spadający do lawy El Gigante złapał Leon'a i pociągnął go ze sobą. Nie przypuszczałem, że trzeba było trzymać się jeszcze od niego przez jakiś czas z daleka.
hehe u mnie to samo. Byłem zadowolony że został mi tylko jeden Gigante do zabicia. Czekałem aż topiący się Gigante zginie , no i biegałem w kółko . Biegam biegam, cieszę się że się topi, a tu: ZONK. Leon został porwany i utopiony w lawie :D

Ale w RE 4 dla mnie było dużo więcej zaskakujących momentów: najczęstszy gdy idzie na mnie chmara ganadosów, jedyn za nimi odpala dynamit, ja stoje czekam aż podejdą. Tamten rzuca dynamit o jego koledzy <BuuuM!> No i został mi tylko ten co podpalał :D Ale to za pewne kazdemu się zdarzyło.
Moje Umbrellowe oko na ciebie patrzy (O_O)
pinek
Posty: 537
Rejestracja: pn 19 sty, 2009
Lokalizacja: co skad?

Post autor: pinek »

Dziś grając u kolegi na PS2 spotkałem Ganadosa w okularach, jakoś pierwszy raz spotkałem się, żeby te ciołki biegały w okularach.
---->www.pajacyk.pl<----
Awatar użytkownika
Zenek
Posty: 2
Rejestracja: pn 03 mar, 2008
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Zenek »

Nie wiedziałam, że Ashley jest aż tak silna:

http://www.youtube.com/watch?v=axpO5I-v ... re=related
Awatar użytkownika
bodek
Posty: 907
Rejestracja: czw 15 maja, 2008
Lokalizacja: RC

Post autor: bodek »

Takiej akcji to ja jeszcze nie widziałem :szok2:
Przedstawiam wam cichego zabójcę z rakietnicą w ręku :P
http://www.youtube.com/watch?v=0hVY_O1A ... =rec-HM-r2
Awatar użytkownika
Finka
Posty: 1083
Rejestracja: wt 13 lut, 2007
Lokalizacja: z Polski

Post autor: Finka »

Taka mała ciekawostka, a mianowicie pomimo, że bardzo dużo grałam w RE4 to dopiero teraz zwróciłam na to uwagę :okulary3: Chodzi o to, że jest okno i nie ma okna :rad12: Kiedy wejdziemy w wiosce do ratusza to jest tam okienko z szybą i możemy tę szybę zbić np. strzelając w nią. Natomiast kiedy wyjdziemy na zewnątrz to żadnego okna nie zobaczymy :rad12:
W piątkowe wieczory nie odpowiadam za swoje posty.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Resident Evil 4”