Wrażenia z gry oraz ocena
: sob 14 mar, 2009
Jest temat w którym co niektórzy próbują pisać co nieco czarną czcionką ale kto wie, że taki temat istnieje i komu chce się bawić w kopiowanie i czytanie tego gdzie indziej, dlatego założyłem ten oddzielny.
-----------------------------------------------------
Jakiś czas temu grałem oczywiście w demo (tylko offline), ale wszystko zaczęło się dopiero dzisiaj. Jestem w chapterze 2-1, w momencie quick time eventu po znalezieniu helikoptera zginęła mi Sheva i w chwili przerwy postanowiłem opisać swoje wrażenia z gry. Jest dobrze, aczkolwiek nie bardzo dobrze. Gra "leje" się jak woda, jest łatwa (na normalu gdzie gram stanowczo za łatwa) i przewidywalna. Gra nie robi już wrażenia, po prostu się w nią gra. Co więcej, grafika nie zachwyca. Jest lepsza niż w RE4, jednakże poza wyższą roździelczością, większą ilością szczegółów postaci, niektórych przeciwników i przedmiotów jest to samo co było w RE4 (np. różnego rodzaju zabudowa, kontenery, płyty z blachy, itp.). Co do muzyki to już jest chyba film, choć słucha się tego dosyć przyjemnie (np. podczas walki z bossem, którego trzeba było zamknąć i trochę przypiec).
Online: W tej formie moim zdaniem jest to pomyłka. Po pierwsze, należy grać chyba tylko i wyłącznie ze znajomymi i doświadczonymi graczami i zablokować możliwość dołączania się do gry przez przypadkowe osoby. Powód? Przede wszystkim nie wiadomo, czy nie zakończymy gry przez kogoś, kto nie za bardzo będzie umiał w nią grać. Gry nie rozpoczyna się razem i można tylko przejąć sterowanie postacią w nieznanym nam momencie. Wadą takiego rozwiązania jest to, że może być nie wiadomo co w danym momencie należy robić, choć tu gra jest chyba maksymalnie uproszczona i tylko idzie się naprzód, bynajmniej do tej pory nigdzie z żadnym kluczem nie trzeba było się wracać. Brak głównego lobby oraz pokoi, w którym gracze przed grą mogliby omówić to czy tamto jest oczywistą wadą, bo ograniczenia językowe podczas rozmów przez mikrofon podzielą ludzi, a przecież najlepiej grać w ludźmi z całego świata. Kolejną wadą jest to, że nie da się wybrać postaci rozpoczynającej grę, zawsze jest to Chris, a wiadomo, nie każdy lubi grać słabszą Shevą
To by było na razie na tyle, będę dopisywał na bieżąco swoje spostrzeżenia i zachęcam do pisania swoich.
EDIT: Natomiast totalną pomyłką jest to, że nie m podziału na save-y online i offline, wystarczy, że raz zagrasz online i lipa, tracisz wszystko to co do tej pory sobie ugrałeś (chyba, że pytanie o nadpisaniu po zakończeniu gry tego dotyczy, aczkolwiek wydaje mi sie, że zapisuje również w czasie gry pomiędzy chapterami online). Pozatym to, że każdy w każdej chwili może wyrzucić Cię z gry do której dołączyłeś, a także to że gra kończy się w momencie kiedy ten partner się rozłączy sprawia, że z poważnej gry i planowania stała się zabawka online. Szkoda.
P.S. Mój gamertag: Dawidmwrc
-----------------------------------------------------
Jakiś czas temu grałem oczywiście w demo (tylko offline), ale wszystko zaczęło się dopiero dzisiaj. Jestem w chapterze 2-1, w momencie quick time eventu po znalezieniu helikoptera zginęła mi Sheva i w chwili przerwy postanowiłem opisać swoje wrażenia z gry. Jest dobrze, aczkolwiek nie bardzo dobrze. Gra "leje" się jak woda, jest łatwa (na normalu gdzie gram stanowczo za łatwa) i przewidywalna. Gra nie robi już wrażenia, po prostu się w nią gra. Co więcej, grafika nie zachwyca. Jest lepsza niż w RE4, jednakże poza wyższą roździelczością, większą ilością szczegółów postaci, niektórych przeciwników i przedmiotów jest to samo co było w RE4 (np. różnego rodzaju zabudowa, kontenery, płyty z blachy, itp.). Co do muzyki to już jest chyba film, choć słucha się tego dosyć przyjemnie (np. podczas walki z bossem, którego trzeba było zamknąć i trochę przypiec).
Online: W tej formie moim zdaniem jest to pomyłka. Po pierwsze, należy grać chyba tylko i wyłącznie ze znajomymi i doświadczonymi graczami i zablokować możliwość dołączania się do gry przez przypadkowe osoby. Powód? Przede wszystkim nie wiadomo, czy nie zakończymy gry przez kogoś, kto nie za bardzo będzie umiał w nią grać. Gry nie rozpoczyna się razem i można tylko przejąć sterowanie postacią w nieznanym nam momencie. Wadą takiego rozwiązania jest to, że może być nie wiadomo co w danym momencie należy robić, choć tu gra jest chyba maksymalnie uproszczona i tylko idzie się naprzód, bynajmniej do tej pory nigdzie z żadnym kluczem nie trzeba było się wracać. Brak głównego lobby oraz pokoi, w którym gracze przed grą mogliby omówić to czy tamto jest oczywistą wadą, bo ograniczenia językowe podczas rozmów przez mikrofon podzielą ludzi, a przecież najlepiej grać w ludźmi z całego świata. Kolejną wadą jest to, że nie da się wybrać postaci rozpoczynającej grę, zawsze jest to Chris, a wiadomo, nie każdy lubi grać słabszą Shevą
To by było na razie na tyle, będę dopisywał na bieżąco swoje spostrzeżenia i zachęcam do pisania swoich.
EDIT: Natomiast totalną pomyłką jest to, że nie m podziału na save-y online i offline, wystarczy, że raz zagrasz online i lipa, tracisz wszystko to co do tej pory sobie ugrałeś (chyba, że pytanie o nadpisaniu po zakończeniu gry tego dotyczy, aczkolwiek wydaje mi sie, że zapisuje również w czasie gry pomiędzy chapterami online). Pozatym to, że każdy w każdej chwili może wyrzucić Cię z gry do której dołączyłeś, a także to że gra kończy się w momencie kiedy ten partner się rozłączy sprawia, że z poważnej gry i planowania stała się zabawka online. Szkoda.
P.S. Mój gamertag: Dawidmwrc