Maestro pisze:Jak widzisz przeciwnika z bronią, i masz refleks, to poczekaj aż Cie zaatakuje (widać to kiedy bierze zamach itp.)- wtedy bedzie QTE, kontra i zamiast 5 zyskujesz 10 dodatkowych sekund

Tym bardziej że grasz solo, więc nie powinno być lagów, co utrudnia synchronizacje
Z refleksem miłośnika cRPG-ów i turówek (w inne gatunki też grywam chętnie, ale te szczególnie sobie cenię) niestety różnie bywa, ale popróbuję

Swoją drogą to chyba coś nie dopatrzyłem, bo nie mogę sobie przypomnieć sytuacji, kiedy by "pojawiło" mi się QTE przed takim momentem. Do tego dość regularnie dopada mnie "klątwa starych residentów", nie wiem czym to wytłumaczyć, ale mimo że i w Revelations i w szóstce można strzelać również podczas przemieszczania, ja bardzo często w ogóle z tego nie korzystam (czyli albo strzelam, albo się ruszam).
Dzisiaj udało mi się pierwszy raz zdobyć rangę A (na pierwszej planszy) - co ciekawe, załatwiłem mniej wrogów niż poprzednio, ale udało mi się zmajstrować lepsze combo (70 wrogów). Nieźle się za to zirytowałem przy rozgrywce na trzeciej planszy (tej kopalni) bo wbiłem 50x combo... I bohater padł. Niestety, strasznie trzeba się pilnować z tym paskiem zdrowia, bo w ferworze walki można to przeoczyć, a w trybie "osłabionym" raczej nie ma szans na to, że główna postać wydobrzeje zanim dopadnie go ktoś z otaczających wrogów (wiem, można się przemieszczać i strzelać, ale przy kilku wrogach z różnych stron wynik jest przesądzony).
Mr_Zombie pisze:Jeżeli chodzi o bloodshoty to najlepiej naucz się robić kontry przeciwko ich atakom (głównie to jednego ataku - skoku). Wiem, że to łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, ale jeżeli już wyczujesz, kiedy należy wcisnąć przycisk (mniej więcej w momencie, kiedy bloodshot wybija się do skoku), to będziesz robił kontry przeciwko czerwonym na lewo i prawo. A się to opłaca, bo raz, że zabijasz wówczas takiego jednym ciosem, to jeszcze dostajesz gratis 10 sekund.

I pomyśleć, że tak mi napsuli krwi w pierwszej kampanii... Muszę to obczaić.
Innym sposobem są oczywiście granaty zapalne (ewentualnie wybuchowe beczki). Zbierz kilka bloodshotów w jednym miejscu, rzuć granat i od razu wszystkie giną.
W kampanii właśnie bardzo często ich załatwiałem za pomocą granatów zapalnych (też przez zebranie w jednym miejscu), ale póki co gram Jake'iem (ze względu na "drugą broń", która pod koniec czasu potrafi być szalenie przydatna), który na nieszczęście posiada jedynie błyskowe granaty (a dodam, że generalnie jest to broń ,której nigdy nie lubiłem w grach, bez względu na gatunek

).