Ocena
: wt 18 gru, 2007
Nadszedł wkoncu czas kiedy po premierze gry trzeba przejść do recenzji, grę już ukończyłem + kilka scenariuszów bonusowych, każdy w temacie daje swoją ocenę czyli standardowo. Jedziemy...
Oczekiwanie na kolejnego REsa było ogromne, Kronikarskie streszczenie serii było pozycją must have dla Fana serii. Dobre oceny serwisów oraz pism branżowych (średnia ocen: 7.
tylko podsycały atmosferę przed zatopieniem się ponownie w historię Umbrelli. Ocena będzie długa bo wrażenia z gry przeszły moje oczekiwania.
-Fabuła-
Jako że jest to streszczenie serii a bardziej historii Umbrelli w tym aspekcie daje 9+, zawarto bardzo dużo wątków starych jak i nowych, świetne opisy oraz masa renderów, setki dokumentów oraz profili. W samej grze dowiadujemy się o fabule właśnie z tych elementów oraz z samej rozgrywki. Lektorem jest Wesker i to on przedstawia jak doszło do upadku korporacji Umbrella. Względem poprzednich części na potrzeby gry oraz znajomości poprzednich tytułów zmieniono niektóre położenia bohaterów, jako że główna oś pozostaje taka sama miło było spojrzeć na inne ujęcia a jednocześniej układać w głowie fakty. Dokładnie poznajemy Wesker'a, gdzie się znajdował kiedy Rebecca i Billy zwiedzali końcową część gry, w Re1 jego rezurekcję, w mroźnej Rosji. Na uwagę zasługuje również scenariusz Rebecci po zakończeniu RE0. Teraz dokładnie poznajemy jej historię, świetne motywy takie jak koszmar oraz schizy kojarzące sie z Silent Hillem, rozwinięto również wątek Richard'a, świetny jest Hunk'a i Ady (choć tu z jej sprawnością lekko przesadzili) ich scenariusz przebiega dość wolno pod akompaniamentem spokojnej melancholijnej muzyki. Osobiście najbardziej przypadł mi do gustu scenariusz Jill & Chris'a, Carlos i Jill przemierzają zgliszcza Raccoon, w tym scenariuszu jednak najmniej wyjaśniono watków. Najnowszy czyli dziejący sie w Rosji scenariusz zwieńcza historię, jednak dodatkowe scenariuszu znacznie przedłużają historię. Także Fabuła zadowala, aż z łezką w oku przemierza sie stare znajome lokacje, muzyka podkreśla otoczkę gry, poprostu klimat RE wprost wylewa się z ekranu.
-Muzyka-
Tu już zdecydowanie 10/10, już w trailerach można błyo usłyszeć znajome utwory dodatkowo zremiksowane pod nową generację, podczas wolnych momentów oraz bossów możemy usłyszeć najlepsze utworki, podczas standardowej gry wszyscy którzy grali w poprzednie części odrazu łapią rytm. Kilka piosenek podchodzi pod wolne techno, głównie kiedy mamy szybkie momenty i masę przeciwników. Zgodnie z samą grą każdy scenariusz ma swoje utwory. Zdecydowanie świetnie dobrany soundtrack, Capocm się spisał poraz kolejny, w RE4 mało było utworów nad którymi moglibyśmy się rozpisywać, tutaj nam to wynagrodzono.
-Grafika-
Ocena 8-/10 wydaje mi sie jak na możliwości obecnych konsol odpowiednia, jeżeli patrząc kwestią Wii dodajcie jedno oczko wyżej. Czyli jest bardzo dobrze, bump mapping i proste shadery obsłużyło tak więc jest nawet w niektórych momentach naprawdę dobrze. Postacie jak i przeciwnicy to również pierwsza klasa w porównaniu do serii RE, to już nie survivorowe kwadraty ale naprawde porządnie wykonane modele, a niektóre przeniesione np. z Rebirth'a. Gra obsługuje tryb HDTV 480p i wide screen co poprawia jakość widocznie (sprawdzałem również dla porównania na zwykłym CRT). Dobre wrażenie robi również latarka, która pojawia się w kiku scenariuszach. Kiedy nie skierujemy strumienia światła na Zombie, świecą im się oczy co nadaje fajnego efektu, mały element a cieszy. Teraz sprawa interakcji, świetnie że można niszczysz dosłownie wszystko, w drzazgi lecą obrazy,krzesła, lampy, neony, żyrandole a nawet drzwi, spróbujcie też strzelić w zombiaka z Shotguna tak żeby upadł prosto na stół czy krzesło hehe. Kiedy jakiś Zombiak leży bezwładnie lub jest oparty o ścianę spróbujcie w niego postrzelać, niby poprostu sobie leży i nawet z nim nie zawalczymy ale kule oddane w niego spowodują odpowiedni efekt, np. odsunięcie ręki, czy skierowanie głowy w danym kierunku. Animacja naszych bohaterów również nie zawiodła. Renderów jest masa, menu wykonane w odpowiednim kronikarskim klimacie.
-Sterowanie-
Panie to Wiilot.... Sterowanie jest intuicyjne i po około 15 minutach czujemy się jak w domu, celowanie nie sprawia problemów, jednak kiedy mamy bardzo mały punkt do ustrzelenia nieraz jest problem, ekran się porusza a strzelenie w małą pijawkę moze sprawić problem, ale sprytne i szybkie oko oraz ręka są wskazane podczas grania. Z wbudowanego gośniczka w Wiilocie podobnie jak w innych grach na Wii wydobywają się odgłosy strzelania, przeładowywania itd. mamy QTE co obecnie jest raczej oczywistością. Przytrzymanie A zaowocuje akcjami z machaniem nożem lub rzut granatem. Warto niszczyć elementy otoczenia gdyż są tam poukrywane znaczki umbrelli czyli sekrety których jest masa a raczej MASA, naprawdę wszelkiej maści dokumenty zarówno z poprzednich cześci jak i z obecnej, profile wszystkich postaci i przeciwników, historie, opisy miejsc, przedmiotów, naprawdę biblia dla fana, trzeba trochę poczytać.
-Grywalność-
W to trzeba zagrać, zadne filmiki nie oddadzą tego klimatu, strzelanie, martwienie sie o każdy nabój, kilka broni w inventory, ciężko się oderwać o tej gry, u mnie pękła nocka w premierowy dzień, ,kilka razy zgon i continue, czas gry ogromny jak na celowniczek. Także oderwac sie ciężko dopóki nie zaliczy sie wszystkiego
-Podsumowanie-
Streszczenie serii jako rail shooter wyszło bardzo dobrze, zdecydowanie mus dla fana, istna biblia, wyjaśnia dużo wątków zagmatwanej już serii, grafika cieszy oko, grając we dwójkę jest jeszcze lepiej, gra sie trochę łatwiej ale klimat grania z kumplem jest niezapomniany, sam poziom trudności gry jest dość wysoki ale nie poleccam zaczynać od Easy."-" również za krótki scenariusz w rosji, pierwszą formę TALOS'A, oraz nieraz przekombinowane akcje. Reasumując ocenę jaką wystawiłem to....
9/10
Oczekiwanie na kolejnego REsa było ogromne, Kronikarskie streszczenie serii było pozycją must have dla Fana serii. Dobre oceny serwisów oraz pism branżowych (średnia ocen: 7.
-Fabuła-
Jako że jest to streszczenie serii a bardziej historii Umbrelli w tym aspekcie daje 9+, zawarto bardzo dużo wątków starych jak i nowych, świetne opisy oraz masa renderów, setki dokumentów oraz profili. W samej grze dowiadujemy się o fabule właśnie z tych elementów oraz z samej rozgrywki. Lektorem jest Wesker i to on przedstawia jak doszło do upadku korporacji Umbrella. Względem poprzednich części na potrzeby gry oraz znajomości poprzednich tytułów zmieniono niektóre położenia bohaterów, jako że główna oś pozostaje taka sama miło było spojrzeć na inne ujęcia a jednocześniej układać w głowie fakty. Dokładnie poznajemy Wesker'a, gdzie się znajdował kiedy Rebecca i Billy zwiedzali końcową część gry, w Re1 jego rezurekcję, w mroźnej Rosji. Na uwagę zasługuje również scenariusz Rebecci po zakończeniu RE0. Teraz dokładnie poznajemy jej historię, świetne motywy takie jak koszmar oraz schizy kojarzące sie z Silent Hillem, rozwinięto również wątek Richard'a, świetny jest Hunk'a i Ady (choć tu z jej sprawnością lekko przesadzili) ich scenariusz przebiega dość wolno pod akompaniamentem spokojnej melancholijnej muzyki. Osobiście najbardziej przypadł mi do gustu scenariusz Jill & Chris'a, Carlos i Jill przemierzają zgliszcza Raccoon, w tym scenariuszu jednak najmniej wyjaśniono watków. Najnowszy czyli dziejący sie w Rosji scenariusz zwieńcza historię, jednak dodatkowe scenariuszu znacznie przedłużają historię. Także Fabuła zadowala, aż z łezką w oku przemierza sie stare znajome lokacje, muzyka podkreśla otoczkę gry, poprostu klimat RE wprost wylewa się z ekranu.
-Muzyka-
Tu już zdecydowanie 10/10, już w trailerach można błyo usłyszeć znajome utwory dodatkowo zremiksowane pod nową generację, podczas wolnych momentów oraz bossów możemy usłyszeć najlepsze utworki, podczas standardowej gry wszyscy którzy grali w poprzednie części odrazu łapią rytm. Kilka piosenek podchodzi pod wolne techno, głównie kiedy mamy szybkie momenty i masę przeciwników. Zgodnie z samą grą każdy scenariusz ma swoje utwory. Zdecydowanie świetnie dobrany soundtrack, Capocm się spisał poraz kolejny, w RE4 mało było utworów nad którymi moglibyśmy się rozpisywać, tutaj nam to wynagrodzono.
-Grafika-
Ocena 8-/10 wydaje mi sie jak na możliwości obecnych konsol odpowiednia, jeżeli patrząc kwestią Wii dodajcie jedno oczko wyżej. Czyli jest bardzo dobrze, bump mapping i proste shadery obsłużyło tak więc jest nawet w niektórych momentach naprawdę dobrze. Postacie jak i przeciwnicy to również pierwsza klasa w porównaniu do serii RE, to już nie survivorowe kwadraty ale naprawde porządnie wykonane modele, a niektóre przeniesione np. z Rebirth'a. Gra obsługuje tryb HDTV 480p i wide screen co poprawia jakość widocznie (sprawdzałem również dla porównania na zwykłym CRT). Dobre wrażenie robi również latarka, która pojawia się w kiku scenariuszach. Kiedy nie skierujemy strumienia światła na Zombie, świecą im się oczy co nadaje fajnego efektu, mały element a cieszy. Teraz sprawa interakcji, świetnie że można niszczysz dosłownie wszystko, w drzazgi lecą obrazy,krzesła, lampy, neony, żyrandole a nawet drzwi, spróbujcie też strzelić w zombiaka z Shotguna tak żeby upadł prosto na stół czy krzesło hehe. Kiedy jakiś Zombiak leży bezwładnie lub jest oparty o ścianę spróbujcie w niego postrzelać, niby poprostu sobie leży i nawet z nim nie zawalczymy ale kule oddane w niego spowodują odpowiedni efekt, np. odsunięcie ręki, czy skierowanie głowy w danym kierunku. Animacja naszych bohaterów również nie zawiodła. Renderów jest masa, menu wykonane w odpowiednim kronikarskim klimacie.
-Sterowanie-
Panie to Wiilot.... Sterowanie jest intuicyjne i po około 15 minutach czujemy się jak w domu, celowanie nie sprawia problemów, jednak kiedy mamy bardzo mały punkt do ustrzelenia nieraz jest problem, ekran się porusza a strzelenie w małą pijawkę moze sprawić problem, ale sprytne i szybkie oko oraz ręka są wskazane podczas grania. Z wbudowanego gośniczka w Wiilocie podobnie jak w innych grach na Wii wydobywają się odgłosy strzelania, przeładowywania itd. mamy QTE co obecnie jest raczej oczywistością. Przytrzymanie A zaowocuje akcjami z machaniem nożem lub rzut granatem. Warto niszczyć elementy otoczenia gdyż są tam poukrywane znaczki umbrelli czyli sekrety których jest masa a raczej MASA, naprawdę wszelkiej maści dokumenty zarówno z poprzednich cześci jak i z obecnej, profile wszystkich postaci i przeciwników, historie, opisy miejsc, przedmiotów, naprawdę biblia dla fana, trzeba trochę poczytać.
-Grywalność-
W to trzeba zagrać, zadne filmiki nie oddadzą tego klimatu, strzelanie, martwienie sie o każdy nabój, kilka broni w inventory, ciężko się oderwać o tej gry, u mnie pękła nocka w premierowy dzień, ,kilka razy zgon i continue, czas gry ogromny jak na celowniczek. Także oderwac sie ciężko dopóki nie zaliczy sie wszystkiego
-Podsumowanie-
Streszczenie serii jako rail shooter wyszło bardzo dobrze, zdecydowanie mus dla fana, istna biblia, wyjaśnia dużo wątków zagmatwanej już serii, grafika cieszy oko, grając we dwójkę jest jeszcze lepiej, gra sie trochę łatwiej ale klimat grania z kumplem jest niezapomniany, sam poziom trudności gry jest dość wysoki ale nie poleccam zaczynać od Easy."-" również za krótki scenariusz w rosji, pierwszą formę TALOS'A, oraz nieraz przekombinowane akcje. Reasumując ocenę jaką wystawiłem to....
9/10