Leon S. Kennedy pisze:Jak wiadomo RE to survival horror
no a zatem co tam robi RE4...won mi stąd!

a więc " Moim zdaniem, według mnie...." najstraszniejszym RE, w którego grałem ( w ogóle to nie powiem, bo nie grałem we wszystkie

).....................RE3, a lekko za nim RE1 i RE:CV, czemu?
Zacznę od RE1: no więc tak, pierwszy RE z jakim miałem okazję się zetknąć wogóle, zrobił na mnie ogromnie wrażenie i bałem się nawet do niego usiąść

. Muza, klimat widok pomieszczeń do dziś wzbudza we mnie nie mały dreszczyk.(Z resztą tak samo było w przypadku RE:CV przy którym poczułem się jak przy jedynce właśnie). No ale umówmy się że chodzi o pierwsze podejście do gry, bo w przypadku survival horroru takowe jest najlepszym w ocenie
Czemu jednak wygrywa RE3? hmm sądzę że zrobił na mnie, tak jak na wielu z was, największe wrażenie dzięki świetnemu pomysłowi z Nemesisem. Qrcze pamiętam ten kawał czasu temu jak z wypiekami na twarzy śledziłem poczynania mojego brachola w grze, którą zakonczył z wynikiem prawie 70ciu sejwów

, ile to razy podskakiwałem na widok nemka ( run Jill, run! ) Albo odczuwałem rosnący strach gdy ten stwór zdawał się "gubić trop" tylko po to by zaraz się pojawić z rykiem STARS!! rany jest co wspominać ogółem, bardzo bardzo straszny, niestety wrażenia są już mniejsze jak już przejdziecsię taką grę po raz 50ty, ale satysfakcja po pokonaniu Nemka zawsze jest
