Seria Resident Evil

Rozmowy o serii Resident Evil na tematy nie pasujące do pozostałych for
Awatar użytkownika
Arc
Posty: 191
Rejestracja: wt 14 lut, 2017
Lokalizacja: z szafy

Re: [Plotka] Resident Evil 4: Remake w 2022 roku ?

Post autor: Arc » pn 04 maja, 2020

Chyba się zagalopowaliśmy. Ba! Napewno się zagalopowaliśmy! :P
Tyle tekstu do odpisywania, miałem bardzo napięty dzień i w wolnych momentach, dla pezpieczeństwa odpisywałem w programie tekstowym. Cały dzień mi to zajęło więc nie ma co się dziwić, że już wypalony jestem, I w niektórych momentach biło mi na głowę ;)
Przydałoby się zrewidować tekst i przerobić do mniejszej formy z najważniejszymi wątkami bo nie wydołam :)



PSKING pisze: Ale co ma mod do sklepowej wersji? Mody są tworem społeczności, lub jak to można powiedzieć przy grach Bethesdy, frajerów odwalających robotę za ,,sprzedawców". Mam praktycznie najlepszą wersję konsolową, i wygląda ona paskudnie, to są fakty. Ta gra potrzebowała by nowych tekstur, podmian, itd. Ale kiedy Capcom to zrobił? I wiesz że nie zrobi. Co więc mody, pokazujące jak gra może wyglądać, mają do tego czym ona jest? A jest przestarzała graficznie.
Przestań, proszę Cię. Akurat bardzo lubię Twoją osobę na tym forum bo dobrze często prawisz i miło się czyta Twoje posty. Nie jest dla mnie przyjemne teraz się z Tobą przepychać na argumenty gdzie obaj możemy mieć rację i jednocześnie oboje się mylić w wielu sprawach. Trochę też wyluzujmy ze "swoimi jedynie słusznymi poglądami"


Wspominałeś o RE 4, że ma brzydką grafikę jak po operacji plastycznej to Ci pokazałem, że jest wersja gdzie jest to poprawione a raczej zmienione. Wiesz, dla mnie grafika się nie zestarzała.

I czepiasz się moderów... a czy myślisz, że wszystkie porty RE 4 na inne konsole są tego samego teamu co pierwsze z szóstej

generacji na GCN czy PS2 ?

Sprawdzałeś artykuł o "Project HD" z RE4 co podałem ? Oglądałeś porównanie tekstur ? Cudne oświetlenie ?
Nie jest przestarzała graficznie ani oryginalna ani Project HD, co to to nie, ale to moja opinia nieodosobniona, może być przestarzała gameplayowo tak jak RE 0, 1, 1 Remake, 2, 3, Outbreak 1, Outbreak 2.
Siedem tytułów na szybko a nie zmienił bym nic. Tylko zerówkę bo jest zrobiona nieprzyjaźnie dla gracza. Chcieli dobrze ale jakby było 8 czy 10 slotów to pewnie by było tak samo

Idąc tym tokiem myślenia nawet co do Bethesdy, to teraz ona wydaje klasyczne pierwsze dwa Doomy i dodatki (developing Nerve Software) więc według tego co piszesz to są porty jakiś mniej ważnych ludzi od Id Software nie mających nic wspólnego z oryginałem ?

Jakby jeszcze było cyfrowo dostępne "Doom Classic Complete" na PS3 to byś sam zobaczył.
Nie wyobrażam sobie Dooma II z lepszą grafiką, jest idealnie więc może załóżmy, że lepiej pewne rzeczy zostawić bo tak to będziemy mieli co 15 lat remake RE 4 bo "już przestarzała" - absurd.

Aha -> już w wersji "Doom 3 BFG Edition" na PS3 (i nie tylko ale grałem na PS3) optymalizacja Doom I i II jest okropna a to te same gry ale mniejsza. Obie wydania Bethesdy wyszły w tym samym czasie ale to ta gorzej zoptymalizowana, "oficjalna" BFG Edition mająca problemy z tnącą animacją była tworzona przez Id software.
Więc nie zawsze to oryginalne oznacza lepsze, pełniejsze, jedyne słuszne bo wyszła bardzo brzydka kupa od Id :)


Nie wyobrażam sobie też remake'u Quake 3, który by tylko dał oszałamiającą grafikę ! Osiwiałbym :D Eh, i tak mam siwki przecież :D

PSKING pisze: To jak bardzo obchodzi ich kanon pokazuje nowe Re2, gdzie znowu robisz to samo, tymi samymi postaciami. Wiem że w nowych częściach ma to ręce i nogi, ale ja mówię o grach jako samodzielnych dziełach. Co z tego że istnieje jakiś tam timeline starający się naprostować to co sami pomieszali? On mówi ci jak było, ale same gry pokazują co innego. To że ,,oficjalna linia fabularna" coś mówi, nie zmieni zawartości gier, a myślałem że o tym od początku mowa. Na tej zasadzie czekaj aż naprostują wszystkie problemy nowego kanonu(jakie by one nie były).
Przecież prześledzić ten kanon choćby na youtubie to wiele filmów ma po kilka godzin podzielonych na party i tyczy się

pierwotnych wydań. Trzyma się kupy pod warunkiem, że nie bierzesz pod uwagę obu celowniczków czy Operation Raccoon City.


W nowych ma ręce i nogi? No nie wiem, Protagoniści w osobach Leona i Claire spotkali się dopiero w mieście a nie na stacji benzynowej.
W RE2 Remake gdy Claire i Leon przyjeżdżają do Raccoon City jest pusto na ulicach. W RE3 Remake mamy wiadomości, zdjęcia z ulic gdzie miasto opanowała jatka i Claire a zwłaszcza policjant Leon nie zauważyli w TV czy Leon nie dowiedział się od przełożonych? Dziwne. W tirze "hamburger guy" nie słyszy w radiu ostrzeżeń, bohaterzy wjeżdżają do miasta razem i jest spokojnie.

W oryginalnym RE3 było podobnie zresztą ale czy to było wyjaśnione w timeline? Chyba nie. Więc można tłumaczyć sobie, że była jatka w innej części miasta. Albo mamy podobną sprzeczność w oryginale jak i remake'u z 2020r. tylko w remake'u bardziej rzuciło mi się to w oczy. Pewnie wcześniej z racji, że byłem młodszy 20 lat to nie zwróciłem uwagi w oryginale, że coś tam może nie gra.

ALE w RE3R mamy na ulicach cywili jeszcze zanim przyjechali Leon i Claire. Jest panika. Ludzie uciekają.
NATOMIAST w RE3org mamy w tym samym czasie na ulicach pustki. Jill od opuszczenia mieszkania spotyka Dario Rosso z cywili i widzi tajemniczą kobietę uciekającą przed zombiakami.


Ada Wong wygląda w nowej wersji śmiesznie w tym płaszczu, kto się tak ubiera w takich okolicznościach?
- "Jestem z FBI"
- "...zdejmij przeciwsłoneczne okulary bo się potkniesz dziecko o coś" :P
- ":*"

Ale serio, wyszła ta ich relacja damsko-męska bardzo "z tym pocałunkiem gdy miał miejsce wyszło tanio"

Na Adzie Wong zawiodłem się. I jest w posiadaniu nieistniejącego urządzenia jak na 1998 czy nawet obecny 2020 rok.
Zapomnieli jakie to były czasy? :P

W oryginale wzbudziła moją sympatie na tyle, że ujawniając się nie chciałem w to wierzyć.
W dwójce oryginalnej ukazali ją najlepiej co nie ? Taka ludzka. Później zrobili z niej suke przez duże K ;] ale to już upodobanie Mikamiego do twardych, niezależnych kobiet ale w Separate Ways.... [CUT] <- o tej Pani w swoim czasie :)


O jakim "nowym kanonie" piszesz ? "Stary" był zły ? np. w Clocktower ? W oryginale trójki mieliśmy zagadki i samo to gasi.

I o jakim kanonie piszemy? Bo to trzeba uzgodnić RAZ I KONKRETNIE albo zrobić ankietę bo tyle tekstu pisać to trochę męczące dla mnie o czym już dopisałem we wstępie posta. To znaczy o jakm piszesz. Kanon z definicji jest jeden, kanon to wzorzec.


"<i>Kanoniczny</i> znaczy „zgodny z kanonem, ogólnie przyjęty jako norma” - WSWO PWN
Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski


Przypis autora postu:
WSWO PWNu - Wielki Słownik Wyrazów Obcych
bywa mylony z WSO PWNu - Wielki Słownik Ortograficzny;

PSKING pisze: Po pierwsze, nie jest nadal nic oficjalnie, więc nie wiadomo czy ma jakiś udział, ale wedle tej logiki, nie wiadomo czy odmówił. Z tego co wiemy, odmówił pełnej współpracy (rzekomo oczywiście), ale wiemy też że ma on być doradcą przy tej grze, więc nie napisałeś wszystkiego. To info z tego samego przecieku. Przeczytałem sprawdzając to teraz, że mógłby odmówić głównie ze względu na swoją nową grę (o której sam wspominałem w tym temacie), co miało by sens, wszak ciekawi mnie ile osób wie, że Shinji Mikami od czasu odejścia z Capcomu bez przerwy jest czynnym developerem. Zmierzam do tego, że kompletnie nie ma żadnej informacji że pierwotny ,,ojciec" skreślił ten remake. Jeśli coś można wywnioskować, to że pierwszy raz od 15 lat zainteresował się serią, właśnie dzięki niemu(czy to za sprawą masy kumpli pracujących przy tym projekcie, czy też hajsu).
Dokładnie! Tylko, że w którymś podcaście (sam pisałeś mi kiedyś, że nie lubisz długich materiałów tego typu po parę godzin a więc w jednym podcaście padła informacja, taka jak mówisz i, że inna gra zajmuje jego czas. Zgodził się na doradztwo ale znowu podobno bardzo zachowawczo. I znowu jak wszystko co z owym remake związane to nic potwierdzonego tylko przecieki, fakt, że przecieki wiarygodnych osób z różnych niezależnych źródeł. Capcom jeszcze długo będzie trzymał wodę w ustach i nic nie ogłosi jak zauważyłeś. Miło jakby okazało się to wszystko plotką by odsunąć uwagę od tego, że prace idą ale nad Code: Veronica :)


Możliwe PSKING, że pod płaszczykiem dobra remake'u chcą wykorzystać tylko jego nazwisko na pudełku i reklamie za dwa lata co byłoby skur****ństwem. No ale taka branża.

...A trailer taki:

"<głos lektora z offu przez cały czas> Twórca kultowej gry powraca ! <błysk, spokojne sceny z gry> Pierwotna wizja <strzał z shotguna> SHINJI MIKAMIEGO ! <błysk, efektowne ujęcia> Wreszcie doczekała pełnoprawnej odsłony ! <błysk, błysk, błysk > Jego dziecka... <szybki montaż najefektowniejszych scen> Poczuj strach bo nadchodzi <cisza> RESIDENT EVIL 4 <epicki koniec, wskakuje Enemy Giant Crab equipped with balllistics, a głos oznajmia "coming soon">

:D a sceny z gry renderowane jak to miało miejsce ze skandalem w Killzone 2 :)

Jajca sobię robię dla rozluźnienia atmosfery.


Dobrze, nie zamierzasz mówić o filmach bo to dwa światy (choć będą się przenikały z biegiem lat coraz częściej, może za 15 lat będziemy mieli swego rodzaju hybrydową branżę obok tych dwóch oddzielnych) ale zapytam czy chciałbyś remake "Ojca Chrzestnego" na bałkanach i to bez ojca chcestnego ? W konwencji "Łowcy Androidów" ? No raczej nie.


Ja tylko uważam, że z grami nie powinno się tego robić tak nagminnie jak to zaczęło kiełkować w 7 generacji a ma miejsce od 8 generacji na skalę, która zdaje, że się wymknęła z kontroli, aż bym chętnie poznał procentowo ile powstało na PS4 czy Xbox One remaster'ów, remake'ów i tym podobnego stuffu odnośnie innych gier. Dla mnie jest to na tyle problem, że nie biorę już za poważnie kupna PS4 bo już taki Xbox One nie dysponuje dla mnie wystagrami exclusive i odpada, może przez to tak tanieje?

PSKING pisze: Ja też nie rozumiałem. Do zeszłego roku, gdy przechodziłem wszystko z kimś. Gra staje się niewyobrażalnie łatwiejsza z prawdziwym graczem(nawet jeśli nie jest wybitny). Sheva to poprawny bot. Działa, pomaga. Ma swoje problemy(używa tego co zechce, żeby ją zmusić, musisz coś jej zabierać), i w ogólnym rozrachunku nie jest to jakieś myślące SI. To z graczem naprawdę się porozumiesz, in podejdzie do walki taktycznie. Jeśli chodzi jednak o funkcje, to zupełnie inna sprawa. Były jakieś, i nawet jeśli krytykowanie że starsze Re4 nie ma żadnych, nie do końca jest fair zważywszy że Ashley to zupełnie inny rodzaj kompana, tak jest tu zdecydowanie pole do popisu.
Tak jak piszesz. Miałem z Shevą jako SI problem w walce z Ndesu na veteranie. Musiał mi pomóc ktoś z forum. Tak samo na veteranie Sheva nie radziła sobie w ostatniej lokacji i bez pomocy ludzkiej było by ciężej. I jeszcze kilka fragmentów.

Zauważ, że w przeciwieństwie do RE 6 strzały Shevy mają faktyczny wpływ na rozgrywkę, nie lecą w powietrze jak kompanów w RE 6 gdzie gdy nie zabiłeś Ty to był problem. No i zdecydowanie głupszy SI czy ze względu na rozmiar gry nie mieli czasu dopracować tego. Grafika wobec piątki też poszła w dół.

To też nie jest tak, że całkowicie neguję RE4R, jestem bardzo sceptyczny i nieufny, ostrożny. I w zasadzie nie chc... nie potrzebuję tego stąd mój bojkot, ale jestem istotą ludzką, mogę zmienić zdanie co czyni nas wyjątkowymi, niech mi zaimponują powodując, że będę bił się w pierś i udowodnią tymi "powtórkami", że jeszcze bez Braveranu mają krzepę ;)

Ashley jako bardziej samodzielna osoba (bez zbroi;) ale w innym znaczeniu, nie obroni się (raczej nie wymagamy tego po córeczce prezydenta prawda? To młoda dziewczyna wyrwana ze swojej bezpiecznej bańki) to jedna z ważniejszych rzeczy, które serio wymagały by poprawki jakiejkolwiek ale czy będzie realistyczne. Choć przyznam, że jej krzyki mnie nie irytowały.

W RE 4 jest tyle różnych, nawet niby nieistotnych rzeczy, której zmiana może mieć gigantyczny wpływ całościowo.
Jak pod koniec na wyspie, wielu graczy już męczy ten fragment, mnie też. To nawet mogliby jakoś zmniejszyć czy wyciąć ale wtedy stracimy pilota helikoptera. Trzeba by go przesunąć gdzie indziej.

PSKING pisze: I chronologicznie ReVII dzieje się po Re6.

O RE VII mam małe pojęcie dlatego nie wypowiadam się za bardzo.
Sam napisałeś "Re6 ostatnim kanonicznym Re ze znanymi bohaterami? Co z Revelations 2?"
To odpisałem Tobie, że jest odwrotnie
Spoiler!
Został tylko wydany później i pewnie to miałeś na myśli.

PSKING pisze: Nie mam pojęcia dlaczego każdy musi z automatu spotkać każdego. Dlaczego każdy miałby mieć tyle występów co inni (...) wystarczającym jest jak o danej postaci się słyszy, a to jest coś co Re robi często. Wspomnienie o jakiejś postaci w grze, pokazanie że ona żyje.
Ponieważ są różni ludzie i ich preferencje, każdy ma swojego ulubionego bohatera i chciałby widzieć go możliwie jak najczęściej, a najlepiej zagrać nim.
Trzeba wywarzyć ich obecność w serii by możliwie każdy mógł się poczuć zadowolony a nikt zawiedziony.
Wywarzenie tego nie jest niemożliwe tylko większa popularność bohatera to większy przychód.
Pieniądze dyktują protagoniste.
Niestety nie żyjemy w utopii.

No a w RE 6 poznali się wszyscy "znaczący" prócz Jill, o której w grze nie było ani słowa. Nawet Wesker jest duchowo obecny.
Ale strzelance, w której "zbierzność nazwisk i wydarzeń jest czysto przypadkowa" wypaczam tzn. wybaczam ;D

PSKING pisze: Ja na całą kwestię ,,rimejku" czwartej części patrzył bym z bardzo otwartym umysłem. Mówiąc czwórka, mamy na myśli rozgrywkę na miarę Re4,5. Nie wierzę jednak aby ta gra miała w ogólę przypominać czwartą część, o czym wspominałem na początku tego tematu. Prawda jest taka, że ta seria zaczęła żyć od czasu Re4, bo dopiero wtedy zaczęła ewoluować.
Więcej nie dodam bo nie ma co, masz rację, zacytowałem żeby nie było, że Cię olałem.

No i jestem zmęczony dzisiejszym dniem, na początku Ci napisałem.


Na resztę dzisiaj nie odpiszę bo padam.
Obrazek

PSKING
Posty: 1049
Rejestracja: ndz 18 sty, 2015
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: [Plotka] Resident Evil 4: Remake w 2022 roku ?

Post autor: PSKING » pn 04 maja, 2020

Sęk w tym że nowe iteracje Re4 trudno mianować chociażby czymś na miarę modów. Grałem w wersję PS2, tylko i wyłącznie w wersję PS2. Zagrałem w nią ostatni raz na serio, gdy już miałem Re5 na X360. Już jako młody nastolatek dyskutowałem po tym z kuzynem, że różnica jest spora, w Re4 widać ogromne tekstury. Nie mogłem się doczekać jak zmienią to w HD, a jedyne co zauważyłem, to że są rozmyte. To nie jest jakaś specjalnie odmienna wersja. Jeśli się nie mylę, to jedyna różnica jaka była między wersjami, to naprawa wiązki broni ,,laserowej", w wersji Wii, i każda kolejna wersja bazowała na tej. Gra ma zaledwie podwyższone tekstury i zwiększona płynność, co jest robotą nie tyle dla modera, a emulacji.
To Resident Evi 5 można nazwać remasterem.
https://www.eurogamer.pl/articles/2016- ... remastered

Tylko że co mają oficjalne porty(mam nawet na dysku DOOM 64, 21zł na PSN, który sam w sobie jest złym porównaniem, bo on ma masę zmian, czy to w oświetleniu, czy sterowaniu, czy nawet posiada nowe plansze), do modów robionych po godzinach za darmo przez fanatyków? Mam wrażenie że ty sądzisz, jakobym myślał że oryginalny Re4 nie może być ładniejszy, przez co potrzebuje ,,rimejku". Wiem że może być o wiele ładniejszy, bo już pewnie z dekadę temu widziałem takowe mody. Ale co to ma do praktyk wydawniczych Capcomu? Piszę o faktach, oni wydali z 8 tych samych, nie poprawionych wersji Re4, i ludzie i tak to kupują. Nie muszą się starać nic, a nic, dlatego wydają to po najmniejszej linii oporu. Remake to jedyna opcja aby Re4 doczekało się wreszcie nowszej(ale czy godniejszej?) wersji. Zresztą nie zapominaj, pisałem że oprawa to największy argument, ale nie jedyny, zresztą dla mnie najmniej ważny w tym przypadku.

I znowu, kontynuuję, i piszę po raz ostatni. Mi nie chodzi o oprawę. Napisałem tylko że jest największym argumentem. Nie będę się powtarzał co do reszty argumentów.

Odnośnie fabuły, kontynuujesz pisać o tym o co mi właśnie chodziło. Kanon na filmikach, Wesker Reporty, kanon na YT...kanon w time-line na forum!!! Kto grając w te gry myśli sobie:
,,Olać to co widzę, kit że w obu scenariuszach robisz to samo, w kilku grach, filmik na YT mi wszystko wyjaśni."
Nie jestem ignorantem i chyba znowu mijasz się z moim przesłaniem. Jestem świadom istnienia oficjalnego kanonu, sam staram się go znać, ale ja tu nie pisałem o mnie. Ani o tobie. Ani o osobach dyskutujących na forum w setkach postów o fabule, na przestrzeni lat. Mówię o ludziach chcących sobie pograć, ,,niewtajemniczonych". Gdy oni, czy my zagramy, to w Re1 widzimy ten sam scenariusz dwoma postaciami, losowa osoba nie pomyśli o tym czy scenariusz Leon A czy Claire A jest prawidłowy. Każdy też będzie widział, że w Re2 Remake gasimy ten sam cholerny pożar DWA RAZY! Kanon to jedno. Struktura samych gier to zupełnie co innego.
Co do celowniczków, to wszelkie nowe scenariusze w nich są kanoniczne.

Auć...nie zaliczyłem Re2 jeszcze, nie będę się do tego odnosił.

Słucham długich podcastów, ale to nie tak że z ,,rozrzewnieniem" oglądam każdego. Prawda jest taka, że mimo tych coraz to nowszych informacji, równie dobrze ktoś może sobie robić jaja. Nie było z tego co mi przynajmniej wiadomo, ani jednego oficjalnego potwierdzenia. Wierzę jak najbardziej że to powstanie, ale przy tym wiem że te informacje należy traktować z dystansem. Wczoraj np. przeczytałem że nad grą pracuje duży zespół.
Jeśli chodzi o CV, to już pisałem, sądzę że gra albo będzie powstawać w tym samym czasie, albo powstanie zaraz obok. To w końcu ostatni duży klasyczny Re do odrestaurowania. Re3 już pokazało iż Capcom potrafi trzymać projekty w tajemnicy.

Grając teraz w Re4, czuję jak jego esencja wylewa się z ekranu. To gra która w przeciwieństwie do poprzedników opiera się na czystej frajdzie, płynącej z potyczek. Jeśli remake by opierał nie na czymś innym, to wtedy będzie to marne wykorzystanie tytułu.
Przy okazji, jestem teraz w zamku Salazara, i w nim otoczenie wygląda o niebo lepiej. Można by rzecz, iż prezentuje się odpowiednio, jak na remaster. Wspominam o tym, bo całe otoczenie przed zamkiem, jak pisałem, wyglądało okropnie.

Ja nigdy nie zrozumiem hejtu(nie krytyki) wylanego na remastery. Pamiętam gdy na początku generacji to krytykowano, ale wtedy mogłem to zrozumieć, bo premier z prawdziwego zdarzenia nie było prawie wcale, a wielki marketing szedł na gry które już znasz. Ale ja chcę remastery. Ba, czuję żal jak wielu gier nie zremasterowano. Remaster, to mimo wszystko port gry na nowszą konsolę, najczęściej w lepszym wydaniu. Nawet to nieszczęsne Re4. Jak myślisz, wolałem inwestować w GCN, czy może na spokojnie za 60 zł kupić pudełeczko Origins i mieć zaległe części w półce?
Czy wolałbym ograć potwornie działającą wersje Dark Souls z PS3, czy może Remastered?
Podkreślam, jestem konsolowcem, gram albo na konsolach, albo wcale.

Może lekki offtop, ale pomimo posiadania cyfrowej wersji Re5, być może kiedyś zainwestuję w pudełkową wersję tej świetnej gry, i wtedy potrzebował bym kogoś do gry na veteranie. To jednak bardzo odległa przyszłość. Mam zapas gier do końca roku, a i najbliższą ,,grą" jaką bym nabył jest Yakuza Remastered.

Postaci w Re6 wyglądały na na poprzednią generację KONSOL...chyba najlepiej jak mogły? Sądzę że już w Re5 było to coś w rodzaju szczytu, ale w Re6 dodali im coś w stylu nutki realizmu. Sama gra jednak potrafiła być pixelowata w niektórych miejscach, jakby wyszła po Re4.
Zabawną anegdotką był jakiś wywiad z developerem przed premierą. Wspomniał że nie zauważy się różnicy pomiędzy graczem, a botem. Nie wspomniał tylko że powiedzieli sobie, pieprzyć to, będą nieśmiertelne.

Też tak sądziłem, aż nie zagrałem. Jestem pewien że nie będzie hitem na miarę Re4(po opiniach odnośnie Re3, i po tym co sam wiem, nie ufam im), ale też nie jestem przeciw. Jest to gra która nadaję się na remake. Zagraj, to może też zmienisz zdanie.
Jednak czy go potrzebuję? Za cholerę. Bawię się świetnie w oryginale.

Pamiętam jak wychodziło pierwsze The Last of Us(ło chłopcze, dwójka teraz jest dopiero głośnym tematem), i developerzy(Duckman czy ktoś tam) opowiadali że Ellie będzie niewidzialna dla wrogów, aby nie przeszkadzała w rozgrywce. Pomyślałem tylko jedno.
https://i.pinimg.com/originals/af/6f/9d ... 81d2a5.jpg
W Re4 każdy widział Ashley, i nikomu to nie przeszkadzało, nawet mnie teraz jak gram. Tam nikt nie robił tak idiotycznego ruchu, jak uczynienie jej niewidzialną.
To co naprawdę psuło imersję, to Ellie pałętająca się jak kretyn na oczach wrogów.
Mnie osobiście wiele z Ashley nie przeszkadza, choć straszliwie mnie zirytowało gdy stała jak tępak na linii strzał i oberwała. Wystarczyłaby lekka rozbudowa, bo to nie tak, że nowe gry jakoś wybitnie realizują kompanów SI(jak ma ktoś jakiś przykład, to niech poda).

Uważam, co jest dla mnie świętą zasadą, że nie powinno się iść na rękę graczom, bo wtedy wychodzą absurdalne fanfiki. Powinny się pojawiać tylko te postaci, które mogą się pojawić, przywracanie na siłę nie ma sensu(przykład Billego). Nawet jak ktoś będzie zawiedziony, podirytowany, czy wściekły, choćbym to był ja, to scenarzyści powinni pisać postaci, wydarzenia i relacje tak, aby było to sensowne dla tych postaci i świata przedstawionego. I tak wszędzie mamy wciskanego Chrisa ostatnimi czasy, a Leona też jest bardzo dużo.
Capcom i tak robi to naprawdę dobrze, od zawsze trzymając masę postaci w szufladzie, a najlepszym przykładem na koniec jest Vendetta. Czy wiesz że chciano aby w głównej kobiecej roli pojawiła się Sheva? Bo to dobra postać, i ktoś tam chciał jej powrotu. Nie zrobiono tego jednak, bo nie miała ona nic wspólnego z wydarzeniami w filmie, dlatego wstawiono Rebecce, która zresztą też wróciła po ,,emeryturze". Jak się to udało...odsyłam do tematu o niej po raz kolejny.

Awatar użytkownika
Arc
Posty: 191
Rejestracja: wt 14 lut, 2017
Lokalizacja: z szafy

Re: [Plotka] Resident Evil 4: Remake w 2022 roku ?

Post autor: Arc » wt 12 maja, 2020

Też tak Szakal pomyślałem i miałem napisać, to i napiszę, że to mój ostatni post na linii PSKING <-> Arc (zdania nie za bardzo zmienimy, każdy będzie przy swoim dalej). Odpisuję ostatni raz. Krótko.


Co do linku z Remasterem RE5 to nie da się poprawić gry gdzie efekt WYRAŹNY nie ingerując w jej strukturę, kod - czyli nie zmieniając gry na poziomie fundamentów, czyli :) remake :)
Remastery mają ograniczenia, że są tylko portami z podbitymi teksturami itp.
Zresztą to nie jest remaster jak większość podobnych powtórnie wydanych gier pierwotnie z PS3 ale na PS4 z plakietką REMASTER.

Wydaje mi się, że źle interpretujesz słowo port.

PSKING pisze: Grając teraz w Re4, czuję jak jego esencja wylewa się z ekranu. To gra która w przeciwieństwie do poprzedników opiera się na czystej frajdzie, płynącej z potyczek. Jeśli remake by opierał nie na czymś innym, to wtedy będzie to marne wykorzystanie tytułu.
Identycznie mam. Frajda jest a jak już się niektóre momenty wyuczy na pamięć jak grać czy gdzie kiedy skręcić lub zatrzymać się i cofnąć z 1,5 metra by całkowicie uniknąć ataku po czym biec dalej to i tak jest frajda.

Ale w oryginale jest poważny problem, gra traci powera gdy już dopływamy do wyspy. Odtąd już gra się inaczej.

Aha, i wyobraź sobie jak mocno kiedyś nienawidziłem RE4 za to, że "zniszczył" mojego kochanego klasycznego Residenta :) ale w końcu usiadłem z zamiarem pogrania dłużej niż 30 minut i nie na PC w v1.0 a na konsoli i się zakochałem, po dwóch tygodniach albo i krócej miałem już 4 przejścia za sobą :D Ady tryb też zaliczyłem i odblokowywałem wszystko co się dało ...prócz przejścia na pro.

Doszedłem najdalej do ...wiadomo... pomieszczenia z wodą. Do tego momentu bez większych problemów (prócz cabin) jak już się pozna mniej więcej jak działa gra a zwłaszcza na pro czy praktycznie nietykalność przez
novistadorów zmianą kamery prawą gałką (dzięki np. JTB i wielu innym speedrunnerom zamieszczającym tutoriale do pro, dziękuje bardzo:) narazie odpoczywam od RE4, może kiedyś ukończę ten tryb.

PSKING pisze: Nawet to nieszczęsne Re4. Jak myślisz, wolałem inwestować w GCN, czy może na spokojnie za

60 zł kupić pudełeczko Origins i mieć zaległe części w półce?
Czy wolałbym ograć potwornie działającą wersje Dark Souls z PS3, czy może Remastered?
Podkreślam, jestem konsolowcem, gram albo na konsolach, albo wcale.
No ja już byłem taki, że GCN kupiłem tylko dla RE Remake hehe na RE0 trzeba było poczekać jeszcze na inną okazję.
Na PC nie gram. A jak bywały sytuacje, że w pracy na nocke to najczęściej brałem laptopa i obowiązkowo Q3, ewentualnie UT 1999.
Oczywiście grałem w tytuły inne ale to tak 2000-2004 jak miałem parcie na takie granie.

Jestem konsolowcem. Z racji długoletniego wypalenia w graniu to mam w sumie o ponad generację w plecy.

PSKING pisze: Może lekki offtop, ale pomimo posiadania cyfrowej wersji Re5, być może kiedyś zainwestuję w pudełkową wersję tej świetnej gry, i wtedy potrzebował bym kogoś do gry na veteranie.

Chodzi Ci o PS4 ? Potrzebna Ci pudełkowa na PS4 do grania online ? :|
Na PS3 wyszło tak, że mam obie żeby było śmiesznie ale dlatego, że pudełkowa to zwykła podstawka.


PSKING pisze: Postaci w Re6 wyglądały na na poprzednią generację KONSOL...chyba najlepiej jak mogły? Sądzę że już w Re5 było to coś w rodzaju szczytu, ale w Re6 dodali im coś w stylu nutki realizmu. Sama gra jednak potrafiła być pixelowata w niektórych miejscach, jakby wyszła po Re4.

What ?!
W moich oczach RE6 wygląda gorzej i sterylnie.

Nie pisz postów w takim stanie xD
Obrazek

PSKING
Posty: 1049
Rejestracja: ndz 18 sty, 2015
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: [Plotka] Resident Evil 4: Remake w 2022 roku ?

Post autor: PSKING » wt 12 maja, 2020

Szakal. Czepiasz się już jak dziad. To jest forum, na forum się komentuje. Forum na którym mało kto komentuje. Mogłeś zwrócić uwagę o to jak bardzo naginamy zasady pisząc na dziesięć tematów w poście o nowym Re4, lecz nie zrobiłeś tego. Czepiasz się tego że na forum jest dużo czytania?
Nie odpisał nawet wcale długo, masz podkreślone że już nie będziemy pisać, po co więc te złośliwości.
Swoją drogą, brawo, forum na którym ruch jest minimalny, dwie osoby, do czterech udzielały się w temacie, mogłeś zwrócić uwagę abyśmy pisali tylko i wyłącznie na temat, ale sprawiłeś że dwie osoby się wstrzymają. Czym jest więc to forum, jeśli nie miejscem do pogadania o Resident Evil??
Deusie, MiGoo, reszta, przepraszam za off-top. Spokojnie, oficjalnie się wypisuje.

Awatar użytkownika
Salvin
Administrator
Posty: 1476
Rejestracja: czw 18 wrz, 2008

Re: Seria Resident Evil

Post autor: Salvin » śr 13 maja, 2020

Posprzątałem tamten temat i wasze posty przeniosłem w odpowiednie miejsce. A teraz słuchajcie jeden i drugi. To czy na forum udzielają się 2 osoby czy 50 nie ma żadnego znaczenia. Zasady pozostają bez zmian i nic się w tej kwestii nie zmieniło. I nie należy pisać co ślina na język przyniesie obojętnie gdzie. Szakal nie zwracał wam uwagi, że piszecie rozbudowane posty. Tylko, że są nie na temat. Poruszyliście mnóstwo wątków niezwiązanych z głównym zagadnieniem i nie wiadomo czego ta dyskusja dotyczyła w gruncie rzeczy. Trzeba się przekopywać przez masę nieistotnych dla topicu informacji, aby wygrzebać coś konkretnego. Dodatkowo jeszcze z bluzgami. Nikt nikomu nie zabrania pisać, piszcie jeśli chcecie, ale róbcie to tam gdzie należy.

Awatar użytkownika
Szakal
Moderator
Posty: 1682
Rejestracja: czw 02 kwie, 2009
Lokalizacja: Wola

Re: Seria Resident Evil

Post autor: Szakal » śr 13 maja, 2020

Nie mam problemu z tym, że ktoś piszę duże, rozbudowane posty. Mam problem z tym, że ktoś piszę co mu "ślina na język przyniesie" bez większego ładu i składu snując rozważania na jakieś abstrakcyjne tematy. Już pal licho kiedy jest to tylko kilka linijek tekstu, ale kiedy to są posty na pół strony i w dodatku nie na temat to muszę jakoś zareagować.
Złe oko moderacji czuwa.

Awatar użytkownika
Leon. KennedY
Posty: 1407
Rejestracja: pn 08 paź, 2007
Lokalizacja: Raccoon City

Re: Seria Resident Evil

Post autor: Leon. KennedY » czw 14 maja, 2020

Panowie i panie już za moment, już za momencik seria RE osiągnie liczbę sprzedanych kopii w ilościach 100 milionów, co jest oczywiście piękna sprawą. Na ten monet licznik wynosi 98 mln 😎

https://www.ppe.pl/news/145741/resident ... apcom.html

PSKING
Posty: 1049
Rejestracja: ndz 18 sty, 2015
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Seria Resident Evil

Post autor: PSKING » czw 14 maja, 2020

Wiem że to śmieszne, ale jeszcze po premierze Re2 wynik serii wydawał mi się...mały. Nie chodzi już jakość serii, czy jej wkład w gaming. No dobra, nie tylko o to.
Tych gier jest tak potwornie dużo! Liczba na spokojnie wyniesie dwadzieścia, a przy tym mamy tak wiele głównych części. W dobie ger sprzedających po 10+ mln, dla mnie było to mało.
Wiem że tak nie jest, i trzeba się pogodzić, że seria Re to inna półka sprzedażowa. Tylko czy kiedykolwiek to było źle?(może?)

Awatar użytkownika
Leon. KennedY
Posty: 1407
Rejestracja: pn 08 paź, 2007
Lokalizacja: Raccoon City

Re: Seria Resident Evil

Post autor: Leon. KennedY » ndz 17 maja, 2020

RE7 potrzebował kilka lat na dobicie do 10 mln sprzedanych kopii.

Awatar użytkownika
Arc
Posty: 191
Rejestracja: wt 14 lut, 2017
Lokalizacja: z szafy

Re: Seria Resident Evil

Post autor: Arc » wt 19 maja, 2020

Dosyć niski wynik Street Fightera prawda? Spodziewać się można było przez te wszystkie wydania więcej niż jest pokazane.

Natomiast Resident? Przed remake'ami było 84-86mln. jakoś sprzedanych, nawet był temat tutaj na forum gdzie to było omawiane.
Czyli remake 2 łącznie z DLC (jeśli są liczone) i remake 3 musiały te 12 do 14 mln. zarobić. Nie wydaje mi się, podejrzewam, że nowi gracze ruszyli z kopyta na RE0, RE1 Remake i pewnie RE4 bo po ograniu rimejku trójeczki

a) rozczarowanie względem gry sprzed roku i długości
b) niedosyt

aż świerzbiło nowych graczy nie znających serii do kupna którejś z wersji RE 4. I jakoś się widocznie uzbierało.


Ale to na moje oko i czuja to wszytko.
Obrazek

PSKING
Posty: 1049
Rejestracja: ndz 18 sty, 2015
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Seria Resident Evil

Post autor: PSKING » śr 20 maja, 2020

Nie znam za bardzo liczb Street Fightera, ale bie powinno się porównywać bijatyki do horror-strzelanek. One rządzą się zupełnie innymi prawami i pamiętam jak to twórca Tekkena rozpływał się nad dwoma milionami Tekkena 7,bo to taki super wynik. Kiedyś może i te liczby oscylowałyvw okolicach dziesięciu milionów, ale to było dawno, choć jeśli liczyć że wyszly tylko SFIV i SFV, to nawet ich pojedyncze iteracje wyszly raczej całkiem dobrze jak na bijatyki. Ja mam jakiś skrzywiony pogląd na sprzedaż gier, przez mainstreamowe gry, czy nawet tytuły Nintendo, wiem że te 97mln. Residenta to dużo, ale przez liczbę tych gier dla mnie wydaje się mało. Zakładam że spory wpływ ma na to fakt że sam grałem w większość tych gier, czego nie mogę zwykle mówić o tak wielkich seriach. Podobne wrażenie miałem po całym boomie na Monster Hunter Word, którego fenomenu sami twórcy się nijak nie spodziewali. Było ogłoszone iż sprzedał się albo w 13mln albo wtedy nawet w mniejszej liczbie, przy czym mówiono że jest to najlepszy wynik w historii Capcomu. Ale jak to?! Zacząłem się oburzać, ponieważ Capcom to wysypisko hitów z ponad 30 lat, a tu gra która miała wtedy ponad 10 mln przebiła je wszystkie? Ja wcale nie staram się przekonać kogoś do mojej racji, ale przedstawić mój punkt widzenia. Na ten przekład, MHW to teraz 15mln. Nie wiem czy Iceborn jest liczone jako osobny byt(a wcale by się nie zdziwił) w wynikach sprzedaży, bo cała seria wielu gier sprzedała się ogółem w 45mln egzemplarzy. Odliczcie od tego 20 milionów niejako z jednej części, co pokaże jak bardzo nieznacząca jest(z wyjątkami jak Fifa czy CoD) duża liczba produkcji, w stosunku do jej sprzedaży.
To jak dobrze sprzedają się gry Capcomu od początku ich obecnego odkupienia(liczmy od premiery Re7) pokazuje jak potwornie przez lata może wkopywać się korporacja. Monetyzowali gry tak bardzo jak się da i nijak jie zarabiali tyle co teraz gdy są fair i wydają naprawdę dobre, choć nieliczne produkcję. Spojrzenie ludzi na nich tak się zmieniło, że takie Re3 w pewnych zakątkach internetu mimo nadal pozytywnych opinii i ocen jest traktowane niczym crap totalny. Gram teraz w Re2 i widzę jak wysoka jakościowo jest to produkcja i szczerze mówiąc to Capcom zaczyna mieć problem. Sami stawiają sobie poprzeczkę tak wysoko, że każde ich potkniecie nie będzie już kwitowane tylko słowami, że przecież to C(r)apcom, tylko uderzy to w nich parokrotnie bardziej.

Awatar użytkownika
Leon. KennedY
Posty: 1407
Rejestracja: pn 08 paź, 2007
Lokalizacja: Raccoon City

Re: Seria Resident Evil

Post autor: Leon. KennedY » pt 12 cze, 2020

No i w końcu Capcom dobił do portu i to pierwszy raz w swojej historii jego seria przekracza 100 ml sprzedanych egzemplarzy i oczywiście mowa o serii Resident evil!! https://www.ppe.pl/news/146740/resident ... kopii.html

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozostałe (ogólne) dyskusje o serii”