Strona 5 z 5
: wt 03 maja, 2011
autor: fanre3
Ja się lekko wahałem:wioska czy zamek.
Na nich mi się bije najlepiej najwięcej przeciwników.
Żeby tylko mi na innych mi tak szło.
Mój głos jednak na wioskę w norm. grze lubię to najbardziej.

: pn 29 paź, 2012
autor: Mati12321
Ja postawiłem na port ponieważ jest to fajna mapka, ale tylko wtedy gdy zaczynamy w domku
(chyba że gramy Krauserem), na 2 uplasował się zamek na 3 wioska a na 4 baza wojskowa.
: sob 15 mar, 2014
autor: gutek88
Jak dla mnie:
Zamek
Wioska
Port
Baza
Zgadzam się, że na zamku można nabić najwięcej pkt.

: sob 15 mar, 2014
autor: Nemesis US
To wąska lokacja a więc byle shotgun zapewni odpowiednią ilość nabitych punktów za każde zabicie w serii. W bardziej otwarych mapkach sukcesem jest dobry skill w celowanie z broni długo-dystansowej. Np. w porcie najlepiej sprawdza się Krauser.
: sob 15 mar, 2014
autor: gutek88
Dobrze prawisz;) Pamiętam jak trochę czasu do tyłu zdobycie Handcannona wydawało mi się niemożliwe

: sob 15 mar, 2014
autor: Maestro
W zasadzie największy problem w zdobyciu Handcannona stanowi nabicie pięciu gwiazdek Leonem i Hunkiem na Waterworldzie, czasem jeszcze JJ na swojej mapie potrafi nieźle poszatkować, jak się go w pore nie zauważy.
: sob 15 mar, 2014
autor: gutek88
Jakby się tak dobrze zastanowić to chyba też największy problem miałem Leonem i Hunkiem...Ada już lepiej, a Krauser z Weskerem "spacerek";)
: sob 15 mar, 2014
autor: Maestro
Na Waterworldzie nie da się miśka z piłą zatrzymać "od ręki" za pomocą shotguna lub TMP, trzeba przystanąć i przycelować w łeb, a że chłopkiem miota jak szatan, to można się postresować
Ale, reasumująć, najlepszą mapką jest chyba wioska, bo tutaj każdym praktycznie można nakręcić niezły wynik przy odrobinie wprawy...
: wt 22 kwie, 2014
autor: kamil12697
Oddałem swój głos na Wioskę.
Jest moją ulubioną mapą, ale sam nie wiem czemu. Chyba winny jest ten specyficzny, wiejski klimat. Możliwe też że to przez to że kiedyś, nie wiedziałem o co chodzi (Aaaaa, ratunku kiedy oni przestaną! Aaaaaaaa!) i ciągle zostawałem zamordowany przez społeczność Pueblo

: śr 23 lip, 2014
autor: profesor291
Wioska!

: pn 11 sie, 2014
autor: Przem723
Myślę , że najbardziej do gustu przypadł mi Waterworld (mimo iż to tam najbardzej męczyłem się Leonem nabić 5 gwiazdek) , na drugim miejscu stawiałbym bazę wojskową i to o wiele lepiej przedstawioną , niż w scenariuszu.
Najbardziej lubię tam biegać Krauzerowiczem ... po prostu tam pasuje. Na trzecim z kolei Wioska - bardzo prosta , łatwy schemat zbierania czasu i najłatwiejszy subboss , a właściwie subboss'ki .
Właśnie we wiosce załapałem podstawy gry w Mercenaries.

: sob 25 paź, 2014
autor: saperman
Jak dla mnie najlepsza mapa to zamek. Tam właśnie się uczyłem, zaczynałem, pierwszy raz w historii zdobyłem tam 4 gwiazdki itp. itd. ogólnie najlepsze wyniki to na bazie ale i tak moja ulubiona mapka to zamek. Pamiętam jak zaczynałem i zawsze takie WOW! jak dochodziłem gdzieś dalej

z lepszym wynikiem, czasem, techniką itd.
P.S: Pisząc że dochodziłem gdzieś dalej chodziło mi o na przykład jak otwierało się te wielkie wielkie podwójne drzwi i zawsze ktoś nowy znienacka gdzieś wychodzi.

: wt 21 cze, 2016
autor: mentos
Mieliście taką sytuację, że w lokacji Castle, w ostatnim pomieszczeniu tam gdzie są dwa Garradory (jeden normalny, drugi w zbroi), jakoś udało wam się dostać bez załączania scenki, gdy wychodzi z niego facet o głowie kozła ze swoją watahą? W efekcie po otworzeniu bramy od razu czeka na was masa wrogów w całym pomieszczeniu. Wyglądało to fachowo.
Byłem zaskoczony, bo pierwszy raz to widziałem, a w Merce grałem wielokrotnie.
: wt 21 cze, 2016
autor: Deus Ex
Chodzi Ci o grupkę wrogów co mają m.in. tarcze? Zdarzała mi się ta sytuacja. Aż się prosili wtedy o podrzucenie im granatu pod nogi

. To że dochodzi do takiej scenki zależy chyba od tego, ilu zabiłeś wrogów i jak stoisz z czasem.
: wt 21 cze, 2016
autor: PSKING
Dziwne, ja to miałem dosłownie zawsze.
Zamek to zdecydowanie moja ulubiona mapka. W przeciwieństwie do innych, bardzo rozbudowana. Z trzech sub bossów, klimatyczna miejscówka, mnisi, otwierające się wrota niczym przed pojedynkiem z bossem, aż w końcu scenka z 4 specjalnymi mnichami. W porównaniu do innych plansz, to bardzo dużo. Jeśli ktoś nie wie to wszystko było bardzo dynamicznie. Fajnie się robiło masakrę Krauzerem. Ach... aż bym pograł. Ta gra się nie nudzi.
: wt 21 cze, 2016
autor: mentos
Deus Ex pisze:Chodzi Ci o grupkę wrogów co mają m.in. tarcze? Zdarzała mi się ta sytuacja. Aż się prosili wtedy o podrzucenie im granatu pod nogi

. To że dochodzi do takiej scenki zależy chyba od tego, ilu zabiłeś wrogów i jak stoisz z czasem.
Być może chodzi o czas. Zawsze zwlekam przed wejściem jak najdłużej, bo im mniej czasu, tym większa szansa, że dwóch Garradorów wyskoczy jednocześnie, a wtedy lepiej jest się nimi zająć w pierwszej kolejności, tak by combo pozostawić jedynie na zwykłych wrogów.
: śr 22 cze, 2016
autor: WESKER-DL
Na tej mapie zdecydowanie chodzi o czas. Na szczęście na tym levelu można od samego początku do końca utrzymywać combo, przynajmniej Weskerem mi się udawało.
: czw 23 cze, 2016
autor: olek166
Wioska-Dlaczego? Jak fajnie rozwalić kręgosłup pani z piłą Hunkiem

: czw 23 cze, 2016
autor: mentos
Nadal jednak nie potrafię rozgryźć od czego zależy zobaczenie tej sceny. Tym razem przebiłem się tam dosyć szybko, mając kilka minut w zapasie, ale znowu rogaty wyszedł z pomieszczenia, a w środku zastałem jedynie Garradora.