Strona 1 z 3

Jill Valentine

: wt 08 sty, 2008
autor: PaLa
Założyłam ten temat w celu dyskusji właśnie o tej postaci. Zacznę pierwsza. Jest to moja ulubiona postać z Resident Evil. Nie umiem dokładnie sprecyzować czemu, ale lubię i już! :D Może dlatego, że to chyba jedyna postać ktora po strzeleniu liścia prawie powaliła delikwetna na ziemie (Carlos). O "Valentynce" mogła bym pisać i pisać, ale głos oddaje Wam :)




Jeżeli ten tamet był lub jakiś podobny to proszę o usunięcie/zamknięcie tego :D

: wt 08 sty, 2008
autor: Witek
PaLa pisze:Może dlatego, że to chyba jedyna postać ktora po strzeleniu liścia prawie powaliła delikwetna na ziemie (Carlos)
Nie przypominam sobie tej sceny z Re 3 :P Jednakże jest to bardzo wyrazista postać ale moja najlepsza nie jest z kobit ona jest 2 zaraz po Claire :)

: wt 08 sty, 2008
autor: StPaul
Najlepsza po Adzie, chciałaś powiedzieć. Hmm...dlaczego faceci odrazu oceniają wygląd. :D
Co do charakterku, w RE1 sprawiała wrażenie takiej bardziej delikatnej, spokojnej, przerażonej, a w RE3 to był taki typowy "lachon z jajami" co ma gadane.

: wt 08 sty, 2008
autor: Recoil
RE3 jak RE3. Nie zauważyłem specjalnej różnicy w jej zachowaniu (jest może nieco bardziej pewna siebie), ale to co zrobili w filmie RE2 to dopiero jest przegięcie!!! Mimo, że wygląda przesłodko... :pff1:

: wt 08 sty, 2008
autor: StPaul
Taaaak...zeczęła fajczyć, ale była...miała świetny charakter bo tylko to się liczy :)
Przykład jej skromności: "Jestem dobra, ale nie aż tak dobra" - samokrytyka daleko posunięta.

: śr 09 sty, 2008
autor: Necraria
Niewątpliwie widać zmianę w zachowaniu Jill w REmake i w RE3. W REmake rozbroiła mnie scena jak w toalecie zrobiło jej się niedobrze ( ;) ) po rozwaleniu łba zombiaka. W ogóle w całej tamtej części wyglądała na taką lekko zagubioną (nie dziwne), co sprawia, że nie sposób jej nie lubić.

W RE3 też jest tą samą Jill, tylko już wie czego się spodziewać na ulicach Racoon i wie, że nie może się rozkleić i musi sobie z tym poradzić, aby przeżyć.

Ogólnie - bardzo ciekawie nakreślona postać, z manią pomagania wszystkim ;)

O Jill z filmu lepiej nie będę się wypowiadać...:/

: sob 12 sty, 2008
autor: crisDL
Czemu nie??Fajna kobita.Skoro byla w stars to musi byc twarda i miec gadane(przypomina Kube Gesiarza z w11).

: sob 12 sty, 2008
autor: StPaul
Tak, ale w RE2(film) dawała wrażenie mało sympatycznej.

: sob 12 sty, 2008
autor: Recoil
I powiedz tu takiej, że nie wyrzucisz śmieci... :smiech3:

: sob 12 sty, 2008
autor: Nitrox
Jill Valentine to moja ulubiona postać ale nie tylko za wygląd raczej za całokształt
Recoil pisze:I powiedz tu takiej, że nie wyrzucisz śmieci...
Na takie trzeba uważać :smiech1:

: sob 12 sty, 2008
autor: Barry

: sob 12 sty, 2008
autor: nemesisdestro
Heheh fajne zdjęcia :)
Jill.....good :) to moja ulubiona postać z serii ( na spółę z Claire :) ) oczywiście widać pewną różnicę między "Jill RE1" a "Jill RE3" generalnie właśnie w tej pewności siebie, jak na osobę, która doświadczyła tak makabrycznych przeżyć w posiadłości Spencer'a. I w obydwóch odsłonach całkiem spoko. Jill z filmu to już inna sprawa, bardziej kojarzyła mi się z postacią , którą odgrywała Geena Davis w "Długim pocałunku na dobranoc" aniżeli faktycznie z Jill - ale taką wizję mieli twórcy :/ .

: sob 12 sty, 2008
autor: StPaul
Ojej Barry :D Widać jej majciochy :D
Mimo wszystko ta z filmu była niezła kosa :)

: ndz 13 sty, 2008
autor: FurryPiter
Nawet... :smiech1:


Jill jest moją ulubioną kobietą w RE... Potrafiła sobie poradzić w rezydencji, jak i w Raccoon City :D No i do tego jest całkiem ładna ^^

: pn 14 sty, 2008
autor: Nemesis US
JilL Valentine to jedna z czołowych postaci w RE. W Reamke'u sprawiała wrażenie doświadczonego członka S.T.A.R.S., choć widać u niej ten strach i oparcie u Barry'ego. W RE3 jest bardziej odporna i stanowcza, walczy o przetrwanie niezwykle zacięcie. Jedan z najlepszych postaci.

: śr 16 sty, 2008
autor: Jill_1995
Jest spoko,no ale jak na babke ze S.T.A.R.S. to troche się rozkleja...Chociaż przy tym zombiaku pewnie dostałabym zawału :smiech7:

: czw 17 sty, 2008
autor: StPaul
Dawała rade. W pierwszej częsci się nie załamała, ale na codzień nie ma do czynienia z czymś takim. W trzeciej częsci już była całkowicie u siebie ;]

: czw 17 sty, 2008
autor: Finka
Jill poznaliśmy już w pierwszym residencie i zrozumiałe jest, że mamy do niej sentyment. Dziewczyna daje radę i dobrze się nią gra. Owszem, miała odruchy słabości ale wynikało to zapewne z niewielkiego doświadczenia.

: pt 18 sty, 2008
autor: StPaul
Doświadczona to była, do STARS nie biorą byle kogo, ale nie ćwiczą co robić w razie ataku zombie. Chyba...Więc każdy utracił by racjonalne myślenie, w jakimś stopniu.

: pt 18 sty, 2008
autor: Finka
St. Paul pisze:Doświadczona to była, do STARS nie biorą byle kogo, ale nie ćwiczą co robić w razie ataku zombie. Chyba...Więc każdy utracił by racjonalne myślenie, w jakimś stopniu.
No ale można powiedzieć, że w tym czasie była jeszcze osobą wrażliwą :rad12: