Strona 1 z 5

Ulubiony przeciwnik

: wt 18 gru, 2007
autor: Garrador
Jaki jest wasz ulubiony stwór? :rad10:

Sam powiem, że moim ulubionym stworem jest kochany piesiu. Najszybsza istota, ogólnie tak... no nie wiem, fajna? Zombie na drugim miejscu. Na trzecim - lickery
Za to NIENAWIDZĘ pająków :/ wkurza mnie to ich plucie... nie mam nic do napisania, niestety.
Mhm?

: wt 18 gru, 2007
autor: StPaul
Lickier - najbardziej schizujący potwór...poobdzierane mięśnie, mózg na wierzchu, szybki zabójczy. Co tu dużo mówić

no i Birkin w 2 formie :)

aha no i oczywiście zombi, w tej częsci najbardziej mi się podobają

: wt 18 gru, 2007
autor: squallaz
:rad5:

: wt 18 gru, 2007
autor: Recoil
Stawiam na Lickery. W RE2 zrobiły na mnie największe wrażenie. Niestety w Outbreakach i UC mocno po nich pojechali i zamiast strasznie, wyglądają komicznie. Jak rozgotowana parówka. Ale, że mowa o RE2 - stawiam na Lickery.

: wt 18 gru, 2007
autor: Nemesis
Pan kapsułka rules

: wt 18 gru, 2007
autor: Diadem
Ja chętnie się odniosę do wszystkiego ;)

Zombie - całkiem fajne, lepsze niż te z RE3, szczególnie super te obdarte z skóry w laboratorium Birkina
Cerberusy - normalny standardowy przeciwnik
Lickery - zgadzam się, że są super. Zresztą licker to okręt flagowy tej części...
Wrony - taki sobie, straszne tylko wtedy, gdy tłuką szyby ;)
Robactwo - wielka pomyłka :( Wkurzało mnie zawsze jak trzeba było przejść Sherry przez taki szyb wentylacyjny za wentylatorem i tam atakowały ją jakieś karaluchy... Niby wystarczyło tylko przebiec aby Cię nie dostały, ale takie bez sensu mi się to wydawało zawsze... Zmarnowany pomysł... Trzeba to było jakoś inaczej rozwiązać
Roślinki - lubię z nimi walczyć. Ciekawy pomysł twórców te plujące trucizną rośliny...
Mutant - ?? Chodzi zapewne o to duże i wolno poruszające się "coś" plujące embrionami, które łapią nas za gardło ;) Eee cienkie to było... Ani straszne, ani trudne
Ćma - wielkie nieporozumienie... Ani straszne, ani trudne do zabicia. W wersji beta było tego dużo więcej i nie dziwię się, że to wycieli...
Birkin - końcowy boss, super potwór, wszystkie fazy mi sie podobały, nie mogę się do niczego przyczepić.
Mr X - No ten koleś to mnie zawsze ciekawił. Nawet nie dlatego, że strasznie wyglądał i fajnie mutował, ale dlatego, że nie wiedziałem kto to jest!! Dopiero potem wszystko się wyjaśniło, kim jest, jaki ma cel itp.
Pająki - jak pieski, standardowe ;)

Reasumując, na swojego faworyta wybieram lickera :)

: wt 18 gru, 2007
autor: Zombi
Birkin - jego kolejne fazy mutacji wyglądają zabójczo, wiecie o co mi chodzi :smiech6:

: wt 18 gru, 2007
autor: Nemesis
Nie wiem co wy widzicie w tych lickierach :rad10: Dla mnie to takie dziwne jest :zlosc5:

: śr 19 gru, 2007
autor: Lugiamar
Mr.X. Kilka razy mnie wystraszył :smiech3:

EDIT:
Szczerze mówiąc lickery też są fajne ale zarazem wkur****ące :smiech5: . Np. wtedy kiedy przez górne okno tak gdzie się wkłada 2 rubiny :smiech2: . Wtedy to mnie wystraszył :smiech1:

: śr 19 gru, 2007
autor: Leon. KennedY
Myślę, że w tej ankiecie powinna być mozliwość zaznaczenia dwóch przeciwników... No ale trudno. Wybrałem Birkina. Świetna postać, zarąbiste przemiany i genialne wstawki. Drugie miejsce zajmują Lickery. Pierwsze spotkanie z tym stworem robi wrażenie, no i ten język :rad1:. Trzecie miejsce Zombiaczki, są takie milutkie i słodkie :rad2:. Następnie MRX, trzeba przyznać, że jego pojawienie podnosi ciśnienie. Pieski, wrony i pająki to standard tej serii i w ich przypadku wszystko jest ok. Mutant z wyglądu jest zadowalajacy, ale zbyt łatwy... Reszta jest i tyle :rad6:.

: śr 19 gru, 2007
autor: Barry
A ja zagłosuje na ukochane zombiaczki bez których nie było by tak fajnie :rad11:

: śr 19 gru, 2007
autor: Necraria
Ja zagłosowałam na lickery - są świetne. W ogóle na początku nie wiedziałam, że są ślepe :P od kiedy to wiem, skrzętnie wykorzystuje. Najbardziej mnie przeraził moment kiedy licker wpada przez lustro do pokoju.

Inne potworki w RE2 też są świetne - klimat tej części wywiera na mnie największe wrażenie, m. in. dzięki stworom. O Mr. X nie wypowiadam się, bo jeszcze w żaden scenariusz B nie zagrałam (nie korci mnie granie nic nie widząc, więc poczekam na nowy monitor czy coś)

: czw 20 gru, 2007
autor: MiGoo
necraria pisze:Najbardziej mnie przeraził moment kiedy licker wpada przez lustro do pokoju.

Oj tak, ten motyw to potega! Na poczatku na suficie zawsze po nim wisialem (i sporo zycia szlo z dymem), pozniej juz odpowiednia pukawke sie na niego zawsze przygotowywalo (aczkolwiek, mimo wiedzy, ze zaraz wyskoczy, dalej panowal nastroj niepewnosci i strachu, poki nie wyskoczy - za to kocham serie RE!).

Tak wiec mimo wielkiego bogactwa w przerozne stwory, Birkiny i inne robactwa, zdecydowanie to Licker najbardziej mi przypadl do gustu. Bestia wytrzymala, niesamowicie szybka i zabojcza (szczegolnie te bardziej zmutowane z ostrymi i dlugimi pazurami), stanowila w tej czesci wielka nowosc (w porownaniu do RE1) i dawala poczuc jego klimat w 100%. Licker RuLeZ i basta! :rad12:

: czw 20 gru, 2007
autor: FurryPiter
Zdecydowanie Licker, kiedy bym sobie nie wspominałem 1szego spotkania z bestią, zawsze budziła we mnie strach ;)

: czw 20 gru, 2007
autor: Recoil
Pierwsze co pomyślałem jak go zobaczyłem to "O F**k... Mam przewalone..."
Nie muszę dodawać, że oczywiście miałem przewalone :)

Jeszcze pobudzająco działa ten Licker spadający przez oszklony sufit w pomieszczeniu ze zbroją (koło helikoptera).

Jednak te zielone to już nie to. Ani się ich nie wystraszyłem, ani mi się nie podobały... Takie nijakie.

No i byłbym zapomniał: jego ryk, kiedy szykuje się do skoku przyprawia mnie (ZA KAŻDYM RAZEM) o gęsią skórkę...

: pt 21 gru, 2007
autor: Aliensik8
Tak zdecydowanie Licker :smiech7: najbardziej podoba mi się jego głośne oddychanie i ten atak gdy skacze na mnie z pazurkami :smiech3:

Brinkin też i jego wszystkie formy, oraz Mr.X za to że gdy zmutował miałem problemy z zabiciem go...

: sob 22 gru, 2007
autor: Karol155-7
Według mnie w RE 2 kazdy przeciwnik jest genialny, a co do tyranta na końcu to w sumie łatwo go zabic, wystarczy okrązać go na około aż do momentu gdy Ada zrzuci Wyrzutnie :)

: sob 22 gru, 2007
autor: StPaul
To jest Mr.X lvl 2...to nie jest jedyna walka z nim...chodzi za nami jak NEMESIS a jego schizująca, tajemnicza postura, przeraża jeszcze bardziej...jakie było moje porycie gdy nagle przebił się przez ścianę w korytarzu O.o

: sob 22 gru, 2007
autor: Lugiamar
Tak, ale nie umie przechodzić przez drzwi. Szkoda że żaden potwór tak nie ma :smiech7:

: sob 22 gru, 2007
autor: Karol155-7
St. Paul pisze:To jest Mr.X lvl 2...
To jest i Mr.X i Tyrant, jak kto woli...