AmOn pisze:Myślę, że warto mimo wszystko kontynuować rozgrywkę. Miałbyś większe rozeznanie na temat tej gry. Powiem ci, że początek nie był jakiś zachwycający i lekko mówiąc powiało nudą, ale to z biegiem rozgrywki zmienia się. Jestem już nieco dalej, bo byłem już poza willą, więc coś tam skubnąłem i warto przysiąść do RE1.
Tak zachęcacie i zachęcacie

Nie wiem, może kiedyś dam mu jeszcze szansę - na jakikolwiek remake w wersji PC-towej nie ma co liczyć, ale może w jakiejś (bliższej lub dalszej) przyszłości GOGowi uda się pozyskać również klasyczne residenty - wtedy to nawet bym sobie z ciekawości powrócił do jedynki i dał jej "tę ostatnią szansę".
@MrZombie (odnośnie Capcomu i PC-tów) - za dziadowską konwersję RE 4 (i fakt, że nawet nie byli łaskawi stworzyć jakiejś łatki, która dorzuciłaby coś, co powinno być oczywiste i zaimplementowane od razu, tj celowania myszą) mam do nich focha do dzisiaj

No ok, jedna gra, do tego, jak wspomniałeś, "outsorcowana" (choć moim zdaniem nie usprawiedliwia to Capcomu)... Ale czy na pewno? Mnie na przykład mocno zdziwił fakt, że łatka, jaką otrzymali konsolowi gracze w RE: ORC (poprawiająca, przynajmniej zgodnie z opisem, dość elementarne rzeczy) do tej pory nie doczekała się pecetowej wersji. Nie mówiąc już o tym, że obserwuję trochę rozmaite fora (oraz relacje z "kontaktów" z Capcomem) i widzę, że PC-towcy traktowani są dość... Hmm, "drugorzędnie".
Bądź co bądź muszę jednak przyznać, że bazując na nowszych Residentach, byłbym w stanie zelżeć ze swoim sądem - sama konwersja Revelations na PC-ty była dla mnie małym zaskoczeniem (spodziewałem się raczej, że podzieli ona losy RE Zero i Code Veronica). Nie mówiąc już o przyzwoitej optymalizacji - mój komputer zasadniczo nie spełnia nawet minimalnych wymagań sprzętowych, a komfortowo przegrałem aż do samego końca, bez konieczności grzebania w opcjach i zmniejszania detali. O dziwo - podobnie z RE6, na którego niektóre osoby w wątku narzekają - u mnie chodzi naprawdę elegancko (mimo że też minimum nie spełniam), bez jakichś widocznych błędów czy niedoróbek.
[RONIN] pisze:Niektóre tytuły są z góry zarezerwowane tylko dla konsol i zresztą nawet dobrze, bo jak wytłumaczyć REmake, w którym widać terminale wyglądające jak gacek

Taki fajny smaczek.
Ogólnie rzecz ujmując - nie kupuję (i nigdy nie kupię) argumentów na rzecz tego, że pewne gry "muszą" czy też "dobrze, że są" wydawane jedynie na konsole. Technicznie nie ma żadnych powodów (poza jakimiś wyjątkami, korzystającymi z peryferiów pokroju wii-coś tam - no to do machania, wiilot się to nazywało?). Grono nabywców? Na PC-tach mamy do czynienia z dużo większą dywersyfikacją odbiorców. Więc tak naprawdę jedynym uzasadnieniem jest polityka wydawnicza firmy - o, to będzie tylko exclusive dla danej konsoli (to jeszcze jestem w stanie zrozumieć - $$), albo tylko dla konsol, ale nie dla PC-tów (a tego to już nie).
[RONIN] pisze:Wychodząc jeszcze z offtopa, chciałbym tylko spytać, czym tak naprawdę różni się mechanika RE od takiego RE2? W zasadzie jest to dokładnie to samo tylko stworzone na nowo + kilka nowych smaczków. Skoro podstawa jest słaba to czemu reszta ciasta ma być dobra?
Mechaniką? Niewiele. Za to różni się miejscówkami, intensywnością wrażeń, "tempem" narracji i pewnie jeszcze można by tu wiele znaleźć. Wystarczająco, aby kogoś zachęcić lub zniechęcić do rozgrywki
