Uff, prawie caly temat musialem przeczytac, takie zaleglosci mialem (i nadal gdzie indziej mam, ale to juz inna para kaloszy

). I od czego by tu zaczac... Moze od poczatku?
A poczatki z RE CV byly takie, iz widzialem troche newsow o niej w gazetach z 2000 roku, troche screenow i zachwytow nad, przepiekna jak na owczesne czasy, grafika... I tak sobie tkwilem we wspanialych wyobrazeniach tej czesci przez kilka dobrych lat (w tym czasie przeszedlem RE3, RE Remake i RE0)... No i nastal w koncu ten dzien, kiedy paczuszka ze swiezutkim CV na NGC wyladowala w chacie. Elegancko poczekalem na wieczor i gramy...
I powiem Wam, ze mimo zobaczenia wczesniej duzo ladniejszych REsow, grafika mnie urzekla i naprawde miala i ma to cos, czym sie zachwycali newsmani w 2000 roku. Mimo swoich niedoskonalosci, cieszyla moje oko i naprawde wytwarzala niesamowity klimat, jaki z tej czesci wylatuje z TV. Przyznam jednak, ze moglaby byc mniej cukierkowa (hi, Recoil

), ale co tam narzekac - dla mnie w sam raz
Kilka slow o klimacie, o ktorym wspomnialem przed chwila - ta czesc ma klimat, Klimat, KLIMAT niesamowity! Pierwsze pomieszczenia w Wiezieniu, szare otoczenia, deszcz, muza (jedna z moich ulubionych sciezek dzwiekowych z serii, ktora przesluchalem zanim zagralem

), efekt zaszczucia - naprawde godny podkreslenia, powodowaly, ze przypominaly mi sie czasy spedzone przy RE1 czy RE2 (i szczerze nie wiem czemu niektorzy z Was tego nie dostrzegli...

). Zagadki tez bardzo mi sie spodobaly, spluwki ogolnie tez, fabula ciut mniej (ale co tam

), postaci tez calkiem fajne (chociaz Alfreda mogli nie dawac

, Steve tez zbyt dziecinny troche za bardzo jest) no i przeciwnicy, ktorzy wg mnie idealnie do tej czesci pasuja. No i Claire, Chris i Wesker - cudowne trio
A teraz pora na dialog z forumowiczami (:D):
necraria pisze:Skończyłam! Wreszcie! Nie wiem czy kiedyś jeszcze zagram w tą część. Coś nie bardzo mnie ciągnie, ale kto wie - może jak się zestarzeję i stanę się fanką romansideł

Heh, no nie wiem co powiedziec (Recoila tez sie to tyczy)... Moze macie slabszy rok czy cos?

A na serio - szanuje Wasze zdanie, choc calkowicie sie z nim nie zgadzam - ta gra jest warta zagrania, i to nie jeden raz, szczegolnie za klimat i muze - Tak wiec kto nie gral, niech sprobuje - nie sugerujcie sie opiniami innych (negatywne mam na mysli

) i zagrajcie - naprawde warto.
necraria pisze:- interesująca, aczkolwiek nie fascynująca fabuła no i czasem całkiem niezły klimat był wyczuwalny (+)
- tylko jeden poziom trudności (-)
- mało bonusów (-)
- kusza (-)
- grafika
No coz - jak bylo malo klimatu, i tylko czasami wyczuwalny, to w RE4 w ogole o czyms takim nie ma co mowic... Ja tam nie wiem - dla mnie klimat byl WSZEDZIE, chociaz czasami gra nudzila (szczegolnie koncowka), ale jednak byl i jest... Poziom trudnosci faktycznie mogl by byc jeszcze jeden (trudniejszy), grze by to nie zaszkodzilo

Bonusy zazwyczaj zlewam, ale tez moglby byc jakis jeszcze, co do kuszy - badziewie jakich malo, gdyby nie wybuchajace belty, w ogole bym tego nie podnosil i uzywal... No i grafika - czy to jest najwazniejsze? Z reszta dla mnie grafa jest w tej czesc naprawde dobra, podkresla klimat itp - wiec ja bym zaliczyl na plus (mimo, ze momentami jest zbyt biedna - szczegolnie w zamknietych pomieszczeniach, ale nadal to jest plus

).
Recoil pisze:Po prostu siadając do niej spodziewałem się czegoś kompletnie innego. Postaram się tak na spokojnie wymienić co mi nie leży:
-Kolory - strasznie żywe i pocieszne, wręcz cukierkowe - brak tego Residentowskiego mroku i klimatu
-Muzyka (sorry) - jak z taniego filmu sensacyjnego nadużywająca werbla na każdym kroku
Cieszę się, że tak przyjmujecie moje zdanie na ten temat, a nie wyrzutami, że się nie znam i jestem debilem (nawet jeśli tak myślicie

)
Eee, jak juz wspomnialem, faktycznie kolory moglyby byc bardziej ztonowane i mniej cukierkowe, ale to nie razi az tak bardzo - bez przesady. Ja rozumiem, ze w Remake byla zupelnie inna histora, ale i tak jest grafa dobra i wmaga klimat (a sa w grze lokacje, kiedy naprawde jest ciemno, szaru i buro - bardzo residentowo). A muza - no bez przesady - rozumiem, ze jest ona troche inna stylowo od wczesniejszych Resow, ale dalej pasuje - ba, wg mnie idealnie. A motyw kiedy jezdzimy Chrisem winda - po prostu miodzio :]
A jak inaczej mamy przyjac Twoje zdanie?

Moze tak:

Nie, my nie jestesmy tacy jak konkurencja
Nemesis pisze:Fajny jest motyw z biciem serca podczas otwierania drzwi...
Oj, na samym poczatku, kiedy wychodzimy po pierwszej rozmowie z Rodrigo z cel wieziennych, to faktycznie podkreslalo klimacik... A potem? Denerwujaca sprawa - stanowczo za dlugo trwa (szczegolnie przed walka z Tyrantem w samolocie - cholery mozna dostac, jak sie zginie i widzi ta sama animacje)...
Recoil pisze:I złocisty miód... No wyciekał. Zwłaszcza w scenkach Claire - Steve. A w tym czasie w tle muzyczka jak z muminków...
No ej, jako fan Muminkow stanowczo protestuje - to porownanie zarowno uraga Muminkom jak i RECV

Tu i tu jest wg mnie bardzo dobra muzyka - kazda oczywiscie idealnie dopasowana do dziel, ktorym towarzysza
Recoil pisze:Może gdybym grał w CVkę zaraz po tych Resach z PSXa sprawa miała się inaczej, ale kiedy widziałem już możliwości czarnulka, a nawet Gacucha ( konsoli poniekąd porównywalnej), efekt jaki wywarł na mnie poziom graficzny CVki jest... Nazwijmy to "niezadowalający".

E tam, ja zagralem w takiej samej kolejnosci jak Ty, i jakos mnie nie odpchnela ta grafika (to nie to samo co RE Survivor - tam wszystko jest do bani

). Tak wiec mysle, ze to zalezy od podejscia - ja mialem jak najbardziej pozytywne (ale nie przeslodzone) i wyszlo OK. Moze za duzo oczekiwales po prostu i przez to sie zawiodles?